Rywalizacja Liverpool – Manchester United

Każda liga piłkarska ma w swoim terminarzu mecze, które są szczególnie ważne dla kibiców. Są to spotkania, które swoją kultowością przyciągają nie tylko bywalców stadionów, ale również tych, którzy areny sportowe odwiedzają raczej incydentalnie. Liga angielska słynie z medialnego rozdmuchiwania wielkich rywalizacji i meczów derbowych. Marketingowy potwór doskonale wykorzystuje swój potencjał do umacniania w oczach kibiców pozycji najciekawszej ligi na świecie. Mimo to nie wszystkie mecze derbowe to efekt sprawnego działania marketingowego. Są w Premier League rywalizacje, które mają głębokie uwarunkowanie historyczne. Do takich bez wątpienia należy wojna pomiędzy Manchesterem United a Liverpoolem, która elektryzuje całą piłkarską Europę.

Geneza

Żeby zrozumieć źródło nienawiści pomiędzy kibicami klubów z północno-zachodniej części Anglii trzeba się cofnąć do czasów brytyjskiej rewolucji przemysłowej. Liverpool i Manchester były jednymi z największych ośrodków przemysłowo-ekonomicznych w całym regionie. Liverpool słynął ze swojego portu, natomiast Manchester z niezwykle wydajnych fabryk. Ostatecznie miasta zmuszone były do współpracy – port był jednym z głównych punktów zbytu dla Manchesteru. Korzystały na tym oba miasta. Pod koniec XIX wieku wraz z kryzysem gospodarczym zwanym „długim kryzysem” i spadkiem cen, kontakt handlowy pomiędzy Manchesterem a Liverpoolem przestał być opłacalny. Import dóbr z portu Liverpoolu często okazywał się droższy niż import towarów z Hull znajdującego się po drugiej stronie kraju. W tych okolicznościach rozpoczęto budowę Kanału Manchesterskiego, który z czasem stał się źródłem spadku znaczenia portu w Liverpoolu oraz jednocześnie przyniósł bezrobocie w mieście Beatlesów. Uważa się, że to było głównym źródłem antypatii pomiędzy mieszkańcami obu miast.

Przeczytaj także: „Manchester United w czasie II wojny światowej”

Oczywiście rywalizacja aglomeracji nie polegała wyłącznie na powiązaniach ekonomicznych. Kolejne lata przynosiły dalszy rozwój miast oraz wzrost ich znaczenia jako ośrodków kulturowych. Zarówno Liverpool, jak i Manchester dążyły i dążą do dominacji również w tej materii. Na tym gruncie wyrosły 2 największe kluby w Anglii – Liverpool i Manchester United.

Walka na tytuły

Ciężko doszukiwać się początku rywalizacji na płaszczyźnie sportowej. Po raz pierwszy obie drużyny spotkały się w 1894 roku, kiedy to Liverpool podejmował na swoim stadionie protoplastę Manchesteru United – Newton Heath. To drużyna z Liverpoolu była przez lata dominującą stroną w rywalizacji o trofea ligowe. Stan ten się utrzymywał do początku lat 90’ kiedy to Liverpool zdobył ostatni tytuł mistrzowski. Okres hegemonii The Reds to głównie lata 70’ i 80’ i to w tym czasie nienawiść ze strony kibiców United wydawała się nasilać. Kibice Czerwonych Diabłów nie mogli znieść bycia w cieniu ekipy z Liverpoolu, co przekładało się na nastroje na stadionach i wokół nich. Sytuacja obróciła się o 180 stopni w momencie, gdy klub z Anfield zdobył swój ostatni tytuł, a pewien Szkot rozpoczął drogę do celu, jakim było „strącenie głośnego sąsiad z pie*** grzędy”. Rywalizacja o to, która drużyna jest lepsza pod względem sukcesów, trwa do dzisiaj, czego dowodem jest tryumfalne wręcz obnoszenie się kibiców jednej i drugiej strony w przypadku mniejszych lub większych sukcesów.

article-2577582-1C2CE41A00000578-381_964x654
Bramkarz Manchesteru Alex Stepney broniący strzał Kveina Keegana.

Rywalizacja jest tym ciekawsza, że każda z drużyn próbuje udowodnić swojej wyższości przez wyliczanie różnych trofeów. Nomenklatura słowa „lepszy” jest więc dopasowywana w zależności od strony, która chce swoją wyższość udowodnić. Tak też kibice Manchesteru United udowadniają swoją wyższość przez pryzmat tytułów mistrza Anglii. Liverpool tymczasem na wielkość zlicza wszystkie znaczące sukcesy, których w ogólnym rozrachunku ma więcej niż United. Oczywiście nie bez znaczenia pozostaje tu również nawiązanie do tryumfów w rozgrywkach europejskich, których więcej ma Liverpool. Ciężko jednak wskazać, która z drużyn jest historycznie lepsza i zdecydowanie lepiej rozstrzygać tę kwestię w skali mikro, oświadczając wyższość drużyn w kontekście jednego sezonu.

Kluczowe mecze

Jednym z pierwszych ważniejszych spotkań pomiędzy Liverpoolem a Manchesterem United był finał FA Cup z 1977 roku. The Reds pewnie zmierzali po historyczną potrójną koronę. Marzenia o The Treble zniweczył Manchester United, który wygrał 2:1. Innym ciekawym spotkaniem był mecz z 4 kwietnia 1988 roku, kiedy to dominujący w lidze Liverpool podejmował na własnym stadionie Czerwone Diabły. Manchester przegrywał 3:1, by ostatecznie zremisować 3:3. Była to pierwsza rysa na obrazie niepokonanego Liverpoolu. Kolejnym niezwykle ciekawym i emocjonującym widowiskiem było spotkanie z 4 stycznia 1994 roku. Już w 25 minucie spotkania na tablicy wyników widniał wynik 3:0 na korzyść Manchesteru United. Mimo to The Reds zdołali odrobić niekorzystny rezultat i uratowali remis na własnym boisku.

Meczów bogatych w niezwykłe comebacki było wiele. Rywalizacja w spotkaniach tych dwóch zespołów zawsze stała na najwyższym poziomie. Z pewnością kibice obu drużyn będą również pamiętać mecze w finałach pucharów, takich jak w 1996 roku, kiedy to Cantona dał United zwycięstwo po strzale z 85 minuty. Z kolei Liverpool miał okazję pokonać Manchester w 2003 roku w ramach Pucharu Ligi – o zwycięstwie decydowały trafienia Gerrarda i Owena.

W najnowszej historii „Bitwa o Anglię” jak się zwykło nazywać mecze pomiędzy The Reds i Czerwonymi Diabłami również nie zwalniała tempa. 16 marca 2014 roku Liverpool zmiażdżył Manchester na jego własnym terenie 3:0, a mecz zostanie zapamiętany głównie za sprawą 3 rzutów karnych. Innym ciekawym spotkaniem był ostatni występ Gerrarda w meczu przeciwko United, kiedy to kilka sekund po swoim wejściu na boisko otrzymał czerwoną kartkę. Oczywiście przykładów ostrej gry pomiędzy drużynami było o wiele więcej. Ciekawym przykładem spotkania istotnego z punktu widzenia rywalizacji obu drużyn był mecz z 11 lutego 2012 roku, kiedy to Luis Suarez został oskarżony o rasistowski atak na Evrę. W wyniku tego zawodnik Liverpoolu został zawieszony na 8 meczów. W kolejnej rywalizacji obu drużyn również nie zabrakło kontrowersji – Evra nie podał ręki Suarezowi podczas przywitania zawodników.

Najwyższe wygrane Liverpoolu

Najwyższe wygrane United

Piłkarskie smaczki

Napięta atmosfera pomiędzy klubami przekładała się również na samych piłkarzy. Obok wspomnianego wcześniej casusu Suareza i Evry, historia rywalizacji The Reds i Czerwonych Diabłów zna wiele ciekawych przypadków. Kluczowi piłkarze otwarcie wyrażali niechęć a niekiedy nawet nienawiść wobec rywala. Wayne Rooney od zawsze wskazywał swoją antypatię do Liverpoolu. Jest to związane z jego wychowaniem w Evertonie. Również Gerrard nie ukrywał swoich emocji w stosunku do Manchesteru. W jednym z wywiadów, gdy był pokazywany zbiór koszulek, które Gerrard wymienił z przeciwnikami na boisku, nie było żadnej z logiem United. Kapitan Liverpoolu stanowczo przyznał, że taka koszulka nigdy nie znajdzie się w jego domu. Innymi zawodnikami, którzy okazywali podobne emocje, był chociażby Gary Neville, czy John O’Shea.

Należy zauważyć, że nie zawsze piłkarze obu drużyn żyli w nienawiści. Zwłaszcza w latach 70’ i 80’ liga angielska słynęła z imprezowego stylu życia jej piłkarzy. Zawodnicy reprezentujący wydawałoby się wrogie barwy, często po meczach spotykali się na wspólnych, mocno zakrapianych, imprezach.

Najwięcej występów

Najwięcej goli

Transferowa zimna wojna

Może się to wydawać niepojęte, ale w całej historii ligi angielskiej pomiędzy Manchesterem United a Liverpoolem doszło do zaledwie 9 transferów bezpośrednich. Ostatnim był Phil Chisnall, a miało to miejsce w 1964 roku. Od tego czasu drużyny nie zawarły żadnej transakcji transferowej. Oczywiście zdarzali się zawodnicy, który grali w obu klubach, jednak nie w wyniku bezpośredniego transferu. Najsłynniejszym przykładem takiego piłkarza był Michael Owen, który był swojego rodzaju pstryczkiem w nos kibiców Liverpoolu. Dawna legenda The Reds założyła trykot wroga i strzeliła zwycięskiego gola w 6 minucie doliczonego czasu spotkania derbowego. Przykładem zawodnika, który przeszedł odwrotną drogę, był Paul Ince.

image-5-liverpool-fc-v-manchester-united-some-of-the-highlights-of-the-past-battles-187731906
John Barnes mija Bryana Robsona.

Dowodem chłodnych stosunków w kwestiach transferowych pomiędzy klubami, był chociażby przykład Gabriela Heinze, który otrzymał propozycję kontraktu ze strony Liverpoolu. Zawodnik United nie otrzymał zgody na transfer i ostatecznie trafił do Realu.

Postacią, która można określić mianem jednego z najważniejszych łączników pomiędzy Liverpoolem a United, jest Sir Matt Busby. Jako piłkarz grał najpierw dla Manchesteru City, a następnie dla Liverpoolu. Jego kariera została przerwana w następstwie II Wojny Światowej. Po zakończeniu kariery piłkarskiej Busby mógł objąć posadę trenera Liverpoolu, mimo to zdecydował się na pracę w Manchesterze United. Tym sposobem Czerwone Diabły zatrudniły osobę, która stała się jedną z największych legend i doprowadziła klub do sukcesów.

Transfery z Liverpoolu do United

Transferu z United do Liverpoolu

Grali w obu klubach

Chuliganizm

Zanim liga angielska ostatecznie wyplewiła chuliganów ze stadionów, rywalizacja pomiędzy United a Liverpoolem miała swoje epizody również wśród pseudokibiców. Zwykle wiązało się to z haniebnymi przyśpiewkami na temat Katastrofy w Monachium;

„Who’s that dying on the runway? Who’s that dying in the snow? It’s Matt Busby and his boys making such a fucking noise cos they can’t get their aeroplane to go”

Czy przyśpiewkami na temat Tragedii Hillsbrough:

„1 scouse 2 scouse 3 scouse 4 all got crushed on a sheffield floor 96 dead bastards was the final score but we’re still not happy? cos’ we all wanted more”

Innym przykładem skrajności, do jakich dopuszczali się kibice był zwrot „ManU” nawiązujący do przyśpiewki:

„Duncan Edwards is manure, rotting in his grave. Man you are manure, rotting in your grave,”

Z czasem zwrot „ManU” stracił swój negatywny wydźwięk i niewielu pamięta o jego genezie.

Jak widać kibice jednej i drugiej drużyny byli sobie równi pod względem obrzydliwości przyśpiewek wykorzystujących tragedie. Oprócz przyśpiewek kibice dokonywali aktów wandalizmu, atakowali piłkarzy i dopuszczali się aktów przemocy między sobą.

Ostatecznie wraz z wyrzuceniem chuliganów ze stadionów kibice obu drużyn odrzucili haniebne przyśpiewki i często dają przykłady aktów solidarności w kontekście tych tragedii.

Statystyki:

Statystyki ogólne

Mecze rozgrywane na stadionie Liverpoolu

Mecze rozgrywane na stadionie Manchesteru United

Mecze rozgrywane na neutralnym terenie

Bez zakończenia

Nie jest możliwe wyczerpanie tematu rywalizacji takich jak Manchesteru z Liverpoolem. Każdy kolejny mecz przynosi nowe statystyki i nowe historie. Wydaje się, że w ostatnim czasie współzawodnictwo tych dwóch klubów staje się kwestią mniej ideologiczną, natomiast wśród kibiców wciąż jest to jeden z najważniejszych meczów w sezonie. Pozostaje nam śledzić, jak ta rywalizacja się potoczy w przyszłości.

statystyki na 17.10.2016 (przed meczem).

BARTŁOMIEJ MATULEWICZ, Statystyki: MARIUSZ CHODAŁA

 

Bartłomiej Matulewicz
O Bartłomiej Matulewicz 39 artykułów
Od lat związany z publicystyką - kiedyś o Manchesterze United, dziś o historii futbolu. Anonimowy Korespondent. Strzelałem w Manchesterze, Mediolanie, Monako, Monachium, Marsylii, Liverpoolu, Londynie i wielu innych... fotki. Czasami złapiesz mnie na trybunach prasowych. Poza studiami i pracą pochłaniam Premier League oraz Ekstraklasę