Marian Spojda – z Wartą Poznań aż po grób

Historia przedwojennego futbolu w Polsce, choć krótka, bogata jest w wielkie nazwiska. Niektóre postacie do dzisiaj kojarzone są jako symbole swoich klubów. Legendarnych piłkarzy z tego okresu doczekały się między innymi Cracovia (Józef Kałuża), Pogoń Lwów (Wacław Kuchar), Wisła Kraków (Henryk Reyman) czy też Ruch Chorzów (Ernest Wilimowski).

Swoje ikony dwudziestolecia międzywojennego posiada również poznańska Warta (Fryderyk Scherfke). Jedną z nich jest także Marian Spojda. Łącznie prawie przez piętnaście lat jako piłkarz, a później jako trener, związany był z biało-zielonymi barwami. Znakomity pomocnik, reprezentant kraju, olimpijczyk, wielokrotny medalista mistrzostw Polski. Życie Spojdy to jednak nie tylko futbol. Poznaniak to także weteran Powstania Wielkopolskiego/powstania wielkopolskiego (zagwozdka ortograficzna) i uczestnik wojny polsko-bolszewickiej. Niestety, historia ta miała swój smutny finał w Lesie Katyńskim.

UWAGA: W źródłach można znaleźć dwie pisownie nazwiska: Spoida oraz Spojda. Pierwsza odmiana została umieszczona w akcie urodzenia, utworzonym przez niemieckiego urzędnika. Jak opisuje Andrzej Gowarzewski (publikacja Mistrzostwa Polski. Ludzie (1918-1939). 100 lat prawdziwej historii), nie istnieją dokumenty poświadczające sądową zmianę pierwotnej pisowni Spoida i w takim przypadku powinna pozostać ona obowiązująca. Odmiana Spojda pojawia się jednak w następujących dokumentach oraz źródłach:

  • w aktach personalnych nr 1686 Centralnego Archiwum Wojskowego w Warszawie;
  • w jednym z komunikatów Oficjalnego Zarządu PZPN w Krakowie z 1926 r.;
  • w Roczniku Oficerskim Rezerw z 1934 (Biuro Personalne Ministerstwa Spraw Wojskowych, Warszawa 1934, L.dz. 250/mob. 34, s. 177, 700);
  • w Decyzji Nr 439/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 5 października 2007;
  • na tablicy upamiętniająca polskich olimpijczyków pomordowanych przez NKWD w Bazylice katedralnej św. Michała i św. Floriana w Warszawie

W związku z ww. przykładami, autor zdecydował się na użycie w tekście odmiany Spojda. Wszelkie uwagi mile widziane.

Piłkarz na froncie

Marian Spojda urodził się 4 stycznia 1901 roku w Poznaniu i praktycznie przez całe swoje życie był związany ze stolicą Wielkopolski. Jako młody chłopak uczęszczał do Gimnazjum Humanistycznego im. Marii Magdaleny. To właśnie w tym czasie miał okazję poznać futbol. Swoje pierwsze poważne piłkarskie kroki stawiał w klubie Chelsea. Była to… przygimnazjalna drużyna, która swoją nazwą wprost nawiązywała do ekipy z Londynu. Potem miał zamiar dostać się do Szkoły Rolniczej w Bojanowie. Plany te jednak pokrzyżował wybuch I wojny światowej i młody piłkarz pozostał w Poznaniu. Swoją przygodę z futbolem kontynuował dalej w Posnanii. Drużyna określała się jako Pierwszy Polski Klub Sportowy. Obok Warty stanowiła największą konkurencję dla niemieckich zespołów w mieście. Przygoda Spojdy z Posnanią była jednak krótka. W 1916 roku zmienił on barwy na biało-zielone i rozpoczął swój wieloletni związek z Wartą.

Marian Spojda w mundurze Wojska Polskiego

W tym czasie wojna światowa zbierała swoje krwawe żniwo. Nie ominęło to także poznańskich klubów. Śmierć poniósł między innymi prezes Warty, Franciszek Szyc (kuzyn Edmunda Szyca, legendy klubu oraz również założyciela Polonii Bydgoszcz). Zbliżająca się kapitulacja Niemiec nie oznaczała jednak końca walk. 27 grudnia 1918 wybuchło powstanie wielkopolskie. Mający wtedy 18 lat Spojda na ochotnika zgłosił się w szeregi Wojska Polskiego. Młodzieniec wziął udział w powstańczych bojach, między innymi walcząc pod Kcynią oraz Szubinem. Później przerzucono go  na wschód, w związku z bolszewicką ofensywą. W armii działał do 1921 roku, odchodząc w stan rezerwy jako oficer w stopniu podporucznika. Po skończonej służbie wrócił do Poznania, gdzie wraz z Wartą mógł zacząć przygotowywać się do mistrzostw Polski.

Olimpijczyk z Poznania

Warta była w tym czasie najmocniejszą drużyną w Poznaniu i w całej Wielkopolsce. Swoją pozycję udowodniła zwyciężając w regionalnych rozgrywkach, co dało przepustkę do gier w ogólnopolskich finałach. Tam jednak Biało-zieloni musieli uznać wyższość Cracovii oraz stołecznej Polonii. Spojda był pewnym punktem w jedenastce zespołu. Zagrał we wszystkich ośmiu meczach finałów. Miał spory udział w wywalczeniu brązowego medalu. W kolejnej edycji, w 1922 roku, Warta była jeszcze bliżej mistrzostwa. W pierwszej fazie gier, zgodnie z ówczesnym regulaminem, drużyny podzielono na dwie grupy. W tabeli tzw. grupy północnej poznaniacy pozostawili w tyle Łódzki KS, Polonię Warszawa oraz Strzelca Wilno. W zaplanowanym finałowym dwumeczu Warta stanęła naprzeciwko Pogoni Lwów. Spojda i koledzy osiągnęli w Poznaniu dobry wynik. Remis 1:1 mógł napawać optymizmem przed rewanżem. Pomimo świetnego początku Warty, lwowiacy odrobili stratę 0:2 i zwyciężyli 4:3.

Reprezentacja Polski w piłce nożnej na Letnich Igrzyskach Olimpijskich 1924. Marian Spojda pierwszy z lewej w dolnym rzędzie. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Udane występy Spojdy w krajowych rozgrywkach nie przeszły bez echa. Pomocnik otrzymał powołanie do reprezentacji narodowej. Swój debiut zaliczył 3 września 1922 roku w rozgrywanym w Czerniowcach meczu z Rumunią. Do końca 1923 roku zagrał jeszcze w czterech meczach z orłem na piersi. Był na tyle pewnym punktem kadry, że został wyselekcjonowany przez Adama Obrubańskiego do składu na pierwszy, historyczny międzynarodowy turniej z udziałem naszej kadry. VIII Letnie Igrzyska Olimpijskie w Paryżu co prawda nie zakończyły się dla nas sukcesem, ale Spojda mógł mecz z Węgrami zaliczyć do udanych:

Czy Spojda grał kiedy źle? Podaje zawsze dobrze, jak trzeba wydrybluje sobie pozycję, rozumie się na obstawianiu, strzelać umie; czy go więcej chwalić warto? Niech tylko trenuje biegi, bo może kiedy dostać szybsze skrzydło – Stanisław Mielech (prawnik, dziennikarz, piłkarz – mistrz Polski 1921, dwukrotny reprezentant Polski) w ocenie poolimpijskiego występu reprezentacji.

Biało-zielona legenda

W późniejszych latach Warta nadal stanowiła jedną z najmocniejszych drużyn II RP. Spojda w każdej kolejnej edycji rozgrywek (a potem także w nowopowstałej Lidze) był podstawowym graczem poznańskiej jedenastki. Oczywiście w ówczesnych czasach futbol miał charakter amatorski. Spojda wykonując zawód urzędnika bankowego potrafił jednak łączyć obowiązki służbowe z grą w klubie. Jego łączny bilans w biało-zielonych barwach to 71 oficjalnych meczów o mistrzostwo Polski. Wraz z kolegami między 1921 a 1928 przez siedem kolejnych edycji rozgrywek nie schodził z podium. W tym czasie jednak nie zdobył upragnionego tytułu. Sztuka ta udała mu się rok później, ale w mistrzowskim sezonie 1929 rozegrał tylko jedno spotkanie w rozgrywkach. O jego niezwykle silnej pozycji w poznańskiej drużynie lat dwudziestych bardzo dobrze świadczy fragment relacji z tygodnika Stadjon:

Mecz ten był miłym obchodem jubileuszowym kapitana sympatycznej drużyny Mariańca Spojdy. Dziesięć lat gra on już w poznańskiej drużynie zielonych, a liczy dopiero lat 25. Wcześnie zaczął swoją karierę i zbierał zasłużone laury. Spojda jest dziś najwybitniejszym bodaj zawodnikiem Warty i jednym z najlepszych pomocników polskich, stąd często ustawiany jest w reprezentacyjnym zespole polskim. Uznanie, jakie mu w tym dniu wyrażono, jest zasłużone i chętnie się do niego przyłączamy – relacja z meczu Warta Poznań – Pogoń Lwów (5:0), tygodnik „Stadjon”, maj 1926

W reprezentacji narodowej Spojda rozegrał łącznie 14 meczów. Swoją przygodę zakończył w 1928 na stadionie 1.FC Katowice podczas meczu ze Szwecją. Jak opisywał Andrzej Gowarzewski, Spojda pełnił znacząca rolę w kadrze, jako bezbłędny realizator taktycznych ustaleń zespołu. Grywał również w meczach reprezentacji swojego rodzinnego miasta. Jedno z takich spotkań miało miejsce przed IO 1928 w Amsterdamie. Poznań odwiedziła przygotowująca się do rozgrywek kadra Stanów Zjednoczonych. Towarzyska gra Amerykanów i reprezentacji Poznania (oczywiście ze Spojdą w składzie) zakończyła się zwycięstwem gospodarzy aż 7:0. Co ciekawe, wcześniej USA nie zdołała pokonać kadra Polski, zaledwie remisując 3:3.

Reprezentacja Polski w piłce nożnej na Letnich Igrzyskach Olimpijskich 1924. Nasz bohater pierwszy z prawej w dolnym rzędzie. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Ławka trenerska

Kiedy Spojda odstawił buty piłkarskie nie oznaczało to, że zakończył romans z futbolem. W 1930 objął stanowisko trenera Legii Poznań. Udało mu się wywalczyć mistrzostwo okręgu, jednak w finale eliminacji o Ligę poznaniacy musieli uznać wyższość Lechii Lwów. Przez krótki czas był także trenerem Ostrovii. Między 1931 a 1932 pełnił rolę szkoleniowca swojej ukochanej Warty, przyczyniając się do zdobycia pierwszego medalu mistrzostw po dwuletniej przerwie.

Marian Spojda podczas jednego ze swoich wykładów dla piłkarzy. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Z dalszego prowadzenia poznańskiej drużyny musiał zrezygnować z powodu objęcia ważniejszej posady. Od 1932 Spojda stał się bowiem oficjalnym trenerem PZPN. Pracował przez kolejne lata jako asystent selekcjonera reprezentacji narodowej, Józefa Kałuży. Z kadrą związany był aż do wybuchu II wojny światowej. Pomagał w przygotowaniach do Igrzysk Olimpijskich w Berlinie. Jako zastępca trenera brał także udział w budowaniu drużyny na historyczny występ biało-czerwonych podczas mundialu w 1938 roku. Tego samego roku, 25 września, Spojda w zastępstwie Kałuży miał nawet zaszczyt poprowadzić samodzielnie kadrę narodową (mecz z Łotwą w Rydze zakończył się niestety porażką 1:2).

Marian Spojda (z lewej) w czasie rozmowy z piłkarzami w przerwie meczu. Stadion Wojska Polskiego im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie, rok 1938. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Katyński epilog

Zbliżający się wybuch wojny sprawił, że w kraju ogłoszono powszechną mobilizację. Podporucznik Spojda, jako oficer rezerwy, dostał powołanie na front. Po agresji radzieckiej został on przydzielony na wschód. Prawdopodobnie 25 września 1939 roku dostał się do niewoli, kiedy jego oddział został zatrzymany przez sowietów pod Jarmolińcami na Podolu. Jak wiadomo z historii, jego los w tym momencie był już przesądzony, podobnie jak innych polskich oficerów. Dostępne dokumenty (lista NKWD 035/1 z 16 kwietnia 1940, poz. 95, tp. 3051) wskazują, że został on tego dnia wraz z towarzyszami broni przewieziony z Kozielska do Lasku Katyńskiego.

Informacje o późniejszej ekshumacji zwłok ofiar Zbrodni Katyńskiej znajdują się między innymi w niemieckim komunikacie, o jednoznaczej nazwie: Amtliches Material zum Massenmord von Katyn. Podporucznik Spojda został oznaczony jako „zwłoki numer 3624”. Przede wszystkim zwraca uwagę krótka notatka o znalezionych rzeczach osobistych. Przy zwłokach Mariana Spojdy znajdowała się legitymacja klubu sportowego Warta.

Należy pamiętać, że swoje życie w Katyniu stracili także inni polscy piłkarze. Ofiarą sowieckiego mordu był także zawodnik Warty Konrad Ofierzyński. Los poznańskich graczy znakomicie podsumował Radosław Nawrot:

Dwaj gracze – Marian Spojda i Konrad Ofierzyński – spinają klamrą całą przedwojenną historię Warty Poznań. Pierwszy grał w jej pierwszym meczu w ekstraklasie, drugi – w ostatnim.

Tablica upamiętniająca polskich olimpijczyków pomordowanych przez NKWD w Bazylice katedralnej św. Michała i św. Floriana w Warszawie. Decyzją Ministra Obrony Narodowej z 2007 roku Marian Spojda został awansowany do stopnia porucznika. Źródło: Wikipedia

BŁAŻEJ DAWIDOWICZ

W artykule użyto informacji z następujących publikacji:

  • Radosław Nawrot – Katyń. Konrad Ofierzyński i Marian Spojda – dwaj warciarze, dwie śmierci
  • Andrzej Gowarzewski – Mistrzostwa Polski. Ludzie (1918-1939). 100 lat prawdziwej historii
  • Praca zbiorowa – 60-lecie Piłkarstwa Wielkopolskiego
  • Bogdan Tuszyński – Księga sportowców polskich ofiar II wojny światowej 1939-1945
  • Praca zbiorowa – 75 lat Poznańskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej 1921-1996
Błażej Dawidowicz
O Błażej Dawidowicz 11 artykułów
Wyznawca futbolowego kościoła Johanna Cruyffa. Przedstawiciel pokolenia, dla którego pierwszym turniejem była Francja '98. Lokalny bydgoski patriota, miłośnik Mazur, Bałkanów oraz Carlesa Puyola. Słuchacz The Beatles i Pink Floyd.