Po odpadnięciu z Ligi Mistrzyń siatkarki Developresu Rzeszów skupiają się na walce o obronę mistrzostwa Polski. Rysice wygrały fazę zasadniczą Tauron Ligi, a w ćwierćfinale play-off trafiły na Pałac Bydgoszcz. Podkarpacki zespół był zdecydowanym faworytem tej rywalizacji.
Walka w ćwierćfinałach toczy się do dwóch zwycięstw. Pierwsze spotkanie między drużynami z Rzeszowa i Bydgoszczy odbyło się 24 marca. Zanim opowiemy o jego przebiegu, podejmiemy dwa wątki – społeczny i historyczny.
Siatkarki przeciw nienawiści
„Dały dupy”.
„Obyście sobie w następnym meczu nogi połamały za ten sprzedany dzisiejszy mecz”.
„Teraz w tygodniu wam wielkie Conegliano siatkówkę z głowy wybije, szmaty sprzedajne”.
Powyższe słowa zostały wystukane na klawiaturze przez ukrywających się za monitorem tchórzliwych frustratów udających twardzieli. Były wypisywane w mediach społecznościowych pod adresem siatkarek Developresu. Zawodniczki rzeszowskiej drużyny oraz prezes Ewa Walas odczytały je w specjalnym filmiku nagranym przez klub.
Miał on na celu walkę z hejtem. W tym przypadku lepiej chyba wypowiedzieć się dosadniej, nazywając przytoczone słowa nienawiścią. Owo uczucie często pojawia się w sporcie, a z rozwojem mediów społecznościowych coraz częściej znajduje upust, zwłaszcza że ci, którzy tę nienawiść przelewają na sportowców, czują się anonimowi.
Krytyka jest normalna i stanowi nieodłączną część sportu, lecz często jej granice zostają przekraczane. Rodzi się wówczas agresja, a życzenie połamania nóg czy bezpodstawne oskarżanie o korupcję są jej bolesnym przejawem. Dlatego dobrze, że przedstawiciele Developresu nagrali prezentowany poniżej filmik. Oby przemówił on niektórym do myślenia i choćby w pewnym stopniu zmienił świat na lepsze.
Dawna potęga
Przy okazji przyjazdu do Rzeszowa bydgoskich siatkarek warto przypomnieć dawną potęgę klubu z miasta położonego w województwie kujawsko-pomorskim. Pałac odnosił bowiem duże sukcesy na arenie krajowej, ale i w międzynarodowych rozgrywkach potrafił namieszać.
Czasy świetności Pałacu przypadają na lata 90. XX wieku oraz początek pierwszej dekady obecnego stulecia. Największy sukces Bydgoszczanki osiągnęły w 1993 roku, sięgając, jako beniaminek, po mistrzostwo Polski. Rok wcześniej drużyna, występująca na drugim szczeblu ligowych zmagań, zdobyła krajowy puchar. W sumie wywalczyła go trzykrotnie.
Łupem zespołu znad Brdy padły też dwa srebrne i dwa brązowe medale mistrzostw Polski. W klubowej historii nie zabrakło również imponujących wyników na arenie międzynarodowej. W sezonie 2001/2002 Bydgoszczanki zajęły trzecie miejsce w nieistniejącym już Pucharze Top Teams. Cztery lata później również dostały się do turnieju finałowego tych rozgrywek, ale ostatecznie znalazły się tuż za podium.
W ostatnich latach siatkarki Pałacu Bydgoszcz nie należą do ścisłej krajowej czołówki, ale ciągle rywalizują w najwyższej lidze. Tegoroczny awans do fazy play-off potwierdza pewne miejsce tego klubu w polskiej elicie.
Rysice nie dały szans
W zapowiadanym we wstępie pierwszym meczu Developresu z Pałacem nie było większej historii. Zawodniczki z Podpromia wywiązały się z roli faworyta, a ich przewaga najbardziej widoczna była w pierwszym secie, w którym podopieczne Jeleny Blagojević wygrały aż 25:9.
Druga partia była zdecydowanie bardziej wyrównana. Kibice długo oglądali ciekawą walkę, a przyjezdne niemal przez cały czas walczyły o sprawienie niespodzianki. Końcówka należała jednak do Rysic, które wygrały 25:20.

W trzecim secie zespół z Bydgoszczy dotrzymywał kroku mistrzyniom Polski tylko przez pewien czas. Rzeszowianki szybko odskoczyły i nie roztrwoniły przewagi, wygrywając 25:16. Tuż po zakończeniu krótkiego spotkania Julita Piasecka otrzymała statuetkę MVP.
Cztery dni później Developres znów wygrał 3:0, tym razem na wyjeździe, i uczynił to w jeszcze większych rozmiarach, tracąc w poszczególnych setach zaledwie jedenaście, trzynaście i czternaście punktów. Ćwierćfinalistki Ligi Mistrzyń nie pozostawiły więc złudzeń i zameldowały się w najlepszej czwórce, stawiając ważny krok w kierunku obrony tytułu.
