WAG’s jeszcze bardziej retro

Napoleon Bonaparte mawiał, że największym zwycięstwem nad kobietą jest ucieczka od niej. Friedrich Nietzsche pisał natomiast, że prawdziwi mężczyźni najbardziej lubią niebezpieczeństwo i zabawę. To dlatego tak bardzo kochają kobiety, gdyż są one najniebezpieczniejszą z zabaw. Piłkarze w kwestii płci pięknej raczej zgadzali się z niemieckim pisarzem, choć niewielu można podejrzewać o to, że obcowali z utworami Nietzsche. Znacznie bardziej woleli obcować z kobietami. Sądzili, że zdobywanie ich przychodzi im równie łatwo, jak zdobywanie goli i pucharów. WAGs po raz drugi uwodzicielsko się uśmiechają i witają wszystkich czytelników Retro Futbol!

Udawana siostra

Luigi ,,Gigi” Meroni żył tylko 24 lata, jednak jego życie to historia godna kilku książek i filmów. Włoski skrzydłowy kompletnie nie pasował do konserwatywnej Italii lat 60. minionego stulecia. Nosił ekstrawaganckie ubrania i krzykliwe kapelusze, których projekty sam tworzył i przysyłał krawcom. Na jego nosie często spoczywały ciemne okulary, a głowę zdobiła niebanalna fryzura. Stała się ona nawet przyczyną publicznej debaty. Podczas gry we włoskiej kadrze B dostał ultimatum – albo obcinasz włosy, albo nie grasz. Samochód z odkrytym dachem stał się jego atrybutem, tak samo jak… pędzel. Meroni uwielbiał malować. Jego inspiracją była Włoszka polskiego pochodzenia Cristina Understadt. Luigi nigdy nie ukończył jej portretu, gdyż wyjątkowo krytycznie spoglądał na swoje umiejętności. Mimo to nieustannie próbował. Pewnie dlatego, że bardzo kochał Cristinę. W obawie przed kalumniami, rzucanymi pod adresem kobiety mieszkającej bez ślubu u obcego mężczyzny Meroni przez wiele miesięcy mówił wszystkim wokół, że Cristina to jego siostra. Ta jednak zadała mu później wyjątkowo bolesny cios, rozwodząc się z nim i wiążąc z włoskim filmowcem.

Przeczytaj także: „WAG’s w stylu retro”

Drugie małżeństwo Understadt także nie trwało długo. Chciała ona wrócić do piłkarza, jednak ten starał się ze wszystkich sił, aby jego małżeństwo z Cristiną unieważniono. ,,Gigi” postawił na swoim, ale już po swojej śmierci w 1967 roku.

Barbie i David

Wplątana między inną parą miała być także hiszpańska osobowość telewizyjna Ana Obregón. Podobno miała romans z Davidem Beckhamem podczas pobytu Anglika w Realu Madryt. Obregón zaprzeczyła plotkom i domysłom, jednak czy tak obyta z sensacyjnymi, acz nieprawdziwymi informacjami na temat swojego męża Victoria Beckham zareagowałaby na plotki rzucaniem inwektyw w kierunku urodzonej w 1955 roku Hiszpanki? Była członkini Spice Girls miała nazwać Anę ,,geriatryczną Barbie”. A może ,,Posh” po prostu obawiała się, że dojdzie do powtórki z rozrywki, bowiem Obregón w przeszłości także spotykała się z graczem mającym przeszłość w Realu? Chodziło o króla strzelców mundialu z 1998 roku Chorwata Davora Šukera.

fotoportada

Chelsea nierządem stoi

W latach 60. XX wieku niemal każdy angielski klub miał w swoich szeregach przynajmniej jednego uwodziciela i podrywacza. Manchester United miał George’ a Besta, natomiast Chelsea miała Petera Osgooda. Jedną z jego ,,zdobyczy” była amerykańska aktorka Raquel Welch. Piłkarz i aktorka? Żadna rewelacja, prawda? Wszystko działo się jednak w czasach, gdzie najlepsi angielscy zawodnicy zarabiali kwoty, które dzisiaj rezerwowi przeciętnych drużyn zarabiają po minucie treningu. Nie tak łatwo było zaimponować kobiecie majątkiem, a już zwłaszcza takiej, która sama żyła dostatnio. Podbicie serca niewiasty, którą Playboy uznał trzecią najseksowniejszą kobietą dwudziestego wieku, a ,,Men’ s Health” drugą najgorętszą kobietą wszech czasów musi jednak robić wrażenie. Pewnego razu Welch na trybunach Stamford Bridge pojawiła się w koszulce z napisem ,,Osgood strzelił mi gola”. Skandale obyczajowe w Chelsea miały miejsce długo przed czasami Johna Terry’ ego.

0300705
Raquel Welch w czasach świetności.

Polak też potrafi

Polscy piłkarze w temacie uwodzenia kobiet także nie wypadli sroce spod ogona. Jan Banaś w wywiadzie udzielonym w 2014 roku opowiadał, jak to w 1969 roku przechodząc do Górnika Zabrze, kupił sobie Forda Mustanga, który przyciągał kobiety niczym światło ćmy. Urokowi bogatemu reprezentantowi Polski ulegały aktorki i prezenterki telewizyjne. Niestety, żadne nazwiska nie padają. Banaś powiedział jedynie, że zawsze wybierał te, które jego zdaniem były ładne. Przyznał również, że wzorował się na bodaj najsłynniejszym piłkarskim kobieciarzu, jakim był George Best. Jak na ironię przy okazji meczu Brazylia-Polska rozgrywanym na legendarnej Maracanie, Banaś wymienił się koszulkami z innym bawidamkiem – Garrinchą.

Prezenterki telewizyjne miały chyba słabość do reprezentantów Polski. Na początku kariery obecny selekcjoner Adam Nawałka przez krótki czas spotykał się z Grażyną Torbicką. Oboje zostali sobie przedstawieni przez swoich rodziców. Rodzina liczyła zapewne, że piękna dziennikarka i przystojny piłkarz stworzą związek na lata. Niestety nic z tego nie wyszło. Może to dlatego Nawałka odczuwa tak duży awers do kontaktu z mediami?

George-Best-and-Mary-Stavin
Mary Stävin i George Best.

Nazwisko George’ a Besta pojawiło się w tym tekście już dwukrotnie, jednak ani razu nie zostało ono zestawione z żadną kobietą. Czas nadrobić zaległości. W 1983 roku Irlandczyk reprezentował barwy Bournemouth. Managerem drużyny był wówczas Harry Redknapp, który na prośbę Besta zawiózł jego dziewczynę, Szwedkę Mary Stävin (miss świata z 1977 roku) na dworzec. Redknapp zadanie wykonał. Po tym, jak Mary wysiadła z samochodu, George wypalił:

– Dzięki Bogu, już sobie poszła.

– Dlaczego?– zapytał Redknapp.

– Poszliśmy wczoraj do kina i wnerwiała mnie przez cały seans. Bez przerwy mnie całowała i dotykała. – odparł Best. Redknapp po tym, jak przestał się śmiać, odpowiedział.

– Naprawdę, George? To straszne!

– Nie rozumiesz, Harry! Chciałem obejrzeć film!

O jaki film chodziło? Nie wiadomo. Być może o ,,Ośmiorniczkę”, w którym Mary Stävin zagrała epizodyczną rolę. Była to trzynasta część serii o przygodach Jamesa Bonda. Chyba tylko 007 mógł w temacie zdobytych kobiet równać się z Bestem.

SEBASTIAN CHROSTOWSKI

Sebastian Chrostowski
O Sebastian Chrostowski 47 artykułów
Sympatyk wszystkich potężnych klubów zbudowanych za pieniądze obrzydliwie bogatych właścicieli, futbolowych zdrajców i czarnych charakterów. Ktoś musi ich lubić. Ma słabość do piłki nożnej lat 50. i 60. minionego stulecia. Oprócz futbolu uwielbia filmy o przygodach Jamesa Bonda i muzykę Lany Del Rey.