Hugo Meisl i najlepsza drużyna przedwojennego świata

Czas czytania: 4 m.
4.6
(7)

“Najlepsza drużyna przedwojennego świata” – tak często określana jest reprezentacja Austrii lat 30. XX wieku. Twórcą jej potęgi był Hugo Meisl. Zespół jako jedyny na świecie grał aż tak piękny futbol. Niestety swój najważniejszy mecz na Mistrzostwach świata przegrał, stąd później porównywane do niego były reprezentacje Węgier z MŚ 1954 czy Holandii 1978. Jednak powiedzieć o Meislu, że był tylko trenerem, to jak nie powiedzieć nic.

Biogram – Hugo Meisl

  • Imię i nazwisko: Hugo Meisl
  • Data i miejsce urodzenia: 16.11.1881 Maleschau
  • Data i miejsce śmierci: 17.02.1937 Wiedeń

Kariera trenerska

  • Austria(1912-1937)
  • Wiener Amateur-Sportverein(1912-1913)

Początki

Hugo Meisl przyszedł na świat 16 listopada 1881 roku w austriackim Maleschau, obecnie znajdującym się na terenie Czech. Był najstarszym z szóstki potomstwa żydowskiego kupca Ludwiga Meisla i jego żony Karoliny. W wieku 12 lat przeniósł się z rodziną do Wiednia, gdzie miał uczęszczać do szkoły handlowej, aby pomagać ojcu w interesach. Zainteresował się wówczas sportem, szczególnie dopiero zdobywającą popularność na tych terenach piłką nożną. Zapisał się do klubu Vienna Cricket and Football Club, jednak ze względu na wyjazdy zagraniczne i zdobycie posady urzędnika nie mógł poświęcać wiele czasu na sport. Jak się jednak miało okazać, to nie kopiąc piłkę na boisku, miał osiągnąć największe sukcesy.

Działacz i Sędzia

Meisl stopniowo stawał się jedną z najważniejszych osób w austriackim futbolu. W 1908 roku założony cztery lata wcześniej Austriacki Związek Piłki Nożnej został wcielony w struktury FIFA. Sporą rolę odegrał w tym sukcesie właśnie on, ponieważ był wtedy jednym z wysłanników związku. Niewątpliwie pomógł mu talent do nauki języków obcych, bo jak sam deklarował, potrafił płynnie porozumiewać się po:

  • czesku
  • angielsku
  • niemiecku
  • hiszpańsku
  • włosku
  • szwedzku
  • niderlandzku
  • francusku

czyli w aż ośmiu językach! Był również jednym z najlepszych austriackich sędziów. Na arenie międzynarodowej zadebiutował w 1908 roku w spotkaniu Węgry – Austria. Sędziował w meczu otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Sztokholmie w 1912 roku.

Będąc trenerem, nie zrezygnował z funkcji sędziego i rozstrzygał, chociażby w towarzyskim meczu Polski ze Szwecją w 1922 roku. Jako działacz miał ogromny udział we wprowadzeniu zawodowstwa w Austrii oraz w akcji rozbudowy obiektów sportowych na terenie kraju. Bardzo ochoczo promował futbol, zapraszał angielskie kluby na tournee. Widział w niej idealną grę dla ludu. Równie dobrze znany był na arenie  międzynarodowej. Owocem jego pracy zostały dwa pierwsze cyklicznie organizowane turnieje międzynarodowe. Puchar Mitropa — dla zespołów klubowych — oraz Puchar Europy Środkowej — dla reprezentacji państw Europy Środkowej, w przyszłości miał zmienić nazwę na Dr. Gero Cup. W 1926 roku został awansowany na sekretarza generalnego Austriackiego Związku Piłki Nożnej. Funkcję tę pełnił aż do swojej śmierci.

Wunderteam

Zdecydowanie największe sukcesy odnosił jako trener reprezentacji narodowej, a był nim aż 26 lat! Jednak należy tu zwrócić uwagę na dwuletnią przerwę podczas I Wojny Światowej, kiedy to został wysłany na front Isonzo. Zresztą w wojsku wysłużył się stopnia oficerskiego. Meisl stworzył drużynę, która była wyjątkowa na swoje czasy, jednak jej losy wcale nie musiały się tak potoczyć. Na początku swojej drogi z kadrą jego zespół wcale się nie wyróżniał — wychodzili najpopularniejszą wówczas formacją 2-3-5, a w ataku brylował silny, mało techniczny napastnik Josef Uridil.

I tu warto przytoczyć dwie postaci, które odmieniły drużynę Meisla. Zacznijmy od tego, że Austriak przez całą swoją karierę poznał wiele osobistości związanych z futbolem, które miały na niego ogromny wpływ. Utrzymywał przyjacielskie stosunki m.in. z Herbertem Chapmanem czy Vittorio Pozzo. Jednak najważniejszym znajomym był Jimmy Hogan, który nie mogąc znaleźć zrozumienia swojej wizji gry w ojczyźnie, przyjechał do Europy Środkowej. Polegała ona na grze krótkimi podaniami i wymagała techniki użytkowej od piłkarzy. Została ona nazwana szkołą naddunajską, ponieważ specjalizowały się w niej szczególnie trzy reprezentacje — Węgry, Czechosłowacja i właśnie Austria. Tutaj spadł mu z nieba Matthias Sindelar – “papierowy człowiek”. To właśnie on był unikatem na swoje czasy — potrafił świetnie dryblować, odnajdywał się między dużo silniejszymi zawodnikami od siebie, jednocześnie był też bardzo skuteczny. Pomimo że na początku nie spodobał się Meislowi, to gdy na niego postawił, Austria stała się dominatorem. O roli napastnika mówił tak:

“Środkowy napastnik, który u nas, w Europie, jest czołową postacią z uwagi na techniczną doskonałość i taktyczną inteligencję, w Anglii ogranicza swoją aktywność do wykorzystywania błędów obrony przeciwnika”

 Wunderteam, jak później ochrzczono tę drużynę, zaliczył serię 14 meczów bez porażki. I to w zjawiskowy sposób. Jako pierwszy w historii zespół z kontynentu pokonał Szkocję – wysoko, bo aż 5:0. Dwumecz z Niemcami? 11:0. W rozgrywanym w latach 1931-1932 wspomnianym wyżej Pucharze Europy Środkowej, rozgrywanym systemem każdy z każdym, wyprzedzili reprezentację Włoch i podnieśli puchar. Nieubłaganie zbliżały się włoskie Mistrzostwa Świata 1934. Dla wielu mocnych reprezentacji pierwsza możliwość gry na mundialu, bo większość europejskich zespołów nie pojechała cztery lata wcześniej do Urugwaju. Austria dosyć gładko dostała się do półfinału, w którym czekała już maszyna starego znajomego Meisla — Włochy Vittorio Pozzo.

Tu mała dygresja. MŚ 1934 miały być z polecenia Benito Mussoliniego symbolem potęgi faszyzmu, a gdy do piłki miesza się wielka polityka, rzadko bywa uczciwie. Włosi grali niesamowicie agresywnie już w meczu ćwierćfinałowym z Hiszpanią, eliminując z gry nawet legendarnego bramkarza Ricardo Zamorę. Nic dziwnego, że z Austriakami grali równie brutalnie. Na dodatek przeciwko Wunderteamowi stanęła również natura — deszczowa pogoda i słaby stan murawy uniemożliwił im granie w swoim stylu, podobnie jak 20 lat później Węgrom. Jedyna bramka, która rozstrzygnęła to spotkanie na korzyść Włochów padła w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach. Bramkarz gości został w dość oczywisty sposób sfaulowany we własnym polu karnym. Sędzia, wiadomo z jakiego powodu, przewinienia się nie dopatrzył.

Po meczu Meisl zerwał wieloletnią przyjaźń z Pozzo. Zdruzgotani Austriacy przegrali ostatecznie 3:2 mecz o trzecie miejsce z reprezentacją Trzeciej Rzeszy. Po tym turnieju nastąpił wyraźnie odczuwalny zjazd kadry, nawet pomimo zdobycia srebrnego medalu podczas IO Berlin 1936, gdzie w finale ponownie lepsi okazali się Włosi. Krótko po tym, w 1937 roku, na zawał serca zmarł sam Meisl. Jego drużyna co prawda dostała się na MŚ 1938, jednak Anschluss uniemożliwił im wzięcie w nich udziału. Spora część zawodników została wcielona do kadry Trzeciej Rzeszy. Sindelar w niewyjaśnionych okolicznościach zmarł na początku 1939 roku. Patrząc na pochodzenie Meisla i wydarzenia, jakie miały mieć miejsce w najbliższej przyszłości, na pewno spotkałby go podobnie tragiczny los.

Źródła: 

  • https://www.geschichtewiki.wien.gv.at/Hugo_Meisl
  • https://en.wikipedia.org/wiki/Hugo_Meisl
  • Jonathan Wilson – Odwrócona Piramida(wyd. SQN 2021)

Jak bardzo podobał Ci się ten artykuł?

Średnia ocena 4.6 / 5. Licznik głosów 7

Nikt jeszcze nie ocenił tego artykułu. Bądź pierwszy!

Cieszymy się, że tekst Ci się spodobał

Sprawdź nasze social media - znajdziesz tam codzienną dawkę ciekawostek.

Przykro nam, że ten tekst Ci się nie spodobał

Chcemy, aby nasze teksty były możliwie najlepsze.

Napisz, co moglibyśmy poprawić.

spot_img

Więcej tego autora

Najnowsze

„Czarny orzeł, biały orzeł. Piłkarze w trybach polityki” – recenzja

Co dzieli Polaków? Polityka, opinia o Robercie Lewandowskim, sprawy społeczne i tak dalej. Można wymieniać długo. Na pewno temat relacji polsko-niemieckich to poletko zainteresować...

Al-Saadi Kaddafi – zapomniane dziecko Dżamahriji

Al-Saadi Kaddafi miał marzenie, żeby zostać piłkarzem. Wykorzystując swoją pozycję zrobił wszystko, żeby zaistnieć w świecie futbolu.

Thierry Henry – kula w armacie

Przypominamy karierę jednego z najlepszych i najbardziej rozpoznawalnych napastników początku XXI w.