Zenon Burzawa – król na stare lata

Czas czytania: 6 m.

Zenon Burzawa – sensacja z prowincji

Piłkarz osiągnął maksimum tego, co mógł w swoim klubie i szukając nowych wyzwań – przyjął kuszącą ofertę pod względem finansowym i sportowym z Sokoła Pniewy.

Jeśli ktoś płacił w tamtych latach dobre pieniądze w drugiej lidze, wzrok w pierwszej kolejności trzeba było wskazywać na niewielkie miasteczko w Wielkopolsce, które pojawiło się na piłkarskiej mapie szybciej niż Wronki i Grodzisk Wielkopolski. Zresztą już sama nazwa sponsora – Miliarder – musiała działać na wyobraźnię.

Burzawa już w pierwszym sezonie występów w Pniewach osiągnął to, czego nie udało mu się przez prawie dekadę w Gorzowie i w końcu awansował do piłkarskiej elity.

W momencie debiutu miał 32 lata i ogromny, ale tylko drugoligowy bagaż doświadczeń za sobą. Przy zdrowych zmysłach nikt nie spodziewałby się, że nieznany szerzej weteran z zaplecza utrze nosa ciągle młodym wilczkom z igrzysk w Barcelonie oraz całej plejadzie utytułowanych ligowców, między innymi z Legii Warszawa czy Lecha Poznań.

To jednak ten kieszonkowy napastnik, bazujący w dużym stopniu na sprycie, którego kilka lat później mógł przypominać Tomasz Frankowski, po strzeleniu w 33 spotkaniach aż 21 bramek bezapelacyjnie sięgnął po koronę króla strzelców, co było ogromnym szokiem dla całego środowiska piłkarskiego.

Najlepszy strzelec Sokoła miewał niesamowite mecze, szczególnie trzeba do takich zaliczyć spotkanie rozegrane w marcu 1994 roku w Pniewach przeciwko Wiśle Kraków. Sokół wygrał wówczas 5:0, a Burzawa ustrzelił hat-tricka. Gazeta Krakowska po tym meczu w swojej relacji napisała nad tytułem krótko, ale bardzo wymownie: „Bezlitosny Burzawa”.

Oto w pełnej krasie na salony wkroczył facet, któremu do końca kariery było już bliżej niż dalej, dodatkowo z prowincjonalnego miasteczka. Mimo nacisków ,szczególnie ze strony dziennikarzy, ówczesny selekcjoner Henryk Apostel nigdy nie zdecydował się powołać Burzawy do kadry.

Tajemnicą poliszynela pozostawał fakt, iż gorzowianin był spoza układu i wpływowego środowiska mającego siłę przebicia, by forować drogę napastnika do kadry. Przypomina to późniejszą historię Grzegorza Piechny, który jednak zdołał zaliczyć debiut w kadrze.

Strzelił nawet gola, ale selekcjoner Paweł Janas nigdy nie traktował jego osoby poważnie w kontekście kadry. Tak było z Burzawą, któremu przeszkadzał także zaawansowany wiek, a także spora konkurencja wśród napastników, nawet jeśli nie tak skutecznych, to jednak występujących głównie w zachodnich klubach.

Z dzisiejszej perspektywy wydaje się to niepojęte – przecież wystarczy strzelić kilka bramek w sezonie, rozegrać parę dobrych spotkań i już relatywnie można myśleć o powołaniu. Tego jednak Zenon Burzawa nie doświadczył. Po rozegraniu zaledwie jednego spotkania w kolejnym sezonie w Pniewach (w którym także strzelił gola), podjął prawdopodobnie najbardziej niekorzystną dla siebie sportową decyzję. Wyjechał do Francji. 

Tam Polak miał wylądować w drugiej lidze, żeby przede wszystkim dobrze zarabiać. Chciał przed końcem kariery dorobić sobie trochę pieniędzy. Brak znajomości realiów i duża ufność do menedżerów w dużym stopniu sprawiły, że Burzawa wylądował jedynie w trzeciej lidze. Tym samym piłkarz, który ledwie kilka miesięcy wcześniej zostawał królem strzelców w Polsce, kopał teraz piłkę na absolutnych peryferiach we Francji!

paypal
Redakcja
Redakcja
Jesteśmy niczym Corinthians - przesiąknięci romantycznym futbolem, który narodził się z czystej pasji i chęci rywalizacji, nie zysku. Kochamy piłkę nożną. To ona wypełnia nasze nozdrza, płuca i wszystkie komórki naszego ciała. To ona definiuje nas takimi, jakimi jesteśmy. Futbol nie jest naszym sposobem na życie. Jest jego częścią. Jeżeli myślisz podobnie to już znaleźliśmy wspólny język. Istniejemy od 2014 roku. kontakt: 661-212-782, e-mail: redakcja@rfbl.pl lub marketing@rfbl.pl

Więcej tego autora

Powiązane

Advertismentspot_img

Najnowsze

Real Madryt vs Liverpool – historia rywalizacji

Real Madryt vs Liverpool to rywalizacja nie tylko na boisku - sprawdzamy historię walki tych dwóch klubów o prym w Europie

„Klub Sportowy Włókniarz Rakszawa. 70 lat historii” — recenzja

Włókniarz Rakszawa nie jest z pewnością klubem, o którym słyszałby każdy kibic w Polsce. Drużyna  ma jednak wiernych sympatyków, którzy interesują się nie tylko jego bieżącymi wynikami, ale także historią klubu. Jedną z takich osób jest nasz redakcyjny kolega, Bartosz Bolesławski, który w krótkiej, ale treściwej monografii opisał dzieje Klubu Sportowego „Włókniarz” Rakszawa.

Archiwum wyników III ligi 1995-96

W tym artykule przygotowaliśmy dla Was wyjątkowe zestawienie statystyczne przedstawiające archiwum wyników 3 ligi w sezonie 1995/96.