Jak Polonia Warszawa ograła Barcelonę – ostatnie mecze OPTeam Energia Polska Resovii i koszykarskie wspomnienia

Czas czytania: 5 m.
0
(0)

Kilka tygodni temu opisywaliśmy na naszych łamach koszykarskie derby Podkarpacia i towarzyszącą im wyjątkową otoczkę panującą tego dnia na Podpromiu. Dziewięć dni po spotkaniu z Solvera Sokołem Łańcut koszykarze OPTeam Energia Polska Resovii wrócili do hali przy ulicy Towarnickiego na mecz z Polonią Warszawa. W niniejszym tekście opowiemy o ostatnich potyczkach zawodników Marka Zapałowskiego, nawiążemy do historii i weźmiemy na tapet także młodzieżowy basket.

Wspomniany mecz z Polonią odbył się ostatniego dnia stycznia i miał być dla rzeszowskiej drużyny przełamaniem po trzech porażkach z rzędu. Rzeszowscy koszykarze zagrali przy Towarnickiego pierwszy raz od 18 października 2025 roku. Bieszczadzkie Wilki wygrały wówczas z Notecią Inowrocław. Teraz ich kibice liczyli na kolejne zwycięstwo odniesione w tym miejscu.

Zanim opiszemy mecz z Polonią oraz kolejne spotkania Resoviaków, przeniesiemy się na moment w przeszłość, by przedstawić dzieje koszykarskiej sekcji Czarnych Koszul. Stołeczny klub odnosił bowiem w przeszłości wielkie sukcesy w tej dyscyplinie.

Klub wybitnych sportowców

Polonia Warszawa to klub z dużymi tradycjami. W powszechnej świadomości kojarzy się przede wszystkim z piłką nożną, ale ma na koncie wiele sukcesów w różnych dyscyplinach. Wystarczy tylko wspomnieć, że drużynowe mistrzostwo kraju w barwach Polonistów zdobywali w przeszłości piłkarze, koszykarze, koszykarki, siatkarze, piłkarki ręczne i szachiści.

Na szachowych planszach Polonia stawała na podium nawet w Klubowym Pucharze Europy. Z klubem związani byli również wybitni lekkoatleci Irena Szewińska i Władysław Komar oraz legenda sportów motorowodnych Waldemar Marszałek.

Koszykarska siła

W naszej opowieści skupimy się jednak na dokonaniach męskiej sekcji koszykarskiej. Były one znaczące – przed laty Polonia należała do krajowej czołówki, potrafiła pokazać się ze świetnej strony także na arenie międzynarodowej.

Po mistrzostwo Polski koszykarze Czarnych Koszul sięgnęli raz – w roku 1959. Kilkanaście razy zdobywali także srebrne i brązowe medale, zarówno przed wojną, jak i później. Ostatni krążek warszawski zespół wywalczył w 2005 roku, stając na najniższym stopniu podium ligowych rozgrywek. Na liście krajowych sukcesów widnieją też trzy triumfy w Pucharze Polski.

Pokonali Barcelonę

Najciekawszym wątkiem w koszykarskiej historii Polonii jest jednak jej zwycięstwo nad FC Barcelona w Pucharze Europy. Działo się to w sezonie 1959/1960. Zawodnicy prowadzeni przez trenera Władysława Maleszewskiego przystępowali do rozgrywek Pucharu Europy jako mistrzowie Polski.

W zespole grali tacy koszykarze jak Janusz Wichowski, Marcin Herbst, Bogdan Karbownicki, Jerzy Piskun, Andrzej Mateja, Witold Jędrzejewski i Witold Zagórski. Ostatni z wymienionych został później wybitnym szkoleniowcem. Jako selekcjoner w 1963 roku doprowadził reprezentację Polski do wicemistrzostwa Europy, co do dziś pozostaje największym sukcesem w dziejach polskiego męskiego basketu. 

W drodze do dwumeczu ze słynnym katalońskim klubem Poloniści dwukrotnie pokonali fińską drużynę Pantterit Helsinki. W spotkaniach z Barceloną Warszawianie znów odnieśli dwa zwycięstwa. Pierwsze starcie miało miejsce 21 lutego 1960 roku w Palacio de Portes.

Dostarczyło wielkich emocji i zakończyło się wygraną polskiego zespołu 65:64. Najskuteczniejszy w drużynie gości był Janusz Wichowski, zdobywca 36 punktów. Tak o meczu pisał „Przegląd Sportowy” (cytat za książką „100 lat KS Polonia Warszawa” autorstwa Jacka C. Kamińskiego):

W szczelnie wypełnionym Pałacu Sportowym 8 tysięcy widzów gorąco oklaskiwało obie drużyny za piękną i dobrą grę. (…) Choć końcowy rezultat tego spotkania jest dość nikły, to Polacy zwyciężyli zupełnie pewnie, prowadząc przez cały czas przebieg meczu różnicą 5-8 punktów. Dopiero w końcówce „Czarnym Koszulom” dało się we znaki zmęczenie podróżą oraz niewątpliwie wrażenia z bądź co bądź egzotycznego kraju – co spowodowało w ostatnich 2 minutach stratę aż 8 pkt.

Rewanż odbył się 13 marca w hali warszawskiej AWF, w której specjalnie z tej okazji zamontowano dodatkowe trybuny. Obiekt przy ulicy Konwiktorskiej, gdzie Polonia grała na co dzień, był za mały. W hali Gwardii, jak przeczytać możemy w cytowanej powyżej książce, tego dnia odbywał się… cyrk. Na spotkaniu z Barceloną pojawiło się ponad 2000 kibiców, co stanowiło nadkomplet. Warto dodać, że mecz był transmitowany w telewizji.

U siebie Polonia wygrała 49:41, co dało jej awans do półfinału. Tam lepszy okazał się mistrz ZSRR – Dinamo Tbilisi. Trafiając do najlepszej czwórki europejskich klubów, Warszawianie osiągnęli wielki sukces, o którym sympatycy Czarnych Koszul pamiętają do dziś.

Tamten sezon Polonia zakończyła zdobyciem wicemistrzostwa Polski. Tytuł powędrował tym razem do jej lokalnego rywala – Legii. Z ekipy Polonistów odeszło kilku czołowych zawodników – między innymi wspomniany Zagórski. Na kolejny medal mistrzostw Polski kibice z Konwiktorskiej czekali przez dwanaście lat.

Polonia w Rzeszowie

Sześćdziesiąt lat po tamtych wydarzeniach występująca obecnie na drugim szczeblu ligowych rozgrywek Polonia przyjechała do Rzeszowa na starcie z OPTeam Energia Polska Resovią. Spotkanie dostarczyło ogromnych emocji. Gospodarze wygrali 100:95, a głównym architektem zwycięstwa był Cody John.

2fb15002 af19 4d10 ba09 8015e6856963
Fot. Grzegorz Zimny

Kanadyjczyk zdobył ważne punkty w końcówce. W całym meczu uzyskał 21 oczek, lecz nie był najskuteczniejszym zawodnikiem zwycięskiej drużyny. To miano należało do Cli’Rona Hornbeaka. Amerykanin zgromadził o punkt więcej.

Trzy porażki z rzędu

Wydawało się, że wygrana w dramatycznym starciu z Polonią Warszawa może być dla Resoviaków przełomowym momentem. Zwycięstwa wywalczone w ten sposób wyjątkowo budują i bywają impulsem do lepszej gry. Zespół Marka Zapałowskiego przegrał jednak kolejne trzy mecze.

Najpierw poniósł dotkliwą porażkę na wyjeździe – aż 55:89 z Notecią Inowrocław. Na rozgrywany 28 lutego mecz ze Spójnią Stargard koszykarze OPTeam Energia Polska Resovii wrócili na Podpromie. Zespół znad Wisłoka był mocno osłabiony, gdyż z powodu kontuzji nie mogli wystąpić Santiago Vaulet, Bartosz Ciechociński i Kacper Młynarski.

Mimo braku ważnych zawodników miejscowi świetnie rozpoczęli spotkanie. W końcówce pierwszej kwarty uzyskali jedenastopunktową przewagę. Długo wydawało się, że drużyna Pasiaków ma wszystko pod kontrolą, ale goście nie zamierzali odpuścić. W trzeciej części Spójnia doprowadziła do remisu.

ff92a351 e872 4262 a3c2 3d7730a67914
Fot. Grzegorz Zimny

Gospodarze dobrze zaczęli czwartą kwartę, w której wywalczyli dziesięciopunktowy zapas. Rywale odrabiali straty, zbliżając się do Resoviaków. Ekipa ze stolicy Podkarpacia na minutę przed końcem prowadziła czterema punktami, lecz nie potrafiła dowieźć przewagi.

47f12f5e 7f58 4caa a236 a48b178b0c37
Fot. Grzegorz Zimny

Koszykarze ze Stargardu rozstrzygnęli końcówkę na swoją korzyść. Ostatecznie wygrali 77:72. Rzeszowscy kibice znów czuli się zawiedzeni. Sześć dni później również nie byli w dobrych nastrojach, gdyż zespół Marka Zapałowskiego przegrał w Kołobrzegu z Kotwicą aż 80:103.

Kolejne przełamanie przy Towarnickiego

Mecz 24. kolejki pierwszoligowych rozgrywek odbył się 11 marca, choć pierwotnie miał zostać rozegrany wcześniej. W środowy wieczór OPTeam Energia Polska Resovia podejmowała WKK Wrocław w hali przy Towarnickiego. Znów okazało się, że ten obiekt jest dla Pasiaków szczęśliwy.

To właśnie tam Rzeszowianie znów przerwali niekorzystną serię. Kolejny raz świetnie zaczęli, prowadząc 11:2, lecz i tak przegrali premierową kwartę. Przed dłuższą przerwą drużyna z Dolnego Śląska miała trzypunktową przewagę.

eff67380 791e 42bd 911a 9f33872abdc6
Fot. Grzegorz Zimny

W trzeciej kwarcie miejscowi wyszli na prowadzenie, ale nie potrafili odskoczyć. Goście ciągle walczyli. Krótko przed końcową syreną zbliżyli się nawet na dwa punkty, ale nie zdołali odrobić strat. Ostatecznie Resoviacy wygrali 72:68, a największy wkład w to zwycięstwo miał Kacper Młynarski, zdobywca dwudziestu oczek.

Piąte miejsce młodych koszykarzy

Na koniec poświęcimy kilka zdań młodym koszykarzom z Rzeszowa. Drużyna pempaVita Resovia zajęła piąte miejsce w turnieju finałowym mistrzostw Polski do lat 19. Zawody odbyły się pod koniec lutego w Sopocie.

Zespół prowadzony przez trenera Dawida Mazura rozpoczął zmagania od porażki 73:75 z Exact Forestall Śląskiem Wrocław. Następnie wygrał z MKS Dąbrowa Górnicza 107:85, a na koniec fazy grupowej przegrał z WKK Wrocław 66:121.

W spotkaniu o piąte miejsce zawodnicy z Podkarpacia pokonali GTK Gliwice 94:65. Mistrzostwo zdobyła Profbud Legia Warszawa, po srebro sięgnął Energa Trefl 1LO Sopot, a na najniższym stopniu podium stanął wspomniany WKK Wrocław. 

Jak bardzo podobał Ci się ten artykuł?

Średnia ocena 0 / 5. Licznik głosów 0

Nikt jeszcze nie ocenił tego artykułu. Bądź pierwszy!

Cieszymy się, że tekst Ci się spodobał

Sprawdź nasze social media - znajdziesz tam codzienną dawkę ciekawostek.

Przykro nam, że ten tekst Ci się nie spodobał

Chcemy, aby nasze teksty były możliwie najlepsze.

Napisz, co moglibyśmy poprawić.

Grzegorz Zimny
Grzegorz Zimny
Absolwent pedagogiki na Uniwersytecie Rzeszowskim. Fan historii sportu, ze szczególnym uwzględnieniem piłki nożnej. Pisał teksty dla portalu pubsport.pl. Od 2017 roku autor artykułów na portalu Retro Futbol, gdzie zajmuje się zarówno światową piłką nożną, jak i historiami z lokalnego, podkarpackiego podwórka, najbliższego sercu. Fan muzyki rockowej i książek.

Więcej tego autora

Najnowsze

Atak „Rycerzy Wiosny”. Relacja z meczu Polonia Warszawa – ŁKS Łódź

Dwie najlepiej punktujące drużyny rundy wiosennej w Betclic 1 Lidze miały stoczyć pasjonujący pojedynek. Oczekiwania były ogromne, jednak rzeczywistość boiskowa rozczarowała. Spotkanie Polonii Warszawa...

Piłkarskie emocje przy Hetmańskiej i wspomnienie Adama Sandurskiego – reminiscencje po meczu Stali Rzeszów z Ruchem Chorzów

Rozegrany 27 lutego 2026 roku mecz 23. kolejki Betclic 1. Ligi pomiędzy Stalą Rzeszów a Ruchem Chorzów miał wyjątkową otoczkę. Ciekawie było na murawie,...

Jak PZPN przegrał z opinią publiczną. Mazur Karczew – Stal Rzeszów – Puchar Polski 1970/1971

W obecnym formacie Pucharu Polski krytykowane są dni i pory rozgrywania spotkań. Ekipy z niższych lig są niejako zobowiązane przez prawa telewizyjne, aby ich...