Mundialowa środa: Urugwaj 1930

Witajcie drodzy panowie. Sporo was się tu dziś zebrało, nie spodziewałem się, oj nie spodziewałem. Witajcie i wy piękne panie! Ucałowałbym każdą z was w dłoń, lecz wybaczcie, nie uczynię tego, bo woń gorzałki mogłaby was odstraszyć. Czy chcę piwa pytacie. Grzecznie dzisiaj podziękuję. Opowieść moja zasługuje jednak na szklaneczkę wódki. Czy zapłacę? Nieee, ale o pierwszym w historii turnieju o piłkarski Puchar Świata w zmian opowiem.

1930

Rok Pański 1930 obfitował w wiele ważnych wydarzeń mniej lub więcej związanych z futbolem. Chociaż większość z nich zupełnie nie miała z nim nic wspólnego. I tak w tamtym czasie najpierw zawiązał się rząd Józefa Piłsudskiego, by kilka miesięcy później się rozwiązać. Dziwne prawda? Szkoda, że w obecnych czasach takie rzeczy nie mają miejsca…

W Sanoku doszło to protestu, który nazwany został Marszem Głodnych, a w dalekiej Ameryce pojawiła się nowa bohaterka komiksów. A może bohater? Po łyku wódeczki wszystko mi jedno.

Warto jednak wiedzieć, że imię tego czegoś brzmiało Myszka Miki.

Najmłodszy uczestnik

Najstarszy uczestnik

Carvalho Leite (Brazylia) – 18 lat i 25 dni Rafael Gutierrez (Meksyk) – 33 lata i 218 dni

Największym wrogiem pierwszego turnieju, jak się okazało, był szalejący wielki kryzys gospodarczy, przez który wiele ekip nie mogło sobie pozwolić na występ w Urugwaju. Chociaż organizator obiecywał zwroty kosztów podróży, wiele spośród znamienitych zespołów pojechać nie mogło. A wszystko przez to, że futbol nie był zawodowy, jak dziś Większość z piłkarzy pracowała, nie mogła pozwolić sobie na opuszczenie jedynego źródła dochodów i wyjazd. A warto pamiętać, że drużyny z Europy do przepłynięcia miały wielką wodę. W Rumunii za zwolnienie z pracy graczy, odpowiadał sam król, który dał im trzymiesięczne urlopy i obietnicę, że po powrocie utrzymają pracę. To zachowanie pozwoliło zadebiutować potomkom Vlada Palownika na turnieju mistrzowskim na wiele lat przed Polską. Z powodu takich problemów nie wystąpili chociażby Włosi – brązowi medaliści Igrzysk Olimpijskich z 1928 roku, czy Niemcy. A jak drużyny ze Starego Kontynentu dostały się do Ameryki Południowej? Parowcem! Francja, Rumunia i Belgia płynęły przez Niceę i Rio de Janeiro, gdzie dołączyli do nich Brazylijczycy. Cała podróż trwała dwa tygodnie, a piłkarze odbywali wspólne treningi na pokładzie statyku, co pozwoliło im nawiązać przyjaźnie. Nie uśmiechajcie się pod nosem drogie dzieci. Wtedy nikt nie wiedział, czym jest ten wasz cały internet. Podróże w dalekie kraje trwały w nieskończoność, wasze pokolenie dziś jest pokoleniem szczęśliwym, w telewizji mistrzostwa oglądać możecie.

„Losowanie”

Kilka dni przed pierwszym meczem, Komitet Organizacyjny musiał dokonać rozstawienia poszczególnych zespołów do grup eliminacyjnych. Wobec regulaminu, według którego udział mogło wziąć nie więcej niż szesnaście reprezentacji, postanowili, że wszystkich obecnych podzielą na cztery grupy. A doskonale wiedzieli już wtedy, że zagra maksymalnie trzynaście drużyn. Dokonali więc losowania. Losowania! Wrzaski ogromne były wtedy na sali, powiedzielibyście moi drodzy, że coś na kształt rządu naszego. I tylko czekać można było, aż któryś z działaczy krzyknie liberum veto. Żaden z nich jednak nie krzyknął. Być może dlatego, że owego prawa nie znali. Kłócili się jednak strasznie o to, który z krajów ma być przydzielony do poszczególnych grup i koszyków. Patrząc na ten chaos z boku, zapewne powiedzielibyście, że w przedszkolach panuje większy spokój niż na sali obrad. Nalejcie mi jeszcze wódki proszę. Odstresować się muszę, na ponowne wspomnienie tych wydarzeń. Piję za dużo, powiadacie. Nie twój interes drogi panie. Żony swojej pilnuj, dzieci, psa. Ode mnie odczep się proszę, bo nie ręczę za siebie. Pomimo wielu lat na moim starym karku, jeszcze łomot tęgi bym ci spuścił. Nie macie żony? Nie dziwie się.

world-cup-1930-uruguay-argentina
Estadio Centenenario.

Negocjacje trwało długo, ąż w końcu postanowiono, że to pierwsza grupa jako jedyna liczyła będzie cztery zespoły, a tylko zwycięzca zmagań prawo do dalszej gry mieć będzie.

GRUPA A

Argentyna

Francja

Chile

Meksyk

GRUPA B

Brazylia

Jugosławia

Boliwia

x

GRUPA C

Urugwaj

Rumunia

Peru

x

GRUPA D

USA

Paragwaj

Belgia

x

Pierwszy raz

Wszystkie spotkania Pucharu Świata rozgrywać miały się na jednym stadionie Estadio Centenario. Rzeczywistość było nieco inna i z powodu opóźnień w budowie, nic im nie udało się tak, jak zaplanowali wcześniej. Kilka spotkań musiano rozegrać na innych stadionach miasta Montevideo, a samą inaugurację wielkiego Centenario przesunęli na osiemnasty dzień lipca. A wszystko to przez opóźnienia w budowie. Choć cwaniaki z Urugwaju całą winę zrzucali na padające wówczas ulewne deszcze. Prawda była nieco inna, i tylko ja wam ją opowiem moi drodzy. 13 lipca, w dzień otwarcia turnieju Estadio Centenario nie było jeszcze skończone. Chociaż i tak warto pochwalić dumny naród Urugwaju za to, że potężny obiekt wybudowali w rok. I nie mieli żadnego problemu z zamykaniem dachu!

PYTANIE KONKURSOWE #4: KTÓRY POLSKI PIŁKARZ NAJWIĘCEJ RAZY ZNALAZŁ SIĘ W CZOŁOWEJ „10” PLEBISCYTU PRZEGLĄDU SPORTOWEGO NA NAJLEPSZEGO SPORTOWCA? *

No już nie niecierpliwcie się tak. Przechodzę do samego turnieju. Inauguracyjnymi spotkaniami były starcia Francji z Meksykiem oraz USA z Belgią. Rozpoczęły się one o tej samej porze. Nieco dziwne rozwiązanie, przyznaję, ale cóż począć moi drodzy. Czy interesuje was strzelec pierwszego gola na turnieju tej rangi? Pewnie nie za bardzo, wybaczyć jednak musicie, bo powiem. Premierowy gol Pucharu Świata został dziełem piłkarza z Francji – Lucien Laurent. Całe spotkanie wygrali jego rodacy w stosunku bramek 4:1. A co z drugim rozpoczynającym spotkaniem? Amerykanie nie dali szans zespołowi z Europy i wygrali 3:0.

Najszybciej strzelona bramka

Adalbert Deșu (Rumunia) w 1 minucie meczu Rumunia-Peru (3:1)

Faza grupowa nie odpędziła się od dziwnych wydarzeń, które śmiało można nazwać skandalami. W trakcie meczu Francji z Argentyną sędzia z Brazylii pomyłkowo zakończył mecz sześć minut przed końcem. Niektórzy mówią, że w chwili, gdy francuski napastnik wychodził na czystą pozycję do strzału. Czy jest to prawdą? Tego drodzy koledzy niestety nie wiem. Wiem jednak, że w końcu starcie dokończono, ale wynik nie uległ już zmianie i Argentyna wygrała 1:0. Śmiejecie się? A kiedyś byliście na meczu B klasy? No właśnie, tam takie rzeczy to normalka. Co z tego, że to turniej o mistrzostwo świata, mówię wam to jeszcze nic. Ciszej już ciszej. Zaraz wszystko opowiem. Wspomnę jeszcze tylko o trenerze reprezentacji Boliwii Ulisesie Saucedo, który oprócz prowadzenia reprezentacji był także sędzią. To jedyne takie wydarzenie w historii mistrzostw.

Rozstrzygające starcia

Jako, że z trzynastu drużyn tylko cztery mogły awansować dalej, walka była niezwykle zacięta. Ostra selekcja nie ominęła chociażby Brazylii, która nie sprostała Jugosławii i odpadła z rozgrywek. Z grupy A awansował zespół Argentyny – wicemistrzów olimpijskich z Amsterdamu, którzy wygrali wszystkie spotkania i strzelili przy tym aż dziesięć bramek. Skład półfinałów uzupełnili gospodarze oraz zespół USA. Nie będę więcej opowiadał o fazie grupowej, ponieważ nie było tam nic wartego wspomnienia. Chyba, że chcecie znać wszystkie wyniki. Nie chcecie, prawda? A mówiłem już o brazylijskim arbitrze, który przerwał mecz sześć minut przed końcem? Mówiłem. Starość i wódeczka daje się we znaki. Wybaczcie i nalejcie mi jeszcze szklaneczkę.

Najmłodszy strzelec bramki

Najstarszy strzelec bramki

Manuel Rosas (Meksyk) – 18 lat i 93 dni

Hector Scarone (Urugwaj) – 31 lat i 237 dni

W trakcie losowania półfinałów los skrzyżował ze sobą USA i Argentynę oraz Urugwaj i Jugosławię. W obydwu spotkaniach padł wynik 6:1 i nie za bardzo jest o nich co opowiadać. Chociaż w pierwszym z tych starć miało miejsce ciekawe wydarzenie, które wam przytoczę. Trener reprezentacji Stanów Zjednoczonych, który chciał pomóc kontuzjowanemu zawodnikowi, upuścił torbę medyczną, w której pękła butelka zawierająca chloroform. Po nawdychaniu się oparów – stracił przytomność i zamiast pomóc, musiał zostać wyniesiony z placu gry. A może zemdlał z powodu beznadziejnej gry swoich podopiecznych? Nie śmiejcie się moi drodzy, nie śmiejcie.

world-champion-1930-uruguay-with-the-famous-t-model-ball-1366282901
Pierwsi mistrzowie świata.

Jugosławia i USA nie rozegrały meczu o trzecie miejsce. Dlaczego? Powód był bardzo prosty – regulamin tego nie przewidywał. Przed wielkim finałem miała miejsce kolejna afera, śmiało można nazwać mistrzostwa w Urugwaju mianem turnieju awantur. Zarówno gospodarze, jak i Argentyńczycy chcieli rozegrać mecz futbolówką wyprodukowaną w swoim kraju. I tutaj postawiono na salomonowe rozwiązanie, rozgrywając każdą z połówek inną piłką. Nie wierzcie nikomu, kto powie inaczej moi drodzy. Są na tym świecie panowie, którzy twierdzą, że przeprowadzono losowanie, które wygrała piłka z Argentyny! Bzdura! Pomimo tego, że możecie nazwać mnie pijakiem i starcem, nie możecie nazwać mnie kłamcą.

Finał wygrali gospodarze, którzy w tamtym czasie byli bezsprzecznie najlepszą drużyną świata. Jedną z bramek strzelił wtedy prawdziwy bohater – jednoręki Hector Castro. A wy płaczecie, jak boli głowa. Końcowy wynik tego meczu to 4:2 dla Urugwaju. Wieść niesie, że niezadowoleni obywatele Argentyny kilka dni po finale zemścili się na swoim prezydencie Hipolicie Yrigoyenie, którego obalili. Widzicie kochani, że futbol i polityka są ze sobą ściśle związane. Chociaż w tym wypadku strefa wpływów wypadła zupełnie inaczej niż zwykle.

Obudź się kolego w trzecim rzędzie! Skończyłem już swoją opowieść, możesz wyjść. Nie przepraszaj, nie masz za co. Nie gniewam się, ale nie przychodź już więcej. A resztę zapraszam za tydzień, gdzie wspomnimy turniej we Włoszech.

DAMIAN BEDNARZ

 

Autorzy statystyk: Rafał Pawleta i Mariusz Chodała

*Więcej o konkursie przeczytasz tutaj. 

Damian Bednarz
O Damian Bednarz 80 artykułów
Redaktor naczelny Retro Futbol. Jeden z ostatnich przedstawicieli gatunku romantyków futbolowych. Wyznawca kultu Erica Cantony.