Nowy trener i odmieniony skład – koszykarze OPTeam Resovii zainaugurowali sezon

Czas czytania: 4 m.
5
(4)

Drużyna koszykarzy OPTeam Resovii przystąpiła do rozgrywek 1. Ligi w mocno zmienionym składzie. W zespole z Rzeszowa pozostało tylko dwóch zawodników, którzy grali w nim w poprzednim sezonie. Całkiem obiecujące dla kibiców znad Wisłoka były mistrzostwa Podkarpacia, ale rywalizację ligową gracze ze stolicy województwa zaczęli od dwóch porażek.

W zeszłym sezonie Rzeszowianie nie zdołali awansować do fazy play-off. Funkcję trenera przestał pełnić więc Marek Zapałowski. Zastąpił go Przemysław Łuszczewski, który dał się już poznać na Podkarpaciu, gdy w latach 2005 – 2007 był koszykarzem Znicza Jarosław.

Jego kariera zawodnicza była zresztą całkiem udana. Obecny szkoleniowiec Pasiaków rozegrał ponad 130 meczów na najwyższym ligowym szczeblu. Jako trener również pracował w ekstraklasie, będąc asystentem trenera Startu Lublin. Samodzielnie prowadził zespoły z pierwszej ligi – ostatnio Noteć Inowrocław.

Zmiany w składzie

W składzie rzeszowskiej drużyny doszło do rewolucji. Zostali jedynie kapitan Kacper Młynarski i Kacper Margiciok. Do zespołu przyszło natomiast wielu nowych zawodników –  między innymi Ukrainiec Oleksandr Antypov, Jan Góreńczyk, Filip Zegzuła, Maksymilian Szefler, Rafał Szpakowski, Grzegorz Grochowski i Mateusz Bartosz.

Uwagę zwracają zwłaszcza ostatni dwaj. Grochowski był w kadrze, która w 2010 roku zdobyła srebrny medal mistrzostw świata U-17 w Niemczech. Młodzi Polacy przegrali wówczas w finale z reprezentacją USA, a w składzie Biało-czerwonych oprócz nowego Resoviaka znalazł się między innymi obecny kapitan dorosłej drużyny narodowej Mateusz Ponitka.

Bartosz jest najstarszym graczem spośród nowych nabytków rzeszowskiej ekipy. W tym roku skończył 39 lat. Może pochwalić się pokaźnym dorobkiem występów w najwyższej klasie rozgrywkowej, choćby w barwach Anwilu Włocławek.

Ma swoje lata, ale dba o siebie i prezentuje wysoką klasę. Podkoszowy z ogromnym doświadczeniem, wiele lat spędził w ekstraklasie. Wszechstronnie wyszkolony koszykarz, który nie musi grać tylko tyłem do kosza. Był czas, że trafiał sporo trójek – charakteryzował go trener Pasiaków w wywiadzie udzielonym podkarpackiej gazecie „Nowiny”.

Ważną informacją jest powrót do drużyny po rocznej przerwie Oleksandra Mishuli. Ukraińca trudno jednak nazywać nową twarzą w rzeszowskiej ekipie, gdyż jest on dobrze znany kibicom znad Wisłoka.

W sezonie 2024/2025 znakomicie spisywał się na pierwszoligowych parkietach i był czołową postacią zespołu ze stolicy województwa podkarpackiego. Poprzednie rozgrywki spędził na leczeniu kontuzjowanego kolana. Teraz rzeszowscy kibice liczą na to, że 34-latek znów będzie pokazywał klasę.

Ostatnie testy przed startem sezonu

Odmieniona drużyna pokazała się rzeszowskiej widowni pod koniec sierpnia, gdy w hali przy ulicy Towarnickiego najpierw odbyła się prezentacja zespołu na sezon 2026/2027, a później został rozegrany towarzyski mecz z Miners Katowice. W składzie zabrakło Mishuli, który nie był jeszcze zdolny do gry. Nie wystąpił też Młynarski.

f212886c e9f7 47a2 b663 50c116fea59a
Fot. Grzegorz Zimny

Rzeszowianie, na oczach całkiem licznie zgromadzonej publiczności, wygrali z rywalami ze Śląska 70:68.  Najskuteczniejszy wśród zwycięzców był Jan Góreńczyk, zdobywca dwunastu punktów. O jedno oczko mniej wywalczył Oleksandr Antypov.

cc0ae87c 7eaf 4681 b943 d4471cec8285
Fot. Grzegorz Zimny

Na początku września zawodnicy trenera Łuszczewskiego wygrali przedsezonowy turniej w Tychach. Pokonali tam miejscowy GKS oraz AZS Politechnikę Opolską. Tydzień przed startem pierwszoligowych zmagań OPTeam Resovia wzięła udział w rozgrywanych w Stalowej Woli mistrzostwach Podkarpacia.

Zmierzyła się tam z innymi pierwszoligowcami z regionu. Najpierw przegrała 86:97 z ostatecznym triumfatorem turnieju – Sokołem Łańcut. Następnego dnia odniosła zwycięstwo nad występującym w poprzednim sezonie na ekstraklasowych parkietach Miastem Szkła Krosno 84:78. Wyniki te dały Rzeszowianom srebrny medal.

Sold out na inaugurację

Rozgrywki ligowe koszykarze OPTeam Resovii rozpoczęli 20 września domowym meczem z Kotwicą Kołobrzeg. Gospodarze przystąpili do tej potyczki poważnie osłabieni brakiem kontuzjowanych zawodników. Wspomniany Mishula nie mógł wystąpić w pierwszym spotkaniu, podobnie jak Młynarski  i Zegzuła.

Początkowo wydawało się, że nieobecność kluczowych graczy może nie mieć dużego wpływu na wynik. Rzeszowianie grali bowiem dobrze, szybko uzyskali kilkupunktowe prowadzenie i pierwszą kwartę wygrali 27:22. Goście z czasem zaczęli jednak przejmować inicjatywę i powiększali zapas.

c7808c79 dd99 4b2e 9881 7682cf8eff01
Fot. Grzegorz Zimny

Resoviacy dążyli do odrobienia strat, kilka minut przed końcem zbliżyli się do rywali na dziewięć punktów, ale drużyna z Kołobrzegu nie wypuściła zwycięstwa, notując wynik 94:80. Najskuteczniejszy wśród zwycięzców był Dominik Rutkowski, zdobywca 26 punktów.

Świetnie zagrali też doświadczony Amerykanin James Washington i dobrze znany na Podkarpaciu z występów w Łańcucie i Krośnie Filip Małgorzaciak. W drużynie gospodarzy najwięcej oczek – 22 – wywalczył Góreńczyk.

e656485e fe8c 44f5 8de2 438e425d4454
Fot. Grzegorz Zimny

Przed meczem inaugurującym rozgrywki pierwszej ligi klub ogłosił sold out. Wszystkie bilety zostały sprzedane i hala przy ulicy Towarnickiego wypełniła się po brzegi. W zeszłym sezonie obiekt ten był dla koszykarzy OPTeam Resovii bardzo szczęśliwy. „Bieszczadzkie Wilki” wygrały tam wszystkie mecze. Warto jednak podkreślić, że sporo spotkań rzeszowski zespół rozgrywał na Podpromiu. W obecnej kampanii zdecydowaną większość potyczek ma toczyć w mniejszej, ale klimatycznej hali.

Niecały tydzień później Resoviacy rozegrali kolejny ligowy mecz. Zmierzyli się na wyjeździe z Notecią Inowrocław, którą, jak już wspomniano, w ubiegłym sezonie prowadził Przemysław Łuszczewski. W ekipie z województwa kujawsko-pomorskiego gra obecnie Santiago Vaulet, który poprzednie rozgrywki spędził w stolicy Podkarpacia. Na parkiet wrócił Mishula, lecz mimo jego obecności lepsi okazali się gospodarze, którzy wygrali 75:62. Na pierwsze zwycięstwo rzeszowscy koszykarze wciąż zatem czekają.

Jak bardzo podobał Ci się ten artykuł?

Średnia ocena 5 / 5. Licznik głosów 4

Nikt jeszcze nie ocenił tego artykułu. Bądź pierwszy!

Cieszymy się, że tekst Ci się spodobał

Sprawdź nasze social media - znajdziesz tam codzienną dawkę ciekawostek.

Przykro nam, że ten tekst Ci się nie spodobał

Chcemy, aby nasze teksty były możliwie najlepsze.

Napisz, co moglibyśmy poprawić.

Grzegorz Zimny
Grzegorz Zimny
Absolwent pedagogiki na Uniwersytecie Rzeszowskim. Fan historii sportu, ze szczególnym uwzględnieniem piłki nożnej. Pisał teksty dla portalu pubsport.pl. Od 2017 roku autor artykułów na portalu Retro Futbol, gdzie zajmuje się zarówno światową piłką nożną, jak i historiami z lokalnego, podkarpackiego podwórka, najbliższego sercu. Fan muzyki rockowej i książek.

Więcej tego autora

Najnowsze

Zwycięska seria przed reprezentacyjną przerwą – reminiscencje po meczach Stali Rzeszów

Piłkarze Stali Rzeszów spędzili przerwę przeznaczoną na mecze reprezentacji w znakomitych nastrojach. Drużyna Marka Zuba tuż przed rozpoczęciem ligowej pauzy odniosła pięć zwycięstw z...

Ruch Chorzów-Podbeskidzie Bielsko-Biała. Epicki mecz z rekordem frekwencyjnym w tle

12 września 2026 roku w meczu 9. kolejki Betclic 1. Ligi Ruch Chorzów podejmował na Superauto.pl Stadionie Śląskim Podbeskidzie Bielsko-Biała. Było to już 24....

Derby Podkarpacia z trenerskimi debiutami – wizyta na meczu Stali Stalowa Wola z Resovią

W samo południe, 20 września 2026 roku, rozpoczęły się derby Podkarpacia rozgrywane w ramach 9. kolejki Betclic 2. Ligi. Stal Stalowa Wola podejmowała Resovię....