Marian Janoszka – legenda Ruchu Radzionków

marian janoszka

Znowu ta ekstraklasa!

Okazało się jednak, że z Janoszką w składzie Ruch Radzionków w sezonie 1995/95 awansował do II ligi. W tym czasie w Radzionkowie grał także Adam Kompała. Dobre występy w drużynie Cidrów utorowały mu drogę do pierwszoligowego Górnika Zabrze, w którego barwach został nawet królem strzelców.

Po dwóch latach spędzonych na szczeblu drugoligowym w sezonie 1997/98 Ruch Radzionków wygrał w cuglach grupę zachodnią II ligi, osiągając na finiszu rozgrywek 8-punktową przewagę nad drugim w tabeli Aluminium Konin. Oznaczało to powtórny debiut Mariana Janoszki w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Fakt, że Janoszka miał wtedy 37 lat, mógł sugerować, że jego rola w pierwszoligowym Ruchu Radzionków będzie marginalna. Nic bardziej mylnego. Pierwszy sezon po powrocie do ekstraklasy popularny Ecik uczcił strzeleniem 12 bramek. Do historii przeszedł pierwszy mecz Ruchu w rozgrywkach ligowych, w którym rozgromił łódzki Widzew 5:0. Marian Janoszka zaliczył w tamtym spotkaniu dublet.

Wyjściowy skład Ruchu Radzionków w sezonie 1998-1999, źródło fot. Piłka Nożna

Takich spektakularnych meczów z udziałem Ruchu Radzionków było w sezonie 1998/99 więcej. Warto tu wymienić, chociażby pokonanie na własnym boisku ówczesnego mistrza Polski ŁKS Łódź 4:0, okraszone golem Janoszki z rzutu karnego.

Kolejnym, wartym zapamiętania, spotkaniem w wykonaniu Ecika był mecz 15. kolejki z Lechem Poznań, któremu kilka lat wcześniej Marian strzelił gola w swoim ligowym debiucie. Tym razem również nie miał litości dla Kolejorza, zdobywając zwycięskiego gola z rzutu karnego w 90/ minucie.

Analizując zdobycze bramkowe Janoszki, można zauważyć, że oprócz doskonałej gry głową stał się on także specjalistą od wykonywania rzutów karnych. W sezonie 1998/99 6 razy skutecznie egzekwował rzuty karne. Spudłował tylko raz, z Pogonią Szczecin, po chwili skutecznie dobijając niecelny strzał.

Sezon 1998/99 był dla Mariana Janoszki szczególnie udany. Z drużyną ruchu Radzionków zajął ostatecznie 6 miejsce w lidze. Najwyższe spośród wszystkich śląskich drużyn. Ponadto wygrał plebiscyt Trybuny Śląskiej na piłkarza sezonu.

Schyłek wielkiej gwiazdy

Ze względu na trapiące go kontuzje w sezonie 1999/2000 Janoszka rozegrał zaledwie 13 meczów, strzelając 4 gole. Jego Ruch zakończył zmagania ligowe na stabilnej 10 pozycji. Rundę wiosenną sezonu 2000/2001 Ecik rozgrywał już jako 40-latek. Nie przeszkodziło mu to w zdobyciu 6 goli dla Cidrów. Dzięki temu osiągnięciu został najstarszym strzelcem gola w ekstraklasie (jego rekord został pobity dopiero 21 kwietnia 2013 roku przez Piotra Reissa). Niestety dobra postawa Janoszki nie uchroniła radzionkowian przed spadkiem z I ligi.

W kolejnym sezonie Janoszka na dobre stracił miejsce w składzie Ruchu. Dość powiedzieć, że przez cały sezon rozegrał zaledwie 25 minut w meczu Pucharu Ligi z GKS Bełchatów. W sezonie 2002/2003 Ecik opuścił Ruch w poszukiwaniu regularnych występów. Zakotwiczył w Sparcie Lubliniec, grającej wtedy w lidzie okręgowej. A co najważniejsze oddalonej o niespełna 40 km od ukochanego Radzionkowa. W 2003 roku zaliczył także krótki epizod w GKS Tychy.

Pomimo 43 lat na karku nadal potrafił zachwycać. Grając w A-klasowym Strażaku Mierzęcice w sezonie 2004/2005 zdobył 27 bramek w 30 meczach. W rundzie jesiennej sezonu 2007/2008, mając 46 lat, strzelił 15 bramek grając dla A-klasowej Dramy Zbrasławice. Jak sam przyznał w późniejszych wywiadach przyjeżdżał do klubu tylko na mecze. W tygodniu pracował przy układaniu kostki brukowej.

Legendarny Ecik karierę piłkarską zakończył oficjalnie w 2009 roku, w wieku 48 lat.

Po przejściu na piłkarską emeryturę zaliczył udany epizod w roli szkoleniowca. W sezonie 2011/2012 awansował z Rozwojem Olszyna do lublinieckiej A-klasy.

Marian Janoszka na tle muralu a własną podobizną źródło fot. Newspix/Press Focus/Rafał Rusek

Legenda

Aby uhonorować największego piłkarza w historii Ruch Radzionków w 2009 roku zastrzegł numer 10, który należał do Janoszki. Ponadto klub umieścił wizerunek zasłużonego piłkarza na pamiątkowym srebrnym dukacie, który został wybity z okazji 90-lecia Ruchu Radzionków.

Pomimo zawieszenia butów na kołku Marian Janoszka cały czas aktywnie uczestniczył w promowaniu sportu na terenie Gminy Radzionków. Założył nawet fundację o nazwie „Żółto-czarna Ojczyzna”, której celem była popularyzacja sportu na obszarze Gminy Radzionków oraz promowanie szczególnie uzdolnionych sportowców z regionu.

W Radzionkowie co roku odbywa się turniej amatorski imienia Mariana Janoszki. Popularny Ecik regularnie pojawia się na kolejnych jego edycjach. Obecnie w towarzystwie swojego 6-letniego wnuka.

Historia Mariana Janoszki to opowieść niezwykła. Talent, zdrowie i twardy śląski charakter zapewniły mu uznanie kibiców w całej Polsce, choć sam wcale nie zabiegał o sławę i rozpoznawalność. Chociaż jego kariera nie obfitowała w nagrody i trofea, to jednak udało mu się zdobyć coś o wiele bardziej cennego. Szacunek kibiców. Dla nich Ecik już zawsze będzie legendą i symbolem KS Ruch Radzionków.

PAWEŁ GIBEK

Źródła
  • https://plus.dziennikzachodni.pl/jak-zidane-ecika-posluchal-i-zostal-mistrzem-swiata/ar/c1-14059911
  • https://www.gkskatowice.eu/n/dawne-gwiazdy-gieksy-marian-janoszka
  • http://www.hppn.pl/liga/kluby/73,Ruch-Radzionkow/sezon-po-sezonie
  • https://www.gkskatowice.eu/n/marian-janoszka-wspomina-wicemistrzostwo-polski
  • http://www.90minut.pl/kariera.php?id=688
  • http://www.ultrasruch.com/news806,weszlo-com-miasto-bez-boiska-obszerny-artykul-jakuba-olkiewicza
  • https://sport.onet.pl/pilka-nozna/ekstraklasa/marian-janoszka-liczy-sie-szacunek/3txpk

Autor: Redakcja

Jesteśmy niczym Corinthians - przesiąknięci romantycznym futbolem, który narodził się z czystej pasji i chęci rywalizacji, nie zysku. Kochamy piłkę nożną. To ona wypełnia nasze nozdrza, płuca i wszystkie komórki naszego ciała. To ona definiuje nas takimi, jakimi jesteśmy. Futbol nie jest naszym sposobem na życie. Jest jego częścią. Jeżeli myślisz podobnie to już znaleźliśmy wspólny język. Istniejemy od 2014 roku. kontakt: 661-212-782, e-mail: redakcja@rfbl.pl lub marketing@rfbl.pl

Zobacz wszystkie wpisy autorstwa: Redakcja.