Arthur Wharton – historia w czerni i bieli

Piłka nożna to sport globalny. Uprawia się go praktycznie w każdym miejscu na świecie. Niewielu jednak zdaje sobie sprawę, że profesjonalny futbol jest sportem względnie młodym. Początkowo praktykowany wśród wąskiej grupy, z czasem zaczął się rozprzestrzeniać na różne klasy społeczne, grupy etniczne oraz narodowości. Ułatwiona migracja ludności oraz rosnące trendy kosmopolityczne pozwalają nam dziś obserwować piłkarzy, wydawałoby się coraz bardziej egzotycznych. Wystarczy powiedzieć, że w nawet krajach o nacjonalistycznych nastrojach społecznych, z powodzeniem występują piłkarze odmiennych narodowości i ras. Czy tak było zawsze? Ten artykuł będzie o człowieku, który udowodnił, że piłka nożna to sport nie tylko dla białych.

Historia pierwszego profesjonalnego czarnoskórego piłkarza zaczyna się w 1865 roku, kiedy na świat przyszedł Arthur Wharton. Chłopiec urodził się w Jamestown (obecne tereny Ghany), a dorastał w Accrze, będącej stolicą ówczesnej kolonii brytyjskiej. Ojciec Arthura w połowie szkotem, natomiast matka miała korzenie w lokalnej grupie etnicznej zwanej Fante. Rodzina była bardzo zaangażowana w biznes, politykę i religię, przez co była uważana za bardzo wpływową. Wysoka pozycja społeczna rodziny Arthura pozwoliła, aby ten wyjechał do Londynu, gdzie bohater miał zdobyć wykształcenie. Należy dodać, że Arthur podobnie jak jego ojciec, miał zostać nauczycielem lub misjonarzem. Oprócz pobierania nauk teologicznych nasz bohater zaczął przejawiać pasję do sportu – w szczególności do krykieta, który był niezwykle popularny wśród brytyjskich kolonistów.

Sprinter

W 1885 roku Arthur przeniósł się do Cleveland College, zlokalizowanym w hrabstwie Durham, gdzie zaczął podnosić swoje zdolności atletyczne. W 1886 roku 21 letni Wharton ustanowił światowy rekord amatorów w biegu na 100 jardów (91,44 m). Miało to miejsce podczas Zawodów Amatorskiego Związku Atletycznego rozgrywanych na londyńskim Stamford Bridge. Jako pierwszy sprinter w historii zszedł poniżej 10 sekund. Wiele gazet komentowało jego niezwykły styl biegania.

„On nie ma żadnego stylu czy systemu w swoim biegu, mimo to przez cały czas porusza się jak silnik pełen pary. Dzięki temu nie potrzebuje ani stylu, ani systemu.” – (Darlington & Stockton Times, 5/6/1886)

W 1888 roku rekordzista przeniósł się do Sheffield, gdzie miał szansę zostać profesjonalnym biegaczem. Dzięki temu mógł wziąć udział w biegu nazywanym Sheffield Handicap – jednym z głównych corocznych zawodów dla profesjonalnych biegaczy. Zawody były o tyle wyjątkowe, że wśród zawodników startowała grupa uznawana za słabszą, która otrzymywała przewagę w postaci wcześniejszego startu. Pomimo tego Wharton wygrał zawody przy aplauzie blisko 4000 obserwatorów. Lokalna gazeta Sheffield Daily określiła go jako „poruszającego się jak koń wyścigowy”.

Piłkarz

Najdziwniejszym wobec wybitnych predyspozycji sprinterskich wydaje się pozycja, na której Wharton zaczął występować jako piłkarz. Okazało się, że zamiast wykorzystania dynamiki do kreowania akcji ofensywnych, Arthur postanowił spróbować swoich sił jako bramkarz. Zawodnik zaczął swoją przygodę z piłką jeszcze w czasach szkolnych. W 1885 roku regularnie występował w amatorskim klubie Darlington. Przez następne 2 lata był wybierany do drużyn biorących udział w rozgrywkach lokalnych i krajowych. Należy pamiętać, że mówimy o czasach, gdy głównymi rozgrywkami piłkarskimi w Anglii był Puchar Anglii, a liga dopiero się zawiązywała. Większość drużyn miała więc charakter amatorski. Wobec tego nie należy się dziwić, że obok okazyjnych występów w lokalnych drużynach amatorskich Wharton równocześnie spełniał się w zawodach sprinterskich.

W 1887 roku piłkarz związał się z Preston North End. Nie podpisał on profesjonalnego kontraktu z zespołem, natomiast mógł występować w meczach Pucharu Anglii jako amator. Warto zaznaczyć, że w tamtych czasach drużyna Preston North End była jedną z najlepszych ekip w Anglii i była określana jako „Invincible”- jedynie Arsenal ponad 100 lat później dostąpił podobnego zaszczytu. Wharton pomógł drużynie dojść do półfinału Pucharu Anglii, niestety nie zdołał jednak zdobyć z drużyną tego trofeum. Na pocieszenie dla zawodnika udało mu się wygrać lokalny Cleveland Cup, wraz z drużyną Darlingron.

2

1888 rok to data historyczna. W tym roku została zawiązana 12 drużynowa The Football League — jest to data uznawana za początek profesjonalnego futbolu. Rok później utworzono drugą klasę rozgrywek o nazwie Midland League (niedługo potem Midland Leauge przestała być oficjalnym drugim poziomem rozgrywek na rzecz Second Division). Dzięki temu w 1889 roku Arthur Wharton mógł zostać pierwszym w historii profesjonalnym czarnoskórym piłkarzem. Stało się to za sprawą dołączenia do Rotherham Town. Wraz z Arthurem w składzie, jego drużyna zdołała wygrać rozgrywki ligowe i zdobyła awans do Football League. W 1894 roku za sprawą podpisanego kontraktu z Sheffield United Wharton został pierwszym czarnoskórym piłkarzem, który wystąpił w najwyższej klasie rozgrywkowej. Jednocześnie Arthur nie może uznać czasu spędzonego w Sheffield za szczególnie udany, gdyż musiał ustąpić miejsca w bramce legendarnemu Williamowi Foulkesowi (tutaj przeczytasz jego historię). Mimo to udało mu się zaliczyć 3 występy i wpisać się na karty historii.

Po przygodzie z Sheffield zawodnik wrócił do Rotherham Town, a następnie dołączył do Stalybridge Rovers. Warto odnotować, że w 1896 roku występował w Lidze Lancashire jako grający menadżer. Dzięki temu stał się on pierwszym czarnoskórym trenerem w historii piłki. Kolejne lata spędził w Asthon North End, Stalybridge oraz Stockport Country. Karierę piłkarską zakończył w 1902 roku.

Krykiecista

Arthur Wharton był człowiekiem wielu talentów. Kolejnym obok biegania i zdolności bramkarskich była ponadprzeciętna umiejętność gry w krykieta. Tak jak napisałem wcześniej, ta dyscyplina sportu była uważana za bardzo popularna zwłaszcza w koloniach brytyjskich, a właśnie stamtąd wywodził się nasz bohater. U źródeł profesjonalnej piłki nożnej funkcjonowały kluby, które prowadziły z powodzeniem zarówno sekcje piłki nożnej, jak i krykieta. Nie jest wiec zaskoczeniem, że zawodnicy reprezentowali lokalne kluby w obu dyscyplinach sportu.

Arthur po raz pierwszy zagrał profesjonalnie w krykieta w wieku 23 lat, kiedy to w 1889 roku wystąpił dla Greasbrough. Jego przygoda z tą drużyną trwała przez blisko 6 lat, jednak w międzyczasie występował również dla lokalnych drużyn. Po zakończeniu przygody z futbolem Arthur nie zawiesił na kołek stroju do krykieta. Sportowiec uprawiał tę dyscyplinę do 1907 roku, gdy w wieku 40 lat postanowił zejść ze sportowej ścieżki. Jednocześnie u schyłku kariery Arthur rozegrał jedno z najlepszych spotkań w karierze. Lokalna gazeta podsumowała jego występ niniejszymi słowami:

„ »Kolorowy dżentelmen« rozegrał wspaniałe zawody, pokazując swoją wielkość w krykiecie. Zdobył 16 runów i dwukrotnie odbił piłkę z ziemi poza boisko. Nigdy nie pomyślałbym, że Arthur może uderzyć tak mocno…” – The Rotherham Advertiser, (10/8/1907).

W 1914 Wharton otrzymał propozycję poprowadzenia drużyny krykieta hrabstwa Durham. Niestety bohater odmówił przyjęcia posady z powodu niskiego wynagrodzenia, które nie pozwalało na spokojne przeżycie. Co ciekawe Arthur nie przestał uprawiać krykieta i występował w drużynach zakładowych, gdy został górnikiem.

Media

Arthur Wharton to postać niezwykła i wyjątkowa. Był prekursorem na wielu płaszczyznach. Jego wybitne osiągnięcia nie umykały uwadze lokalnych i krajowych gazet. Opinie na temat sportowca były różnorodne i lawirowały pomiędzy pozytywnymi, neutralnymi i negatywnymi. Przez niektórych Arthur był określany jako showmen i człowiek o dużej arogancji. Z pewnością jednak był uważany za swojego rodzaju zjawisko, które warte jest uwagi za swoją medialność. Część opinii była wręcz prześmiewcza. Zdarzały się jednak notki pozytywne, a niektórzy (zwłaszcza w późniejszych latach) przyznawali, że piłkarz miał umiejętności uprawniające do gry na poziomie reprezentacyjnym:

„W meczu pomiędzy Rotherham i Sheffield Wednesday widziałem, jak Wharton podskoczył, chwytając się poprzeczki, a następnie złapał piłkę pomiędzy nogi. Biegnący na niego napastnicy wpadli bezwładnie do siatki. Nie widziałem niczego podobnego od czasów, kiedy zacząłem śledzić football, czyli od ponad 50 lat.” – Sheffield Telegraph & Independent 12/1/1942

Warto dodać, że w tamtych czasach bramkarze mogli łapać piłkę w dowolnym miejscu na własnej połowie boiska. Powodowało to, że zawodnicy z tej pozycji często opuszczali bramkę narażając drużynę na groźne kontry i dalekie strzały. Arthur był znany z tego, że wybijał piłkę z dala od bramki, a następnie siedział w rogu bramki, czekając na rozwój akcji.

1413478281_wharton-3

Pionierzy tacy jak Arthur są zwykle celem zarówno komentarzy ludzi tolerancyjnych, jak i tych, którzy nie są pozbawieni uprzedzeń. Na ogół negatywne opinie dominowały w krajowych gazetach. Lokalne czasopisma były raczej upolitycznione i odnosiły się pozytywnie do imigrantów. Lokalne media i społeczność znały Arthura i określały go raczej jako utalentowanego celebrytę i człowieka z charakterem.

„Nowoczesny, skromny człowiek, wspaniały towarzysz i przyjaciel. Każda osoba może czuć się dumna z takiej znajomości” – The Ashton Herald, 15/2/1896

Mimo to również w tym aspekcie mamy sprzeczne relacje w gazetach, a niektóre z notek ocierały się nawet o rasizm.

Życie osobiste

Wczesne lata 90’ w Brytanii były ciężkie. Rewolucja przemysłowa była powodem rosnącego znaczenia klasy robotniczej. Ludzie byli w większości biedni i pracowali w lokalnych kopalniach oraz fabrykach. Gdy Arthur Wharton przybył do Anglii, zderzył się z okrutną rzeczywistością dnia codziennego. Jego bogate korzenie na Złotym Wybrzeżu nie miały znaczącego przełożenia na pozycję w Brytanii. Arthur nie miał tu znajomych z wyższych szczebli, którzy mogliby pomóc mu w trudnych chwilach.

Pomimo sprofesjonalizowania klubów sportowych w Anglii, płace dla piłkarzy były bardzo niskie, lub nie było ich wcale. Z tego też powodu piłka nożna nie była źródłem utrzymania dla zawodników. Również Arthur był zmuszony do pracy. Zwłaszcza w początkowych latach swojego pobytu w Anglii Arthur próbował swoich sił jako przedsiębiorca – prowadząc puby w Sheffield i Rotheram. Oprócz tego był również właścicielem sklepu z tytoniem oraz innych sklepów. Nie były to jednak udane interesy, a o Whartonie zwykło się mówić, że lubi zajrzeć do kieliszka.

Po zakończeniu kariery sportowej Wharton, podobnie jak inni sportowcy, nie mógł liczyć na emeryturę i musiał znaleźć pracę, aby przeżyć. Wśród zajęć, którymi parał się były piłkarz, można wymienić pracę jako stróż, a następnie jako górnik. Końcówkę swojego życia Arthur Wharton spędził w kopalniach węgla położonych w południowych i zachodnich częściach Yorkshire.

Śmierć i spuścizna

Arthur zmarł w grudniu 1930 roku w wieku 65 lat po długiej i bolesnej walce z chorobami. Główną przyczyną śmierci miał być rak górnej wargi. Nowotwór rozprzestrzeniał się na resztę twarzy czego, dowodem są jedne z ostatnich zdjęć, zmęczonego mężczyzny. Ostatnie momenty życia Wharton spędził w lokalnym domu pomocy społecznej, a po śmierci został pochowany w nieoznakowanym grobie.

Przez lata pamięć o pierwszym profesjonalnym czarnoskórym piłkarzu była zapomniana. Dopiero w 1997 roku za sprawą organizacji przeciwko rasizmowi został ufundowany kamień nagrobkowy, a pamięć o piłkarzu została przywrócona. Przy współudziale z PFA (stowarzyszenie profesjonalnych piłkarzy) oraz wielu przedstawicielu czarnoskórej społeczności, Wharton stał się symbolem ruchu przeciwko rasizmowi w piłce nożnej. Jednocześnie w 2003 roku w ramach zasług oraz jego ogromnych umiejętności sportowych, został wprowadzony do angielskiej Galerii Sław Futbolu. Oprócz tego przed siedzibą FA w Burton, na cześć pamięci piłkarza, został wybudowany blisko 5 metrowy pomnik.

Dziś Arthur Wharton jest symbolem tego, że piłka nożna jest różnorodna i otwarta etnicznie. Oprócz tego powstała fundacja jego imienia, która zajmuje się promocją i ochroną różnorodności kulturowej i etnicznej. Fundacja pomaga również rozwijać zainteresowanie sporem u młodych ludzi i dostarcza sprzęt sportowy dla najbiedniejszych.

BARTŁOMIEJ MATULEWICZ


Bartłomiej Matulewicz
O Bartłomiej Matulewicz 39 artykułów
Od lat związany z publicystyką - kiedyś o Manchesterze United, dziś o historii futbolu. Anonimowy Korespondent. Strzelałem w Manchesterze, Mediolanie, Monako, Monachium, Marsylii, Liverpoolu, Londynie i wielu innych... fotki. Czasami złapiesz mnie na trybunach prasowych. Poza studiami i pracą pochłaniam Premier League oraz Ekstraklasę