Peter Taylor – prawa ręka Briana Clougha

Kiedy myślimy o latach 70. i sukcesach Derby County oraz Nottingham Forest, od razu na myśl przychodzi nam legendarny Brian Clough. Często zapominamy jednak, że ten wspaniały trener nie sięgnąłby po najwyższe piłkarskie laury bez swojego asystenta i przyjaciela. Petera Taylor towarzyszył mu aż w czterech klubach. Oto historia tego, który był „The Second One”.

Pierwsza randka z Brianem Cloughem

Zanim Taylor rozpoczął swoją karierę szkoleniową, występował w kilku angielskich klubach na pozycji bramkarza. Do gry w lokalnym Christchurch namówiła go czternastoletnia Lily Thorpe, która… później została jego żoną. Amatorska drużyna była prowadzona przez jej ojca. Następnie Peter przeniósł się do Mapperley Methodists, zanim w końcu trafił do Nottingham Forest. To właśnie w tym mieście przyszedł na świat 2 lutego 1928 roku. Poza jednym meczem w barwach Tricky Trees, jako amator w czasie II wojny światowej, nie dane mu było zaliczyć profesjonalnego występu dla swojej ukochanej drużyny. Jednak tę niesprawiedliwość los oddał mu później z nawiązką, kiedy na City Ground powrócił w roli asystenta Clougha.

Młody Brian Clough. Takiego go poznał Peter Taylor.
Młody Brian Clough. Takiego go poznał Peter Taylor.

Taylor czynnym zawodnikiem był do 1965 roku. Z Forest przeniósł się do Coventry City, gdzie grał przez dziesięć lat. Kiedy stracił pozycję numer jeden w bramce, postanowił przeprowadzić się do Middlesbrough. Tam po raz pierwszy spotkał się z Cloughem, który wówczas był zaledwie czwartym napastnikiem w zespole Boba Dennisona. Obaj uważani byli przez menedżera za „pożytecznych rezerwowych”. Wspólna grę w Boro można uznać
za początek współpracy obu panów – przez pewien czas wspólnie trenowali szkolną młodzież, aby nabierać doświadczenia i zarobić trochę grosza. W końcu Clough został jednym z najlepszych napastników w historii klubu, a Taylorowi udało się wywalczyć stałe miejsce w bramce.

W 1962 roku bohater tekstu został kupiony przez Port Vale, gdzie zaliczył zaledwie jedno spotkanie. Niecałe dwanaście miesięcy później przeniósł się do Burton Albion. W tamtym klubie zakończył swoją piłkarską przygodę i rozpoczął szkoleniową – o wiele bardziej udaną.

Decyzja wbrew logice

Taylor tak bardzo zaimponował swoją wiedzą i rozumieniem gry Trevorowi Granthamowi, prezesowi Burton, że ten zdecydował się powierzyć mu posadę menedżera w klubie. Doszło do tego w październiku 1962 roku, zaledwie kilka miesięcy po transferze do zespołu w roli piłkarza. W lecie Peter był odpowiedzialny za remont generalny drużyny – całkowicie przebudował skład, zostawiając w nim zaledwie czterech zawodników ze swojego pierwszego sezonu na ławce trenerskiej. To właśnie w Burton po raz pierwszy ujawnił swoje niezwykłe umiejętności w dostrzeganiu talentów na rynku transferowym. Na Eton Park sprowadził duet napastników, Richiego Barkera oraz Stana Rounda, którzy wspólnie dla klubu zdobyli aż 308 bramek!

W 1965 roku, po niespodziewanym telefonie od Clougha, odrzucił ofertę nowego kontraktu z Burton, na mocy którego zarabiałby 34 funty tygodniowo. Zamiast tego, wybrał pracę w roli asystenta w Hartlepools (dziś występujące pod nazwą Hartlepool United), gdzie dostawał dziesięć funtów mniej. Rodzina i znajomi uznali jego ruch za decyzję „wbrew logice”, ale Peter się z niej nie wycofał. W kolejnym sezonie jego następca w Burton, Alex Tait, wywalczył z drużyną awans do wyższej ligi.

Dostałem ofertę trenowania Hartlepools, ale nie za bardzo mi się podoba. Jednak rozważę ją, jeżeli przyjdziesz. – powiedział Clough, po czym rzucił słuchawkę.

Tak właśnie telefoniczną rozmowę z Brianem z 1965 roku wspomina w swojej autobiografii Taylor. Była to ich pierwsza konwersacja od czterech lat. Clough i Taylor trafili zatem do Hartlepools. Peter opisał ten zespół jako złożony z piłkarzy „mających problem z alkoholem, długami oraz rozwodami”. Takim mianem zapewne można było określić większość angielskich drużyn z lat 60. Przygoda z Poolsami była jednak krótkim epizodem w karierze obu panów, ponieważ trwała zaledwie dwa sezony.

W pierwszym zajęli w lidze zaledwie osiemnaste miejsce, ale w drugim, po wymianie większości zawodników, już ósme. Taylor nie otrzymał jakiejś większej szansy wykazania się na rynku transferowym, jednak sprowadził do zespołu m.in. Tony’ego Parry’ego, który zdobył klubową nagrodę Piłkarza Sezonu. Po drugim sezonie Clough chciał opuścić zespół, ale jego asystent uważał, że nie mogą zrezygnować ze swojej pierwszej szkoleniowej pracy. Po zmianie prezesa Ernesta Orda, ingerującego nieustannie w sprawy drużynowe, Brian rozważał pozostanie, jednak Taylor przekonał go, aby przyjął propozycję pracy w Derby County. Postanowili napisać drugi rozdział wspólnej przygody.

Barany na szczycie

Zanim ten duet pojawił się na The Baseball Ground, największym sukcesem w historii Baranów było wygranie Pucharu Anglii w 1946 roku. Prezes Sam Longson wierzył jednak, że dwaj panowie będą w stanie zapewnić drużynie upragniony awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Przygodę z kolejnym klubem Taylor i Clough również rozpoczęli od przemeblowania składu. Do drużyny przyszli: Roy McFarland, Dave Mackay, John O’Hare oraz John McGovern.

W Derby, w końcu bohaterowi tekstu udało się wykazać swoim niesamowitym wyczuciem na rynku transferowym. McFarlanda nazwał „nieoszlifowanym diamentem” i sprowadził go z Third Division za 24 tysiące funtów. Niedługo potem ten środkowy obrońca zadebiutował w reprezentacji Anglii. Z kolei McGoverna obaj panowie znali z Hartlepools, a on sam później grał pod wodzą Clougha w Leeds. Cała trójka spotkała się jeszcze razem w Forest.

Pierwszy sezon zakończyli zaledwie na piątym miejscu od końca w Division Two. To oznaczało kolejne roszady w zespole – w sumie klub opuściło aż szesnastu zawodników, a także wielu członków sztabu. Nie została oszczędzona nawet pani parząca herbatę, która zdaniem duetu „śmiała się po porażkach”. Zmiany okazały się trafne – w następnym sezonie Derby wywalczyło awans do Division One. Zaliczyli wówczas serię dwudziestu dwóch spotkań bez porażki. Jaki niesamowity był to wyczyn, niech potwierdzą słowa prezesa Sydneya Bradleya:

Brian i Peter zbudowali liniowca z wraku.

A przecież miało być jeszcze lepiej.

Derby, jako beniaminek w najwyższej klasie rozgrywkowej, zajęło czwarte miejsce. Archie Gemmill, pomocnik sprowadzony z Preston North End, był kolejnym piłkarzem wypatrzonym na rynku przez Taylora. Drugi sezon w Division One zakończyli na dziewiątym miejscu. W dzisiejszych realiach zapewne obaj pożegnaliby się wówczas ze swoimi posadami. Zostali jednak na The Baseball Ground. W swoim piątym sezonie pracy… zdobyli mistrzostwo kraju. Pierwsze w 88-letniej historii! Udało im się zasiąść na szczycie ligi w ostatniej kolejce, wyprzedzając rywali o jeden punkt. Porażka Leeds z Wolverhampton i remis Liverpoolu z Arsenalem oznaczały, że puchar mistrzowski powędrował do Derby. Nie zamierzali na tym poprzestawać i wciąż skupiali się na wzmacnianiu zespołu. Odpowiedzialny za to był głównie Taylor, który uważał, że „trener zawsze powinien dostrzegać znaki rozpadającej się mistrzowskiej drużyny i sprzedawać zawodników odpowiedzialnych za to, zanim dostrzegą to potencjalni kupcy”

Clough i Taylor świętują mistrzostwo  Derby County
Clough i Taylor świętują mistrzostwo Derby County

Zachęcamy także do obejrzenia filmu Przeklęta liga, który świetnie obrazuję współpracę obu panów – Clouhga i Taylora. To pozycja obowiązkowa, szczególnie dla fanów angielskiego futbolu. Oto nasza recenzja filmu. Wróćmy jednak do Derby County.

Derby występujące w Europie? Dla współczesnych kibiców Baranów to musi brzmieć jak niezłe science-fiction. W sezonie 1972/1973 zespół Clougha i Taylora doszedł aż do półfinałów, z których, po licznych kontrowersjach, został wyeliminowany przez włoski Juventus. Dla klubu było to nieprawdopodobne osiągnięcie i wydawało się, że to zapowiedź wielkiej dominacji Derby na krajowym podwórku. Współpraca obu panów z klubem zakończyła się w październiku 1973 roku. Nie potrafili się porozumieć z zarządem, zwłaszcza z Longsonem. Szefostwo miało problem ze zdefiniowaniem roli Taylora w drużynie, a on sam dodatkowo nie czuł z ich strony wsparcia w polityce transferowej. Razem z Cloughem doszli do wniosku, że przyszedł czas na zmianę środowiska.

Gdyby Brian został, to Derby zdobyłoby Puchar Mistrzów na długo przed Nottingham i wciąż byłoby znaczącym zespołem w Anglii. Teraz wracają do Second Division, ponieważ kilku wścibskich dyrektorów wymyśliło sobie, że może stanąć na czele klubu. – wypowiedź Taylora z 1980 roku, kiedy Barany spadły z najwyższej klasy rozgrywkowej.

Pierwsza rozłąka

1 listopada 1973 roku zostali zakontraktowani przez Brighton & Hove Albion, występujące wówczas w Third Division. Dwa pierwsze spotkania to dotkliwe porażki z Walton & Hersham (0:4) i Bristol Rovers (2:8). Nie zwiastowały one owocnego sezonu. Drużyna ostatecznie zakończyła
go na dziewiętnastym miejscu w lidze. Dla Taylora istotniejsze było jednak to, że nie widział w Cloughu pełnego zaangażowania. Brian od dłuższego czasu był myślami już przy Leeds United, które objął w końcu lipca 1974 roku. To był dzień rozstania obu mężczyzn.

Peter czuł się bardzo dobrze w Brighton, miał wsparcie od prezesa, dlatego też odmówił pójścia za przyjacielem. Ich drogi, po dziewięciu latach, rozeszły się. Dosyć szybko okazało się, że Taylor i Clough najlepsze wyniki osiągają wtedy, gdy pracują w duecie. Bohaterowi tekstu co prawda udało się sprowadzić na Goldstone Ground Petera Warda oraz Briana Hortona, ale jego największym osiągnięciem było zajęcie czwartego miejsca w lidze, kiedy zabrakło mu zaledwie dwóch punktów do awansu. Clough z kolei zaliczył w Leeds słynny, zaledwie 44-dniowy epizod, który okazał się najbardziej przykrym doświadczeniem w jego trenerskiej roli. Taylor nie radził sobie z wydobywaniem potencjału ze swoich podopiecznych, z kolei Brian podejmował bardzo złe decyzje na rynku transferowym. Wszystko wskazywało na to, że obaj znów muszą pracować razem. W ten sposób spotkali się w Nottingham Forest.

Nie potrafię skutecznie prowadzić drużyny bez Petera. Ja jestem oknem wystawowym w sklepie, a on – towarem – Clough.

Epilog do przygody Petera w Brighton: Alan Mullery, który zastąpił go w klubie, najpierw wywalczył awans do Second Divison, a dwa lata później wprowadził zespół do najwyższej klasy rozgrywkowej.

Europejskie salony

Nieprawdopodobna przygoda z Forest jest najwspanialszym rozdziałem w karierze obu panów, a także w historii całego klubu. Kiedy dziś myślimy o Leicester City z poprzedniego sezonu, to musimy pamiętać, że Tricky Trees dokonali czegoś jeszcze o wiele większego lata temu, na długo przed ekipą Claudio Ranieriego.

W lipcu 1976 roku Taylor zrezygnował z posady menedżera Brighton i dołączył do Clougha w Nottingham, gdzie ten pracował już we wcześniejszym sezonie. Zespół pod wodzą Briana zajął ósmą lokatę w Second Divison, co jego asystent skwitował słowami:

Zajęcie takiego miejsca to nie lada wyczyn z twojej strony, ponieważ wielu zawodników reprezentuje zaledwie trzecioligowy poziom.

Przyjście Taylora okazało się kluczowe dla losów klubu. Znów dał o sobie znać talent Petera do wyszukiwania piłkarzy. Najpierw namówił Johna Robertsona, mającego problem z nadwagą, do przejścia na dietę i zwiększenia intensywności treningu, co pozwoliło mu na dostanie się do reprezentacji Szkocji. Tony’ego Woodcocka, przeciętnego pomocnika występującego w rezerwach, przemianował na napastnika, który wystąpił ponad czterdzieści razy w barwach narodowych Anglii. Zrobił reprezentanta kraju również z Garry’ego Birtlesa, chociaż ten przed przyjściem do Forest występował tylko w amatorskich drużynach. Sukcesem Taylora było także sprowadzenie napastnika Petera Withe’a i sprzedanie go po dwóch latach do Newcastle United z blisko sześciokrotnym zyskiem. Pierwszy rok pracy bohatera tekstu został okraszony awansem do Division One z trzeciego miejsca w lidze.

Przyjaciele razem także w Nottingham Forrest
Przyjaciele razem także w Nottingham Forrest

Awans oznaczał kolejne wzmocnienia. Sztab postanowił dokonać roszady w bramce Forest – Johna Middletona zastąpił słynny Peter Shilton. Taylor przekonywał później: „Shilton wygrywa ci mecze”. Czas pokazał, że miał stuprocentową rację. Do transferowych perełek, na koniec należy dodać również Kenny’ego Burnsa, którego Peter potajemnie śledził i uznał, że jego reputacja pijaka i hazardzisty jest przesadzona. Sprowadził go do klubu, a zawodnika przemianowano z napastnika na stopera, co pomogło mu zdobyć nagrodę Piłkarza Roku wg dziennikarzy.

Być może samo dostanie się do Division One nie było wielkim wyczynem, ale wygranie jej jako beniaminek – już olbrzymim. Forest zostało mistrzem kraju, wyprzedzając w tabeli Liverpool aż siedmioma punktami, tracąc przy tym zaledwie 24 gole w 42 meczach. The Reds musieli uznać wyższość Nottingham także w Pucharze Ligi, który przegrali po powtórce 0:1.

Taylor w tym czasie stał się również autorem pierwszego milionowego transferu w Anglii – sprowadził z Birmingham City Trevora Francisa.
Co prawda mistrzem kraju Forest zostało tylko raz, ale zrekompensowało to sobie… zdobywając Puchar Mistrzów. Gdyby tego było mało, ten tytuł obronili w kolejnym sezonie. Najpierw, w 1979 roku, w finale ograli szwedzkie Malmö FF 1:0. Rok później jedną bramką wygrali z Hamburgiem, prowadzonym przez Kevina Keegana. Naprawdę dziś trudno w ogóle w to uwierzyć.

Elegancko Clough i elegancko Taylor podczas pracy w Nottingham Forrest
Elegancki Clough i elegancki Taylor podczas pracy w Nottingham Forrest. Źródło: footballwhispers.com

Rok 1980 był jednak początkiem końca wspaniałej relacji Taylora i Clougha. Najpierw rozpoczęli sprzedawanie ważnych zawodników – odeszli m.in. Martin O’Neil, Ian Bowyer czy Birtles. Kluczowym momentem okazało się jednak wydanie autobiografii Petera, która opierała się głównie na jego współpracy z Cloughem, o czym ten nie wiedział i miał później do niego pretensje, że nie podzielił się z nim zyskami. Po tym, jak w maju 1982 roku Forest zajęło zaledwie dwunastą pozycję w tabeli, Taylor ogłosił przejście na emeryturę. Miał wówczas zaledwie 54 lata i można było się spodziewać, że długo bez futbolu nie wytrzyma. Clough z kolei został w klubie i spędził z nim kolejne jedenaście sezonów. Tytułu mistrzowskiego jednak już nie odzyskał.

Peter Taylor, czyli niedoceniony?

Jeszcze w październiku tego samego roku Taylor wrócił do gry. Jako samodzielny menedżer objął stery w Derby. Swojego byłego podopiecznego, McFarlanda, mianował swoim asystentem. Barany przed przyjściem Petera biły się o utrzymanie w stawce, ale jemu udało się zrobić z nich ligowego średniaka, zaliczając w sezonie nawet serię piętnastu spotkań bez porażki. W styczniowej potyczce wyeliminował z Pucharu Anglii… Forest prowadzone przez Clougha. To wydarzenie na pewno nie pomogło w naprawieniu relacji między nimi.

Trybuna im. Petera Taylora, stadion Nottingham Forest. Źródło: forestforum.co.uk
Trybuna im. Petera Taylora, stadion Nottingham Forest. Źródło: forestforum.co.uk

Przygoda Taylora z Derby nie trwała jednak długo – na drugą, tym razem już ostateczną emeryturę przeszedł w kwietniu 1984 roku, zostawiając Barany na trzecim miejscu od końca w Second Divison. Ostatecznie spadły z ligi.

Złe stosunki Clougha i Taylora pogorszyły się jeszcze bardziej w związku z zamieszaniem wokół transferu Johna Robertsona, którego do Derby chciał sprowadzić słynny asystent. Wściekły Brian twierdził, że nic nie wiedział o ofercie, a stosunki między panami przedstawił w prosty sposób:

W ciągu tygodnia wiele razy mijamy się na drodze A52, kiedy jeździmy do pracy. Gdyby jednak jego samochód się zepsuł, a on prosiłby o podrzucenie, to nie zatrzymałbym się, tylko go przejechał.

Taylor zmarł niespodziewanie czwartego października 1990 roku, w czasie wakacji na Majorce. Przyczyną była choroba płuc. Miał zaledwie 62 lata. Peter i Clough nie pojednali się jednak przed śmiercią, czego ten drugi nie mógł sobie wybaczyć.

Bardzo za nim tęsknię. Zawsze potrafił mnie rozśmieszyć. Umiał rozładować napięcie w każdej sytuacji. Mam nadzieję, że ma się dobrze. – Clough po śmierci Taylora.

Rola Taylora w sukcesach Derby i Nottingham jest niepodważalna. Wiele osób jednak często o nim zapomina, wynosząc na piedestał tylko Clougha. Zawsze bardzo bolało to rodzinę Petera:

Mam wrażenie, że wkład mojego ojca w historię został zapomniany, zwłaszcza przez Forest. Został po prostu wycięty z obrazka. – ze smutkiem stwierdziła wiele lat temu jego córka, Wendy Dickinson.

Dopiero w XXI wieku Taylor został uhonorowany przez swoje poprzednie kluby – w kwietniu 2009 Derby postawiło jemu i Cloughowi pomnik przed stadionem, a w październiku 2015 roku jego imieniem nazwano jedną z trybun na obiekcie Forest. O tym, jak wielki wkład w sukcesy Briana miał jego przyjaciel, najlepiej wiedzą oni sami.

Forrest nie zapewniło mu nawet minuty ciszy. Uważam, że to było bardzo, bardzo krzywdzące – zarówno dla niego, jak i dla kibiców – wspomina córka Taylora, rozżalona z powodu braku szacunku dla jej ojca.

W 1993 roku Clough przemawiał na ceremonii, w czasie której odebrał honorowe obywatelstwo Nottingham. Uroczystość zakończył słowami:

Żałuję tylko tego, że nie ma ze mną mojego przyjaciela.


KUBA GODLEWSKI

Zachęcamy do polubienia nas na FACEBOOKU, a także obserwacji na TWITTERZE , INSTAGRAMIE i YOUTUBE

Kuba Godlewski
O Kuba Godlewski 10 artykułów
Licencjat filologii polskiej. Początkujący trener. Kibic Manchesteru United i cichy wielbiciel czarnych koszul Diego Simeone.