Awans do półfinału i walka z nienawiścią – reminiscencje po meczach Developresu Rzeszów z Pałacem Bydgoszcz

Czas czytania: 3 m.
5
(3)

Po odpadnięciu z Ligi Mistrzyń siatkarki Developresu Rzeszów skupiają się na walce o obronę mistrzostwa Polski. Rysice wygrały fazę zasadniczą Tauron Ligi, a w ćwierćfinale play-off trafiły na Pałac Bydgoszcz. Podkarpacki zespół był zdecydowanym faworytem tej rywalizacji.

Walka w ćwierćfinałach toczy się do dwóch zwycięstw. Pierwsze spotkanie między drużynami z Rzeszowa i Bydgoszczy odbyło się 24 marca. Zanim opowiemy o jego przebiegu, podejmiemy dwa wątki – społeczny i historyczny.

Siatkarki przeciw nienawiści

„Dały dupy”.

„Obyście sobie w następnym meczu nogi połamały za ten sprzedany dzisiejszy mecz”.

„Teraz w tygodniu wam wielkie Conegliano siatkówkę z głowy wybije, szmaty sprzedajne”.

Powyższe słowa zostały wystukane na klawiaturze przez ukrywających się za monitorem tchórzliwych frustratów udających twardzieli. Były wypisywane w mediach społecznościowych pod adresem siatkarek Developresu. Zawodniczki rzeszowskiej drużyny oraz prezes Ewa Walas odczytały je w specjalnym filmiku nagranym przez klub.

Miał on na celu walkę z hejtem. W tym przypadku lepiej chyba wypowiedzieć się dosadniej, nazywając przytoczone słowa nienawiścią. Owo uczucie często pojawia się w sporcie, a z rozwojem mediów społecznościowych coraz częściej znajduje upust, zwłaszcza że ci, którzy tę nienawiść przelewają na sportowców, czują się anonimowi.

Krytyka jest normalna i stanowi nieodłączną część sportu, lecz często jej granice zostają przekraczane. Rodzi się wówczas agresja, a życzenie połamania nóg czy bezpodstawne oskarżanie o korupcję są jej bolesnym przejawem. Dlatego dobrze, że przedstawiciele Developresu nagrali prezentowany poniżej filmik. Oby przemówił on niektórym do myślenia i choćby w pewnym stopniu zmienił świat na lepsze.

Dawna potęga

Przy okazji przyjazdu do Rzeszowa bydgoskich siatkarek warto przypomnieć dawną potęgę klubu z miasta położonego w województwie kujawsko-pomorskim. Pałac odnosił bowiem duże sukcesy na arenie krajowej, ale i w międzynarodowych rozgrywkach potrafił namieszać.

Czasy świetności Pałacu przypadają na lata 90. XX wieku oraz początek pierwszej dekady obecnego stulecia. Największy sukces Bydgoszczanki osiągnęły w 1993 roku, sięgając, jako beniaminek, po mistrzostwo Polski. Rok wcześniej drużyna, występująca na drugim szczeblu ligowych zmagań, zdobyła krajowy puchar. W sumie wywalczyła go trzykrotnie.  

Łupem zespołu znad Brdy padły też dwa srebrne i dwa brązowe medale mistrzostw Polski. W klubowej historii nie zabrakło również imponujących wyników na arenie międzynarodowej. W sezonie 2001/2002 Bydgoszczanki zajęły trzecie miejsce w nieistniejącym już Pucharze Top Teams. Cztery lata później również dostały się do turnieju finałowego tych rozgrywek, ale ostatecznie znalazły się tuż za podium.  

W ostatnich latach siatkarki Pałacu Bydgoszcz nie należą do ścisłej krajowej czołówki, ale ciągle rywalizują w najwyższej lidze. Tegoroczny awans do fazy play-off potwierdza pewne  miejsce tego klubu w polskiej elicie.

Rysice nie dały szans

W zapowiadanym we wstępie pierwszym meczu Developresu z Pałacem nie było większej historii. Zawodniczki z Podpromia wywiązały się z roli faworyta, a ich przewaga najbardziej widoczna była w pierwszym secie, w którym podopieczne Jeleny Blagojević wygrały aż 25:9.

Druga partia była zdecydowanie bardziej wyrównana. Kibice długo oglądali ciekawą walkę, a przyjezdne niemal przez cały czas walczyły o sprawienie niespodzianki. Końcówka należała jednak do Rysic, które wygrały 25:20.

5d449c1d e7d2 4081 8f08 5cc22244e0dc
Fot. Grzegorz Zimny

W trzecim secie zespół z Bydgoszczy dotrzymywał kroku mistrzyniom Polski tylko przez pewien czas. Rzeszowianki szybko odskoczyły i nie roztrwoniły przewagi, wygrywając 25:16. Tuż po zakończeniu krótkiego spotkania Julita Piasecka otrzymała statuetkę MVP.

Cztery dni później Developres znów wygrał 3:0, tym razem na wyjeździe, i uczynił to w jeszcze większych rozmiarach, tracąc w poszczególnych setach zaledwie jedenaście, trzynaście i czternaście punktów. Ćwierćfinalistki Ligi Mistrzyń nie pozostawiły więc złudzeń i zameldowały się w najlepszej czwórce, stawiając ważny krok w kierunku obrony tytułu.

Jak bardzo podobał Ci się ten artykuł?

Średnia ocena 5 / 5. Licznik głosów 3

Nikt jeszcze nie ocenił tego artykułu. Bądź pierwszy!

Cieszymy się, że tekst Ci się spodobał

Sprawdź nasze social media - znajdziesz tam codzienną dawkę ciekawostek.

Przykro nam, że ten tekst Ci się nie spodobał

Chcemy, aby nasze teksty były możliwie najlepsze.

Napisz, co moglibyśmy poprawić.

Grzegorz Zimny
Grzegorz Zimny
Absolwent pedagogiki na Uniwersytecie Rzeszowskim. Fan historii sportu, ze szczególnym uwzględnieniem piłki nożnej. Pisał teksty dla portalu pubsport.pl. Od 2017 roku autor artykułów na portalu Retro Futbol, gdzie zajmuje się zarówno światową piłką nożną, jak i historiami z lokalnego, podkarpackiego podwórka, najbliższego sercu. Fan muzyki rockowej i książek.

Więcej tego autora

Najnowsze

Górnik Zabrze vs. Raków Częstochowa – relacja

15 marca 2026 roku Górnik Zabrze podejmował u siebie Raków Częstochowa. Ewentualne zwycięstwo w tym meczu mogło się okazać bezcenne zarówno dla piłkarzy Górnika,...

Walka o Final Four Ligi Mistrzyń siatkarek – reminiscencje po meczach Developresu Rzeszów z Eczacibasi Stambuł

Developres Rzeszów był jedyną polską drużyną w fazie pucharowej siatkarskiej Ligi Mistrzyń. Ekipa ze stolicy Podkarpacia w ćwierćfinale najważniejszych europejskich rozgrywek klubowych rywalizowała z...

Awans, przełamanie i historia – reminiscencje po meczach siatkarzy Asseco Resovii z Knack Roeselare i Jastrzębskim Węglem

Siatkarze Asseco Resovii rywalizowali o awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów z belgijskim Knack Roeselare. Dwumecz dostarczył emocji, ale dla nas był przede wszystkim okazją...