Mundialowa Środa: Francja 1938

Dziś znowu pojawiam się przy was, by opowiedzieć o kolejnym turnieju o mistrzostwo świata w cyklu Mundialowa Środa. Po faszystowskich Włoszech przyszedł czas na kolejny kraj leżący w Europie – Francję. Był to także debiutancki turniej reprezentacji Polski. Rozsiądźcie się wygodnie moi drodzy i słuchajcie.

Przed rozgrywkami we Francji ustanowiono kilka ważnych zmian regulaminowych. Uznano, że zarówno mistrz świata, jak i gospodarz imprezy mają zagwarantowany start bez konieczności rozgrywania eliminacji. Ustalono także, że w wypadku remisu po dogrywce w meczu barażowym o awansie decydować będzie losowanie. Wyjątkiem miało być tylko spotkanie finałowe, gdzie w takim wypadku mistrzostwo miałyby zdobyć dwie drużyny, a puchar Nike otrzymałyby na 2 lata. Prawdziwe salomonowe rozwiązanie.

I runda

Dziś celowo pominąłem opisywanie eliminacji turnieju, ponieważ poza wyeliminowaniem brązowych medalistów mistrzostw z Włoch, czyli Jugosłowian, których wykopała reprezentacja Polski – nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego. Po raz drugi na Pucharze Świata nie zjawiły się Argentyna i Urugwaj, a jedynym reprezentantem Ameryki Południowej była Brazylia. Polityka nie pozwoliła powalczyć o mistrzostwo wielkiej Austrii, która po Anschlussie została wycofana z turnieju. Jedynym państwem z Azji były zaś Holenderskie Indie Wschodnie. Przejdźmy jednak do rzeczy.

Zasady rozgrywania Pucharu Świata we Francji nie różniły się od tych, które miały miejsce cztery lata wcześniej. Szesnaście drużyn podzielono na dwie grupy: silniejszą i słabszą, tak, żeby zapobiec eliminacji najlepszych drużyn już w pierwszej rundzie. Cały turniej odbywał się metodą pucharową, gdzie przegrany odpadał z dalszej rywalizacji.

pol-bra
Przegląd Sportowy dzień po meczu Polska – Brazylia.

Wobec wycofania się Austrii któraś z pozostałych piętnastu drużyn musiała przejść do kolejnej rundy bez gry. W losowaniu szczęście to przypadło Szwecji. Najważniejszym wydarzeniem dla Polski był oczywiście debiut na mistrzostwach, choć losowanie nie sprzyjało zbytnio drużynie znad Wisły i spotkała się ona z Brazylią prowadzoną przez wielkiego Leoniadasa. Strzelił on dla swojej drużyny trzy bramki i choć „biało – czerwoni” mieli w swoich szeregach fenomenalnego Ernesta Wilimowskiego – strzelca aż czterech bramek – odpadli po dogrywce (6:5). Wyczyn „Eziego” był pierwszym tego typu w historii. Należy również przypomnieć, że premierową bramkę dla naszej ekipy zdobył Fryderyk Scherfke i był do debiutancki gol na mistrzostwach świata. Na kolejne trafienie naszego reprezentanta czekać będzie trzeba aż trzydzieści sześć lat.

Najmłodszy gracz

Najstarszy gracz

Bertus de Harder (Holandia) – 18 lat i 142 dni

Willem Anderiesen (Holandia) – 34 lata i 190 dni

Ciekawymi rozstrzygnięciami zakończyły się starcia III Rzeszy ze Szwajcarią, gdzie po remisie 1:1 w pierwszym meczu, w barażu awansowali Szwajcarzy. Przykra niespodzianka spotkała także Rumunię wyeliminowaną przez Kubę. Obrońcy tytułu dość długo męczyli się z Norwegią i dopiero gol Pioli w dogrywce dał im awans. Pierwszym w historii (!) bezbramkowym remisem w regulaminowym zakończył się mecz Czechosłowacji z Holandią. Trzy bramki w dogrywce naszych południowych sąsiadów (z czasów współczesnych oczywiście) dały im awans dalej.

Debiut Holenderskich Indii Wschodnich okazał się ich ostatnim w historii meczem na mistrzostwach świata. Zatroszczyły się o to Węgry, gromiąc rywala aż 6:0. Piłkarze z późniejszej Indonezji przeszli jednak do historii jako jedyna kolonia, która brała udział w światowym czempionacie. Stawkę ćwierćfinalistów dopełniła Francja, która w obecności 32 tysięcy widzów wyeliminowała Belgię.

Ćwierćfinały

Nieco utrudnione zadanie, w związku z koniecznością rozegrania dodatkowego meczu rundę wcześniej, miało czekać Kubę i Szwajcarię. Drużyny te nie podołały w ćwierćfinale i poległy. Helweci ulegli Węgrom w stosunku 2 do 0, a Szwedzi wypoczęci po pauzie, rozgromili Kubańczyków aż 8:0. Były to jedyne mecze drugiej rundy, które nie przyniosły oczekiwanych emocji. Zupełnie inaczej było w Bordeaux. Tam pierwszy raz w historii sędzia usunął z boiska aż trzech zawodników. Po ostrej, męskiej walce Brazylii z Czechosłowacją zanotowano remis 1:1 i konieczne było rozegranie barażu, który miał zdecydować o awansie. Co ciekawe dla obu zespołów była to już druga dogrywka na tym turnieju. W rozegranym dwa dni później decydującym spotkaniu do przerwy prowadzili Czechosłowacy. Nie udało im się jednak zwyciężyć i po dwóch bramkach w drugiej połowie, to Brazylia uzyskała awans.

Najmłodszy strzelec

Najstarszy strzelec

Alfred Bickel (Szwajcaria) – 20 lat i 28 dni

Tore Keller(Szwecja) – 33 lata i 159 dni

W ostatnim meczu (chociaż ciężko powiedzieć, że ostatnim, ponieważ 3z 4 meczów rozpoczęło się tego samego dnia, o godzinie 18.00) zmierzający po drugie z rzędu mistrzostwo Włosi pokonali gospodarzy z Francji 3:1. Casus Francji był jedynym takim występkiem w historii, gdzie gospodarz rozegrał tylko dwa spotkania na imprezie.

Decydujące starcia

Parc des Princes nie okazał się szczęśliwym miejscem dla Szwecji, która mimo tego że prowadziła od 1 minuty, została rozbita przez Węgry aż 5:1. Mecz bez historii, o którym napisać można tylko tyle, że się odbył.

article-2647034-0092278C1000044C-27_634x493
Największa gwiazda turnieju – Leonidas.

Drugie starcie określić można żartobliwie jako „mecz gołej dupy”. W momencie strzelania rzutu karnego, z bioder Giuseppe Meazzy (tego samego, którego imieniem nazwany jest stadion w Mediolanie) zsunęły się potargane wcześniej spodenki. Bramka padła, a koledzy własnymi ciałami zasłaniali przyrodzenie napastnika do czasu, aż przyniesiono mu nowe. Gol ten zdecydował o awansie Włoch do wielkiego finału. Trafienia zaliczyli także Colaussi i Romeu. Ostateczny wynik meczu to 2:1 dla obrońców tytułu. W spotkaniu tym nie wystąpił Leonidas, który miał oszczędzać siły na finał. Zamiast gry o puchar, pozostał mu mecz o III miejsce, gdzie jego dwa trafienia pomogły Brazylii ograć Szwecję 4:2 i szczycić się mianem trzeciej siły światowego futbolu.

Najszybszy gol

Najszybszy gol

Émile Veinante (Francja) – 35 sekunda w meczu z Belgią (3:1)

Arne Nyberg (Szwecja) – 35 sekunda w meczu z Węgrami (1:5)

Prawie sześćdziesiąt tysięcy widzów na stadionie Colombes podziwiało jak najlepsza reprezentacja tamtych czasów – Włochy, bez problemu radzi sobie z Węgrami (4:2). Podopieczni Vitorio Pozzo po triumfie przed własną publicznością w 1934 roku i złotym medalu igrzysk olimpijskich 1936 z Berlina, dołożyła kolejny sukces w postaci drugiego w historii mistrzostwa świata. Zostali oni tym samym najbardziej utytułowaną drużyną narodową przed II wojną światową. Niektóre źródła piszą, że przed finałowym meczem otrzymali oni telegram z Rzymu z notatką: „wygrajcie lub zgińcie”. Na całe szczęście nie było potrzeby sprawdzania czy groźba była realna. I tak zakończył się ostatni turniej przed wielką wojną. Kolejne zwycięstwo faszyzmu stało się faktem.

Królem strzelców z 7 trafieniami został Leonidas, który na co dzień pracował jako prywatny detektyw!

Warto pamiętać

– Szwecja jest pierwszym zespołem w historii, która wykorzystała samolot jako środek lokomocji na mistrzostwa,
– Ernest Wilimowski jest jedynym jak do tej pory piłkarzem, który pomimo tego że strzelił 4 bramki w jednym meczu – przegrał to spotkanie,
– Strzelając rzut karny w półfinałowym meczu Włochy – Brazylia, Giuseppe Meazza odsłonił niczym Jakub Kosecki swoje pośladki,
– Austria nie wystąpiła na mistrzostwach z powodu Anschlussu,
– Francja jest jedynym gospodarzem w historii, który na turnieju u siebie, rozegrał tylko dwa spotkania,
– Mistrzostwa świata 1938 były debiutem reprezentacji Polski i jedynym czempionatem w historii, gdzie zagrała kolonia (Holenderskie Indie Wschodnie)

DAMIAN BEDNARZ
Autorzy statystyk: Mariusz Chodała i Rafał Pawleta

 

OBSERWUJ NAS NA INSTAGRAMIE!
POLUB NAS NA FACEBOOKU!

Damian Bednarz
O Damian Bednarz 78 artykułów
Redaktor naczelny Retro Futbol. Jeden z ostatnich przedstawicieli gatunku romantyków futbolowych. Wyznawca kultu Erica Cantony.