Etiopia, czyli matka afrykańskiego futbolu

Zdjęcie główne: AFP

Etiopski sport to przede wszystkim lekkoatletyka. Wszyscy kojarzą ten kraj z najlepszymi długodystansowcami. Z piłką nożną raczej w ogóle tego kraju się nie wiąże. Najbardziej znanym piłkarzem o etiopskich korzeniach jest reprezentujący Czechy – Theodor Gebre Selassie z Werderu Brema. Niewielu jednak wie, że w latach  50. i 60. XX wieku – Etiopia zaliczała się do ścisłej afrykańskiej czołówki. Dlaczego tak było?

Początki

Za pionierów piłki nożnej w Etiopii uznaje się angielskich nauczycieli. Wprowadzali oni elementy futbolu do programów nauczania wśród studentów Miało to miejsce po 1920 roku. Organizowano spotkania pomiędzy szkołami a istniejącymi klubami. Zespoły składały się głównie z obcokrajowców – Ormian, Włochów czy Greków. Eksploracja kontynentu prowadzona przez Europejczyków w poszukiwaniu dochodowych kolonii, zaprowadziła wielu na Wyżynę Abisyńską. Wśród nich byli także francuscy żeglarze. Goście rozegrali w Addis Abebie mecz z zawodnikami, których wyselekcjonowano z miejscowej ludności. Ku zaskoczeniu kibiców, rdzenni mieszkańcy zdołali wygrać to spotkanie 3:1. Zwycięstwo nad Europejczykami przyniosło ludziom sporo radości w tamtych trudnych czasach. Sam pojedynek uznano później za pierwsze międzynarodowe zawody w Etiopii.

Dzięki tej wygranej, futbol zyskał na popularności wśród lokalnej społeczności. Wiele dzieci zapragnęło pójść w ślady dorosłych. Chętnie dołączały do nowo tworzonych zespołów i z entuzjazmem uczyły się zasad gry. Trudno było wtedy o jakikolwiek sprzęt. Czymś normalnym była rywalizacja na bosaka, a piłki szyto własnoręcznie z wszelkich dostępnych materiałów.

Okupacja

Rozwój futbolu w Etiopii zahamowała włoska inwazja w październiku 1935 r. Wśród powołanych na front było wielu utalentowanych sportowców. 9 maja 1936 r. rząd Italii ogłosił aneksję afrykańskiej republiki. Rozpoczął się okres okupacji kraju. Rozporządzenia wydawane przez decydentów rezydujących w Addis Abebie, dotykały każdej dziedziny życia. Ludzie borykali się z problemem faszyzmu i segregacją rasową Młodzi Etiopczycy mogli co prawda grać w piłkę, ale tylko w specjalnie wyznaczonej do tego strefie, nieopodal szpitala św. Pawła w stolicy kraju. Rywalizować pozwolono im tylko i wyłącznie pomiędzy sobą. Zakazano tworzenia drużyn mieszanych, z cudzoziemcami w składach.

Włosi zmienili nawet nazwy klubów na takie, które im bardziej odpowiadały. Mecze i turnieje nadal były rozgrywane, ale brakowało ludzi znających podstawowe przepisy piłkarskie. Podczas włoskiej okupacji w latach 1936-41, nie rozgrywano mistrzostw kraju, ale w sezonach 1938/39 i 1939/40 –przeprowadzono rozgrywki regionalne w prowincjach: Erytrea, Harar, Amara, Scioa i Galla e Sidama.

Dwa zespoły – Saint George’s i Sidest Kilo – faszyści potraktowali nieco łagodniej niż pozostałe. Umożliwili im rywalizację z białymi zawodnikami. Grający na boso Afrykańczycy mieli stanowić rozrywkę. Pojawił się nawet pomysł zorganizowania spotkania pomiędzy miejscowymi a drużyną włoskich najeźdźców. Śmietanka utworzona przez okupantów, długo zwlekała z decyzją o rozegraniu meczu Etiopczykami. Obawiali się jakichkolwiek, choćby małych zamieszek i następstw, jakie mogła ze sobą nieść gra z zespołem złożonym z czarnoskórych zawodników. W końcu jednak, w 1942, doszło do takiego meczu. Miejscowi musieli wystąpić w samych spodenkach. Przepisy stosowano wyłącznie na korzyść Europejczyków. Pomimo tych trudności, Afrykańczycy zdołali zwyciężyć 4:1.

W tym samym roku odbył się turniej, w którym oprócz etiopskiego Saint George’s i włoskiego Fortito, wzięły udział: stworzony z miejscowych Greków – Olympiakos, drużyna Ormian – Ararat i zespół angielskiej misji wojskowej. Grano systemem każdy z każdym. Wygrali Anglicy przed Etiopczykami i Włochami. Zawody te można uznać za zalążek mistrzostw kraju. Te swoją pierwszą edycję z prawdziwego zdarzenia miały w sezonie 1947/48.

Zdjęcie podstawowej „11” z meczu z Egiptem z 1962 roku

Powstanie CAF

Etiopski Związek Piłki Nożnej powstał stosunkowo późno, bo dopiero w 1943 r. Było to możliwe po wyparciu Włochów z Etiopii przez aliantów. Pierwszy oficjalny mecz reprezentacja rozegrała 5 grudnia 1947 r. na własnym boisku z drużyną Somali Francuskiego, czyli dzisiejszego Dżibuti. Spotkanie zakończyło się rezultatem 5:0 dla gospodarzy. Pierwsze sześć meczów Etiopii na arenie międzynarodowej, to spotkania właśnie z ówczesną francuską kolonią.

Mimo że na kontynencie funkcjonowało wiele starszych federacji niż etiopska, to właśnie ona w 1953 r. jako czwarta w Afryce stała się członkiem FIFA. Wcześniej do światowych struktur włączono: Egipt w 1923 r., Sudan w 1948 r., Afrykę Południową w 1910 r. i ponownie w 1952 r. W lipcu 1954 r. w Bernie odbył się 29. kongres FIFA. Czarny Ląd był reprezentowany przez cztery wymienione wyżej federacje. To właśnie na tym spotkaniu światowe władze uznały, że Afryce należy się jedno miejsce w Komitecie Wykonawczym i na jej przedstawiciela wybrano Egipcjanina – Abdel Aziza Abdallaha Salema.

Droga do tego nie była jednak prosta. Argentyna była przeciwna takiemu rozwiązaniu, argumentując, że poziom futbolu w Azji czy Afryce jest na tyle niski, że kontynenty te nie zasługują na udział we władzach światowej federacji. Przeciwnego zdania były federacje brytyjskie i wschodnioeuropejskie. To właśnie dzięki ich głosom, Afryka zyskała reprezentanta w Komitecie Wykonawczym FIFA, który miał zajmować to stanowisko do czasu powstania konfederacji. Następnie afrykańska delegacja ustaliła, że przy okazji kolejnego kongresu, który miał się odbyć w Lizbonie w 1956 r., sfinalizują nowo powstały projekt.

Confederation_of_African_Football_logo.svg

Powstanie Pucharu Narodów Afryki

Na kongresie w Lizbonie w 1956 r., afrykańscy działacze ustalili, że na początku przyszłego roku w Sudanie zorganizują turniej, podczas którego zostanie wyłoniona najlepsza drużyna kontynentu. Przy tej okazji miał zostać sporządzony statut konfederacji i ustalone przepisy nowych rozgrywek. 8 lutego 1957 w Grand Hotelu w Chatumie spotkali się przedstawiciele czterech federacji: Egiptu, Etiopii, Sudanu i Związek Południowej Afryki. To właśnie na tym spotkaniu Etiopczyk – Ydnekatchew Tessema zdecydowanie zaprotestował przeciwko polityce apartheidu i zażądał, żeby ZPA wystawił mieszany zespół.

Ojciec etiopskiego futbolu - Yidnekatchew Tessema
Ojciec etiopskiego futbolu – Yidnekatchew Tessema

Pierwszy gwizdek Pucharu Narodów Afryki wybrzmiał 10 lutego 1957 r. Z turnieju ostatecznie wykluczono ZPA, który nie wystawił mieszanej reprezentacji. Z tego względu, Etiopia, która miała z nim grać, trafiła od razu do finału. Tam zmierzyli się z Egiptem, który pokonał Sudan. Pierwszy tytuł zdobyli Egipcjanie po wysokim zwycięstwie 4:0. W drugim turnieju 1959 r. również brały udział tylko trzy drużyny. Tym razem grano systemem kołowym. Etiopia przegrała oba mecze i zajęła ostatnie, trzecie miejsce. Zwycięzcą został ponownie Egipt, występujący jako Zjednoczona Republika Arabska. Etiopia po raz kolejny nie zdobyła nawet bramki (ale miała już na koncie dwa podia!). Proste, ponieważ grały trzy drużyny.

W 1961 r. Etiopia przystąpiła do swoich pierwszych eliminacji do Mistrzostw Świata. Zgłosiła się co prawda już przy okazji turnieju w Szwecji w 1958 r., ale jej aplikacja została odrzucona. O bilety do Chile musiała walczyć w grupie 7., gdzie występował także Izrael i drużyny UEFA. Rywalizacja toczyła się systemem pucharowym. Bój o mistrzostwa rozpoczęło pięć drużyn. Włochy, Rumunia i Etiopia przystąpiły do zmagań od drugiej rundy, Izrael musiał wcześniej się uporać z Cyprem. To właśnie z Izraelem Etiopczycy rozgrywali dwumecz, który miał decydować o awansie do finału, gdzie po wycofaniu się Rumunów czekali już Włosi. Dwa mecze odbyły się w Izraelu, w Ramat Gan. Pierwszy, rozegrany 14 marca 1961 zakończył się skromnym zwycięstwem Izraelczyków 1:0. Pięć dni później miał miejsce rewanż, w którym górą znowu byli gospodarze. Tym razem wygrali 3:2 i mogli się szykować do rywalizacji z Włochami. W finale jednak wyraźnie przegrali dwumecz i to byli mistrzowie świata pojechali do Chile.

Etiopia z pierwszym i jedynym tytułem

Niepowodzenie w eliminacjach, reprezentacja Etiopii dowodzona przez Slavko Miloševicia, powetowała sobie rok później podczas kolejnego, trzeciego już Pucharu Narodów Afryki. Coraz więcej krajów na kontynencie odzyskiwało niepodległość. Tworzyły się krajowe związki, które z czasem zostawały członkami CAF i FIFA. Tym razem chęć wystąpienia w turnieju zgłosiło osiem drużyn i konieczne było rozegranie kwalifikacji. Pewne miejsce w czwórce mieli obrońcy tytułu, czyli Egipt i gospodarze, czyli Etiopia. Pozostałe reprezentacje to: Ghana, Maroko, Tunezja, a także będące formalnie brytyjskimi protektoratami: Kenia i Uganda. Początkowo chęć udziału zgłaszał Sudan, ale ostatecznie się wycofał. Finalnie eliminacje przebrnęły Tunezja i Uganda.

Rywalizacja, tak jak w pierwszym PNA, toczyła się systemem pucharowym, pomiędzy czterema zespołami. Wszystkie mecze odbywały się na stadionie Haile Selassie w Addis Abebie. Pierwszy półfinał rozegrany został 14 stycznia. Gospodarze, mimo że przegrywali po 30 minutach gry 0:2, zdołali odrobić straty i ostatecznie pokonali Tunezję 4:2. W drugim półfinale, 18 stycznia, Egipt pokonał Ugandę 2:1.

Etiopia
Podstawowa „11” finałowego meczu z Egiptem z 1962 roku

Finał zaplanowano na niedzielę 21 stycznia. 30 tys. widzów było świadkami najbardziej wyrównanego finału w dotychczasowej historii. Egipt wyszedł na prowadzenie jako pierwszy, dzięki bramce Badawiego w 35. minucie gry. Etiopczycy nie dawali za wygraną i ich starania przyniosły skutek kwadrans przed końcem. Na odpowiedź Egipcjan nie trzeba było długo czekać. Już minutę później ponowie wyszli na prowadzenie. Znów zdobywcą gola był Badawi. Od tej pory jednak bramki strzelali już tylko Etiopczycy. Na sześć minut przed końcem – wyrównał Worku. Po 90. minutach gry, sędzia Wilson Brooks z Ugandy zarządził dogrywkę. Pierwszą w historii PNA.

W 101. minucie meczu Vassalo wyprowadził Etiopię na prowadzenie. Wynik spotkania, na dwie minuty przed końcowym gwizdkiem ustalił Worku. Były to pierwsze mistrzostwa, na których Etiopia zdobyła jakiekolwiek bramki i zarazem pierwsze (i ostatnie), w których stanęła na najwyższym stopniu podium. Stadion, na którym rozgrywano wszystkie mecze leży na wysokości 2350 m n.p.m. Jaki to mogło mieć wpływ na sukces Etiopii? Patrząc na sukces, który odniosła Boliwia na Mistrzostwach Ameryki Południowej w 1963 r., które organizowała u siebie – pewnie niemały. Tam także spotkania grano na dużej wysokości. Nie od dzisiaj przecież wiadomo, że w rozrzedzonym, górskim powietrzu, niezbyt dobrze się gra tym, którzy na co dzień nie są do takich warunków przyzwyczajeni.

Etiopia
Kapitan Luciano Vassalo odbiera puchar z rąk cesarza Haile Selassie

Kolejny turniej zorganizowała w 1963 r. Ghana. Oprócz gospodarzy i obrońców tytułu wystąpiły: Egipt, Nigeria, Sudan i Tunezja. Po raz pierwszy o miano mistrza kontynentu rywalizowało sześć drużyn. Rozgrywki toczyły się w dwóch grupach. Zwycięzcy grup spotykali się w finale, a drużyny z drugich miejsc w meczu o trzecie miejsce. Etiopia trafiła do grupy razem z gospodarzami i trzecią drużyną poprzednich mistrzostw, czyli Tunezją. Pierwszy mecz obrońcy tytułu przegrali z Ghaną, więc musieli wygrać z Tunezją, żeby znaleźć się w strefie medalowej. Zwyciężyli 4:2 i w meczu o trzecie miejsce spotkali się z Egiptem. Pojedynek o trzecie miejsce był więc powtórką finału sprzed ponad półtora roku. Egipcjanom udało się zrewanżować i wygrali pewnie 3:0.

Gospodarzem mistrzostw świata w 1966 r. była Anglia. W eliminacjach Etiopia trafiła początkowo do jednej grupy z Gabonem. Afryce, Azji i Oceanii przyznano tylko jedno miejsce w finałach. O ile w dobie kolonializmu można było to jeszcze jakoś tłumaczyć, o tyle po roku 1960, w którym wiele afrykańskich państw odzyskało niepodległość, było to zdecydowanie za mało. Ogromna większość drużyn z tych konfederacji zbojkotowała eliminacje. Etiopia, wraz z Marokiem wycofała się jako pierwsza już 17 sierpnia 1964 r.

W listopadzie 1965 r. zmagania o Puchar Narodów Afryki toczyły się w Tunezji. Etiopczycy zdołali zdobyć w rozgrywkach ledwie jedną bramkę. Przegrali pierwszy mecz z gospodarzami 0:4, a w drugim ulegli 1:5 debiutującemu Senegalowi.

Ostatni sukces i przeciętność

W 1968 r. turniej ponownie organizowała Etiopia. Rosnąca liczba reprezentacji spowodowała, że turniej finałowy rozszerzono do ośmiu drużyn. Gospodarze trafili do grupy razem z: WKS, Algierią i Ugandą. Przy wsparciu własnych kibiców wygrali wszystkie trzy mecze. W półfinale Etiopia przegrała jednak po dogrywce z Kongo-Kinszasą 2:3. W meczu o 3. miejsce spotkali się z WKS. Ci zachowali więcej sił po ciężkich półfinałach i wygrali 1:0.

Etiopia
Etiopczycy celebrują swój pierwszy i…jak się później okazało, jedyny triumf

W styczniu 1969 r. Etiopia zaczęła eliminacje do mistrzostw świata w Meksyku. W pierwszej rundzie pokonała w dwumeczu kadrę Libii, a w drugiej trafiła na Sudan. Po remisie u siebie i porażce na wyjeździe, Etiopczycy mogli zapomnieć o mundialu. W PNA 1970 r. przegrali wszystkie trzy mecze. Natomiast kolejny turniej w 1972 r. był pierwszym, w którym zabrakło drużyny, uczestniczącej dotąd we wszystkich rozgrywkach.

W 1972 r. prezydentem CAF został Ydnekatchew Tessema. Przez wielu uznawany jest za najlepszego lidera, jakiego miała afrykańska konfederacja. W 1976 r. PNA organizowano w jego ojczyźnie – Etiopii, której jako pierwszej, przywilej gospodarza przypadł po raz trzeci. Atut własnego boiska i tym razem nie pomógł, bo nie wyszli nawet z grupy.

W kolejnych eliminacjach Etiopczycy odpadali już pierwszej, maksymalnie w drugiej rundzie. Udało im się zakwalifikować na turniej w 1982 r. w Libii. Sam puchar to było jednak rozczarowanie. Trzykrotni medaliści zdobyli ledwie jeden punkt i odpadli po fazie grupowej.

Po tym turnieju musieli czekać ponad 30 lat na kolejny awans do PNA. Przez ten czas eliminacje kończyli najczęściej na pierwszej rundzie albo nawet w fazie preeliminacyjnej. Jeśli dostali się do fazy grupowej kwalifikacji, najczęściej byli dostarczycielem punktów. Parę razy wycofywali się też w trakcie eliminacji. Etiopczycy zostali „zjedzeni” przez coraz bardziej rozwijające się piłkarskie reprezentacje z Afryki.

Nowa nadzieja

W 2013 r. udało się im zakwalifikować do PNA, którego gospodarzem była RPA. W eliminacjach byli lepsi od Sudanu i Beninu. W turnieju finałowym trafili do grupy C z: Burkiną Faso, Nigerią i obrońcami tytułu – Zambią. Zdobyli tylko jeden punkt i zajęli ostatnie miejsce w grupie, ale przypomnieli się kibicom na całym kontynencie. Można powiedzieć, że matka wróciła do swojego domu.

W eliminacjach do mistrzostw świata również nie błyszczeli. Najbliżej awansu byli w 2014. Po przejściu fazy wstępnej i wygranej w grupie, o awansie na mundial decydował dwumecz pomiędzy zwycięzcami grup. Etiopczycy za rywala mieli reprezentację Nigerii. Dość pechowo przegrali u siebie 1:2, po bramce z rzutu karnego w 90. minucie. Rewanż w Nigerii przegrali 0:2, ale sprawili Nigeryjczykom sporo problemów.

To był jednak raczej tylko epizod, bo nie potrafili powtórzyć tych wyników w eliminacjach PNA 2015. W kwalifikacjach do turnieju w Gwinei Równikowej byli najsłabsi w swojej grupie. W eliminacjach do turnieju, który na początku 2017 r. odbędzie się w Gabonie, zajęli drugie miejsce w swojej grupie. Przegrali co prawda tylko z Algierią, tracąc do niej 5 punktów. Ponieśli jednak jedną, ale za to dotkliwą porażkę, właśnie z Algierią i to 1:7 na wyjeździe.

Czas pokaże, czy sukcesy odniesione przed paru laty, to jednorazowe osiągnięcie czy początek nowej ery w etiopskim futbolu. Bez względu na to, jak dalej będą się spisywać koziorożce abisyńskie, zasługują oni na stałe miejsce w pamięci. Etiopia była współtwórcą CAF i jedną z matek Pucharu Narodów Afryki. Największe sukcesy odnosili latach 50. i 60., kiedy to inne reprezentacje dopiero stawiały pierwsze kroki. Stanowili wówczas na kontynencie siłę, z którą trzeba się było liczyć. Warto znać zasługi Etiopii dla afrykańskiego futbolu.

BARTOSZ DWERNICKI

Zachęcamy do polubienia nas na FACEBOOKU, a także obserwacji na TWITTERZE , INSTAGRAMIE i YOUTUBE.

Bartosz Dwernicki
O Bartosz Dwernicki 28 artykułów
Pasjonat podróży i gór. Wielbiciel futbolu latynoskiego i afrykańskiego. Lubi zagłębiać się w piłkarskie historie zza żelaznej kurtyny. Od 20 lat kibic Borussi Dortmund i Realu Madryt