Strona główna Extra Te retro gry podbijały serca Waszych ojców

Te retro gry podbijały serca Waszych ojców

0
1.jpg

Kolejna edycja FIFY, a może Pro Evolution Soccer? Sprzymierzeńcy jednych i drugich toczą nieustanną rywalizację, który produkt jest lepszy. Piłkarskie gry komputerowe są obowiązkiem do zaliczenia w życiu każdego nastolatka. Nieważne czy jest się chłopakiem czy dziewczyną. Liczy się to, czy twój pecet spełnia wymagania. Istnieje jednak grupa osób, która patrzy wstecz i z łezką w oku spogląda na oldschoolowe produkcje. Mniej więcej od 1982 roku, kiedy to gracz był pikselową postacią, do ultranowoczesnej rozgrywki w ostatniej odsłonie FIFY. Oto rewolucja rozgrywki od 8-bitowej maszyny po sprzęt wart kilka bądź kilkanaście tysięcy złotych.

Zapraszamy w melancholijną podróż do świata gier, o którym młode pokolenie w życiu nie słyszało. Nazwy będą wydawać się jakby z innego świata. W ciągu ponad trzydziestu lat wydano dziesiątki gier o tematyce piłkarskiej. W ostatnim czasie, wraz z rozwojem sprzętu mobilnego i gier komórkowych, tę liczbę można pomnożyć razy kilka. W co grano kiedyś? Jakie są produkcje, które budzą pewną tęsknotę?

Sensible World of Soccer

Prawdopodobnie jedna z najlepszych produkcji w końcówce XX wieku… jeśli nie w ogóle najlepsza. Oczywiście pod względem miary swojego czasu. Pierwsza wersja została wydana w 1992 roku na komputery Amigi i Atari ST. Był to swego rodzaju symulator managerski. Według pasjonatów najlepszą edycją była ta z 1994 roku, która figurowała pod nazwą Sensible Soccer International Edition v.1.2. Do pierwotnej wprowadzono szereg ulepszeń. Umożliwiono też rozgrywanie turniejów Pucharu Świata. Ciekawostką jest, że na ekranie rozgrywki pojawili się sędziowie. Rok 1994 dla tego wynalazku był wyjątkowy. W ciągu dwunastu miesięcy wydano również Sensible World Of Soccer (SWOS).

SWOS oddawał wszystko to, czym Sensible Soccer miał być. W odróżnieniu od poprzednika, ta pozycja stała się rozpoznawalna na całym globie, co w pewien sposób było rewolucją, jeśli mowa o zasięgu tego typu gier. Zawierała kilka lig, a także tryb kariery (było to 20 sezonów rozgrywkowych).

Włączono około 24 000 zawodników! SWOS miał być czymś ponadczasowym, lecz w miarę upływu czasu stawał się wypierany przez pozycje zawarte we wstępie. Grę ceniono także za oprawę muzyczną, którą skomponował Jon Hare oraz Richard Joseph. Wraz z upływającymi latami twórcy próbowali produkt trzymać przy życiu. Pozostali przy niej jednak najwierniejsi. Pojawiały się kolejne edycje aż do 1999 roku. Dopiero po sześciu latach Kuju Wireless reanimował wynalazek dla telefonów komórkowych, ale z marnym efektem. Gra sama w sobie nie umarła. Na całym świecie istnieją grupy, które są wręcz wyznawcami SWOS-a. Również w Polsce. Wszelkich informacji można szukać na http://www.swos.pl.

1
2
3
Poprzedni artykułVelibor Džarovski – bałkański król ustawek
Następny artykułPuchar Francji – rekordy statystyczne
Jesteśmy niczym Corinthians - przesiąknięci romantycznym futbolem, który narodził się z czystej pasji i chęci rywalizacji, nie zysku. Kochamy piłkę nożną. To ona wypełnia nasze nozdrza, płuca i wszystkie komórki naszego ciała. To ona definiuje nas takimi, jakimi jesteśmy. Futbol nie jest naszym sposobem na życie. Jest jego częścią. Jeżeli myślisz podobnie to już znaleźliśmy wspólny język. Istniejemy od 2014 roku. kontakt: 661-212-782, e-mail: redakcja@rfbl.pl lub marketing@rfbl.pl

BRAK KOMENTARZY

Exit mobile version