Piłkarze Resovii grający w zagranicznych klubach

Czas czytania: 9 m.
5
(4)

24 lutego Retro Futbol gościło na Stadionie Miejskim w Rzeszowie na pierwszym w 2023 roku meczu Resovii w roli gospodarza. W spotkaniu 21. kolejki Fortuna 1. Ligi drużyna Mirosława Hajdy podejmowała Górnika Łęczna. Przy okazji przygotowaliśmy zestawienie polskich piłkarzy Resovii, którzy oprócz gry w barwach rzeszowskiego klubu występowali także w zagranicznych drużynach.

Przed meczem

Resovia przystępowała do rywalizacji z Górnikiem Łęczna, zajmując siedemnaste miejsce w ligowej tabeli. Powrót po zimowej przerwie na pierwszoligowe boiska był dla piłkarzy Resovii trudny. Zaczęło się od wyjazdowej porażki 0:2 z Wisłą Kraków. Następnie drużyna ze stolicy Podkarpacia pojechała do Niepołomic, gdzie w spotkaniu z Sandecją Nowy Sącz ugrała remis 1:1. Drugi z tych meczów był szczególnie ważny, gdyż Sandecja jest jedną z ekip, podobnie jak Resovia, walczących o utrzymanie.

Przed rozpoczęciem rundy wiosennej szeregi Resovii zasilił m.in. Jakub Sylvestr, który ostatnio występował w litewskim Żalgirisie Wilno. Słowacki napastnik został w 2014 roku, jako zawodnik Erzgebirge Aue, roku królem strzelców 2. Bundesligi.

Górnik Łęczna przed przyjazdem do Rzeszowa plasował się na dwunastej pozycji. W pierwszym ligowym spotkaniu w tym roku zespół Marcina Prasoła przegrał w Niepołomicach ze wspomnianą Sandecją 0:3, lecz później pokonał u siebie rzeszowską Stal 1:0.

Do zapowiadanego meczu wrócimy pod koniec naszej opowieści. Wcześniej zanurzymy się w historii i przedstawimy piłkarzy, którzy mają na koncie zarówno występy w Resovii, jak i w zagranicznych klubach. Niektórzy z nich zrobili poza Polską przyzwoite kariery. Dla innych zagraniczna przygoda z piłką nie była tak okazała. Każdy jednak zasługuje na to, by przedstawić jego historię.

Jedni wyjechali za granicę po występach w Rzeszowie, drudzy zostali piłkarzami klubu ze stolicy Podkarpacia po okresie gry w innych krajach. W naszym zestawieniu przyjmiemy kolejność chronologiczną dotyczącą czasów gry danego zawodnika w Resovii.

Jerzy Daniło

Urodził się w październiku 1951 roku w Sanoku. Jest wychowankiem tamtejszej Stali. W Resovii grał w latach 1971-1980. Występował na pozycji pomocnika. W sezonie 1976/1977 wywalczył z rzeszowską drużyną awans do drugiej klasy rozgrywkowej.

Po zakończeniu gry dla Resovii Daniło wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Za Oceanem przebywał do 1983, będąc zawodnikiem Croatian Chicago. Jako piłkarz tej drużyny dotarł do finału rozgrywek National Challange Cup.

Po zakończeniu kariery zawodniczej został trenerem. Pracował w wielu  podkarpackich klubach m.in. w Resovii, Stali Sanok, Polonii Przemyśl, Karpatach Krosno, JKS Jarosław czy Czarnych Jasło. W 2010 roku, gdy jasielski klub świętował stulecie, Daniło otrzymał odznakę „Zasłużony dla Klubu Czarni Jasło”.

Bogdan Siorek

Urodził się w październiku 1957 roku w Rzeszowie. Już w wieku siedemnastu lat został graczem pierwszej drużyny Resovii. W sezonie 1976/1977 awansował z nią na zaplecze elity. Wielki sukces osiągnął też w sezonie 1980/81, gdy Resovia dotarła w Pucharze Polski aż do półfinału.

Dwa sezony później zespół ze stolicy Podkarpacia w składzie z Bogdanem Siorkiem otarł się o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej, uznając ostatecznie wyższość Motoru Lublin. Resovia była w tabeli druga, a do zwycięzców straciła zaledwie punkt.

Gry w Ekstraklasie Siorek posmakował w sezonie 1987/1988, gdy został graczem Stali Stalowa Wola. Niestety, Stalówka szybko spadła z najwyższej ligi. Pod koniec lat 80. wychowanek Resovii wyjechał za granicę, zostając zawodnikiem austriackiego USV Furth. Grał tam zaledwie przez jeden sezon, po czym zakończył karierę.

Był solidnym obrońcą, o czym świadczy powołanie do młodzieżowej reprezentacji Polski. Po zakończeniu gry w piłkę pozostał w Austrii i to właśnie w tym kraju, w kwietniu 2020 roku, odszedł na łono Abrahama.

Marian Szarama

Urodzony w lutym 1948 roku w Bytomiu napastnik był zawodnikiem Resovii w latach 70. Wywalczył z nią awans na drugi poziom rozgrywkowy. Wcześniej grał na najwyższym szczeblu w barwach Polonii Bytom i Gwardii Warszawa.

Zagraniczny epizod zaliczył w latach 1977-1978, grając w Stanach Zjednoczonych dla polonijnego klubu Polonia Greenpoint Nowy Jork. Po zakończeniu kariery zawodniczej pracował jako trener i działacz.

Trenerską przygodę rozpoczął w Resovii, gdzie prowadził drugą drużynę. Później pracował m.in. w Polonii Warszawa i, przede wszystkim, w Narwi Ostrołęka. W latach 90. przez krótki czas był nawet prezesem ostrołęckiego klubu. Z okazji jego 50-lecia, w 2012 roku, Szarama został nagrodzony odznaką „Za zasługi dla miasta Ostrołęki”.

Marian Kozerski

Temu piłkarzowi poświęciliśmy na naszych łamach oddzielny tekst. Był legendą rzeszowskiej Stali. To właśnie w barwach lokalnego rywala Resovii urodzony w sierpniu 1945 roku w Proszowicach napastnik odnosił największe sukcesy. Grał z drużyną Stali w najwyższej klasie rozgrywkowej, w 1975 roku zdobył z nią Puchar Polski, dzięki czemu występował w Pucharze Zdobywców Pucharów.

W 1976 roku na krótko wyjechał do Francji. Występował w drugiej lidze w zespole SC Hazebrouck. Po powrocie do Polski został graczem Resovii i to właśnie w tym klubie zakończył karierę.

Rozegrał osiem meczów w reprezentacji. Strzelił dwa gole, oba w meczach towarzyskich. Najpierw, w maju 1970 roku w Poznaniu, pokonał bramkarza reprezentacji Irlandii i przyczynił się do zwycięstwa Polaków 2:1, a w październiku tego samego roku trafił do siatki w zremisowanym 2:2 spotkaniu z Czechosłowacją w Pradze.

Później przekazywał wiedzę młodym ludziom. Skończył bowiem studia na krakowskiej AWF i pracował jako nauczyciel wychowania fizycznego.

Jan Domarski

Zdecydowanie najbardziej znany spośród zawodników wymienionych w tym tekście. Kilka lat temu na łamach Retro Futbol poświęciliśmy mu oddzielny artykuł. Domarski przyszedł na świat w październiku 1946 roku w Drabiniance – miejscowości będącej obecnie częścią Rzeszowa.

Przez wiele lat był graczem Stali Rzeszów, z którą grał w najwyższej klasie rozgrywkowej, a następnie Stali Mielec, z którą dwukrotnie (w 1973 i 1976 roku) zdobywał mistrzostwo Polski. Z mielecką drużyną dotarł też do finału Pucharu Polski i ćwierćfinału Pucharu UEFA.

Piękną kartę napisał w reprezentacji Polski. Każdy kibic polskiego futbolu wie, że to właśnie Domarski strzelił jednego z najsłynniejszych goli w historii naszego piłkarstwa. 17 października 1973 pokonał Petera Shiltona, dzięki czemu drużyna prowadzona przez Kazimierza Górskiego zremisowała na Wembley z Anglią.

Tamten gol stał się legendą, wprowadził naszą kadrę do finałów mistrzostw świata. O tym, co wydarzyło się na turnieju w RFN w 1974 roku wiedzą w Polsce wszyscy. Biało-czerwoni zajęli trzecie miejsce, a Domarski był częścią zespołu, który zachwycił świat. Urodzony w Drabiniance napastnik rozegrał w narodowych barwach siedemnaście meczów i zdobył dwie bramki.   

Gry zagranicą posmakował jeszcze przed występami w Resovii. W roku 1976 został zawodnikiem francuskiego Nimes Olympique. Spędził tam dwa sezony. Dwukrotnie kończył rozgrywki ligowe na trzynastym miejscu. Zarówno w pierwszym, jak i drugim sezonie pobytu nad Sekwaną, Domarski zdobywał po osiem bramek.

Polak miał nawet okazję grać przeciwko Michelowi Platiniemu, który zaczynał wówczas wielką karierę, występując w barwach AS Nancy. Być może przygoda Domarskiego z francuską piłką byłaby bardziej udana, gdyby polscy piłkarze mogli wyjeżdżać wcześniej niż dopiero po ukończeniu 30. roku życia.

Broniliśmy się przed spadkiem, grało mi się nieźle, dwa razy wybrano mnie nawet piłkarzem miesiąca w lidze, ale na karierę było za późno – wspominał Domarski.

Po powrocie z Francji Domarski został na krótko ponownie piłkarzem Stali Rzeszów, następnie zaś przeszedł do Resovii. Spędził w jej barwach trzy sezony, występując na drugoligowych boiskach.

Pobyt w Nimes nie był jedyną zagraniczną przygodą w piłkarskiej karierze Domarskiego. Były reprezentant Polski kończył grę w piłkę w Stanach Zjednoczonych. W 1985 roku został graczem SAC Wisła Chicago – amatorskiej drużyny zrzeszającej Polaków w USA.

Przez lata Jan Domarski działał w piłkarskim świecie jako szkoleniowiec. Pracy tej zasmakował jeszcze przed wyjazdem do Stanów Zjednoczonych. Był bowiem już wówczas drugim trenerem Resovii.Po powrocie zza Oceanu prowadził m.in. Stal Sanok, Wisłok Wiśniowa i Kotwicę Korczyna.

Jacek Bąk

W polskiej piłce było dwóch znanych zawodników o personaliach Jacek Bąk. Ten bardziej znany rozegrał aż 96 meczów w reprezentacji, pojechał na mistrzostwa Europy oraz na dwa mundiale.

W tym tekście opowiemy jednak o tym mniej znanym w powszechnej świadomości Jacku Bąku. Napastnik urodzony w czerwcu 1962 roku w podkarpackiej miejscowości Roźwienica  przeszedł do Resovii w roku 1980 z JKS Jarosław.

Grał w stolicy Podkarpacia przez dwa lata, po czym został zawodnikiem Lecha Poznań. W barwach klubu z Wielkopolski dwukrotnie sięgnął po mistrzostwa Polski, zdobył też krajowy puchar. Dwa puchary oraz superpuchar wywalczył później z Legią Warszawa. Z ekipą ze stolicy dotarł do półfinału Pucharu Zdobywców Pucharów.

Pomiędzy grą dla dwóch odwiecznych rywali występował w Lechii Gdańsk i Zawiszy Bydgoszcz. Od 1994 roku przez trzy lata grał w niższych ligach włoskich. Nie zrobił w Italii wielkiej kariery. Gdy wrócił do ojczyzny, grał jeszcze dla warszawskich klubów – Olimpii i Marymontu.

Wiesław Cisek

Przyszedł na świat w styczniu 1963 roku w Radymnie – małym mieście w województwie podkarpackim. Jest wychowankiem Resovii, z którą w sezonie 1980/1981 dotarł do półfinału Pucharu Polski.

Później występował w Legii Warszawa, a następnie, aż przez prawie dekadę, w Widzewie Łódź. W rundzie wiosennej sezonu 1993/1994 wyjechał do Niemiec. Przez osiem lat występował VfB Oldenburg. Grał z tym klubem głównie w trzeciej lidze, chociaż przez krótki czas także w 2. Bundeslidze, do której wywalczył awans w roku 1996.

Po powrocie do Polski rywalizował w niższych ligach. Rozegrał dwanaście meczów w reprezentacji. Dwukrotnie w narodowych barwach trafiał do siatki. Miało to miejsce w meczu towarzyskim rozegranym w lutym 1988 roku w izraelskiej Hajfie, gdy przeciwnikiem Biało-czerwonych była Rumunia, a spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2. 

Mirosław Jaworski

W przypadku tego gracza występuje podobna sytuacja, jak przy kwestii opisywanego wcześniej Jacka Bąka. Polski futbol miał bowiem także dwóch Mirosławów Jaworskich. Młodszy zdobył w 1984 roku brązowy medal mistrzostw Europy do lat 18. W naszej opowieści skupimy się jednak na starszym o cztery lata, urodzonym w maju 1961 roku w Białej Podlaskiej pomocniku.

W barwach Resovii grał krótko, w 1982 roku. Przeszedł do rzeszowskiego klubu z Pocztowca Gdańsk. Największe sukcesy osiągał później w Widzewie Łódź. Zdobył z nim trzy medale w rozgrywkach ligowych, dwa razy zajmując trzecie miejsce, a raz drugie. W sezonie 1984/1985 sięgnął po Puchar Polski, chociaż nie zagrał w finale, gdyż w spotkaniu półfinałowym przeciwko Górnikowi Zabrze złamał nogę. Występował także w europejskich pucharach.

Przed Widzewem grał w Warszawie – najpierw w rezerwach Legii, następnie w Hutniku. Po okresie spędzonym w Łodzi przeniósł się do Motoru Lublin, z którego wyjechał do Francji. I właśnie w tym kraju zakończył karierę, grając dla US Moulins i US Verneville. Spędził w tych klubach dekadę. Niedane mu było posmakować gry w najwyższej klasie francuskich rozgrywek, ale  po zawieszeniu butów na kołku pozostał nad Sekwaną, gdzie zajmował się pracą z młodzieżą.

Jerzy Podbrożny

Jeden z najbardziej utytułowanych piłkarzy przedstawionych w tym tekście, chociaż jednocześnie chyba trochę zapomniany. Urodził się w grudniu 1966 roku w Przemyślu. Karierę zaczynał w Polnej Przemyśl, ale jego kolejnym klubem była Resovia, dla której grał w latach 1986-1989.

W najwyższej klasie rozgrywkowej debiutował na początku lat 90. w barwach Igloopolu Dębica.  Szybko przeszedł do Lecha Poznań, w którym odnosił duże sukcesy na krajowej arenie. W sezonie 1991/1992 zdobył z Kolejorzem mistrzostwo Polski. Został też królem strzelców Ekstraklasy. W kolejnej kampanii powtórzył oba sukcesy, dodając do nich superpuchar.

W rundzie wiosennej sezonu 1993/1994 przeniósł się do Legii Warszawa. Nie czekał długo na pierwsze osiągnięcia. Szybko wywalczył ze stołeczną drużyną krajowy dublet. W pierwszym pełnym sezonie w stolicy sięgnął po mistrzostwo, puchar i superpuchar.

W najwyższej klasie rozgrywkowej zdobył aż 122 bramki. Z Legią miał okazję występować w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W drugiej połowie lat 90. Podbrożny wyjechał do Hiszpanii. Pierwszy sezon w drużynie CP Merida był udany. Polak strzelił dziewięć goli na drugoligowych boiskach, a jego zespół awansował do Primera Division.

W elicie już tak dobrze nie było. Pochodzący z Przemyśla napastnik zagrał tylko w dwóch meczach, po czym przeszedł do występującego szczebel niżej CD Toledo. Pobyt w tym klubie nie należał jednak do udanych. Były król strzelców ligi polskiej przeniósł się do Stanów Zjednoczonych, gdzie spisywał się znakomicie. W drużynie Chicago Fire grał przez dwa lata. Zdobył z nią mistrzostwo i puchar kraju.

Po powrocie zza Oceanu pograł przez kilka lat w Polsce, m.in. w Zagłebiu Lubin, Pogoni Szczecin, Amice Wronki, Wiśle Płock czy ponownie w Widzewie. Krótko po zakończeniu kariery szybko wrócił do piłki i rozgrywał mecze w niższych ligach. W reprezentacji Polski wystąpił sześć razy. Pracował też jako dyrektor sportowy Resovii.

Maciej Nalepa

Karierę juniorską spędził w Stali Rzeszów. Jednak pierwsze kroki w seniorskiej piłce stawiał już jako zawodnik Resovii. Urodzony w marcu 1978 roku w Tarnowie bramkarz występował w kilku podkarpackich klubach, m.in. w Stali Sanok i Stali Stalowa Wola.

W 2001 roku rozpoczęła się jego zagraniczna kariera. Został wówczas zawodnikiem Karpat Lwów. Grał w lidze ukraińskiej przez kilka lat, z krótką przerwą na pobyt w łotewskim klubie Venta Kuldiga. Wrócił do Lwowa, a ostatni sezon na Ukrainie spędził w barwach FK Charków.

W 2009 roku wrócił do Polski. Stał między słupkami m.in. w Piaście Gliwice czy Stali Rzeszów. Ma na koncie dwa występy w reprezentacji – oba w meczach towarzyskich. W czerwcu 2003 roku rozegrał drugą połowę spotkania z Kazachstanem w Poznaniu, zaś w  lutym 2004 zaliczył pierwszą część wyjazdowej rywalizacji z Wyspami Owczymi. W obu przypadkach Polacy wygrywali, a Nalepa zaliczał czyste konto.

Jarosław Białek

Urodził się w lutym 1981 roku w Więcborku w województwie kujawsko-pomorskim. Jest wychowankiem Zawiszy Bydgoszcz. Później grał m.in. w Lechu Poznań, Widzewie Łódź i Górniku Zabrze. W 2008 roku został zawodnikiem Resovii, ale w jej barwach rozegrał tylko kilkanaście meczów.

Zaraz potem wyjechał do Irlandii, gdzie kopał piłkę w drużynie  St. Patrick’s Athletic. Nie pograł tam zbyt długo,  ale miał okazję wystąpić w europejskich pucharach. Szybko wrócił do Polski. Przez kilka lat biegał po krajowych boiskach m.in. w zespole Podbeskidzia Bielsko-Biała.

Piotr Piechniak

W Resovii grał krótko, ale jest mocno związany z regionem, gdyż urodził się marcu 1977 roku w Stalowej Woli. Jest wychowankiem tamtejszej Stali. Graczem klubu ze stolicy Podkarpacia został w 2011 roku, ale wystąpił tylko w kilkunastu meczach.

Miał już wówczas za sobą występy zagranicą – konkretnie w Grecji. W drużynie APO Levadiakos spędził rundę wiosenną sezonu 2008/2009. Najlepsze czasy w jego karierze miały miejsce jeszcze przed wyjazdem do Hellady, gdy grał w Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski. Zdobył z tym klubem Puchar Polski i dwa Puchary Ligi.

Był jednym z kilku opisanych w tekście piłkarzy mających na koncie występy w reprezentacji. Zagrał w narodowych barwach trzykrotnie – w towarzyskich meczach z Maltą, Litwą i Estonią.

Filip Majchrowicz

Najmłodszy zawodnik w naszym zestawieniu. Urodził się w lutym 2000 roku w  Olsztynie. Grę na pozycji bramkarza rozpoczął w drużynie juniorów tamtejszego Stomilu. Był na testach w słynnym belgijskim klubie RSC Anderlech. Próbował sił m.in. w Cracovii, ale nie przebił się w pierwszym zespole „Pasów”. Z dobrej strony pokazał się za to w Centralnej Lidze Juniorów, zdobywając w tych rozgrywkach wicemistrzostwo.

W sezonie 2019/2020 został wypożyczony do Resovii, lecz rozegrał w niej zaledwie kilka meczów w trzeciej klasie rozgrywkowej. Przełomem w jego karierze było mające miejsce w 2021 roku przejście do Radomiaka, w którego barwach występował w Ekstraklasie.

Obecny sezon Majchrowicz spędza na wypożyczeniu w cypryjskim Pafos FC. Niestety jak na razie nie znajduje uznania w oczach trenera Henninga Berga, byłego piłkarza Manchesteru United i szkoleniowca Legii Warszawa.

Ważne zwycięstwo

Wracamy do zapowiadanego we wstępie meczu Resovii z Górnikiem Łęczna. Pierwsze minuty należały do drużyny gości, ale nie przełożyło się to na poważne sytuacje pod bramką Branislava Pindrocha.

Po pół godziny rywalizacji został gospodarzom przyznany rzut karny. Do piłki podszedł Bartłomiej Wasiluk, który pokonał Macieja Gostomskiego. Do końca pierwszej połowy wiele już się nie działo.

Nieco więcej wydarzyło się w drugiej części. Dwie groźne akcje przyjezdnych przeprowadził Serhij Krykun, były zawodnik Resovii. Jego strzały były minimalnie niecelne. Przez długi czas znów brakowało klarownych okazji z obu stron.

Dopiero w końcówce piłkarze z Łęcznej próbowali uratować remis, ale ich ataki nie przyniosły skutku. Resovia dobrze się broniła. Zespół Mirosława Hajdy mógł tuż przed końcem wyjść na dwubramkowe prowadzenie, ale bardzo dobrą okazję zmarnował Maciej Górski.

Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Resovii 1:0. Nazajutrz z funkcją trenera Górnika pożegnał się Marcin Prasoł. Zastąpił go Ireneusz Mamrot, były szkoleniowiec m.in. Chrobrego Głogów, Jagiellonii Białystok, Arki Gdynia i Łódzkiego Klubu Sportowego.

Zakończenie

W artykule opisaliśmy trzynastu piłkarzy, którzy grali w barwach Resovii oraz w klubach zagranicznych. Być może kiedyś usiądziemy, poszperamy i znajdziemy jeszcze innych zawodników, by lista była w stu procentach kompletna.

Warto było przedstawić losy graczy, którzy w wielu przypadkach zostali nieco zapomniani. Wszyscy wymienieni tworzyli, w mniejszym lub większym stopniu, historię rzeszowskiego klubu. Kolejne spotkania rozgrywane w stolicy Podkarpacia również będą stanowiły dla nas okazję do napisania o dziejach rzeszowskiej i polskiej piłki. 

Źródła, z których korzystałem:

  • Antoni Bugajski – „Był sobie piłkarz… cz. II”
  • „Przegląd Sportowy”
  • „Piłka Nożna”
  • „Nowiny”
  • 90 minut.pl

Jak bardzo podobał Ci się ten artykuł?

Średnia ocena 5 / 5. Licznik głosów 4

Nikt jeszcze nie ocenił tego artykułu. Bądź pierwszy!

Cieszymy się, że tekst Ci się spodobał

Sprawdź nasze social media - znajdziesz tam codzienną dawkę ciekawostek.

Przykro nam, że ten tekst Ci się nie spodobał

Chcemy, aby nasze teksty były możliwie najlepsze.

Napisz, co moglibyśmy poprawić.

spot_img
Grzegorz Zimny
Grzegorz Zimny
Absolwent pedagogiki na Uniwersytecie Rzeszowskim. Fan historii sportu, ze szczególnym uwzględnieniem piłki nożnej. Pisał teksty dla portalu pubsport.pl. Od 2017 roku autor artykułów na portalu Retro Futbol, gdzie zajmuje się zarówno światową piłką nożną, jak i historiami z lokalnego, podkarpackiego podwórka, najbliższego sercu. Fan muzyki rockowej i książek.

Więcej tego autora

Najnowsze

Resovia vs. Stal – reminiscencje po derbach Rzeszowa

12 kwietnia 2024 roku Retro Futbol gościło na wyjątkowym wydarzeniu. Były nim 92. derby Rzeszowa rozegrane w ramach 27. kolejki Fortuna 1. Ligi. Całe...

„Przewodnik Kibica MLS 2024” – recenzja

Przewodnik Kibica MLS już po raz czwarty ukazał się wersji drukowanej. Postanowiliśmy go dokładnie przeczytać i sprawdzić, czy warto po niego sięgnąć.

Mário Coluna – Święta Bestia

Mozambik dał światu nie tylko świetnego Eusébio. Z tego afrykańskiego kraju pochodzi też Mário Coluna, który przez lata był motorem napędowym Benfiki i razem ze swoim sławniejszym rodakiem decydował o obliczy drużyny w jej najlepszych czasach. Obaj zapisali też piękną kartę występami w reprezentacji.