W maju piłkarki Resovii zakończyły sezon 2025/2026 w Orlen 1. Lidze. Zawodniczki Łukasza Chmury nie zdołały wrócić na najwyższy szczebel, ale rywalizowały w czołówce. Nie brakowało meczów, w których Rzeszowianki pokazały charakter i zaangażowanie. W naszym podsumowaniu napiszemy nie tylko o drużynie ze stolicy Podkarpacia, ale również o ligowych rozstrzygnięciach na szczycie tabeli.
Kwiecień nie był udanym miesiącem dla zawodniczek Resovii, o czym więcej pisaliśmy tutaj. W maju zespół znad Wisłoka również nie zdołał odnieść zwycięstwa, choć większość jego meczów obfitowała w gole i przyniosła sporo wrażeń.
Wysoka porażka we Wrocławiu i emocje w Rzeszowie
Maj rozpoczął się dla Rzeszowianek od wysokiej porażki. W wyjazdowym spotkaniu ze Ślęzą Wrocław przegrały one 0:4. Trener Chmura zwracał uwagę na to, że jego ekipa musiała radzić sobie w stolicy Dolnego Śląska mimo problemów kadrowych:
W meczu we Wrocławiu wystąpiliśmy w okrojonym składzie zarówno trenerskim, jak i zawodniczym, co miało przełożenie na końcowy wynik. Trener Ślęzy mimo kilku próśb z naszej strony w sprawie zmiany terminu tego spotkania nie wyraził zgody. Mam nadzieję, że kiedyś zrozumie, że są pewne kwestie rodzinne, które powinny być ponad piłkarskimi – mówił w klubowych mediach.
Zdecydowanie więcej emocji dostarczył rozegrany dwa tygodnie później domowy mecz z Polonią Środa Wielkopolska. Spotkanie rozpoczęło się w samo południe, przy mocno grzejącym słońcu. Prowadzenie jako pierwsze objęły przyjezdne, ale gospodynie szybko wyrównały po trafieniu Klaudii Gajdur.

W drugiej połowie zawodniczki Polonii odzyskały korzystny wynik. W końcówce miejscowe musiały radzić sobie w dziesiątkę i wydawało się, że ich szanse na uniknięcie porażki stopniały niemal do zera. Resoviaczki pokazały jednak charakter. Grając w osłabieniu, w czwartej z doliczonych minut, znów doprowadziły do remisu. Gajdur do gola dorzuciła asystę, a z bramki na wagę punktu cieszyła się Monika Dziekan.
Był to naprawdę ciekawy, trzymający w napięciu do ostatniej minuty mecz. Jestem bardzo zadowolony z ambitnej postawy swojego zespołu, który mimo gry w osłabieniu w końcówce, potrafił zdobyć bramkę i doprowadzić do remisu – podsumowywał trener Chmura.
Szkoleniowiec Resovii dodał, że wywalczenie punktu po tak emocjonującej potyczce cieszy szczególnie. Kibice przy Wyspiańskiego rzeczywiście zobaczyli tego popołudnia kawał dobrego widowiska, zwłaszcza w ostatnich minutach. Warto również odnotować debiut Marii Sell na pierwszoligowych boiskach. Piłkarka pojawiła się na placu gry dwadzieścia minut przed końcem.
Remis wywalczony w takich okolicznościach czasem znaczy nawet więcej niż wygrana – zaznaczył opiekun rzeszowskich piłkarek.
Dwie porażki na koniec sezonu
Ostatnia kolejka Orlen 1. Ligi została zaplanowana na czerwiec, lecz Resovia mecz tej serii gier rozegrała awansem 27 maja. Rywalem były rezerwy Czarnych Sosnowiec. Po pierwszej połowie przyjezdne prowadziły 2:0. W drugiej części Rzeszowianki zagrały jednak zdecydowanie lepiej.

Już kilka minut po zmianie stron kontaktową bramkę zdobyła Karolina Bednarz. Miejscowe uwierzyły, że mogą jeszcze odwrócić losy rywalizacji. Atakowały i stwarzały okazje, ale nie zdołały wyrównać, mimo że miały nawet rzut karny. Ostatecznie trzy punkty zgarnęły zawodniczki z Sosnowca.
Do końca spotkania stworzyliśmy sobie jeszcze kilka dogodnych sytuacji do zdobycia gola, niestety zabrakło spokoju w finalizacji. Mimo minimalnej porażki w tym meczu jestem pełen optymizmu i wiary w tę drużynę – powiedział trener zespołu z Podkarpacia.
Resovia zakończyła sezon wyjazdowym meczem z Medykiem Konin. Drużyna ze stolicy województwa podkarpackiego strzeliła byłemu klubowi Ewy Pajor aż trzy gole, ale nie przełożyło się to na zdobycie punktów. Dla przyjezdnych trafiały Gabriela Krawczyk, Paulina Wałaszek i Milena Michałek.
Gospodynie były jeszcze skuteczniejsze, dzięki czemu wygrały 6:3. Warto dodać, że dwie zagraniczne zawodniczki Medyka otrzymały powołania do swoich reprezentacji. Na zgrupowanie kadry Republiki Zielonego Przylądka przed meczami towarzyskimi z Wybrzeżem Kości Słoniowej została zaproszona Yeiza Rodrigues.
Katarina Kapa, bramkarka zespołu z Wielkopolski, dołączyła natomiast do reprezentacji Estonii przy okazji spotkań eliminacji mistrzostw świata z Liechtensteinem oraz Bośnią i Hercegowiną.
Mistrzostwo Polski dla Czarnych Sosnowiec
Resovia zakończyła sezon Orlen 1. Ligi na szóstym miejscu w tabeli. Do najwyższej klasy rozgrywkowej awansowały Legia Ladies Warszawa i Ślęza Wrocław, o czym było już wiadomo, zanim rozegrane zostały ostatnie mecze.
Na koniec wypada odnotować rozstrzygnięcia w Orlen Ekstralidze. Mistrzostwo Polski zdobyły piłkarki Czarnych Sosnowiec. Był to już czternasty tytuł w historii tego klubu. Srebrne medale wywalczyła Pogoń Szczecin, a brązowe GKS Katowice. Drużyna ze stolicy województwa śląskiego sięgnęła po Puchar Polski. W finale rozegranym 16 maja w Tychach Katowiczanki wygrały z Czarnymi 5:2 po dogrywce.

