Złotka U-17 – wspomnienie

12202142_783036341824342_604082466_n

Women Soccer, powszechnie znana dyscyplina sportu w USA, w którym od najmłodszych lat kładzie się nacisk na treningi piłki nożnej wśród dziewcząt. Amerykanki wiodą prym na świecie, posiadają jedną z najciekawszych lig, niedawno zdobyły także Mistrzostwo Świata pokonując Japonię, a ich półfinałowy mecz z Niemkami oglądałem z ogromnym zaciekawieniem, ręce same składały się do oklasków. Szybkie tempo, składne akcje oraz wiele sytuacji podbramkowych nie pozwalały oderwać wzroku. W Polsce kobieca piłka nożna do niedawna nie była popularna, dopiero po sukcesie Polek w kategorii wiekowej U17 wszystko nabrało tempa. Transmisje do meczów , promowanie meczów reprezentacji, nawet GKS Gwarek Ornontowice reklamuje swój klub dzięki meczom kadry. 

Jak jest z sukcesami w Polsce? Nie można powiedzieć, że jesteśmy na szarym końcu. Wiele osób stara się, aby ta pasja u dziewcząt rozwijała się od najmłodszych lat. Niedawnym przykładem bardzo pozytywnego podejścia jest wypowiedź kuzynki Łukasza Fabiańskiego, która podziwia jego osiągnięcia i chciałaby w przyszłości również zagrać na wyspach brytyjskich. Także zaczyna swoją przygodę na pozycji bramkarza.

Mamy niezłe kluby w Polsce, w zasadzie jeden mocny – Medyk Konin. Posiadamy także Katarzynę Kiedrzynek, która gra w bramce PSG, nie to nie żart. Jest pierwszoplanową postacią, jednak przez konflikt z trenerem kadry, zrezygnowała z niej, a między słupkami w reprezentacji przeważnie miejsce zajmuje Daria Antończyk. Jest jeden argument, który potwierdza naszą słabość pośród seniorek – nie zagraliśmy nigdy w historii na żadnej wielkiej imprezie, udział kończyliśmy na eliminacjach.

Skoro od zawsze było tak słabo, dlaczego w Polsce zrobiła się moda na kobiecy futbol? Otóż w 2013 roku kadra U17 zdobyła złoty medal. To największe osiągnięcie w historii młodzieżowej, tak naprawdę w całej historii polskiej kobiecej piłki. Cały turniej przyniósł wiele radości tym dziewczynom. Jedna z piłkarek, Ewa Pajor zyskała miano „polskiej Messi”, chociaż sama nie ukrywa swojej sympatii do innego wielkiego piłkarza – Cristiano Ronaldo. Pokazała się ze świetnej strony na przestrzeni całych rozgrywek, co zaowocowało kupnem przez jeden z czołowych klubów w Europie – VfL Wolfsburg.

12204526_783036345157675_917339663_n

Wracając do historii naszego medalu, wszystko zaczęło się od rozpoczęcia szóstej już edycji tych mistrzostw. Polki zaczęły pierwszą rundę eliminacji w grupie z Hiszpanią, Słowacją oraz Wyspami Owczymi. Udało nam się wyjść z drugiego miejsca, jednak awans nie był do końca oczywisty. Polki zajęły 2 miejsce w swojej grupie, które dawało awans pięciu najlepszym zespołu z 11 grup. Zajmowaliśmy ostatnie piąte miejsce, dające awans. Przeszliśmy tak naprawdę dlatego, bo Islandia w doliczonym czasie gry straciła w meczu z Czechami gola i przegrywała 0:2, w tym momencie to my posiadaliśmy lepszy bilans bramkowy.

Wyniki pierwszej rundy:

Polska – Słowacja 4:0

Wyspy Owcze – Polska 0:3

Polska – Hiszpania 0:3

W drugiej rundzie Polki zmierzyły się z Irlandią, którą pokonały tak jak i Norwegię. Awans mógł zapewnić nam już remis z Austriaczkami. Mecz zaczął się świetnie, strzelona bramka ucieszyła kibiców, jednak przeciwniczki wyrównały. Spotkanie zakończone wynikiem 1:1, usatysfakcjonowało nas w zupełności.

Irlandia – Polska 1:2
Norwegia – Polska 0:3

Polska – Austria 1:1

Jeśli chodzi o stres, nie utkwił mi on w pamięci, wspierałyśmy się nawzajem, a to bardzo dużo daje. To, co się stało tam w Szwajcarii, w Nyonie, nie zapomnę tego nigdy. Dopiero po jakimś czasie dotarło to do mnie i myślę, że to było jak już wróciłyśmy do Polski, gdy miałam styczność z wszystkimi ludźmi cieszącymi się z naszego sukcesu. – Anna Rędzia

W półfinale rozgrywanym w Nyonie zawodniczki trenera Zbigniewa Witkowskiego, podejmowały zespół Belgii. Katarzyna Konat dała prowadzenie, jednak cztery minuty później przeciwniczki wyrównały. Dzięki kolejnym dwóm bramkom Pauliny Dudek oraz Ewy Pajor wygraliśmy 3:1. W drugim półfinale Szwedki wyeliminowały Hiszpanki po rzutach karnych.

Spotkanie finałowe zaczęło się od nacisków Szwedek. Jednak wraz z upływem czasu, mecz stawał się coraz bardziej wyrównany. Po dośrodkowaniu Dominiki Dereń, gola strzeliła Ewelina Kamczyk. Jak się okazało, był to gol na wagę zwycięstwa w całym turnieju, a cały mecz można było oglądnąć dzięki stacji Eurosport!

To chyba marzenie każdej piłkarki i każdego zawodnika strzelić w finale ME bramkę i to jedyną w całym meczu. Szczerze, nie spodziewałam się, że to ja dam zwycięstwo Polsce, aczkolwiek od samego ranka tamtego dnia byłam bardzo skoncentrowana, aby bardzo dobrze zagrać i wygrać. Uczucie? To jest cos niebywałego, fantastyczna chwila, którą mogłam spędzić razem z całą drużyną. Miałyśmy zgrana ekipę, gdzie każda dziewczyna oddałaby wszystko za drugą. Atmosfera w drużynie była wyśmienita, wszystkie trzymałyśmy razem i miałyśmy wspólny cel zdobyć ME i to nam sie udało! Mam nadzieję, że to był dopiero początek i będę dążyć do jeszcze wyższych celów i osiągnięć.

Gram obecnie w Górniku Łęczna i na dzień dzisiejszy moim celem jest zdobycie Mistrzostwa Polski i Pucharu Polski wraz z drużyną, indywidualnie chciałabym powalczyć o tytuł królowej strzelczyń Ekstraligi, lecz nie nastawiam się na to, że muszę nią zostać, ponieważ najważniejsze dla mnie jest dobro drużyny. Patrząc w przód chciałabym zagrać w bardzo dobrej drużynie gdzieś za granicą, gdzie mogłabym się dalej rozwijać. Teraz czekają nas bardzo ważne mecze reprezentacji i celem jest dostanie się na Mistrzostwa Europy. – Ewelina Kamczyk

 

Kadra na turniej finałowy:

Bramkarki: Anna Okulewicz, Kinga Szemik
Obrończynie: Katarzyna Michalska, Patrycja Michalczyk, Karolina Ostrowska, Dominika Dereń, Katarzyna Gozdek, Katarzyna Konat
Pomocniczki: Paulina Dudek, Magdalena Gozdecka, Gabriela Grzywińska, Ewelina Kamczyk, Sylwia Matysik, Anna Rędzia, Urszula Wasil
Napastniczki: Dżesika Jaszek, Ewa Pajor, Anna Zapała
Trener: Zbigniew Witkowski

 

MARIUSZ ZIĘBA

Jesteśmy niczym Corinthians - przesiąknięci romantycznym futbolem, który narodził się z czystej pasji i chęci rywalizacji, nie zysku. Kochamy piłkę nożną. To ona wypełnia nasze nozdrza, płuca i wszystkie komórki naszego ciała. To ona definiuje nas takimi, jakimi jesteśmy. Futbol nie jest naszym sposobem na życie. Jest jego częścią. Jeżeli myślisz podobnie to już znaleźliśmy wspólny język. Istniejemy od 2014 roku. kontakt: 661-212-782, e-mail: redakcja@rfbl.pl lub marketing@rfbl.pl

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz