Ernest Wilimowski – bohater czy zdrajca?

Bohater czy zdrajca?

Po wojnie Ernest „Ezi” grał w piłkę do 39 roku życia. W 1951 roku poznał Klarę Mehne, z którą później miał czworo dzieci – syna Rainera oraz trzy córki: Sylvię, Sigrid i Ullę. Najpierw prowadzili wspólnie lokal gastronomiczny, później on pracował w zakładach Pffafa.

Na emeryturę przeszedł w 1978 roku. W PRL Ernesta Wilimowskiego nakryto płaszczem cenzury. Za rzekomą zdradę ojczyzny, został wykreślony z kronik najznamienitszych polskich piłkarzy. Po dziś dzień nie powstała żadna biografia w naszym języku dotycząca tego piłkarza.

W jednej z książek – wydanej już w wolnej Polsce, Kazimierz Górski przytacza krótki fragment rozmowy z Wilimowskim:

Panie Wilimowski, jeśli Pan nic złego nie zrobił, jak pan mówi, dlaczego nie wrócił pan do kraju, może nie od razu, na fali emocji i nie spróbował się pan wytłumaczyć? Bałem się – odparł Wilimowski.

W 1995 roku była szansa na powrót „Eziego” do kraju. Został zaproszony na obchody 75-lecia Ruchu Chorzów, jednak z powodu choroby, a przede wszystkim ataku polskich patriotów (Bohdan Tomaszewski publicznie nazwał go zdrajcą) wyjazdu zaniechał. Zmarł w Karlsruhe 30 sierpnia 1997 roku.

DAMIAN BEDNARZ

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz