„Jak wygrać Premier League?”. Ian Graham o znaczeniu liczb i modeli w futbolu

Czas czytania: 4 m.
0
(0)

Przez 11 lat pełnił funkcję szefa działu analitycznego w Liverpoolu. Na podstawie liczb i modeli stwierdził, że Jurgen Klopp jest idealnym kandydatem na menadżera The Reds, a Salah i Mane stworzą idealny duet w ataku. W książce „Jak wygrać Premier League?” Ian Graham opowiada o rewolucji analitycznej w angielskiej lidzie i na konkretnych przykładach pokazuje, jak ogromne znaczenie w dzisiejszej piłce nożnej mają dane. Rusza przedsprzedaż książki, która już 26 sierpnia ukaże się w Polsce nakładem Wydawnictwa SQN.

Zamów książkę „Jak wygrać Premier League?” w przedsprzedaży na LaBotiga.pl: https://bit.ly/rfbl-jakwygrac

  • z kodem MUNDIAL4ZA3 czwarty najtańszy produkt Wydawnictwa SQN w koszyku gratis!
  • atrakcyjne pakiety z innymi książkami i kubkiem „Poczuj smak zimowego deszczowego wieczoru w Stoke”

Fragment książki:

Inną rzucającą się w oczy statystyką były wydarzenia związane z sędziowaniem. Gospodarzom przyznawano aż o 70% więcej rzutów karnych niż gościom. Zależność tę można zestawić ze statystyką rzutów wolnych, których miejscowe zespoły wykonywały o 10% więcej. Co ciekawe, przewaga własnego boiska w tym zakresie zanikała w przypadku rzutów wolnych z dalszych odległości. Wyższa jakość strzałów w wykonaniu gospodarzy częściowo wynikała zatem z częstszego przyznawania im rzutów karnych i wolnych.

Zachowanie sędziów jest trudne do zmierzenia, jednak doskonała publikacja Alana Nevilla, Nigela Balmera i Marka Williamsa z 2002 roku rzuciła nieco światła na ten temat8. Zaangażowali oni do eksperymentu 40 wykwalifikowanych arbitrów z kolegium sędziów North Staffordshire i puścili im wideo z meczu Premier League między Liverpoolem a Leicester City w sezonie 1998/99. Dwudziestu dwóm sędziom zaprezentowano obraz wraz z dźwiękiem, podczas gdy pozostali oglądali spotkanie całkowicie wyciszone. Nagranie zatrzymywano po każdej z 47 „spornych sytuacji”, a arbitrzy mieli wskazać, czy faul należy przyznać Liverpoolowi, Leicester, czy też może przewinienia wcale nie było. Mogli również stwierdzić, że nie są pewni, czy powinni używać gwizdka.

Rezultaty okazały się uderzające. Sędziowie oglądający mecz z włączonym dźwiękiem wyraźnie częściej odgwizdywali faule na zawodnikach gospodarzy (odnotowano przyrost o 15%, czyli średnio o 2,3 przewinienia więcej) i zdecydowanie częściej uznawali sytuacje za zgodne z przepisami. Jednocześnie rzadziej deklarowali niepewność co do swoich decyzji. Badaczy musiało szczególnie usatysfakcjonować odkrycie, że statystyki przewinień odgwizdanych w rzeczywistym spotkaniu niemal pokrywały się z decyzjami sędziów oglądających nagranie tego meczu z dźwiękiem. Wszystko to dowodzi, że reakcje trybun realnie wpływały na decyzje arbitrów analizujących wideo, a siła tego bodźca w trakcie bezpośredniego uczestnictwa w wydarzeniu na stadionie jest prawdopodobnie jeszcze większa.

Jeff Winter, były arbiter Premier League, w wywiadzie dla „Observera” w 2008 roku stwierdził: „Mogę mówić tylko za siebie, ale nigdy, przenigdy nie miałem poczucia, że publiczność wpływa na moje decyzje”9. Sędziowie zazwyczaj działają w dobrej wierze, dokładając wszelkich starań, by nie ulegać presji trybun. Badania Nevilla pokazują jednak, że rzeczywistość jest zgoła odmienna: istnieje wyraźna korelacja między grą u siebie a liczbą przyznawanych rzutów karnych i pokazywanych kartek. Arbitrzy stają się w ten sposób nieświadomym przekaźnikiem, przez który tłum oddziałuje na boiskowe wydarzenia. Oczywiście, korelacja nie oznacza przyczynowości, ale – jak trafnie ujął to Randall Munroe – „sugestywnie unosi brwi i dyskretnie wykonuje gest dłonią, jakby mówiła: »Spójrz tylko tam«”.

Mój przyjaciel Natxo Palacios-Huerta, analizując z kolei doliczony czas gry, odkrył jeszcze inne zdumiewające prawidłowości w zachowaniu sędziów10. Gdy wynik meczu jest na styku, arbitrzy doliczają mniej czasu do podstawowych 90 minut, jeśli prowadzą gospodarze, a więcej – gdy próbują oni odrobić stratę. Przy jednobramkowej przewadze gości doliczony czas jest wydłużany aż o 35%, natomiast przy identycznym prowadzeniu gospodarzy ulega on skróceniu o 29%. Z kolei w meczach, w których losy rywalizacji są już rozstrzygnięte, różnica zaś wynosi co najmniej dwa gole, doliczony czas nie wykazuje żadnych statystycznych odchyleń. Co istotne, tendencja do faworyzowania gospodarzy utrzymywała się nawet wtedy, gdy badacze wzięli pod uwagę liczbę zmian, kartek oraz siłę i budżety obu zespołów.

O książce:

Zwycięskie liczby i modele. Jak algorytmy stworzyły potęgę Liverpoolu?

Czy Messi naprawdę jest lepszy od Ronaldo i w czym temu drugiemu dorównuje Lewandowski? O ile procent rosną szanse na wygraną, gdy drużyna gra u siebie przy pełnych trybunach? Jaka informacja pozwoliła Liverpoolowi odrobić trzybramkową stratę w dwumeczu Ligi Mistrzów z FC Barceloną? Z tej książki dowiesz się, dlaczego gole oczekiwane mówią o widowisku znacznie więcej niż suchy wynik, dlaczego połowa transferów to niewypały i jak wypatrzyć przyszłą gwiazdę, zanim zauważą ją finansowi giganci.

Wszystkie te tajemnice zdradza Ian Graham – genialny analityk i wieloletni dyrektor ds. badań w Liverpoolu. To właśnie on stał za największymi sukcesami The Reds w ostatniej dekadzie. Modele matematyczne podpowiedziały mu, że Jürgen Klopp będzie idealnym kandydat na menedżera zespołu z Anfield, a Mohamed Salah i Saido Mané stworzą znakomitą linię ataku.

Jak wygrać Premier League? to porywająca, a jednocześnie przystępna relacja z pierwszej ręki na temat rewolucji danych, która bezpowrotnie przeistoczyła świat futbolu. Człowiek, który udowodnił, że w erze klubów znajdujących się w posiadaniu państw z nieograniczonymi zasobami matematyka i spryt mogą decydować o zdobyciu najważniejszych tytułów, zmienia sposób, w jaki wszyscy oglądamy piłkę nożną. Przekonaj się, jak mało dotąd wiedzieliśmy o współczesnym futbolu.

Książkę polecają:

Matematyka i piłka nożna nigdy nie przeżywały tak płomiennego romansu jak dziś. Ta książka ma wysoki współczynnik ciekawostek oczekiwanych.

Przemysław Rudzki, CANAL+ Sport

Ta książka to opis drogi od czasów, kiedy dane liczbowe były nadinterpretowanymi ciekawostkami, do teraźniejszości, w której są realną częścią procesu podejmowania decyzji w topowych klubach.

Andrzej Gomołysek, analityk w reprezentacji Polski do lat 19

Rewolucja analityczna w Premier League nie przebiegła gładko, Ian Graham zaś pokazuje nie tylko jej jasne strony, lecz również liczne przeszkody.

Michał Zachodny, TVP Sport

Ian Graham podważa sposób oglądania meczów większości osób oglądających mecze i prezentuje narzędzia, które pozwalają oddzielić umiejętności od szczęścia.

Przemysław Mamczak, EkstraTrener.pl

Jak bardzo podobał Ci się ten artykuł?

Średnia ocena 0 / 5. Licznik głosów 0

Nikt jeszcze nie ocenił tego artykułu. Bądź pierwszy!

Cieszymy się, że tekst Ci się spodobał

Sprawdź nasze social media - znajdziesz tam codzienną dawkę ciekawostek.

Przykro nam, że ten tekst Ci się nie spodobał

Chcemy, aby nasze teksty były możliwie najlepsze.

Napisz, co moglibyśmy poprawić.

Redakcja
Redakcja
Jesteśmy niczym Corinthians — przesiąknięci romantycznym futbolem, który narodził się z czystej pasji i chęci rywalizacji, nie zysku. Kochamy piłkę nożną. To ona wypełnia nasze nozdrza, płuca i wszystkie komórki naszego ciała. To ona definiuje nas takimi, jakimi jesteśmy. Futbol nie jest naszym sposobem na życie. Jest jego częścią. Jeżeli myślisz podobnie, to już znaleźliśmy wspólny język. Istniejemy od 2014 roku.

Więcej tego autora

Najnowsze

Ligowa inauguracja przy Hetmańskiej – wizyta na meczu Stali Rzeszów z Chrobrym Głogów

Piłkarze Stali Rzeszów wrócili do pierwszoligowej rywalizacji. Na inaugurację sezonu zmierzyli się u siebie z Chrobrym Głogów. W obu drużynach w porównaniu do ubiegłego...

Mundial to więcej niż piłka – pięć obrazów z mistrzostw świata 2026

Za nami ponad miesiąc pięknych piłkarskich emocji. Nigdy wcześniej nie było tak długiego mundialu i nigdy w mistrzostwach świata nie wzięła udziału tak duża...

Budowa obiektów sportowych – od koncepcji do realizacji krok po kroku

Planując budowę hali, stadionu lub boiska, warto wiedzieć, jak wygląda cały proces inwestycyjny. Każdy etap ma wpływ na późniejsze użytkowanie obiektu, koszty realizacji oraz...