Buty piłkarskie – krótka historia

Czas czytania: 2 m.
0
(0)

Od lat wirtuozi szewstwa prześcigają się w wymyślaniu nowych modeli piłkarskich butów. Ta karuzela kręci się nieustannie i sprawia, że jesteśmy co rusz zaskakiwani nowymi pomysłami na korki. Sięgnijmy zatem do początków, do zalążka historii o tym, jak powstał but piłkarski.

Historia

Pierwsza wzmianka pochodzi z czasów okrytego złą sławą Henryka VIII. Ten nie zachwycał,jeśli chodziło o poglądy osobiste i spojrzenie na kobiety, ale zainteresowania jak na tamte czasy miał naprawdę nietypowe. Bo sport, jak jeszcze o piłce nożnej nie można było powiedzieć, był w powijakach i na takie zachcianki mogli sobie pozwolić tylko arystokraci. Na królewski rozkaz powstały masywne, sięgające pod kolano i zostały uszyte z bardzo twardej skóry. Nie zachowały się, ale wspomnienie ich twórcy, czyli Corneliusa Johnsona to pierwszy pomysł na piłkarskie obuwie w historii.

Kolejne to już XVII wiek i brak jakichkolwiek idei co do kwestii funkcjonalności. Buty były twarde, zakończone metalowymi okuciami, aby przede wszystkim chronić palce i ważyły nawet do pół kilograma. Nie było mowy o wygodzie, gra była… co najmniej ryzykowna. Zwłaszcza ich kolce, którymi najczęściej były metalowe pinezki dające szanse na utrzymanie się na nogach podczas deszczu, zwiększały ryzyko kontuzji. A deszcz zwiększał jeszcze ich wagę. Dopiero spisanie zasad piłki nożnej w XIX wieku dało impuls, by pochylić się nad ta kwestią. Buty musiały już być takie same dla wszystkich, by wyrównać szanse.

Następna zmiana dyscypliny to jej wędrówka do Ameryki Południowej. Brazylia to piłkarski raj, dotarcie piłki na ten kontynent bezpowrotnie ją zmieniło. Tam już na początku XX wieku powstawały buty, które były lekkie, wytrzymałe i dawały pole do popisu latynoskim wirtuozom.

Moment ,w którym piłkarski but stał się takim, jakim znamy go dzisiaj to pomysł Adiego Dasslera na obucie reprezentacji RFN w 1954 roku podczas mistrzostw świata w Szwajcarii. Lekka guma w podeszwie i lekka skóra miał być przepisem na pierwszy Puchar dla Zachodnich Niemiec. I to właśnie właściciel Adidasa jest uważany za pioniera w dziedzinie szycia piłkarskich butów. Jego kolejne modele były wodą na młyn ku rozwijaniu tej technologii. Puma, firma jego brata również podbiła piłkarski świat, a ich najsłynniejszym właścicielem był wiadomo kto. A jakże, Pele. I to on zapoczątkował modę na wiązanie się z jedną firmą produkującą obuwie dla sportowców.

Najsłynniejsze piłkarskie buty

I tutaj musimy rozróżnić dwie kwestie. Najwięcej znaczącego dla historii piłki modelu i najlepiej się sprzedającego. Tym pierwszym bezdyskusyjnie były Adidas Copa Mundial z 1979 roku, których klasyczna linia jest najpopularniejszym, kultowym modelem w świecie tej dyscypliny. Są produkowane bez przerwy od tamtego czasu, a ich największymi fanami są sędziowie.

A te najpopularniejsze narodziły się w głowie Craiga Johnstona, byłego piłkarza Liverpoolu, który swój pomysł wyposażył między innymi w gumowe wstawki mające nadawać piłce większa rotację. I ? I został wyśmiany, gdy swój pomysł przedstawił fimie Nike, więc skierował swoje kroki ku Adidasowi. A ten nie tylko nie odrzucił pomysł, ale też uczynił najlepiej sprzedającym się modelem w historii, czyli Adidas Predator. Zidane, Beckham czy Xavi byli i są największymi gwiazdami grającymi właśnie w tych butach. Dzisiaj Adidas kieruje się w stronę AdiPure, ale co klasyk to klasyk.

KAMIL PODOWSKI

Jak bardzo podobał Ci się ten artykuł?

Średnia ocena 0 / 5. Licznik głosów 0

Nikt jeszcze nie ocenił tego artykułu. Bądź pierwszy!

Cieszymy się, że tekst Ci się spodobał

Sprawdź nasze social media - znajdziesz tam codzienną dawkę ciekawostek.

Przykro nam, że ten tekst Ci się nie spodobał

Chcemy, aby nasze teksty były możliwie najlepsze.

Napisz, co moglibyśmy poprawić.

spot_img
Redakcja
Redakcja
Jesteśmy niczym Corinthians — przesiąknięci romantycznym futbolem, który narodził się z czystej pasji i chęci rywalizacji, nie zysku. Kochamy piłkę nożną. To ona wypełnia nasze nozdrza, płuca i wszystkie komórki naszego ciała. To ona definiuje nas takimi, jakimi jesteśmy. Futbol nie jest naszym sposobem na życie. Jest jego częścią. Jeżeli myślisz podobnie, to już znaleźliśmy wspólny język. Istniejemy od 2014 roku.

Więcej tego autora

Najnowsze

„Johan Cruyff. Biografia totalna” – recenzja

Książek o Johanie Cruyffie powstało wiele i nawet w naszym kraju nie jest to pierwsza pozycja o najwybitniejszym holenderskim piłkarzu. Jednak biografia napisana przez wybitnego dziennikarza z Kraju Tulipanów Auke Koka i znakomicie przetłumaczona przez Pawła Wilkowicza, to dzieło wybitne. Autor, prowadząc opowieść o Boskim Johanie, ukazuje nam również obraz Holandii i Hiszpanii z czasów życia tego holenderskiego wizjonera.

Alfred Hajos – sportowy człowiek renesansu

Zbliżają się Letnie Igrzyska Olimpijskie. Już wkrótce w Paryżu o medale rywalizować będą zawodnicy z całego świata. Z tej okazji warto poznać sylwetkę wyjątkowego...

Japońscy sportowcy w Białogardzie – historia olimpijskiego zgrupowania

Mało kto wie, że w mieście Białogard w województwie zachodniopomorskim, znanym do tej pory przede wszystkim jako miejsce urodzenia prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, przebywała ekipa...