Joe Gaetjens – kat Anglików

Joe Gaetjens to jeden z bohaterów amerykańskiego filmu pt. “Gra ich życia” z 2005 roku. Główną postacią jest tam jednak bramkarz Frank Borghi, grany przez Gerarda Butlera, a punktem kulminacyjnym jest właśnie ten sensacyjny mecz. Opuścił on rodzinną wyspę i udał się na studia do odległych Stanów Zjednoczonych. Został tam wysłany przez rodziców, którzy marzyli tylko o tym, aby ich syn otrzymał szansę na godne życie. Chłopak połączył edukację z największą pasją – piłką nożną. Już jako dzieciak zdradzał swój nieprzeciętny talent. Miłość zaprowadza go na największe piłkarskie stadiony, a on sam stał się bohaterem. American dream? Szczęśliwe zakończenie? Nie tym razem. Główny bohater zginął w tajemniczych okolicznościach. Oto opowieść o Joe Gaetjensie.

Trochę historii…

Haiti jest najstarszym niepodległym państwem Ameryki Środkowej. W XVIII wieku była to kolonia francuska, a ludność lokalną jawnie wykorzystywano do niewolniczej pracy na plantacjach kawy i cukru. W 1790 roku wybuchło powstanie, w wyniku którego po 24 latach ciężkich walk, dawniej zwana Hispaniola uzyskała niepodległość. Ciekawym jest również fakt, iż w ciągu 100 lat, jeszcze nie tak dawno bujnie zalesiony kraj, utracił niemal 100% swojego drzewostanu.

Przeczytaj także: “Futbolowy naród wybrany”

Początek

W stolicy Haiti, w mieście Port-au-Prince, 19 marca 1924 roku na świat przyszedł Joe Gaetjens. Pochodził ze stosunkowo zamożnej rodziny. Jego ojciec był Belgiem, a matka pochodziła z Haiti. Pierwsze piłkarskie szlify zdobywał w miejscowej drużynie Etoile Haitienne, gdzie już jako nastolatek miał się wyróżniać.

Jego znakiem rozpoznawczym były strzały głową. Kilkanaście lat później dzięki bramce zdobytej tą częścią ciała na stałe zapisze się w historii futbolu. Etoile to drużyna, która w latach 40. dwukrotnie triumfowała w krajowych rozgrywkach. Podobno młody ciemnoskóry zawodnik w wieku juniorskim wystąpił w dorosłej reprezentacji swojego kraju.

Należy jednak pamiętać, iż dzielą nas lata świetlne od tego, co działo się w piłce nożnej dawniej i dziś. Nie dało się wyżyć z futbolu, zwłaszcza w tak biednym państwie jak Haiti. Podobnego zdania byli rodzice Joego, którzy postanowili wysłać syna na studia do Stanów Zjednoczonych.

To nie koniec tekstu! Przejdź na następną stronę i czytaj dalej…

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz