Ernest Wilimowski – bohater czy zdrajca?

 Wilimowski zostaje Niemcem

W momencie, gdy 1 września 1939 wybuchła II wojna światowa, Wilimowski przebywał na Górnym Śląsku. 4 września oddziały Wermachtu zajęły jego rodzinne Katowice. Georg Joschke, kreisleiter NSDPA, nie potrafił wybaczyć piłkarzowi, że w 1934 opuścił FC Kattowitz dla Ruchu, który był symbolem polskości na Górnym Śląsku.

Nie było więc pewne, że podpisze volklistę. Spełniał jednak wszystkie warunki do tego, żeby otrzymać niemieckie obywatelstwo. Angaż do klubu Polizei-Sportveiren Chemnitz załatwił mu wuj. W Chemnitz Wilimowski pracował również jako policjant. Trafił później do TSV 1860 Monachium i z tym zespołem 15 listopada 1942 roku  zdobył Puchar Niemiec. W obecności 80 tysięcy widzów, oglądających ten spektakl na Stadionie Olimpijskim w Berlinie, TSV pokonało Schalke Gelsenkirchen 2:0. Wilimowski zdobył bramkę na 1:0 po kapitalnym dryblingu.

Ernest Wilimowski, fot. NAC

Warto odnotować, że w zespole Schalke grali wówczas pochodzący z Polski świetni napastnicy – Fritz Szepan i Ernst Kuzorra (przy stadionie auf Schalke jest nawet ulica Kuzorry, Szepan może i miałby swoją, jednakże w czasach hitlerowskich zachował się karygodnie. W ramach procesu aryzacji przejął dom towarowy należący do Żydów).

Siedem lat wcześniej (9 września 1934 r.) „Ezi” strzelił bramkę, grając w reprezentacji Polski właśnie przeciwko Niemcom (2:5). Sepp Herberger, ówczesny selekcjoner Grossdeutschland (Wielkich Niemiec) wiosną 1941 powołał Wilimowskiego do kadry. Ślązak zadebiutował 1 czerwca 1941 r. w Bukareszcie przeciwko Rumunii.  ”Ezi” strzelił 2 bramki, a Niemcy pokonali rywala 4:1.

18 października 1942 Wilimowski strzelił cztery bramki Szwajcarii. Ośmieszał tego dnia niemiłosiernie obrońcę Severino Minellego, który po meczu wyznał, że nikt wcześniej grając przeciwko niemu nie strzelił czterech bramek. Wynik meczu brzmiał 5:3. 22 listopada 1942 zagrał swój ostatni, przed siedmioletnią przerwą, mecz międzypaństwowy, przeciwko Słowacji. Niemcy odnieśli wtedy setne zwycięstwo na arenie międzynarodowej.

Gdy oddziały niemieckie w lutym 1943 roku ostatecznie skapitulowały pod Stalingradem – zawieszono rozgrywki międzynarodowe. Kadra Niemiec spotykała się już tylko od czasu do czasu na konsultacjach. Znajomość z asem Luftwaffe, „Ezi” wykorzystał jakiś czas później, gdy jego matka trafiła do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.

Jak podaje Maciej Petruczenko, dostała się tam za romans z rosyjskim Żydem, co według hitlerowskiego prawa było pohańbieniem rasy. Wilimowski, pomimo szacunku, jaki zaskarbił sobie, grając w reprezentacji III Rzeszy, nie mógł nic zrobić. Poprosił wtedy o pomoc Grafa, któremu udało się wyzwolić Paulinę-Florentynę z obozu. Wilimowska zmarła w Niemczech w 1981 roku.

To nie koniec tekstu! Przejdź na następną stronę i czytaj dalej…

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz