Najbarwniejsze postacie piłki

Piłka nożna ma swoich wielkich bohaterów, do których wzdychają miliony fanek, a dzieci na boisku licytują się, kto z nich będzie w danym meczu tym konkretnym zawodnikiem. Jednak jak każda dyscyplina sportowa, ma także wielu walczaków, dzięki którym gwiazdy mogą błyszczeć. Zapraszamy Was w podróż, w której poznacie pięć nie tylko wielkich nazwisk, ale też ludzi, którzy swoim życiem opowiedzieli barwną historię. 

 

Arbitro_mundial_uruguay_1930_john_langenus5. John Langenus – najlepszy przedwojenny sędzia piłkarski

Wszyscy z nas wiedzą, kim był Pierluigi Colina. Człowiek ikona, z którym kojarzą się wszystkie największe spektakle piłkarskie.
Sędziowie odkąd w 1891 roku po raz pierwszy weszli na boisko piłkarskie było pewne, że decydować będą o przebiegu historii. Największym (i to nie tylko z powodu wzrostu) z nich był belgijski rozjemca – John Langenus. Pierwszy egzamin na sędziego oblał, gdyż nie był w stanie odpowiedzieć na pytanie o postępowanie, w wypadku uderzenia piłki w nisko lecący samolot (przeczytaj cały artykuł o tym arbitrze).

 

24. Guliwer w Krainie Liliputów

Massimo Bonini w czasach swoich występów w legendarnym Juventusie był kumplem z boiska Zbyszka Bońka i Michaela Platiniego. Ten pochodzący z San Marino zawodnik,na boisku był taką typową „mrówką”, która odwalała „czarną robotę”. Z kondycją Sanmaryńczyka wiąże się pewna anegdota. W przerwie ważnego ligowego meczu w szatni Bianconerich papierosa zapalił Michel Platini. Jakże musiał się zdziwić, gdy wtem otworzyły się drzwi, przez które wszedł Gianni Agnelli – były prezes i członek rodziny rządzącej klubem. Spytał Francuza: „Platini, Ty palisz w czasie meczu?”. Obecny prezes UEFA odrzekł: „Adwokacie, nie martw się, że palę. Ważne, że nie pali Bonini, który ma biegać za mnie” (przeczytaj cały artykuł).

 

3. Poczet legend – Zinedine Zidane

Każdy z nas zna słynnego „Zizou”. Jednak historia Zidana to nie tylko uderzenie „z byka” Marca Materazziego, czy strzelenie dwóch bramek w finale mistrzostw świata 1998, a także gra w Realu Madryt. 

Ciekawostką jest, że pod koniec przygody z Bordeaux Zidane był łączony z Newcastle i Blackburn Rovers. Niestety zapały ówczesnego menadżera Blackburn – Kenny’ego Dalglisha zgasił prezes Jack Walker, który stwierdził:
Po co nam Zidane, przecież mamy Tima Sherwooda”. Świetna technika nie była wystarczającą rekomendacją dla działaczy angielskich klubów, którzy wciąż skupiali się na aspektach fizycznych w poszukiwaniach potencjalnych gwiazd ligi. Między innymi z tego powodu, pomimo zdobycia nagrody dla najlepszego piłkarza Ligue 1, Zizou zamiast do Anglii przeniósł się do Włoch (przeczytaj więcej).

 

Gigi_Riva_Cagliari_19702. Luigi Riva – niezłomny wojownik

W futbolu od zawsze kluczową rolę odgrywali napastnicy. To oni strzelali bramki, zbierali największe oklaski i laury, byli idolami każdego młodego chłopca biegającego za piłką po szkolnym boisku. Historia zna wielu wybitnych piłkarzy grających na tej pozycji, jednak niektórzy z nich wciąż pozostają pod przykryciem grubej warstwy kurzu. Z różnych względów do tego grona należy również Luigi Riva. Włoch, który przez niemalże całą swoją karierę bronił barw Cagliari to wielka postać futbolu na Półwyspie Apenińskim, ale również bohater tragiczny. Liczne poważne kontuzje co chwilę eliminowały Rivę z gry, jednak Roar of Thunder zawsze powracał – zawsze silniejszy (poznaj tego bohatera).

 

_59457153_lutz_pfannenstiel_getty1. Lutz Pfannenstiel – futbolowy globetrotter

Jego serce stanęło na trzy minuty. Spędził ponad 100 dni w singapurskim więzieniu. Grał w 16 krajach dla 25 klubów świata,w między czasie był jeszcze DJ-em. W Singapurze był również modelem Armaniego. Lutz Pfannenstiel to bez wątpienia najbardziej kolorowa postać światowego futbolu. Jak sam mówi o sobie, jest przykładem na globalizację w futbolu. Napisał książkę o swoich przygodach. Założył również fundację FC Global United. Głównym jej założeniem jest organizowanie meczów towarzyskich z udziałem byłych gwiazd futbolu, w miejscach, gdzie najbardziej widoczny jest efekt globalnego ocieplenia (przeczytaj cały tekst).

Redakcja
Jesteśmy niczym Corinthians - przesiąknięci romantycznym futbolem, który narodził się z czystej pasji i chęci rywalizacji, nie zysku. Kochamy piłkę nożną. To ona wypełnia nasze nozdrza, płuca i wszystkie komórki naszego ciała. To ona definiuje nas takimi, jakimi jesteśmy. Futbol nie jest naszym sposobem na życie. Jest jego częścią. Jeżeli myślisz podobnie to już znaleźliśmy wspólny język. Istniejemy od 2014 roku. e-mail: kontakt@rfbl.pl lub marketing@rfbl.pl