Muzyka i futbol. Związki słynnych muzyków z piłką nożną. Część 2 – Polska

Czas czytania: 8 m.

Kilka tygodni temu na łamach naszego portalu ukazał się tekst przedstawiający związki słynnych muzyków z piłką nożną. Przeczytać można było w nim o zagranicznych artystach, którzy swoją twórczością podbijali świat. Dziś opowiemy o przedstawicielach polskiej sceny muzycznej. Przykładów jest wiele i można pisać o nich bez końca. Skupimy się więc na wybranych twórcach. W życiu każdego z nich futbol zajmował ważne miejsce.

Sprawdź też część pierwszą!

Spis treści:

Kazik Staszewski

Legenda polskiej muzyki i jedna z najbarwniejszych postaci polskiej popkultury. Często płynął pod prąd, szokował tekstami, zabierał głos w sprawach społecznych, politycznych i światopoglądowych. Można się z nim zgadzać lub nie, ale nie można zaprzeczyć, że jest osobą wyrazistą.

W dodatku jego twórczość zdobyła w naszym kraju ogromną popularność. W zestawieniach najlepszych polskich piosenek zawsze aż roi się od jego utworów. Kawałki takie jak „Arahja”, „Polska”, „Do Ani”, „Krew Boga” czy „12 groszy” to prawdziwa klasyka.

paypal

Był wokalistą zespołu Kult – giganta polskiej sceny rockowej. Zakładał także inne projekty, jak choćby KNŻ. Znany jest również z solowej twórczości. Tworzył w wielu gatunkach. Stawiał nawet podwaliny pod polski rap.

Poruszał wiele tematów. Sportowym przykładem była piosenka poświęcona Andrzejowi Gołocie, napisana w czasach, gdy polski pięściarz wagi ciężkiej budził po nocach miliony Polaków. Najbliższa sercu Kazika była jednak piłka nożna. Piosenkarz zdradził w rozmowie przeprowadzonej przez Sebastiana Staszewskiego na łamach Polska Times, że jeśli reprezentacja naszego kraju dojdzie do półfinału na Euro 2016, napisze utwór o polskich piłkarzach. Jednak jak doskonale wiemy, Biało-Czerwonych w ćwierćfinale pokonała po karnych Portugalia.

Staszewski od wielu lat jest kibicem Legii Warszawa, o czym opowiada w wielu wywiadach. I nawet jeżeli w ostatnich latach rzadziej pojawia się na trybunach, to trzyma kciuki za stołeczną drużynę. We wspomnianym wywiadzie opowiadał, że dobrze życzy wszystkim klubom z rodzinnego miasta. Na pytanie o stosunek do Polonii odpowiedział:

Jako warszawiak wspieram warszawskie drużyny. Wychowywałem się nieopodal Muranowa, w okolicach placu Teatralnego. Kiedyś nie było takiej rywalizacji między Legią a Polonią. KSP grał w trzeciej lidze i na te mecze się chodziło. Na Gwardię też. Pamiętam z boiska Stefana Milę, ojca Sebastiana, który grał właśnie u milicjantów. A więc może to dziwnie zabrzmi, ale idealnym wyjściem byłoby dla mnie mistrzostwo dla Legii i wicemistrzostwo dla Polonii.

Wokalista Kultu ma romantyczne spojrzenie na futbol. Tęskni za dawnymi czasami, kiedy piłka nie była tak mocno skażona komercją. Dla niego solą tej dyscypliny jest możliwość odniesienia zwycięstwa przez maluczkich nad wielkimi. Dlatego nie podoba mu się obecny system rywalizacji w europejskich pucharach. Tęskni szczególnie za Pucharem Zdobywców Pucharów. Na łamach Polska Times zwierzał się: – Dziś nie czuję związku emocjonalnego z drużynami, które grają w Champions League. Nie interesuje mnie, czy milionerzy z Madrytu ograją milionerów z Manchesteru. 

Maciej Maleńczuk

Kolejna z barwnych osobistości polskiej sceny. Postać kontrowersyjna, mająca wyraziste poglądy i cięty język. Można nie zgadzać się z jego opiniami na różne tematy, ale nie sposób podważyć jego dorobku artystycznego. Znany jest głównie z występów w zespole Pudelsi oraz działalności solowej.

Od zawsze ważny był dla niego sport. Maleńczuk jest fanem m.in. lekkoatletyki i hokeja. Dopinguje sportowców podczas igrzyska olimpijskich, które uważa za największe święto sportu. Uczuciem darzy także piłkę nożną, chociaż ma osobliwe zdanie na jej temat.  W wywiadzie przeprowadzonym przez Dawida Górę i opublikowanym na portalu WP Sportowe Fakty piosenkarz powiedział, że „futbol to nie jest sport tylko emanacja społeczeństwa”. Nie podoba mu się również styl kibicowania obecny na piłkarskich stadionach.  

Napisał dwa utwory, które mocno przeniknęły do futbolowego świata. Jednym z nich jest hymn jego ukochanej Cracovii, odgrywany przed każdym domowym meczem „Pasów”. Pomysł podsunęli mu kibice krakowskiego klubu podczas wieczoru poetyckiego, na którym artysta promował swój poemat „Chamstwo w państwie”. We wspomnianym wywiadzie opowiadał o tym, jak bardzo zadowolony jest z napisania klubowego hymnu:

Z tego, co wiem niektórzy kibice twierdzą, że to powinien być hymn Polski, że to lepsze niż Mazurek Dąbrowskiego. I ja się z tym zgadzam! Są biało-czerwone barwy i odniesienia patriotyczne. Poza tym, za ten hymn nie pobieram żadnych tantiem. To był prezent.

Po nieudanych dla reprezentacji mistrzostwach świata w Korei Południowej i Japonii w 2002 roku Maleńczuk napisał utwór „Mundialeiro” wyrażający krytykę drużyny po fatalnym turnieju. Humorystyczne zabarwienie piosenki sprawiło, że była ona nie tylko gorzkim podsumowaniem mundialowych niepowodzeń, ale także potrafiła poprawić kibicowskie humory oraz pozwalała z dystansem spojrzeć na boiskowe wyczyny polskich piłkarzy.

Andrzej Sikorowski

Krakowski artysta, do którego zupełnie nie pasuje określenie „celebryta”. Rzadko pojawia się w programach rozrywkowych i na okładkach kolorowych gazet. Jednak potrafi w piękny sposób przemówić muzyką. Komponuje piosenki, jest autorem tekstów. W drugiej połowie lat 70. założył zespół Pod Budą, który stał się czołowym przedstawicielem polskiej poezji śpiewanej.

Sikorowski od wielu lat jest kibicem Wisły Kraków. Był wykonawcą klubowego hymnu „Jak długo na Wawelu”. Wspiera „Białą Gwiazdę”, lecz tęskni za czasami, gdy waśnie pomiędzy Wisłą a Cracovią nie były tak silne, jak obecnie.  Jego spojrzenie na sport jest romantyczne, jak chyba w przypadku większości artystów interesujących się tą dziedziną życia.

Piosenkarz w młodości uprawiał sport i co ciekawe, był wówczas związany z innymi krakowskimi klubami. W Cracovii trenował szermierkę, zaś w Wawelu – biegi. Sportowej kariery nie zrobił, ale słusznie zauważa, że aktywne uczestnictwo w życiu sportowym dało mu dużo. Sprawiło, że zyskał ogólną sprawność fizyczną, a ponadto lepiej rozumie sport, wie o nim więcej jako kibic.  Środowisko piłkarskie nie jest mu obce. Ma znajomych wśród piłkarzy – Andrzeja Iwana, Marka Kustę czy Piotra Skrobowskiego. Bywa na meczach Wisły Kraków. Podobnie jak wspomniany Kazik, jest futbolowym konserwatystą. Z sentymentem wspomina przeszłość.

Dziś sport się skomercjalizował i gra zawsze toczy się o dużą stawkę, rzadko robi się coś tylko dla przyjemności. Aktualnie, gdy młody człowiek zaczyna uprawiać jakąś dyscyplinę, to już może myśleć o tym, jakie będą z tego profity. Kiedy z kolegami braliśmy w młodości udział w turniejach tzw. Dzikich Drużyn, to do głowy nam nie przychodziło, że zostaniemy profesjonalnymi piłkarzami. Wychodziliśmy na boisko dla zabawy

– opowiadał muzyk w wywiadzie przeprowadzonym przez Piotra Chłystka na portalu Onet Sport.

Janusz Panasewicz

Wielkiej miłości do sportu nigdy nie ukrywał także Janusz Panasewicz. Wokalista zespołu Lady Pank w niemal każdym wywiadzie podkreśla swoją sympatię do wielu dyscyplin. Wydaje się, że to jednak piłka nożna jest mu najbliższa.

Na krajowym podwórku kibicuje Legii Warszawa. Jego ulubionym klubem zagranicznym jest zaś FC Barcelona. W programie „As Wywiadu” Patryka Mirosławskiego powiedział, że gdy odwiedził Camp Nou, poczuł się jak na koncercie Rolling Stonesów. Ceni efektowną, ofensywną grę, dlatego ma sentyment nie tylko do „Dumy Katalonii”, ale ogólnie do hiszpańskiego futbolu.

We wspomnianym programie opowiadał m.in. o swojej znajomości z Andrzejem Iwanem, w przeszłości świetnym zawodnikiem Wisły Kraków i Górnika Zabrze, medalistą mistrzostw świata 1982. Obaj panowie byli ekspertami w nieistniejącej już stacji Orange Sport. Panasewicz nadal pojawia się w sportowej telewizji – obecnie w studiu kanałów Polsat Sport Premium przy okazji meczów Ligi Mistrzów.

Lady Pank to zespół, którego przedstawiać nikomu nie trzeba. Założona w 1981 roku we Wrocławiu grupa rockowa od dawna cieszy się uznaniem zarówno starszych fanów, jak i współczesnej młodzieży. Jej utwory rozbrzmiewają w każdej radiowej stacji, na imprezach czy przy ognisku. Muzycy dużo koncertowali, a ich wokalista nawet w trasie oglądał piłkarskie zmagania.    

Mimo tak dużego zainteresowania futbolem, Panasewicz nie nagrał z Lady Pank piłkarskiej piosenki. Z tego typu utworów najbardziej do gustu przypadła mu „Tajemnica mundialu” wykonywana przez Bohdana Łazukę – piosenka reprezentacji Polski na mistrzostwa świata w

Hiszpanii w 1982 roku. Artysta przyznaje, że mało jest dobrych utworów opowiadających o futbolu. I chyba należy się z tym zgodzić. Piłka nożna nigdy nie była wdzięcznym tematem dla muzycznej twórczości.

Kiedy Tomasz Biliński i Michał Skiba zapytali go w wywiadzie przeprowadzonym na łamach Polska Times o to, czy był pomysł nagrania piłkarskiej piosenki przez Lady Pank, Panasewicz odpowiedział: – Nigdy nie mów nigdy, ale wolę, jeśli takie rzeczy wychodzą spontanicznie. Albo kiedy drużyny wybierają na swój hymn już istniejący utwór.

Tak było w przypadku ballady „Zawsze tam, gdzie ty”. Piosenka ta stała się hymnem reprezentacji Polski w siatkówce i często jest grana w hali podczas meczów Biało-czerwonych w tej dyscyplinie. Piosenkarz przyznaje, że jest to, zarówno dla niego jak i dla całego zespołu, duża nobilitacja.

Muniek Staszczyk

Wokalista zespołu T. Love kocha futbol, choć jest to miłość trudna. Jak każdy z nas, wspiera reprezentację Polski, ale po ostatnich niepowodzeniach na mistrzostwach Europy, puściły mu nerwy. Przyznał nawet, że porażka ze Słowacją być może pozwoli mu wyleczyć się z piłki.

A jej fanem jest Staszczyk od dawna. Grupę T. Love zakładał w roku 1982, dla polskiego piłkarstwa szalenie ważnym. Wtedy to drużyna Antoniego Piechniczka zajmowała trzecie miejsce na mistrzostwach świata w Hiszpanii. Muniek zaczął chłonąć futbol dużo wcześniej, o czym opowiadał w książce „King!” napisanej w formie wywiadu przeprowadzonego przez Rafała Księżyka:

– Zanim zaczęło się zainteresowanie muzyką, była piłka nożna. Polska – Anglia na Wembley to był przełomowy moment dla całego pokolenia. Jak drużyna Górskiego pojechała w 1974 roku na mistrzostwa świata, to wszystkie mecze się oglądało.

Muniek Staszczyk wspiera na co dzień dwa kluby – Raków Częstochowa i Legię Warszawa. Miłość do pierwszego z tych klubów związana jest z jego pochodzeniem. Urodził się bowiem w Częstochowie, mieszkał i wychowywał się blisko stadionu. – Mój blok prawie sąsiadował ze stadionem, choć muszę przyznać, że częściej niż na futbol chodziłem na żużel, Włókniarz miał wtedy sukcesy – opowiadał Maciejowi Słomińskiemu w wywiadzie opublikowanym na portalu Interia Sport.

Do Warszawy przeprowadził się szybko, już w wieku 19 lat. W stolicy zapałał uczuciem do Legii. W latach 50. zawodnikiem tego klubu był wujek wokalisty, Celestyn Dzięciołowski. Mieszkając w Warszawie, Muniek chodził na mecze rozgrywane przy ulicy Łazienkowskiej. Jednak sympatia do Rakowa nie wygasła. Kibicowskie serce biło dla dwóch klubów. – W połowie lat 90. Raków po latach posuchy awansował do Ekstraklasy, przyjeżdżał na Łazienkowską. Serce miałem wtedy rozdarte między dwa moje miasta i kluby, schizofreniczne uczucie – wspominał w cytowanej już rozmowie.

Piłka dała mu także nieprzyjemne wspomnienia. W książce „King!” opowiadał o widzianych w młodości kibicowskich awanturach: – Raków Częstochowa był wtedy w drugiej lidze i grał z Górnikiem Zabrze. Nienawiść między Częstochową a Śląskiem była wtedy ogromna, my gorole, oni hanysy. Kibiców Górnika nie przyjechało wielu. Widziałem, jak rozwścieczony tłum kibiców Rakowa goni dosłownie kilkunastu kolesi z Zabrza. Polowanie. Na szczęście Ślązacy mieli dobry sprint i zdążyli ukryć się w stadionowym budynku. Przerażony byłem, że ich zlinczują.

Leszek „Eldo” Kaźmierczak

Na koniec przedstawiciel hip-hopu. Eldo jest jednym z najpopularniejszych polskich raperów. Był członkiem kultowej grupy Grammatik. Dużą karierę zrobił także dzięki twórczości solowej. Pisał głębokie, poetyckie teksty, w których poruszał wiele problemów społecznych. Takie albumy jak „Eternia”, „Nie pytaj o nią” czy „Zapiski z 1001 nocy” stały się niemal kanonem dla słuchaczy rapu.

Związki Kaźmierczaka ze sportem, nie tylko z piłką nożną, są duże. Raper uprawia rugby, jest również zapalonym cyklistą. Uwielbia kolarstwo w każdej postaci, lecz nie ogranicza zainteresowania tą dyscypliną do oglądania jej w telewizji. Pochodzi z Warszawy. Ojciec zaraził go miłością do Legii, w przeszłości zabrał młodego Leszka na pierwszy mecz.

Eldo, podobnie jak większość przedstawionych w tym tekście muzyków, ma oldschoolowe podejście do piłki nożnej. Należy do grona futbolowych romantyków i z łezką w oku wspomina dawne czasy. O swoim spojrzeniu na piłkę opowiadał nieco ponad dekadę temu w wywiadzie udzielonym Jakubowi Olkiewiczowi z portalu Weszło.com:

Ja zresztą całym sercem wspieram angielską akcję Against Modern Football, gdzie kibice chodzą raczej na spotkania w niższych ligach, gdzie można obejrzeć piłkę unikając tego wielkiego przemysłu.

Czy napisałby utwór opowiadający o piłkarzu? Zapytał go o to Michał Skiba w wywiadzie na łamach Polska Times, podając przykład włoskiej piosenki o Kamilu Gliku. Kaźmierczak nie pali się do takiego pomysłu. – Słyszałem ten utwór, bardzo specyficzny. Ja za to nagrałem o Halinie Poświatowskiej. Ale o piłkarzach? Eric Cantona kopie w balona, David Ginola strzelił dziś gola? Nie mam filozoficznych przemyśleń na temat sportowców.

paypal

Kilka lat temu Eldo został radiowcem w sportowej rozgłośni. Prowadził programy w stacji Weszło.FM. Miał m.in. autorską audycję „Eldoradio”. Prezentował w niej ciekawe, osobiste spojrzenie na sport, dzielił się swymi przemyśleniami, przytaczał własne wspomnienia. Jednak nie ograniczał się do tematyki sportowej. Opowiadając o sporcie, łączył go z innymi dziedzinami życia, nawiązywał do kultury. Ponadto prezentował dobrą muzykę, widać było, że doskonale się na niej zna, w swych muzycznych zainteresowaniach wykracza poza gatunek, który tworzy jako artysta.

Dla Weszło przygotowywał także serię nagrań video „Eldo jedzie do Tokio”. W programach sam próbował licznych dyscyplin olimpijskich, rozmawiał z ich przedstawicielami i przybliżał je przed igrzyskami organizowanymi w stolicy Japonii.

Zakończenie

To były oczywiście tylko wybrane przykłady związków polskich muzyków z piłką nożną. Trudno byłoby w jednym tekście wymienić wszystkich artystów, którzy mieli coś wspólnego z futbolem. Wielu interesuje się piłką, kibicuje swoim drużynom, chodzi na mecze. Niektórzy czynią z piłki nożnej temat piosenek, przedstawiają go w swojej twórczości. To tylko pokazuje jak duże znaczenia dla wielu osób, także tych ze środowiska artystycznego, ma nasza ukochana dyscyplina.

Źródła
  • Muniek Staszczyk, Rafał Księżyk – „King! Muniek Staszczyk. Autobiografia”
  • Michał Grzesiek – „Lady Pank. Biografia nieautoryzowana”
  • Wywiad Sebastiana Staszewskiego z Kazikiem Staszewskim na portalu Polska Times –  https://polskatimes.pl/kazik-staszewski-nie-trawie-ligi-mistrzow-bo-jest-mi-obojetne-kto-ja-wygra/ar/9719810
  • Wywiad Dawida Góry z Maciejem Maleńczukiem na portalu WP Sportowe Fakty – https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/893282/maciej-malenczuk-dumny-z-hymnu-cracovii-jest-lepszy-od-mazurka-dabrowskiego?_wplives=169292264638544153&nil=&src01=df1fd&src02=sgfy
  • Wywiad Piotra Chłystka z Andrzejem Sikorowskim na portalu Onet Sport – https://sport.onet.pl/inne-sporty/andrzej-sikorowski-o-sporcie-rywalizacji-i-kibicowaniu-wywiad-ps-historia/x1rsn4s
  • Wywiad Tomasza Bilińskiego i Michała Skiby z Januszem Panasewiczem na portalu Polska Times – https://polskatimes.pl/janusz-panasewicz-chcialbym-zeby-polskie-druzyny-graly-jak-lady-pank/ar/12807202
  • Wywiad Jakuba Radomskiego z Januszem Panasewiczem na portalu Na temat – https://natemat.pl/12541,janusz-panasewicz-o-sporcie-dariusz-szpakowski-to-frank-sinatra-a-mateusz-borek-jest-jak-axl-rose
  • Wywiad Patryka Mirosławskiego z Januszem Panasewiczem w programie „As wywiadu” telewizji Sportklub w serwisie YouTube – https://www.youtube.com/watch?v=IADjet0vyQQ
  • Wywiad Macieja Słomińskiego z Muńkiem Staszczykiem na portalu Interia Sport – https://sport.interia.pl/klub-rakow-czestochowa/news-final-pucharu-polski-muniek-staszczyk-szansa-na-dublet,nId,5200829
  • Wywiad Jakuba Olkiewicza z Leszkiem „Eldo” Kaźmierczakiem na portalu Weszło.com – https://weszlo.com/2011/09/05/eldo-z-najlepszym-polskim-raperem-rozmawiamy-o-futbolu/
  • Wywiad Michała Skiby z Leszkiem „Eldo” Kaźmierczakiem na portalu Polska Times – https://polskatimes.pl/eldo-wole-ludzi-walnietych-niz-michaela-jordana/ar/c2-12056458

Więcej tego autora

Powiązane

Advertismentspot_img

Najnowsze

Noby Stiles – skała środka pola

W tym artykule omawiamy sylwetkę dawnej legendy United, która pozostawała w cieniu popularnych gwiazd ofensywy - oto Noby Stiles

Raul i spółka. Słodko-gorzki sezon 2010/11 w wykonaniu Schalke

W tym artykule omawiamy sezon 2010/11 w wykonaniu Schalke 04 - była to batalia pełna wzlotów i upadków, sukcesów i porażek.

„Skarb Kibica Ligi Szwedzkiej 2022” – recenzja

Recenzja pierwszego drukowanego Skarbu Kibica Ligi Szwedzkiej po polsku. Przygotowali go trzej pasjonaci skandynawskiego futbolu: Jacek Balon, Maciej Szałęga i Marek Wadas.