„Paul Gascoigne. Szalona ósemka. Autobiografia” – recenzja

Czas czytania: 3 m.
0
(0)

Biorąc do ręki autobiografię Paula Gascoigne’a „Szalona ósemka” liczyłem, że wrócę wspomnieniami do lat dzieciństwa, kiedy Gazza zawładnął po części także moją wyobraźnią jako kibica wchodzącego w świat piłki w latach 90. One wróciły, choć wiedząc po czasie o jego problemach, chciałem dostać trochę więcej niż kilka zabawnych anegdot. I trochę się zawiodłem.

Kim jest Paul Gascoigne?

Paul Gascoigne to postać w Anglii kultowa. Człowiek, który miał szansę ponieść reprezentację „synów Albionu” do wielkich sukcesów w latach 90, okazał się postacią tragiczną. W 1990 roku na Mundialu i w 1996 na Euro zabrakło „kropki nad i”, by być stawianym przez fachowców i ekspertów w jednym szeregu z wielkimi postaciami angielskiej piłki, bo z kibicami nie ma problemu. Ci byli za nim zawsze, choć zdarzało się, że w latach sławy byli zbyt nachalni, co Gascoigne opisuje w swojej biografii.

Biografia

O czym jeszcze pisze? Przede wszystkim o sobie, pokazując się w publikacji jako „Piotruś Pan”, który nie miał szans dorosnąć, przez co zawsze pakował się w kłopoty, nie robiąc takiej kariery, do której był predysponowany. Sporo tu o alkoholu i nałogu, który przeszkodził mu w byciu na szczycie. Choć wyjaśnia powody swojego zachowania związane z wydarzeniami z dzieciństwa (nie chcąc psuć zabawy – zapraszam do lektury), to do końca nie pokazuje siebie w pełni.

Choć pojawia się trochę anegdot, przy których można się uśmiechnąć, to całości nie można potraktować jako spowiedzi, na którą wielu z pewnością liczyło. Plusem jest zawadiacki styl książki, widać, że piłkarz chciał pokazać siebie takim, jaki jest – lekkoducha, który zakochał się w futbolu i do teraz jest mu on bliski. Problem w tym, że po tylu latach przyszedł chyba czas, żeby opowiedzieć o swojej sytuacji trochę bardziej na poważnie z większym wniknięciem w siebie.

W publikacji tego nie ma. Chyba powierzchowność oraz brak głębi to coś, o co można mieć największe zarzuty. Książka jest poprawna, ale mocno schematyczna, bez twistów i pewnej dozy szczerości, którą takie publikacje powinny być okraszone. Z drugiej strony osiem rozdziałów, na które podzielona jest publikacja jest pełna chaosu – tak jak pełne chaosu jest i było życie Gazzy. Może chodziło o to, żeby trafić z publikacją jak to się mówi „pod strzechy” – do zwykłych kibiców, a nie wielkich fanów literatury, tak, by całość była jak najbardziej dostępna

Na pewno szkoda, że nie pomyślano o napisaniu o pewnym jednym wycinku życia piłkarza, który można byłoby umieścić w książce i bardziej rozbudować. Myślę, że wątki reprezentacyjne w latach 90., to coś, co można było potraktować poważniej i dokładniej, dając szansę poznać głębiej kulisy reprezentacji podczas mundialu w Italii oraz Euro odbywającego się na angielskiej ziemi. Mamy też co prawda jako czytelnicy wejście do gabinetów trenerów, ale jako sferę potraktowaną dość lekko i zabawnie, gdy aż prosiło się, żeby opisać to bardziej fachowo.

Na pewno na plus jest przesłanie książki, które może posłużyć jako przestroga dla młodych osób sięgających po alkohol lub popadających w inne nałogi. Sam Gascoigne stara się przemycić spostrzeżenia na ten temat, pokazując, żeby nie popełnić tego błędu. Tłumaczy, jak wielkim wsparciem okazała się dla niego rodzina. Przez zabawne opowieści – mam wrażenie – stara się przemycić przesłania związane z tym, by nie iść jego drogą, i to na pewno czytający to młodzi, powinni poważnie wziąć do siebie.

Podsumowanie

Polecam książkę przede wszystkim fanom urodzonym w latach 80. i wcześniej, którzy pamiętają Gazzę z boiska. Będzie to dla nich doskonała podróż do przeszłości i pozycja obowiązkowa. Młodsi fanatycy piłki nożnej także powinni docenić jej walory. Tym, którzy nie są związani mocniej z futbolem raczej się nie spodoba. Potraktują jako jedną z pozycji na stoisku z książkami w markecie. Trochę szkoda, ale widocznie piłkarza było stać na więcej, co niekoniecznie jest winą redaktora i pomagających w pisaniu.

Ocena: 6,5/10

Patryk Szczerba

Jak bardzo podobał Ci się ten artykuł?

Średnia ocena 0 / 5. Licznik głosów 0

Nikt jeszcze nie ocenił tego artykułu. Bądź pierwszy!

Cieszymy się, że tekst Ci się spodobał

Sprawdź nasze social media - znajdziesz tam codzienną dawkę ciekawostek.

Przykro nam, że ten tekst Ci się nie spodobał

Chcemy, aby nasze teksty były możliwie najlepsze.

Napisz, co moglibyśmy poprawić.

Więcej tego autora

Najnowsze

Derbowa opowieść o żużlowej tożsamości – wizyta na meczu Stali Rzeszów z Cellfast Wilkami Krosno

W ostatnich latach niemal tradycją stało się, że na Retro Futbol opisujemy żużlowe derby Podkarpacia. Najpierw z tej okazji przybliżyliśmy historię podkarpackiego speedwaya, później...

Wygrana ku czci Jacka Magiery. Relacja z meczu Polonia Warszawa – Śląsk Wrocław

Faworytem hitu 28. kolejki Betclic 1 Ligi pomiędzy Polonią Warszawa a Śląskiem Wrocław byli goście. Ekipa z Dolnego Śląska przed starciem z Czarnymi Koszulami...

Dlaczego tenis to idealny sport dla każdego? 5 powodów, które cię przekonają

Tenis od lat utrzymuje się w czołówce najchętniej wybieranych aktywności fizycznych. Nie wynika to z mody, lecz z jego uniwersalności i dostępności dla osób...