Relacje

Z życia anonimowego korespondenta

Kiedy byłem mały, to marzyłem o sławie. Chciałem być rozpoznawalny, móc rozdawać autografy, mieć swoją własne groupies i być idolem młodzieży. Na szczęście nie zostałem. Zamiast drogi sławy wybrałem drogę pasji, która nie jest czerwonym dywanem z kaszmiru a kamienistym szlakiem, wbijającym się w bose […]