John Goodall – pierwsza legenda angielskich boisk

Przejście do Derby County

Piłkarska Anglia doznała szoku, gdy w 1889 r. John, wraz ze swoim bratem Archiem, przenieśli się do Derby County. To był pierwszy głośny transfer w lidze angielskiej, a kwoty i inne szczegóły umowy były zachowane w tajemnicy. Krąży jednak legenda, że w zamian za podpisanie kontraktów, bracia mieli stać się najemcami dobrze prosperującego pubu The Plough przy London Street w Derby. W czasach, gdy piłkarze nie zarabiali fortuny, było to znaczne zabezpieczenie przyszłości.

John Goodall spędził w Derby 11 sezonów. Nie zdobył ani jednego trofeum, choć uchodził za centralny punkt tzw. złotego pokolenia drużyny Baranów. Gdy pierwszy król strzelców w historii ligi angielskiej przychodził do Derby, ci zajmowali dziesiąte miejsce w tabeli i zaledwie cztery punkty dzieliły ich od samego dna. Przez ponad dekadę Barany zajmowały kolejno miejsca: 7., 11., 10., 13., 3., 15., 2., 3., 10., 9. i 6. Do tego doszły niezłe wyniki w FA Cup – dwa półfinały i finał. Goodall trzykrotnie został najlepszym strzelcem zespołu, ustanowił klubowy rekord sześciu spotkań z rzędu ze zdobytą bramką. To osiągnięcie zostało wyrównane, do dziś nikt go jednak nie pobił.

Mawiano o nim Dobry Johny lub Szczery Johny. Cieszył się reputacją dżentelmena. W Derby nie imponował osiągnięciami strzeleckimi w takim stopniu jak w Preston, jednak miał opinię najważniejszego piłkarza w zespole. Był też pierwszym Baranem, który otrzymał powołanie do angielskiej kadry.

Nie tylko indywidualne osiągnięcia były dla niego ważne. Stał się mentorem dla młodego Steve’a Bloomera. Bloomer był 15-latkiem, gdy Goodall dołączył do Derby. Dziś jest uważany za najlepszego gracza w historii zespołu.

Goodall był moim idolem gdy byłem dzieciakiem. Był moim nauczycielem, dzięki niemu czułem się w Derby County bezpiecznie. Gdy razem graliśmy nigdy mnie nie zawiódł, otrzymałem od niego mnóstwo wskazówek i porad. Johny Goodall był wspaniałym piłkarzem, wielkim kapitanem i dżentelmenem z natury. Jego przybycie z Preston North End wywarło na mnie wielki wpływ. Zawsze powtarzałem, że żaden inny zawodnik nie wiedział o futbolu tyle, co mój stary przyjaciel – mówił Bloomer.

Choć grał dla Derby do 1900 r., jego mecz benefisowy został rozegrany cztery lata wcześniej. W 1896 r. Barany zmierzyły się z drużyną angielskich dżentelmenów. Pomimo fatalnej pogody na trybunach zebrało się pięć tysięcy widzów, którzy pomogli zebrać 277 funtów. Niezbyt zawrotna suma? Cóż, tyle zarabiał wówczas najlepszy strzelec Derby. Przez dwa lata.

To nie koniec tekstu! Przejdź na następną stronę i czytaj dalej…