Marian Janoszka – legenda Ruchu Radzionków

marian janoszka

Bez litości dla Zizou

Wygrana w Pucharze Polski otworzyła przed GKS Katowice drzwi do europejskich rozgrywek. Niestety przygoda z Pucharem Zdobywców Pucharów zakończyła się dla katowickiej drużyny już na I rundzie. Przegrany 2:1 dwumecz z Benficą Lizbona z pewnością nie przyniósł wstydu, ale nie zaspokoił też ambicji piłkarzy z Katowic.

Marian Janoszka w starciu z portugalską drużyną gola nie strzelił. Zdobywanie bramek skutecznie utrudnił mu Brazylijczyk Mozer. Co ciekawe Janoszka po latach określił go mianem najlepszego obrońcy, przeciwko któremu miał okazję grać w swojej karierze.

Niepowodzenie w europejskich pucharach Janoszka powetował sobie tytułem wicekróla strzelców Ekstraklasy, na który zapracował pokonując ligowych bramkarzy 14 razy. Lepszy okazał się jedynie Zenon Burzawa z Sokoła Pniewy, który w całym sezonie zdobył 21 goli.

Dobra gra Janoszki przyczyniła się do passy 30 meczów GKS-u w lidze bez porażki. Niestety nie wystarczyło to do zdobycia mistrzostwa. W końcowej klasyfikacji Legia Warszawa wyprzedziła katowicką Gieksę zaledwie jednym punktem.

Drugie miejsce w ekstraklasie zapewniło klubowi z Katowic grę w Pucharze UEFA. Szczególnie zacięty był dwumecz z Girondins Bordeaux, mającym w swoim składzie takich piłkarzy jak Bixente Lizarazu, Stephane Dugarry, Laurent Fournier czy wreszcie Zinedine Zidane. Ten ostatni miał okazję poznać twardy, śląski charakter Mariana Janoszki.

Ecik wszedł na boisko w 67 minucie rewanżowego meczu. Widząc Francuza, ciągle narzekającego na faulujących Polaków, rzucił do niego krótko: “Skońc knolić, ino zacnij groć”. I zaczął! Dowodem tego było, chociażby mistrzostwo świata z 1998 roku, które popularny Zizou zapewnił Francuzom, strzelając dwa gole w finałowym starciu z Brazylią.

Po wygranej 1:0 w Katowicach i remisie 1:1 w Bordeaux GKS awansował do 1/8 finału Pucharu UEFA. Tam czekał już Bayer 04 Leverkusem z legendarnym Ulfem Kirstenem w składzie. Przegrany 1:4 mecz w Katowicach rozwiał wszelkie nadzieje na pozytywny wynik dwumeczu. W rewanżu Bayer wygrał 4:0 i tym samym zakończył przygodę Mariana Janoszki, oraz całego GKS-u, z europejskimi pucharami.

Równie rozczarowująca okazała się dla Ecika ligowa rzeczywistość. Co prawda GKS zajął na finiszu sezonu wysokie, trzecie miejsce, ale wkład Janoszki w ten sukces był niewielki. W 17 występach popularny Ecik strzelił zaledwie 1 gola. Uczynił to strzałem z rzutu karnego w wygranym 3:1 meczu ze Stalą Mielec.

Czas na emeryturę

Powodem słabej dyspozycji Janoszki były niewątpliwie problemy z kolanami, które poważnie ucierpiały podczas pierwszoligowych batalii. Przebyte 3 operacje sprawiły, że z łękotek Ecika zostały tak naprawdę strzępy. W wieku 34 lat Marian Janoszka podjął decyzję, aby wrócić do ukochanego Radzionkowa na zasłużoną emeryturę. I tak w zasadzie mógłby się zakończyć ten artykuł, gdyby nie chodziło o Mariana Janoszkę…

Ruch Radzionków pod wodzą Jana Żurka grał wtedy w III lidzie. Dla Ecika był to idealny układ. Mniejsze obciążenia oraz niższa intensywność podczas meczów dawały nadzieję na jeszcze 1-2 sezony gry, po których przyjdzie zasłużona emerytura.

Autor: Redakcja

Jesteśmy niczym Corinthians - przesiąknięci romantycznym futbolem, który narodził się z czystej pasji i chęci rywalizacji, nie zysku. Kochamy piłkę nożną. To ona wypełnia nasze nozdrza, płuca i wszystkie komórki naszego ciała. To ona definiuje nas takimi, jakimi jesteśmy. Futbol nie jest naszym sposobem na życie. Jest jego częścią. Jeżeli myślisz podobnie to już znaleźliśmy wspólny język. Istniejemy od 2014 roku. kontakt: 661-212-782, e-mail: redakcja@rfbl.pl lub marketing@rfbl.pl

Zobacz wszystkie wpisy autorstwa: Redakcja.