Mundialowa środa: Chile 1962

Mundialowa środa to cykl, który ma za zadanie przedstawić najważniejsze, często nieznane fakty z historii mistrzostw świata. Jeżeli nie interesują Cię suche wyniki, a kuriozalne czy śmieszne zdarzenia to jest cykl właśnie dla Ciebie.

Podczas czempionatu w Szwecji wreszcie spełniły się marzenia Brazylii, która sięgnęła po Puchar Julesa Rimeta. Zatem cel na turniej odbywający się na swoim kontynencie był prosty – obrona trofeum i potwierdzenie dominacji na świecie. Czy się udało?

1962

W owym roku w Polsce miało miejsce kilka niezwykłych wydarzeń. W naszej zimowej stolicy, przepięknym Zakopanem rozpoczęły się Mistrzostwa Świata w Narciarstwie Klasycznym. Właśnie wtedy Antoni Łaciak zdobył srebrny medal na normalnej skoczni w skokach narciarskich. Zapoczątkował on piękne tradycje tego sportu w Polsce. Nieco później, w jesienny wieczór zadebiutował film „O dwóch takich, co ukradli księżyc”. Wszyscy wiemy, którzy bliźniacy grali tam główną rolę, i oczywiście nie byli to bracia Mroczek. W naszym kraju miało miejsce również kilka tragicznych wypadków, jednak celowo nie będę o nich wspominał.

Papież Jan XXIII zabawił się kosztem Fidela Castro, którego ekskomunikował. Fidel nie chciał jednak wziąć udziału w zabawie. Zresztą nie wywarła ona na nim żadnego wrażenia. Pod Salonikami odkryto Papirus z Derveni, Wilt Chamberlein rzucił w meczu NBA 100 punktów, a Marilyn Monroe zaśpiewała „Happy Birthday to You”. W tamtym roku zaczęli formować się także Rolling Stonesi.

Eliminacje

Po raz kolejny faza eliminacji nie była szczęśliwa dla Polski, która w swojej grupie musiała pokonać tylko Jugosławię. Po porażce w Belgradzie (2:1) i remisie w Warszawie (1:1), nie udało się zagrać decydującego meczu z Koreą Południową. Nasi rywale grupowi rozbili drużynę z Azji w dwumeczu aż 8:2. Warto dodać, że na mundial do Chile pojechały wyłącznie drużyny z Europy i Ameryki Południowej i Północnej.

Sporą sensacją okazał się brak awansu dla brązowych medalistów ze Szwecji. Drużyna Francji pomimo zdeklasowania na swoim stadionie Bułgarii, dwa kolejne mecze przegrała (po 1:0) i po barażu odpadła z dalszych zmagań. Nie awansował też wicemistrz po porażce w barażu ze Szwajcarią. Co ciekawe w pierwszym meczu obu zespołów, Szwecja grała praktycznie przez cały mecz z obrońcą w bramce, ponieważ kontuzji doznał ich podstawowy bramkarz. Nie przepuścił żadnego gola, a Szwedzi wygrali 4:0. Niestety nie zdało im się to na nic. Minimalna porażka (3:2) w Bernie, zmusiła obie reprezentacje do udziału w dodatkowym meczu w Berlinie. Jak już wspomniałem wcześniej lepsza okazała się Szwajcaria i wygrywając 2:1, awansowała do turnieju głównego. Reszta kwalifikacji nie przyniosła większych sensacji.

Turniej

„Ponieważ nie mamy nic, zrobimy wszystko” . Te słowa Carlosa Dittborna, który był prezydentem komitetu organizacyjnego mistrzostw świata, stały się nieoficjalnym sloganem turnieju. Wypowiedział je, ponieważ podczas przygotowań Chile nawiedziło potężne trzęsienie ziemi (największe w XX wieku), które zniszczyło większość infrastruktury. Na szczęście udało się i czempionat mógł się odbyć.

Przed turniejem postanowiono utrzymać regulamin z poprzednich mistrzostw, z jednym zastrzeżeniem. W przypadku równej ilości punktów o awansie miała decydować różnica bramek. Koniec z barażami!

Extra

W rywalizacji Europa – Ameryka Południowa, która miała miejsce w grupie A, bezkonkurencyjni okazali się Ci pierwsi. Zarówno ZSRR, jak i Jugosławia uporali się z rywalami i bez najmniejszych problemów awansowali do dalszych gier. Obydwie drużyny solidarnie zdobyło po 8 bramek, z czego Związek Radziecki aż cztery z nich strzelił Kolumbii. Co prawda nie dały one zwycięstwa, a remis 4:4. Warto jeszcze wspomnieć, że w tym meczu padło trafienie bezpośrednio z rzutu rożnego. Jego autorem był Marcos Coll. Wielki Urugwaj – mistrz świata z 1954 roku, zdołał zająć ledwie 3. miejsce.

Grupa B zasłynęła starciem, które do historii przeszła jako Bitwa o Santiago. Było to mecz Chile – Włochy, który wyeliminował Italię z turnieju. Jeśli jesteście ciekawi jego przebiegu, zapraszam tutaj. Ich kosztem awansowali właśnie gospodarze, a także RFN. Dostarczycielem punktów została Szwajcaria, która straciła w trzech spotkaniach aż osiem bramek.

Wielki Helenio Herrera nie pomógł reprezentacji Hiszpanii w godnym zaprezentowaniu się na turnieju. Jedno zwycięstwo odniesione z Meksykiem nie dało szans na awans. Gol strzelony w 90. minucie pozbawił szans na awans ich rywali. Co ciekawe w hiszpańskich barwach grali wielcy: Ferenc Puskas i Jose Santamaria, którzy przyjęli obywatelstwo tego kraju. A jako że przepisy FIFA nie regulowały jeszcze tego typu zagrań, były one dozwolone. Potężna Brazylia zajęła pierwsze miejsce w grupie C, przed Czechosłowacją. Właśnie w meczu dwóch drużyn, które uzyskały awans, kontuzji eliminującej z reszty mistrzostw doznał Pele.

Reguła różnicy bramek okazała się szczęśliwa dla Anglii, która właśnie dzięki niej awansowała z grupy D kosztem Argentyny. Stało się tak dzięki bezpośredniemu zwycięstwu „Synów Albionu” z „Albicelestes” 3:1, i to właśnie te dwa gole zdecydowały o wszystkim. Losy awansu ważyły się do ostatnich chwil, ponieważ każdy gol w równoległych meczach (Węgry – Argentyna i Anglia – Bułgaria), mógł wyeliminować Węgry, Anglię lub Argentynę. Bezbramkowe remisy ustaliły wpisaną przeze mnie wyżej kolejność.

Faza pucharowa

Grająca widowiskowo Brazylia nie dała najmniejszych szans Anglii. Po dwóch trafieniach Garrinchy i jednym Vavy wygrała 3:1, kończąc tym samym reprezentacyjną przygodę Waltera Winterbottoma, który prowadził Anglię w czterech kolejnych turniejach. Pierwszy w historii mistrz Europy – ZSRR nie był w stanie pokonać Chile, które wygrywając 2:1,zameldowało się w strefie medalowej. Fatalnie w tym meczu bronił słynny Lew Jaszyn i dwie bramki dla rywala śmiało zapisać można na jego konto. W dwóch ćwierćfinałach europejskich lepsi o jedną bramkę okazali się Czechosłowacy (z Węgrami), a także Jugosłowianie (z RFN).

Los sprawił, że w walce o wielki finał mieliśmy pojedynki wewnątrz kontynentalne. Pierwszy z nich, ten europejski wygrała Czechosłowacja. Stało się to po dwóch decydujących trafieniach w ostatnich 10. minutach spotkania. Katem Jugosłowian okazał się Adolf Scherer. W drugim półfinale dwa gole Garrinchy i Vavy pozwoliły obrońcom tytułu wyeliminować gospodarzy. Tego dnia nikt nie byłby w stanie pokonać „Canarinhos”. 4:2 pozwoliło im szykować się do decydującego meczu.

Jednak przed finałem rozegrano jeszcze mecz o III miejsce. Całe starcie należało dla Jugosławii, która nie potrafiła jednak strzelić decydującego gola. Jak to często bywa, los uśmiechnął się do Chile, które w ostatniej akcji meczu zadało cios na wagę brązowego medalu. Typowy Football Manager, prawda?

Finał w Santiago również nie miał fascynującego przebiegu. Trafienie Masopusta w 15. minucie gry dało na krótko prowadzenie Czechosłowacji, jednak później już do siatki trafiali tylko Brazylijczycy. Wynik 3:1 pozwolił im obronić tytuł mistrzowski. Czechosłowacy po raz drugi w swojej historii przegrali w finale.

Cały turniej w Chile nie zasłynął niczym specjalnym i jest niezbyt wspominany przez kibiców. Nie wyłoniono także króla strzelców, ponieważ solidarnie po 4 gole zdobyło aż sześciu zawodników.

Najlepsi strzelcy:

4- Flórián Albert (Węgry)

4- Walentin Iwanow (ZSRR)

4- Garrincha (Brazylia)

4- Vavá (Brazylia)

4- Leonel Sánchez (Chile)

4- Dražan Jerković (Jugosławia)

Warto wiedzieć

*najwyższy remis w historii (4:4) w meczu ZSRR-Kolumbia

*Antonio Carbajal (Meksyk) to bramkarz który przepuścił najwięcej goli (25) w finałach MŚ (1950-1962)

*Walter Winterbottom to trener który prowadził tą samą drużynę (Anglię) na czterech kolejnych turniejach (1950-1962)

* Gilmar (Brazylia) to jedyny bramkarz który dwukrotnie zdobył mistrzostwo

*Kolumbijczyk Marcos Coll to jedyny gracz w historii który strzelił gola z rzutu rożnego w meczu z ZSRR (4:4)

*Kolumbia to pierwszy zespół który odrobił trzybramkową stratę w meczu i zremisował (z ZSRR od 0:3 do 4:4)

* Brazylia jako druga i ostatnia obroniła tytuł mistrzowski

Najmłodszy strzelec

Najstarszy strzelec

Georgi Asparuchow (Bułgaria) – 19 lat i 30 dni

Francisco Zuluaga (Kolumbia) –
33 lata i 115 dni

Najmłodszy gracz

Najstarszy gracz

Gianni Rivera (Włochy) – 18 lat i 286 dni

Nilton Santos (Brazylia) – 37 lat i 32 dni

DAMIAN BEDNARZ

 
Autorzy statystyk: Mariusz Chodała i Rafał Pawleta

OBSERWUJ NAS NA INSTAGRAMIE! POLUB NAS NA FACEBOOKU!

Damian Bednarz
O Damian Bednarz 81 artykułów
Redaktor naczelny Retro Futbol. Jeden z ostatnich przedstawicieli gatunku romantyków futbolowych. Wyznawca kultu Erica Cantony.