Leo „Lei” Clijsters – kapitan na zawsze

Czas czytania: 12 m.

Lata chwały

KV Mechelen rozpoczęło sezon 1987-1988 z wielkimi nadziejami, a Lei Clijsters został kapitanem zespołu. Klub miał walczyć o mistrzostwo kraju i jako debiutant godnie zaprezentować się w Pucharze Zdobywców Pucharów. Przez dość długi czas udawało się i jedno i drugie. Lei był liderem defensywy, która robiła furorę w rozgrywkach europejskich. Malinwa szli jak burza, eliminując kolejno: Dinamo Bukareszt (1:0 i 2:0), St. Mirren FC (0:0 i 2:0), Dynamo Mińsk (1:0 i 1:1) i Atalantę Bergamo (2:1 i 2:1).

Tylko trzy gole stracone w 8 meczach dokładnie pokazują, co było największą siłą Mechelen. Jednak męcząca rywalizacja w europejskich pucharach kosztowała KV Mechelen mistrzowski tytuł. Zespół nie wytrzymał gry na dwóch frontach przez cały sezon, i mimo że w marcu jeszcze prowadził w lidze, musiał na końcu uznać wyższość Club Brugge. Najważniejszy mecz był jednak przed nimi.

Mecz finałowy o Puchar Zdobywców Pucharów zaplanowano na 11 maja 1988 roku, a jego areną był Stade de la Meinau w Strasburgu. KV Mechelen, mały klub z 80 tysięcznego miasta, znajdującego się mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Brukselą i Antwerpią, mierzył się z wielkim Ajaksem Amsterdam. 12 tysięcy fanów w żółto-czerwonych barwach przekrzykiwało się na francuskich ulicach z 20 tysiącami kibiców z Amsterdamu.

Zdecydowanym faworytem był oczywiście Ajax, który bronił zdobytego rok wcześniej pucharu. Jednak fani z Holandii na wielkie sukcesy musieli jeszcze chwilkę poczekać i tym razem uznać wyższość klubu z sąsiedniej Belgii. Choć jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył Holender, to Piet de Boer nie grał w koszulce Ajaksu, a należał do pomarańczowej kolonii, którą sprowadził do belgijskiego klubu trener Aad de Mos.

Kibice Malinwa oszaleli ze szczęścia, a puchar dla zwycięskiego zespołu wzniósł nie kto inny jak Leo Clijsters. To był wspaniały dzień dla tego piłkarza, który wielką karierę zaczął robić dopiero po trzydziestce.

Finał Pucharu Zdobywców Pucharów z 1988.

Leo Clijsters znakomicie rozpoczął również sezon 1988-1989, co przyniosło mu nagrodę Gouden Schoen (Złotego Buta), przyznawaną dla najlepszego piłkarza w Belgii w danym roku kalendarzowym. Jest to najbardziej prestiżowa nagroda, jaką może otrzymać piłkarz grający w Belgii.

W wieku 32 lat był u szczytu swojej kariery. Podczas uroczystej gali w 1989 roku, Clijsters, zazwyczaj małomówny i niemający jak to się teraz mówi „parcia na szkło”, odbierając swoją nagrodę, powiedział:

„Obrońca musi być znacznie bardziej błyskotliwy niż atakujący, aby zdobyć to trofeum”.

W lutym 1989 roku, pod nieobecność Leo, KV Mechelen zdobywa kolejne trofeum. Pokonuje w dwumeczu (3:0 i 0:1) o Superpuchar UEFA zdobywcę Pucharu Mistrzów, holenderskie PSV Eindhoven. Zwycięstwo było tym bardziej cenne, gdyż ekipa prowadzona wówczas przez Guusa Hiddinka miała w składzie takie gwiazdy jak Romario, Ronald Koeman czy Eric Gerets.

Sezon 1988-1989 przyniósł wreszcie upragnione mistrzostwo Belgii. Jednocześnie Malinwa ponownie świetnie spisuje się w PZP, gdzie jako obrońca trofeum dochodzi do półfinału, w którym musi jednak uznać wyższość włoskiej Sampdorii.

Koniec kariery

W tym czasie Leo Clijsters otrzymuje jedyną ofertę zagranicznego transferu, jaką chciał przyjąć. Chciał to zrobić dla rodziny, by zapewnić jej finansowe bezpieczeństwo. Francuskie Toulouse oferowało mu trzyletni kontrakt o wartości siedmiu milionów franków (173 000 euro) netto rocznie. Jednak prezes Cordier nie chce stracić swojego kluczowego gracza i żąda od Francuzów 30 milionów franków (750 000 euro).

To duże pieniądze jak na tamte czasy i Toulouse rezygnuje. Clijsters jest sfrustrowany, ale pozostaje graczem KV Mechelen. To były czasy kiedy piłkarze nie mogli odejść samowolnie z klubu po wygaśnięciu kontraktu.

” W rzeczywistości byłem z tego nawet zadowolony” – tak po latach mówił o nieudanym transferze

W 1990 roku Lei jedzie z kadrą na swoje drugie Mistrzostwa Świata. Zdobywa nawet gola w meczu z Urugwajem, ale Belgia nieszczęśliwie odpada w 1/8 finału po porażce z Anglią. Rok później 27 marca 1991 roku rozgrywa swój ostatni mecz dla Red Devils. Jego bilans w reprezentacji to 40 meczów i trzy zdobyte bramki.

Pojawiają się kolejne problemy w klubie. Clijsters udziela wywiadu, w którym mówi o kolegach klubowych, że nie chce im się nawet spocić w meczach dla drużyny, że mają ambicji i motywacji. Zostaje wezwany przez prezesa i zapytany, czy to jego słowa. Lei oczywiście wszystko potwierdza, bo zawsze mówił to co myśli i nigdy się tego nie wypierał. Traci opaskę kapitana, ale czas pokazł że miał rację. Latem 1992 roku odchodzi do RFC Liege, gdzie rok później kończy piłkarską karierę.

Mariusz Moński
Mariusz Moński
Zakochany w piłce z Beneluksu oraz w futbolu z końca XX wieku. W czerwcu 2020 zakończył trwające ponad 30 lat oczekiwanie na kolejne mistrzostwo ukochanego Liverpoolu. 

Więcej tego autora

Powiązane

Advertismentspot_img

Najnowsze

Yoann Gourcuff – dlaczego „nowy Zidane” zaprzepaścił swoją karierę?

Yoann Gourcuff miał w opinii wielu osób potencjał na poziomie Zinedine'a Zidane'a. Dlaczego jednak pomocnik nie osiągnął nawet małej cząstki sukcesów swojego rodaka? Odpowiedź znajdziecie w tym artykule.

Strzał na bramkę — magazyn młodych piłkarzy i piłkarek #4

Strzał na bramkę to wydawnictwo, które ma trafiać do najmłodszych fanów piłki - oto nasza opinia na temat kwartalnika.

Ranking: Najlepsze występy Polaków w Lidze Mistrzów

Zastanawiałeś się kiedyś nad tym, jakie były najlepsze występy Polaków w Lidze Mistrzów? Ten artykuł pomoże ci znaleźć na to odpowiedź.