Kilka słów o Pogoni Lwów – wywiad z Adamem Ciupińskim

Czas czytania: 9 m.
5
(7)

Pamięć o historii właściwie od niepamiętnych czasów jest budulcem wykorzystywanym przez społeczeństwo do podtrzymywania pewnych tradycji i obyczajów. Ich kultywowanie sprawia, że słowa Cycerona, iż „historia jest nauczycielką życia” nabierają właściwego sensu. Wielką rolę w tym procesie odgrywają bez wątpienia rekonstruktorzy historyczni, którzy wcielają się w postaci średniowiecznych rycerzy, wielkich możnowładców czy żołnierzy z czasów II wojny światowej. Każda branża jednak się rozwija, więc ktoś doszedł do wniosku, że fajnie byłoby odwzorować również przedwojennych piłkarzy.

Tym kimś był rekonstruktor historyczny 10. Pułku Piechoty Łowicz, Piotr Marciniak, który w 2014 r. podczas kwerendy archiwalnej w Centrum Biblioteki Wojskowej znalazł dokumenty o tym, jak uszyć koszulki oraz trzewiki sportowe. Dzięki temu odkryciu rozpoczęto żmudny proces odtwarzania dawnych atrybutów piłkarskich, które postanowili wykorzystać rekonstruktorzy historyczni, zafascynowani sportem. Z inicjatywy Piotra Marciniaka do życia została powołana Retro Liga, zrzeszająca zespoły, które nawiązują do tradycji przedwojennych klubów piłkarskich.

Retro Liga stanowi dziś chyba jedyną amatorską ligę piłkarską o skali ogólnopolskiej. Mecze są rozgrywane zgodnie z regułami czasów XX-lecia międzywojennego. Tak więc nie ma kartek, a spalony jest interpretowany nieco inaczej niż obecnie. Zawodnicy zakładają na siebie koszulki oraz obuwie na wzór tych przedwojennych.

Pierwszy sezon tych rozgrywek miał miejsce w 2019 r. Dotąd odbyły się 4 edycje, które wygrywały po 2 razy LKS Lechja Lwów Dzierżoniów oraz Strzelec Białystok Choroszcz. Jak widać, spora część drużyn nie jest wcale odtwarzana w swoim mateczniku, lecz w innej miejscowości (np. Strzelec Białystok ma swoją siedzibę w Choroszczy). Uczestniczyć w Retro Lidze mogą tylko drużyny piłkarskie, które przestały funkcjonować w 1939 r. Jedną z nich jest LKS Pogoń Lwów – Retro Liga Żarów/Strzegom, która przystąpiła do Retro Ligi dopiero w zeszłym roku.

Funkcję prezesa klubu pełni obecnie Adam Ciupiński, były gracz Zjednoczonych Żarów i AKS Strzegom. W przeszłości trenował również młodzieżowe i kobiece zespoły na Dolnym Śląsku. Obecnie zasiada w zarządzie Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej. Poza tym angażuje się mocno w rozwój LKS Pogoni Lwów – Retro Liga Żarów/Strzegom nie tylko jako prezes, ale także zawodnik tego klubu. Stwierdziłem, że warto zapytać go o kilka kwestii związanych z tworzeniem tego projektu w Żarowie i Strzegomiu.

Retro Futbol: Kiedy pojawił się pomysł utworzenia klubu wzorującego się na tradycji przedwojennej Pogoni Lwów? Skąd wyszła inicjatywa?

Adam Ciupiński: Pomysł utworzenia naszego klubu pojawił się w 2021 r. Zobaczyłem wtedy jakieś artykuły w Internecie, które informowały, iż są prowadzone rozgrywki Retro Ligi. Poza tym widziałem piłkarzy Lechii Dzierżoniów grających pod szyldem Lechji Lwów. Później skontaktowałem się z prezesem Retro Ligi, Piotrem Marciniakiem. On podpowiedział, żeby wziąć Pogoń Lwów i mieć derby lwowskie na Dolnym Śląsku.

RF: Rozumiem, że to Pan osobiście był głównym inicjatorem powstania LKS Pogoni Lwów -Retro Liga Żarów/Strzegom?

AC: Tak, chcieliśmy mieć tutaj też coś innego, niż granie w A klasie czy B klasie. Zamiast grania w niższych klasach rozgrywkowych bądź w drużynie oldbojów, chcieliśmy zasmakować czegoś innego. W ten sposób nie tylko pragniemy popularyzować piłkę nożną, ale także historię. Historia dla nas jest tym ważniejsza, że część lwowiaków została po II wojnie światowej osadzona na Dolnym Śląsku, m.in. we Wrocławiu czy powiecie świdnickim.

RF: Jak doszło do nawiązania współpracy między Żarowem a Strzegomiem? Czy wpływ na to miał fakt, że reprezentował Pan barwy lokalnych klubów z tych miast?

AC: Tak, to miało pewien wpływ. Znam tamtych piłkarzy i mam dużo znajomych w Strzegomiu. Chcieliśmy, żeby ten projekt retro ligowej Pogoni Lwów zafunkcjonował. Wiadomo, że szersza kadra temu służy. Fajne jest też to, że można popularyzować Retro Ligę w dwóch gminach: Strzegom i Żarów. Zawsze jest łatwiej pod tym względem… no i możemy zagrać zarówno w Żarowie, jak i Strzegomiu.

RF: Stroje waszych zawodników wyglądają właściwie niemal identycznie jak te piłkarzy przedwojennej Pogoni Lwów. Czy one są szyte z tego samego materiału, jak wtedy?

AC: Co do materiału, to zwykła bawełna. Proste koszule z długim rękawem, szyte pod Warszawą specjalnie dla nas. Herb jest stylizowany na tym z oryginalnych strojów z 1936 r. Generalnie w przedwojennej lidze było niewiele drużyn, które miały herb na koszulkach. Wielu drużyn nie było stać na to, żeby te herby wyszywać, bo to były dodatkowe koszty. My jednak bardzo chcieliśmy, by ten herb był, a ten trykot z 1936 r. pozostawał jednym z niewielu w tym czasie, który można było odwzorować. Herb Pogoni sam osobiście zrysowałem, kalkowałem ze zdjęć, które dostałem od prezesa Marciniaka. Z tego dopiero była robiona grafika do haftu.

Obraz1
Drużyna LKS Pogoni Lwów-Retro Liga Żarów/Strzegom
Źródło: Archiwum Adama Ciupińskiego

RF: Gracie również piłką wyszytą według przedwojennych zasad. Ona jest dwunastołatkowa czy osiemnastołatkowa?

AC: To jest piłka dwunastołatkowa, która stanowi replikę piłki z pierwszych Mistrzostw Świata w Urugwaju. Te piłki są szyte przez firmę z Wrocławia.

RF: Czy te piłki są szyte tylko i wyłącznie przez tę firmę z Wrocławia dla całej Retro Ligi?

AC: Tak, wszyscy zaopatrujemy się we Wrocławiu, ale oczywiście, jeżeli ktoś ma inne dojścia do producenta takich piłek, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby zamawiał w innym miejscu… najważniejsze, żeby była to retro piłka ze skóry.

RF: A jak się gra taką piłką?

AC: To jest bardzo specyficzne granie. Nawet jeżeli ktoś grał w piłkę nożną przez kilkanaście lat, musi się uczyć na nowo zachowania przy tej piłce. Ta piłka jest lekka, jeśli nie nasiąknie wodą. Dopóki nie zostanie nasączona wodą, trzeba włożyć o wiele więcej wysiłku, żeby nad nią zapanować. Jeszcze w tych butach, w których gramy… to jest jakby na nowo uczenie się piłki nożnej.

RF: Właśnie nawiązał Pan do obuwia, które również jest stylizowane na tym przedwojennym. Jakie są zasadnicze różnice między tamtym a obecnym obuwiem?

AC: Przede wszystkim ciężar i waga. Czucie w tych butach jest zupełnie inne. Te buty to tzw. wzór niemiecki. Buty są szyte przez firmę z Gniezna, która robi też obuwie pod rekonstrukcje historyczne o charakterze wojskowym. Lepiej jest w tych starych retro butach, które sięgają powyżej kostki. W tych nowych, które tak wysoko nie sięgają, łatwiej jest o uraz stawu skokowego.

RF: Ile kosztują mniej więcej repliki wymaganego obuwia, piłek i strojów piłkarskich?

AC: Piłki są w miarę tanie. Ceny takiej ręcznie szytej piłki wynoszą 120-150 zł, a to nie jest duży koszt. Buty stanowią największy koszt poza transportem na mecze, bo jedna para kosztuje 350 zł, a do tego dochodzi później jeszcze konserwacja tych butów. Zakup takiego stroju oscyluje wokół kwoty 250 zł. Tutaj nas wsparły AKS Strzegom i Zjednoczeni Żarów, które częściowo pokryły koszty tych strojów.  

RF: Czy członkowie klubu biorą udział także w innych rekonstrukcjach historycznych, niż piłkarska?

AC: My akurat nie mamy takich rekonstruktorów, ale członkowie niektórych zespołów (np. z Kutna, Łowicza, Choroszczy) robią rekonstrukcje wojskowe.

RF: Pan jest nie tylko prezesem, ale także zawodnikiem LKS Pogoni Lwów-Retro Liga  Żarów/Strzegom. Na jakiej gra Pan pozycji?

AC: Przez całe życie grałem w środku pola, więc jestem ustawiany najczęściej jako środkowy pomocnik. Ewentualnie grywam na skrzydle.

Obraz2
2 kwietnia 2023 r. Mecz LKS Pogoń Lwów-Retro Liga Żarów/Strzegom – Lechja Lwów Dzierżoniów. Adam Ciupiński (po prawej stronie) pokazuje rywalom, że dobrze się czuje z piłką przy nodze.
Źródło: Archiwum Adama Ciupińskiego  

RF: Pytam nie bez przyczyny, bo wasze ustawienie, jak podejrzewam, będzie opierało się na przedwojennych założeniach.

Obraz3
Przywitanie kapitanów obu drużyn przed meczem LKS Pogoń Lwów-Retro Liga Żarów/Strzegom – Lechja Lwów Dzierżoniów
Źródło: Archiwum Adama Ciupińskiego    

AC: To zależy od tego, z kim rozegramy mecz oraz jakim składem osobowym dysponujemy. Pierwszy mecz w tym sezonie graliśmy z bardzo dobrą Lechją Lwów Dzierżoniów i wygraliśmy 2:1. W następnym meczu z Czarnymi Lwów w Wałbrzychu również zagraliśmy ofensywnie i trochę się przeliczyliśmy [porażka 1:8 – przyp. RU]. Tak naprawdę wciąż uczymy się tej gry i staramy się dobrać odpowiednią taktykę pod przeciwnika. To wszystko wygląda troszeczkę inaczej. Już ubierając te buty, traci się pewne walory szybkościowe. Wiele aspektów decyduje o tym, w jakim ustawieniu wychodzimy na danego przeciwnika.

RF: Jaki jest przekrój wiekowy wśród zawodników klubu?

AC: U nas jest drużyna bardzo zróżnicowana wiekowo: 22/23-52/53 lat. Podchodzimy też do tego na zasadzie zabawy i propagowania sportu przedwojennego. Nie gonimy za wynikiem, przede wszystkim chcemy zadbać o walory edukacyjne i sportowe.

RF: W Lechji Lwów Dzierżoniów gra Paweł Sibik, który był nawet uczestnikiem reprezentacji Polski na Mistrzostwach Świata w 2002 r. Czy wy także macie w swoich szeregach byłego profesjonalnego piłkarza?

AC: Aż tak profesjonalnego piłkarza jak Pawła, to my nie mamy. Są u nas jednak chłopcy, którzy grali na poziomie III i IV ligi. Mamy za to byłego reprezentanta Polski w biegach na 400 metrów, Tomka Rudnika. Ma na koncie kilka medali Mistrzostw Polski, w tym złoty [wywalczony w sztafecie 4×400 metrów w 2003 r. w Bielsku-Białej – przyp. RU]. Grał z nami w piłkę przez wiele lat na poziomie „okręgówki” czy IV ligi.

RF: Przed każdym meczem rozdajecie publiczności gazetki meczowe. Zastanawia mnie, jak wiele czasu trzeba poświęcić na przygotowanie takiej gazetki?

AC: To trwa zawsze około miesiąca. Pojawia się w niej skład naszej drużyny oraz danego przeciwnika, a także zarys historyczny i ciekawostki z czasów międzywojennych. Za zbieranie materiałów do gazetki odpowiadają nasi zawodnicy: Arek Zdunik czy Jasiu Kluba.

Obraz4
Gazetka meczowa LKS Pogoni Lwów-Retro Liga Żarów/Strzegom
Źródło: Archiwum Adama Ciupińskiego  

RF: Jak często trenujecie?

AC: Najczęściej raz bądź dwa razy w tygodniu, bardziej na zasadzie wspólnego spędzenia czasu wolnego. Podchodzimy do sprawy bardzo rekreacyjnie. Wiadomo, że w każdym meczu gramy o zwycięstwo, ale nie za wszelką cenę. Przyświeca nam hasło, które jest znakiem rozpoznawczym Retro Ligi, czyli „Liga Dżentelmenów”.

RF: Czy LKS Pogoń Lwów-Retro Liga Żarów/Strzegom rozgrywa mecze poza ramami Retro Ligi, jakieś mecze towarzyskie ze współczesnymi zespołami?

AC: Przed tym sezonem na przykład graliśmy sparing z drużyną B-klasową [Błyskawicą Kalno – przyp. RU]. Gramy też w Żarowie z drużynami, które są w naszej lidze okręgowej. Włączamy się również w różne akcje charytatywne, chociażby graliśmy w WOŚP (tutaj akurat w siatkówkę). Staramy się być aktywni i przede wszystkim propagować tę ideę. Chcemy pokazać, że jest coś innego. Jesteśmy też otwarci na wszystkie osoby, które chcą do nas dołączyć.

RF: A jak się układa wasza współpraca z samorządami?

AC: Jesteśmy dopiero na samym początku tej współpracy. Rozpoczęliśmy dopiero drugi sezon. Najbliższy mecz, który będziemy rozgrywać 27 maja w Żarowie, zostanie włączony do Dni Żarowa jako piknik sportowo-historyczny. Strzegom również nas wspiera, bo graliśmy nieraz mecze na terenie strzegomskiego OSiR-u. Bardzo nas wspierają jeszcze kluby Zjednoczeni Żarów i AKS Strzegom. Część zawodników, których mamy, to byli zawodnicy tych klubów. Ponadto mocno zaangażowane we wsparcie naszej działalności jest Starostwo Powiatowe w Świdnicy. Duże ukłony wobec starosty Piotra Fedorowicza i Zygmunta Worsy, bo oni widzą duży potencjał w naszej inicjatywie. Muszę wspomnieć jeszcze o Funduszu Regionu Wałbrzyskiego i Prezesie Robercie Jagła, który też nas wspiera i kibicuje naszym zmaganiom.   

RF: Jak dużym zainteresowaniem sponsorów cieszy się LKS Pogoń Lwów-Retro Liga Żarów/Strzegom?

AC: Cały czas poszukujemy wsparcia. Cały poprzedni rok to właściwie nasz własny wkład finansowy. Mamy pojedynczych sponsorów, ale jesteśmy dopiero na początku budowania tego wszystkiego. Myślę, że z miesiąca na miesiąc będzie nam łatwiej o zbudowanie fundamentu sponsorskiego.

RF: À propos współpracy, w jaki sposób współpracujecie z reaktywowanym w 2007 r. zespołem Pogoni Lwów na Ukrainie?

AC: Jesteśmy po spotkaniu z prezesem Markiem Horbaniem. Obecnie jest prezesem klubu, a wcześniej był prezesem fundacji Pogoni Lwów. Jeśli chodzi o wsparcie, wiadomo, jaka jest sytuacja we Lwowie. Jesteśmy jednak już po słowie. Kiedy się wszystko poprawi, chcielibyśmy rozegrać jakiś mecz towarzyski oraz nawiązać szerszą współpracę, chociażby angażując tutaj AKS Strzegom i Zjednoczonych Żarów, gdzie grają dzieci i młodzież. To by mogła być szersza współpraca polegająca na wymianie sportowej dzieci i młodzieży. Historia samej Pogoni Lwów jest tak ciekawa, że warto by było podjąć współpracę z tym klubem.

RF: Jednym z waszych kibiców jest Hirek Wrona. Czy macie jeszcze jakichś innych znanych fanów?

AC: Mamy Pawła Fajdka, który pochodzi z Żarowa i patrzy na naszą inicjatywę przyjaznym okiem. Z takich bardziej znanych fanów na pewno warto wyróżnić jeszcze Patryka Klimalę, który jest moim wychowankiem. Tak się składa, że jestem też trenerem piłki nożnej, a on zaczynał u mnie w drużynach młodzików.

RF: Czy przynależność do DZPN (Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej) wykorzystuje Pan w jakiś sposób do promowania swojego klubu i całej Retro Ligi?

AC: Mam takie plany. Przy okazji któregoś z naszych meczów na pewno pojawi się prezes DZPN, Andrzej Padewski, który prywatnie jest entuzjastą historii futbolu i zbiera wiele artefaktów związanych z piłkarstwem. Chcemy zaangażować DZPN do uczestnictwa w finałowej kolejce Retro Ligi, której będziemy gospodarzem wespół z Dzierżoniowem i Wałbrzychem.

RF: Czy namówił Pan kogoś ze swojej rodziny do zaangażowania w rozwój klubu? Widziałem nazwisko Antoniego Ciupińskiego w kontekście spikera. Czyżby to był Pański brat bądź kuzyn?

AC: To jest mój syn. Interesuje się piłką nożną i dziennikarstwem. Marzy mu się dziennikarstwo sportowe. Czekam, żeby odpalił kurs spikerki, takiej już stadionowej, który organizowany jest przy PZPN. Jak tylko pojawi się kurs organizowany przez nasz DZPN, to również takie szkolenie sobie przejdzie.

RF: Czy na wasze mecze uczęszczają starsi ludzie, którzy pamiętają jeszcze Kresy Wschodnie?

AC: Mamy takie osoby. Powiem więcej, cała moja rodzina od strony mamy urodziła się na terenach dzisiejszej Białorusi. W naszych rodzinach jest sporo potomków repatriantów. Swoją drogą mamy w planach nawiązanie współpracy z Towarzystwem Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich. Tak się składa, iż były kierownik Zjednoczonych Żarów, Antoni Jadach, jest obecnie członkiem tego stowarzyszenia. Liczę na to, że może uda nam się nawiązać kontakt z jakimiś osobami, które były wcześniej powiązane ze sportem lwowskim.

RF: Jest jakiś zawodnik przedwojennej Pogoni Lwów, z którym Pan się najbardziej utożsamia?

AC: Zasadniczo to są bracia Kucharowie. Z samym nazwiskiem Kuchar spotkałem się pierwszy raz, kiedy jako junior młodszy grałem jeszcze w kadrze województwa wałbrzyskiego na początku lat 90. To były rozgrywki ogólnopolskie o Puchar Wacława Kuchara. Kiedyś taki turniej regularnie się odbywał, teraz już chyba nie jest rozgrywany pod taką nazwą. Wiadomo, że Wacław Kuchar był najbardziej utytułowanym sportowcem z całej rodziny Kucharów. Sportowcem, gdyż uprawiał jeszcze wiele dyscyplin poza samą piłką nożną.

Obraz5
Kilka słów o Pogoni Lwów - wywiad z Adamem Ciupińskim 6

RF: Czy planujecie odtworzenie kolejnych sekcji sportowych dawnej Pogoni Lwów?

AC: Jest rozgrywany bieg na jedną milę, więc zamierzamy wykorzystać tutaj potencjał Tomka Rudnika, który jest lekkoatletą. Obecnie trenuje do Iron Mana i jeździ na Mistrzostwa Świata w tej dyscyplinie. Ogólnie rzecz biorąc, chcielibyśmy zobaczyć „pogoniarzy” w zawodach lekkoatletycznych. Na razie chcemy rozwijać sekcję piłkarską i wokół niej jeszcze coś fajnego zrobić.   

Jak bardzo podobał Ci się ten artykuł?

Średnia ocena 5 / 5. Licznik głosów 7

Nikt jeszcze nie ocenił tego artykułu. Bądź pierwszy!

Cieszymy się, że tekst Ci się spodobał

Sprawdź nasze social media - znajdziesz tam codzienną dawkę ciekawostek.

Przykro nam, że ten tekst Ci się nie spodobał

Chcemy, aby nasze teksty były możliwie najlepsze.

Napisz, co moglibyśmy poprawić.

spot_img

Więcej tego autora

Najnowsze

„Przewodnik Kibica MLS 2024” – recenzja

Przewodnik Kibica MLS już po raz czwarty ukazał się wersji drukowanej. Postanowiliśmy go dokładnie przeczytać i sprawdzić, czy warto po niego sięgnąć.

Mário Coluna – Święta Bestia

Mozambik dał światu nie tylko świetnego Eusébio. Z tego afrykańskiego kraju pochodzi też Mário Coluna, który przez lata był motorem napędowym Benfiki i razem ze swoim sławniejszym rodakiem decydował o obliczy drużyny w jej najlepszych czasach. Obaj zapisali też piękną kartę występami w reprezentacji.

Trypolis, Londyn, Perugia, Dubaj – Jehad Muntasser i jego wszystkie ścieżki

Co łączy Arsene’a Wengera, rodzinę Kaddafich i Luciano Gaucciego? Wszystkich na swojej piłkarskiej drodze spotkał Jehad Muntasser, pierwszy człowiek ze świata arabskiego, który zagrał w klubie Premier League. Poznajcie jego historię!