Pogoń Lwów – romantyczna opowieść z kresów

Józef Piłsudski w otoczeniu zawodników Pogoni Lwów i Wisły Kraków na stadionie Wisły. Stoją od lewej: Henryk Reyman, Stefan Wójcik, prezes Aleksander Dembiński (w czapce), Władysław Krupa (na prawo za marszałkiem), Edward Garbien (w mundurze), Mieczysław Balcer (na prawo od E. Garbiena). Siedzą: Karol Henke, Bronisław Fichtel, Edward Gulisz, Franciszek Giebartowski, Marian Markiewicz. Rok 1924 Źródło:nac.gov.pl

Zdjęcie główne: nac.gov.pl

Nad parkiem sportowym imienia Marszałka Polski Edwarda Śmigłego-Rydza mocno świeci słońce. Wysoka temperatura na pewno nie pomaga zawodnikom biegającym po boisku, jednak ci dają z siebie wszystko. Zgromadzeni kibice oglądają naprawdę dobry mecz, pełen walki i zaangażowania. Piłka nożna w najczystszej postaci – liczy się tylko chęć zwyciężania. Tymczasem wokół stadionu rozbrzmiewają gwizdy. Mimo wszystko nikt się im nie dziwi, nie są to bowiem gwizdy spowodowane rozczarowaniem. To tak zwani batiarzy – lwowscy gawędziarze, „ludzie ulicy”, charakterystyczny element każdego spotkania. Batiarzy to najwierniejsi fani, jednak nie płacą oni za bilety. Zamiast tego wspinają się na dorodne kasztanowce otaczające stadion i stamtąd, ze słynnej „zielonej trybuny”, dopingują swoich ulubieńców. Nie mogą klaskać, ponieważ muszą trzymać się gałęzi. Dlatego też swój entuzjazm wyrażają gwizdami. Jest rok 1913. Pogoń Lwów rozgrywa swój pierwszy mecz na nowym stadionie, a przeciwnikiem jest Cracovia.  

Lwowska Pogoń to klub wręcz mityczny, który z prochu powstał, w proch się obrócił, a teraz ponownie stara się wrócić do świata żywych. Powoli, małymi kroczkami, ale piękna historia tej drużyny jeszcze się nie skończyła. Zacznijmy jednak od początku.

Na wzór Liverpoolu i Evertonu – Pogoń Lwów

Romantyczna opowieść zaczyna się pod koniec XIX wieku. Można powiedzieć, że w mieście, które do dziś uznawane jest za jedno z najważniejszych ośrodków kultury polskiej przed II wojną światową, pierwsze kroki stawiała polska piłka nożna. Pod koniec XIX wieku dzięki staraniom Eugeniusza Piaseckiego powstało tam Towarzystwo Zabaw Ruchowych. Jednym z inicjatorów stowarzyszenia był Edmund Cenar – człowiek, który w roku 1891 miał przetłumaczyć z języka angielskiego podstawowe zasady gry w piłkę nożną.

KLIKNIJ I DOŁĄCZ DO NASZEJ GRUPY NA FACEBOOKU

Gra ta zyskiwała coraz większą popularność wśród kresowej młodzieży. W roku 1904 uczniowie IV Gimnazjum powołali Klub Gimnastyczno – Sportowy. Trzy lata później jego nazwę zmieniono na Lwowski Klub Sportowy „Pogoń”, na czele którego stanął wspomniany już wcześniej dr Eugeniusz Piasecki.

W tym czasie przyjęto również oficjalne barwy drużyny – kolory biały, czerwony i niebieski. Ich geneza jest dość ciekawa. Jedna z anegdot głosi, że dwaj zawodnicy Pogoni – Karol Szajdej i Stanisław Polakiewicz – zaproponowali odcień czerwony i niebieski, ponieważ z prasy dowiedzieli się, że w takich barwach występują dwa najpopularniejsze w owym czasie kluby angielskie – Liverpool i Everton. Rok później zorganizowano też pierwsze boisko – Pogończycy wreszcie mieli swój dom.

Dawniej jak dziś – potrzebny bogaty sponsor

Dzień narodzenia się Lwowskiego Klubu Sportowego był momentem, w którym sama chęć do gry w piłkę nie wystarczała. Jak to bywa w futbolu niezbędne okazały się środki finansowe. W tym miejscu na scenę wkracza ród Kucharów, który mały klub wywindował na zupełnie inny poziom. Ludwik Kuchar, głowa rodziny, był przedsiębiorcą, a fortunę zbił dzięki sieci kin we Lwowie i Krakowie.

W 1907 r. postanowił zainwestować swoje pieniądze w drużynę Pogoni. Oprócz środków finansowych dał jej jednak coś cenniejszego – ludzi, którzy za drużynę daliby się pokroić. Czterech synów Ludwika (Tadeusz, Władysław, Wacław, Mieczysław) było zawodnikami Pogoni. Dzięki swojej woli walki i poświęceniu, nie tylko dla klubu, ale i dla ojczyzny, zapisali piękną kartę w dziejach klubu.

Pogoń Lwów
Pogoń Lwów w roku 1936

Pogoń zdobywała coraz większą popularność, na mecze przychodziło coraz więcej kibiców. W roku 1913 nadszedł czas na pierwsze poważne wyzwanie dla lwowskich chłopców.

Klub wziął udział w turnieju o mistrzostwo Galicji i choć nie były to duże zawody (skupiały trzy najlepsze drużyny piłkarskie z terytorium pod austriackim zaborem: Cracovia, Wisła Kraków, Pogoń Lwów), to budziły ogromne emocje.

Turniej rozgrywano w formule każdy z każdym plus rewanże. Zawodnicy z „miasta zawsze wiernego” rozczarowali. Pogoń zremisowała dwukrotnie z Cracovią, dwa razy przegrała z Wisłą i zajęła ostatnie miejsce. Kolejnej edycji turnieju nie rozegrano, ponieważ na wschodzie zadrżała ziemia…

To nie koniec tekstu! Przejdź na następną stronę i czytaj dalej…

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz