„Gwardia Warszawa w europejskich pucharach” – recenzja

Czas czytania: 2 m.

Gwardia Warszawa obecnie występuje w B klasie. Młodsi czytelnicy zapytają więc po co pisać o takim klubie książkę? Właśnie po to, żeby młodzież wiedziała, iż to właśnie Gwardia była pierwszym zespołem, który reprezentował Polskę w europejskich pucharach. Ale nie tylko z tego powodu warto przeczytać książkę o Gwardii.

Zacząć należy od tego, że książka „60 lat minęło, czyli Gwardia Warszawa w europejskich pucharach” wydana przez Fundację na rzecz Historii Polskiego Sportu jest bardzo krótka. Zawiera ona 145 stron, ale jeśli odliczyć meczowe metryki, czy poszczególne tabele, czytania zostanie znacznie mniej. Z jednej strony to dobrze, bo książkę czyta się bardzo szybko, z drugiej trudno się pozbyć wrażenia, że lektura nie pochłonęła tak, jak można było się tego spodziewać.

Podstawą książki są opisy spotkań w europejskich pucharach, a tu Gwardia ma się czym pochwalić. To właśnie warszawianie jako pierwsi grali w Pucharze Europejskich Mistrzów Krajowych, co jest szczegółowo opisane na pierwszych stronach książki. Później możemy też poznać losy pojedynków Gwardii z takimi klubami jak Bologna, Ferencvaros Budapeszt Feyenoord Rotterdam czy PSV Eindhoven oraz wszystkich gier „Harpagonów” w Pucharze Intertoto. Nie brakuje też ciekawostek. Dla przykładu zacytujemy historie występu Mariana Norkowskiego w meczu z Djurgarden, który zagrał w Gwardii, mimo iż był zawodnikiem… Polonii Bydgoszcz.

− (…) Stanisława Hachorka zastąpił Marian Norkowski, zresztą w sposób nie do końca zgodny z regulaminem UEFA. Marian Norkowski był zawodnikiem Polonii Bydgoszcz. Uznano, że to również klub „gwardyjski”, dlatego zawodnik może brać udział w meczu. Szwedzi wykryli swoisty „przekręt”, ale ostatecznie protestu nie złożyli (…).

Jako ciekawostkę możemy też przytoczyć fakt, że Gwardia w Pucharze Intertoto potrafiła wygrać 7:1 z Aalborgiem i 5:1 z reprezentantem Austrii – SV Wattens. Co w tym niezwykłego? Na przykład to, ze w tych dwóch meczach siedem bramek strzelił niejaki Krzysztof Marczak. Warto bliżej przyjrzeć się jego sylwetce, gdyż to chyba pierwszy polski piłkarz, który grał w trzech różnych krajach po wyjeździe za granicę.

Autorzy książki postarali się zbadać wszelkie możliwe źródła i zacytować wypowiedzi z różnych gazet. Brakuje jedynie autorskich wypowiedzi dawnych boiskowych herosów, które jeszcze bardziej podniosłyby wartość tej pozycji. Ostatecznie trzeba przyznać, że choć książka nie jest wielkim literackim dziełem, to mimo wszystko jest książką wartościową. Dlaczego? Ponieważ propagowanie historii zawsze będzie należało do wartościowych rzeczy. I dlatego pozycję Michała Hasika, Przemysława Popka i Mariusza Świerczyńskiego, uznajemy za wartościową.

GRZEGORZ IGNATOWSKI

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
Redakcja
Redakcja
Jesteśmy niczym Corinthians - przesiąknięci romantycznym futbolem, który narodził się z czystej pasji i chęci rywalizacji, nie zysku. Kochamy piłkę nożną. To ona wypełnia nasze nozdrza, płuca i wszystkie komórki naszego ciała. To ona definiuje nas takimi, jakimi jesteśmy. Futbol nie jest naszym sposobem na życie. Jest jego częścią. Jeżeli myślisz podobnie to już znaleźliśmy wspólny język. Istniejemy od 2014 roku. kontakt: 661-212-782, e-mail: redakcja@rfbl.pl lub marketing@rfbl.pl

Więcej tego autora

Powiązane

Advertismentspot_img

Najnowsze

Historia starć Polski z Arabią Saudyjską

Trzy mecze, trzy wygrane — takim bilansem legitymizuje się reprezentacja Polski w starciach z Iranem, Wyspami Owczymi, Kostaryką oraz Arabią Saudyjską. Biało-Czerwoni na Mundialu...

Mistrzowska katastrofa. Francja – Dania na MŚ 2002

Dwa lata w piłce nożnej to dużo. Przykładem są mecze Francja - Dania. 11 czerwca 2000 roku mistrzowie świata rozbili na mistrzostwach Europy 3:0...

Tabela klubów z najsilniejszych lig w Europie

W tym miejscu znajdziesz tabele zbiorcze porównujące wyniki drużyn z ligi angielskiej, hiszpańskiej, włoskiej, francuskiej i niemieckiej. W ramach porównania sprawdzamy wyniki osiągnięte we...