Cztery zwycięstwa na starcie wiosny – marzec piłkarek Resovii

Czas czytania: 2 m.
5
(6)

W marcu piłkarki Resovii wznowiły rozgrywki Orlen 1. Ligi. Początek rundy wiosennej był bardzo udany dla zawodniczek Łukasza Chmury. Drużyna ze stolicy Podkarpacia odniosła cztery zwycięstwa. Dzięki tym wynikom plasuje się w czołówce tabeli.

Poprzednio o występach rzeszowskich piłkarek pisaliśmy przy okazji podsumowania listopadowych spotkań. Później nastąpiła przerwa w rozgrywkach, a powrót ligowych zmagań zaplanowano na marzec.

Pierwszy wiosenny mecz na zapleczu Orlen Ekstraligi Resovia rozegrała w dzień kobiet. Pokonała na wyjeździe LZS Juna-Trans Stare Oborzyska 2:0 po trafieniach Karoliny Bednarz i Katarzyny Jezioro. Warto odnotować ligowe debiuty młodych zawodniczek – grającej w wyjściowym składzie Hanny Stachoń oraz Moniki Dziekan, która weszła na boisko w końcówce.

Cel został zrealizowany w 100 procentach i z tego jestem bardzo zadowolony. Z gry również, ponieważ zawodniczki zrealizowały plan na mecz bezbłędnie. Zagraliśmy konsekwentnie i z dużą determinacją w defensywie, nie tracąc gola. Natomiast w ataku pokazaliśmy swoje atuty. Bramki zdobyliśmy po pięknych, szybkich akcjach. Cieszymy się ze zwycięstwa, ponieważ był to trudny mecz – powiedział klubowym mediom trener Łukasz Chmura.   

Popis przed własną publicznością

Sześć dni później Rzeszowianki pierwszy raz w rundzie wiosennej zaprezentowały się na swoim boisku. Sprawiły dużą radość całkiem licznej publiczności zgromadzonej przy Wyspiańskiego, bardzo pewnie ogrywając drużynę UKS 3 Fakro Jelna.

Do siatki znów trafiła Jezioro, z goli cieszyły się również Milena Michałek, Katarzyna Czyż i Weronika Wasilewska. Dla ostatniej z wymienionych był to debiut w rozgrywkach Orlen 1. Ligi. Dodajmy, że ze świetnej strony pokazała się wspomniana wcześniej Bednarz. Kapitan Resovii miała udział we wszystkich golach.

0b477237 b7ea 48af 9111 e8f47e5d26f1
Fot. Grzegorz Zimny

Przyjezdne stać było jedynie na zdobytą w końcówce pierwszej połowy kontaktową bramkę z rzutu karnego. Po przerwie gospodynie dołożyły dwa gole i ostatecznie wygrały 4:1, udowadniając, że zamierzają gonić ścisłą czołówkę.

Wygrana w stolicy

W kolejnym spotkaniu Resovia rywalizowała na wyjeździe z KKP Warszawa. Do przerwy drużyna z Podkarpacia prowadziła 2:0 po golach Stachoń i Bednarz. Stołeczny zespół próbował jednak walczyć i w drugiej połowie zdobył kontaktową bramkę.

Rzeszowianki odzyskały dwubramkowy zapas dzięki Gabrieli Kusior. W doliczonym czasie miejscowe znów zbliżyły się na jedno trafienie, ale na więcej zabrakło im czasu. Resovia wygrała 3:2, a radości z trzeciego z rzędu triumfu nie ukrywał jej szkoleniowiec:

Cieszymy się z kolejnego w pełni zasłużonego zwycięstwa, ale wywalczonego po trudnym spotkaniu. Nasz zespół rozwija się z dnia na dzień i to widać. W kolejnym meczu postaramy się podtrzymać dobrą formę i odnieść zwycięstwo.  

Triumf w blasku jupiterów

Godzina 20:45 to w piłkarskim świecie pora symboliczna. Kiedyś właśnie o tej godzinie rozgrywane były mecze Ligi Mistrzów. Obecnie większość z nich rozpoczyna się kwadrans później, ale mimo to także dziś, gdy zegarki wskazują 20:45, kibice odruchowo dostają gęsiej skórki.

Dlatego 27 marca przy Wyspiańskiego można było poczuć namiastkę Ligi Mistrzów. Spotkanie Resovii z KKP Unią Lublin zostało wprawdzie rozegrane w piątek, a nie we wtorek ani w środę, ale pierwszy gwizdek wybrzmiał właśnie piętnaście minut przed 21.

Gospodynie w blasku jupiterów wygrały 2:1 po trafieniach Gabrieli Krawczyk i Mileny Michałek. Decydująca bramka padła w doliczonym czasie. Komplet zwycięstw w pierwszych czterech meczach rundy wiosennej to świetny bilans podopiecznych Łukasza Chmury. Taki początek drugiej części sezonu sprawia, że Resovia zajmuje piąte miejsce w tabeli, utrzymując kontakt z najlepszymi.

Jak bardzo podobał Ci się ten artykuł?

Średnia ocena 5 / 5. Licznik głosów 6

Nikt jeszcze nie ocenił tego artykułu. Bądź pierwszy!

Cieszymy się, że tekst Ci się spodobał

Sprawdź nasze social media - znajdziesz tam codzienną dawkę ciekawostek.

Przykro nam, że ten tekst Ci się nie spodobał

Chcemy, aby nasze teksty były możliwie najlepsze.

Napisz, co moglibyśmy poprawić.

Grzegorz Zimny
Grzegorz Zimny
Absolwent pedagogiki na Uniwersytecie Rzeszowskim. Fan historii sportu, ze szczególnym uwzględnieniem piłki nożnej. Pisał teksty dla portalu pubsport.pl. Od 2017 roku autor artykułów na portalu Retro Futbol, gdzie zajmuje się zarówno światową piłką nożną, jak i historiami z lokalnego, podkarpackiego podwórka, najbliższego sercu. Fan muzyki rockowej i książek.

Więcej tego autora

Najnowsze

Awans Wisły Kraków i mecze Stali Rzeszów – pierwszoligowe reminiscencje

Poprzedni większy tekst poświęcony występom piłkarzy Stali Rzeszów opublikowaliśmy przy okazji meczu tej drużyny z Ruchem Chorzów. Teraz przyszła pora na kolejny artykuł opowiadający...

Kamil Kuzera i jego pierwsze mecze w roli trenera Resovii

Piłkarze Resovii dobrze zaczęli rundę wiosenną Betclic 2. Ligi. Później przyszły jednak gorsze mecze i krótka trenerska kadencja Pawła Młynarczyka dobiegła końca. Zastąpił go...

„Jadymy Durś!”. Relacja z finału Pucharu Polski Górnik Zabrze – Raków Częstochowa

Z czym kojarzy się majówka kibicom polskiej piłki nożnej? Z jednym. Z finałem Pucharu Polski. Redakcja Retro Futbol nie zmarnowała takiej okazji. W niniejszym...