„FOOTBALL TRAVEL” poleca:

Migracja w futbolu jest zjawiskiem niezwykle popularnym. Członkowie sztabu szkoleniowego zmieniający miejsce swojej pracy czy piłkarze podróżujący za większą kasą lub grą. W ofercie naszego biura podróży „Football travel” przedstawię Wam piłkarzy, przy których wyczyn Nicolasa Anelki jest jak wyjście z psem na spacer do parku.

Czym jest „Football travel” spytacie. Wyjątkowym biurem podróży. Działamy na całym świecie, oferując wczasy dla piłkarzy, którzy delikatnie mówiąc „nie mogą usiedzieć w miejscu”. Zachęcam do zapoznania się z naszą ofertą.

Wczasy „Dookoła świata z krótkim przystankiem w więzieniu”

url
Wykup już teraz nasze wczasy, a taką unikalną mapkę otrzymasz w prezencie

Z tego pakietu skorzystał ongiś niemiecki bramkarz Lutz Pfannenstiel, który dzięki nam zwiedził sześć kontynentów. Szerzej o tym zawodniku przeczytać można tutaj. Dodam tylko, że Lutz był najlepszym spośród naszych klientów, więc zdecydowaliśmy się zasponsorować mu dodatkowy turnus wypoczynkowy w singapurskim więzieniu. I to all inclusive! Niemiec korzystał tam z takich „atrakcji” jak: pobicia czy próba gwałtu. A wszystko pod pretekstem korupcji. Sympatyczny bramkarz reklamacji nie wniósł. Jakżeby śmiał! Dzięki nam zwiedził przecież Anglię, Nową Zelandię, RPA, Kanadę czy Malezję.

Turnus „Po angielskich boiskach”

Słyszeliście kiedyś o Stephenie Claridge’u? Niefortunny przypadek. Przemierzył z nami największe stadiony w Anglii, co zwieńczył zwycięstwem w Pucharze Ligi 1997 w barwach Leicester City. Jego bramka w dogrywce odebrała triumf Middlesbrough, gdzie grały wtedy takie nazwiska jak Juninho, Emerson, Fabrizio Ravanelli czy Nigel Pearson. Po tym wydarzeniu jego kariera zaczęła się załamywać, co zaowocowało grą na drugim, trzecim i czwartym poziomie rozgrywek, a także w ligach amatorskich. Najdłużej w jednym miejscu przebywał trzy lata – łączna liczba klubów, które zwiedził wynosi 19.

„Footbal travel” to najlepsza firma na rynku podróżniczym. Dlaczego? Ponieważ działamy już od końcówki lat sześćdziesiątych. Naszym pierwszym klientem był John Burridge – legenda Blackpool. Pamiętam jak odwiedził biuro nucąc pod nosem: “Lubię podróże, małe i duże”. Przez niemal 30 lat swojej kariery zagrał dla 29 klubów. Do tej pory jest najstraszym zawodnikiem, który biegał po boiskach Premier League. A miał wtedy 43 lata. Kibice nazywali go szaleńcem. Był pierwszym bramkarzem w Anglii, który zaczął nosić rękawice, nigdy nie rozgrzewał się przed meczem. To pewnie od niego Nani nauczył się swojego słynnego salta. Efektem uboczym naszej współpracy była oferta prowadzenia kadry Iraku wystosowana przez Saddama Husajna, jednak John zachował resztę rozsądku i nie przyjął jej.

Oferta “Z Barcelony do Angoli”

Znudziły Ci się Sagrada Familia i Casa Milà? Masz dość Camp Nou, a afrykańskie klimaty kręcą Cię bardziej? Nie ma problemu! Szlaki takiej wycieczce przetarł Rivaldo. Jeden z najlepszych piłarzy przełomu wieków w stolicy Katalonii zapamiętany jest z pewnością ze swojej bramki zdobytej przewrotką przeciwo Valencii. Gol strzelony w 89 minucie gry dał “Blaugranie” zwycięstwo i awans do Ligi Mistrzów 2001/2002. Tak drogie dzieci, Barcelona musiała kiedyś drżeć o awans do tych elitarnych rozgrywek.

rivaldo-angola-hd-images-3
Co tam Barcelona, ta koszulka jest ładniejsza, prawda?

 

Wracając do naszej oferty warto wspomnieć, że dzięki “Football travel” ten słynny brazylijski piłkarz zwiedził wszystkie sklepy w Mediolanie, Atenach i Taszkencie, by w końcu trafić do wymarzonej Angoli. W sumie zmieniał on barwy klubowe aż szesnastokrotnie.

Pobyt “Wypożyczony”

Zbawca Carlisle United, który w 91 minucie gry uratował ligowy byt pod koniec sezonu 1998/1999 – Jimmy Glass również korzystał z naszych usług. Występujący na pozycji bramkarza Anglik obecnie pracuje jako taksówkarz. Miłością do podróży zaraził się w “Football travel”. Nie ustaliłem czy na wszystkie swoje wypożyczenia udawał się taksówką, jednak wiem, że robił to aż pięciokrotnie. Wynik może niezbyt imponujący, jednak nasi pracownicy nieźle napracowali się przenosząc mu bagaże. Robili to szesnaście razy.

_67214140_jimmyglass002(1)
Jimmy „Szkło” właśnie zdobywa bramkę.

 

 

DAMIAN BEDNARZ

 

 

 

 

Damian Bednarz
O Damian Bednarz 83 artykuły
Redaktor naczelny Retro Futbol. Jeden z ostatnich przedstawicieli gatunku romantyków futbolowych. Wyznawca kultu Erica Cantony.