Zagłębie Węglowe, czyli polityczne podziały na Śląsku

Czas czytania: 5 m.

Na Śląsku od zawsze dochodziło do podziałów. Najważniejszym z nich była kwestia identyfikowania się z jednym z dwóch krajów – Polską oraz Niemcami. Wielu ze Ślązaków uważało się za Niemców, inni zaś za naszych rodaków. Co to ma wspólnego z piłką nożną? Chociażby reprezentacje narodowe oraz wiele kontrowersji związanych z „obroną niemieckości”.

W 1940 roku trener reprezentacji Rzeszy Sepp Herberger przeprowadził kurs, na którym źle zostało odebrane zachowanie Paula Cyganka. Ten lewoskrzydłowy rozmawiał z innym zawodnikiem, uczestniczącym na tym spotkaniu po polsku! Prawdopodobnie chodziło o Ewalda Dytko. Obaj byli Górnoślązakami, którzy wcześniej reprezentowali Polskę. Po tym incydencie Herberger skreślił obu z jego słynnego notesu. Cyganek zagrał w koszulce z białym orłem na piersi jedno spotkanie, w tym czasie reprezentował Fablok, drużynę zakładowej fabryki lokomotyw z Chrzanowa. Dytko był bardziej stabilnym zawodnikiem, grając w drużynie Dębu Katowice, posiadał stałe miejsce w naszej kadrze. Zagrał w trzech z dotychczasowo rozegranych pięciu spotkań przeciwko Niemcom, więc trener Rzeszy mógł wyrobić sobie o nim dobre zdanie, oglądając go również na mistrzostwach świata w 1938 roku, gdy Polska zmierzyła się Brazylią.

Przeczytaj także: „Polsko – niemiecka historia piłki”

Piłkarze z Górnego Śląska wraz z rozpoczęciem II wojny światowej stali się ponownie obywatelami III Rzeszy. Nazwiska spolonizowane w latach trzydziestych ubiegłego wieku, ponownie przybrały swoją „niemiecką” formę. Aż trzydziestu pięciu z nich zostało zaproszonych na kurs, który prowadził właśnie Herberger. Oprócz Dytki i Cyganka było tam dziewięciu byłych reprezentantów Polski: Ewald Cebulla (Śląsk Świętochłowice), Eryk Tatuś/Erich Tatusch, Edmund Giemsa, Teodor Peterek, Gerard Wodarz (wszyscy Ruch Chorzów), Erwin Nyc/Nytz (Polonia Warszawa), Leonard Piątek/Piontek (AKS Chorzów) oraz bracia Ryszard i Wilhelm Piec/Pietz (Naprzód Lipine).

Na dzień przed rozpoczęciem kursu „Kattowitzer Zeitung” Urząd Rzeszy ds. Piłki Nożnej, bardzo pewny siebie oświadczył „Francja została zwyciężona”. Szef sportu, który był na najwyższym stanowisku w Rzeszy, Hans von Tschammer und Osten, kazał zintegrować Górnoślązaków w strukturach niemieckich. Stadion w Chorzowie, noszący imię wojewody Michała Grażyńskiego, nazywał się później Tschaammer-Osten-Kampfbahn.

herberger
Josef Herberger – człowiek, którego słynny notatnik przeszedł do historii.

Na Hidenburg-Stadion w Bytomiu, odbył się ostatni mecz między reprezentacjami Wschodniego oraz Zachodniego Śląska. Rozegrano go w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia. Taki mecz miał na celu wyłonić nową reprezentację całej niemieckiej prowincji Śląska. Były to tak zwane „mecze testowe”. Spotkania między niemieckimi i polskimi Górnoślązakami w latach dwudziestych i trzydziestych wzbudzały sporo emocji pośród widzów z obu granic. Podczas ostatniego takiego starcia, Wschód wygrał z Zachodem 4:3, a w zwycięskim zespole świetnie pokazał się Ernest Wilimowski, który strzelił trzy gole. Czwartego dołożył Georg Adolf Wostal (jako Jerzy Wostal dla reprezentacji Polski strzelił 4 bramki w 10 meczach).

Wostal był kontrowersyjną postacią. W lipcu 1939 roku, na wyjazdowym meczu we Lwowie podobno prowokował publiczność „antypolskimi wypowiedziami”

Zachowanie się graczy chorzowskich było skandaliczne – Przegląd Sportowy

Jerzy został aresztowany za obrazę państwa polskiego. Gazety donosiły, że zamienił kilka słów po niemiecku z austriackim trenerem Pogoni, co usłyszała publiczność.

Rozfantyzowana publiczność lwowska wznosiła okrzyki <<Hitlerowcy, szwaby, tu w polskim mieście mówi się po polsku>>

Nie został im dłużny zbyt długo, ponoć szybko odpowiedział w obraźliwy sposób. Policja musiała go chronić przed rozwścieczonymi widzami. Na policji zeznania złożyły osobistości ze sfer wojskowych i cywilnych. Po trzech dniach opuścił areszt we Lwowie i powrócił na Górny Śląsk.

arggg
Uczestnicy obozu piłkarskiego. Widoczni m.in.: Ewald Dytko (kuca 2. z lewej), Ewald Cebula (stoi 1. z lewej), Edmund Giemsa (stoi 3. z lewej), Adolf Krzyk (stoi 2. z lewej), Jerzy Wostal, Henryk Mikunda, Franciszek Pytel i trener Alex James (stoi 3. z prawej). Zdjęcie pochodzi z audiovis.nac.gov.pl

 

To nie koniec tekstu. Wybierz poniżej kolejną stronę, aby czytać dalej

Strona: 1 2

Redakcja
Redakcja
Jesteśmy niczym Corinthians - przesiąknięci romantycznym futbolem, który narodził się z czystej pasji i chęci rywalizacji, nie zysku. Kochamy piłkę nożną. To ona wypełnia nasze nozdrza, płuca i wszystkie komórki naszego ciała. To ona definiuje nas takimi, jakimi jesteśmy. Futbol nie jest naszym sposobem na życie. Jest jego częścią. Jeżeli myślisz podobnie to już znaleźliśmy wspólny język. Istniejemy od 2014 roku. kontakt: 661-212-782, e-mail: redakcja@rfbl.pl lub marketing@rfbl.pl

Więcej tego autora

Powiązane

Advertismentspot_img

Najnowsze

Puchar Mistrzów 1961-62 – statystycznie

Zapraszamy do kolejnej części serii statystycznego podsumowania kolejnych edycji Pucharu Mistrzów. Tym razem sprawdzamy statystyki i ciekawostki związane z szóstą edycją tych rozgrywek, czyli sezonem 1961/62

Noby Stiles – skała środka pola

W tym artykule omawiamy sylwetkę dawnej legendy United, która pozostawała w cieniu popularnych gwiazd ofensywy - oto Noby Stiles

Raul i spółka. Słodko-gorzki sezon 2010/11 w wykonaniu Schalke

W tym artykule omawiamy sezon 2010/11 w wykonaniu Schalke 04 - była to batalia pełna wzlotów i upadków, sukcesów i porażek.