W 32. kolejce Betclic 2. Ligi rozegrane zostały derby Podkarpacia, w których Resovia mierzyła się ze Stalą Stalowa Wola. Obie drużyny walczą o utrzymanie na szczeblu centralnym, więc mecz miał dla nich ogromne znaczenie. Spotkanie dostarczyło sporych emocji, a ciekawie było nie tylko na boisku, ale również na trybunach. Na miejscu obecne było oczywiście Retro Futbol.
Zapowiadana we wstępie potyczka została rozegrana 15 maja. Pierwszy gwizdek sędziego wybrzmiał o godzinie 20, ale przedmeczową atmosferę czuło się zdecydowanie wcześniej. Kibice Resovii zorganizowali specjalny pochód ulicami miasta.
Przyjechała oczywiście też duża grupa fanów ze Stalowej Woli. Gdy dotarliśmy w okolice stadionu na nieco ponad godzinę przed rozpoczęciem meczu, na chodnikach porządku pilnowało wielu policjantów. Powietrze stawało się gęste od emocji.
Szalony początek
Od niedawna funkcję trenera Resovii pełni Kamil Kuzera. O jego pierwszych meczach w tej roli pisaliśmy tutaj. W Stali Stalowa Wola w obecnym sezonie również dochodziło do zmian na stanowisku szkoleniowca. Rozgrywki zaczął Marcin Płuska, w październiku zastąpił go Maciej Musiał, a pod koniec kwietnia stery przejął Dariusz Kantor.
Do spotkania derbowego gospodarze przystępowali po wyjazdowej porażce 1:2 z Unią Skierniewice, goście mieli zaś za sobą zwycięstwo 3:0 odniesione przed własną publicznością nad Sokołem Kleczew.
Tyle o przedmeczowym kontekście. Pora przejść do tego, co działo się na boisku. A jest o czym opowiadać, bo wydarzyło się wiele, zwłaszcza w pierwszych dziesięciu minutach. Resovia błyskawicznie wyszła na prowadzenie po trafieniu Mateo Javiera Ortiza. Chwilę później Patryk Zaucha był bliski wyrównania, ale spudłował, będąc kilka metrów od pustej bramki.

Zaraz potem Stal zdołała jednak zmienić wynik, a uczynił to Jakub Kendzia. Rzeszowianie mogli szybko odzyskać prowadzenie, ale szansy nie wykorzystał Bartosz Grasza. Do tego momentu kibice oglądali świetne widowisko okraszone znakomitym tempem. Później efektowność spadła i do końca pierwszej połowy nie działo się wiele.
Emocje w drugiej części
Druga połowa dostarczyła za to boiskowych wrażeń od początku do końca. Znów dobrze zaczęła Resovia, która objęła prowadzenie po golu Bartosza Ciszewskiego. Obie drużyny atakowały, ale to gospodarze byli bliżsi zdobycia kolejnej bramki. Na niecały kwadrans przed końcem mieli rzut karny. Szansę na podwyższenie wyniku otrzymał Mateusz Geniec, ale jego strzał obronił Mikołaj Smyłek.

Dosłownie po chwili był już remis. Tuż po zmarnowanej przez gospodarzy jedenastce wyrównał Mateusz Radecki. Zawodnicy Kamila Kuzery próbowali strzelić gola dającego zwycięstwo, ale wynik się nie zmienił. Rezultat 2:2 nie zadowalał drużyny z Rzeszowa. Zespół z hutniczego miasta również mógł odczuwać niedosyt, lecz gracze Dariusza Kantora są obecnie w lepszej sytuacji, gdyż zostaną dopisane im trzy punkty walkowerem za potyczkę z wycofanym z rozgrywek GKS Jastrzębie.
Jak już wspomniano, mecz Resovii ze Stalą Stalowa Wola był ciekawy również pod kątem kibicowskim. Na trybunach nie zabrakło pirotechniki odpalonej zarówno przez fanów gospodarzy, jak i sympatyków przyjezdnych. Atmosfera na stadionie była tego wieczoru bardzo gorąca i idealnie wpisywała się w derbowy nastrój.
Pomeczowe echa
Sporo przedstawicieli mediów pojawiło się na pomeczowej konferencji prasowej. Najpierw z dziennikarzami spotkał się Dariusz Kantor, który tak podsumował derbowe spotkanie w Rzeszowie:
Na pewno był to dla nas bardzo trudny mecz. Wiedzieliśmy, że Resovia jest napompowana przegranym meczem w Skierniewicach, gdzie pokazała się z bardzo dobrej strony, była intensywna i agresywna. Nie byliśmy zaskoczeni sposobem gry Resovii, ale intensywność biegania była wysoka i nie do końca potrafiliśmy sobie z tym poradzić.
Uważam, że pierwsza połowa była wyrównana. Mieliśmy dwustuprocentową sytuację Patryka Zauchy, Resovia też miała okazje. W drugiej połowie popełniliśmy sporo błędów i po jednym z nich Resovia zdobyła bramkę. Kolejny błąd skutkował rzutem karnym – świetnie wybronionym przez Mikołaja Smyłkę. To był moment przełomowy, bo tak naprawdę piłka to jest gra momentów.
Potrafiliśmy przecierpieć, bo cierpieliśmy przez 90 minut, ale dzięki charakterowi, zaangażowaniu i woli walki potrafiliśmy ten mecz wybronić, bo kilka sytuacji Resovia jeszcze sobie stworzyła. Finalnie ten punkt jest dla nas dobry. Nie będę czarował, że rozegraliśmy świetny mecz. Resovia narzuciła mocne tempo, my mieliśmy problem, żeby temu się przeciwstawić.
Później przy stoliku zasiadł Kamil Kuzera. Szkoleniowiec Resovii tak opisał swoje spostrzeżenia po końcowym gwizdku:
Na pewno mecz był godny atmosfery, która dziś panowała. Dało się bowiem odczuć atmosferę piłkarskiego święta i mecz sam w sobie również nie zawiódł. Piłka nożna to elementy jakościowe, momenty, w których trzeba wykazać się determinacją i odpowiedzialnością, skorzystać z wykreowanych sytuacji, na które ciężko się pracuje. Dziś zespół pracował bardzo ciężko, ale wspomnianych elementów i momentów jakościowych po prostu nam zabrakło.
Na dwie kolejki przed końcem sezonu Resovia zajmuje 13. miejsce w tabeli Betclic 2. Ligi. Pozycja ta oznacza grę w barażach o pozostanie na szczeblu centralnym. W ostatnich dwóch meczach – domowym z Podbeskidziem Bielsko-Biała i wyjazdowym z Wartą Poznań – drużyna Kamila Kuzery będzie więc walczyć o uniknięcie tej rywalizacji i bezpośrednie utrzymanie.
Stal Stalowa Wola jest na 12. lokacie i ma tyle samo punktów, co Resovia, ale jak już wspomniano, zostaną jej dopisane trzy oczka za nieodbyte starcie z GKS Jastrzębie. Zawodników Dariusza Kantora czeka jeszcze potyczka z Hutnikiem Kraków.
Awans Unii Skierniewice
W tej kolejce przepustkę do Betclic 1. Ligi wywalczyła Unia Skierniewice. Zespół prowadzony przez trenera Kamila Sochę pokonał na wyjeździe 3:1 rezerwy Łódzkiego Klubu Sportowego. Beniaminek jest rewelacją obecnego sezonu. Na pozycji lidera spędził przerwę zimową, a teraz zapewnił sobie drugi awans z rzędu.
To wielki sukces drużyny z województwa łódzkiego. Trwa jeszcze walka o drugie miejsce premiowane wejściem na zaplecze elity oraz o pozycje dające prawo występów w barażach. Ostatnie dwie kolejki Betclic 2. Ligi zapowiadają się więc bardzo ciekawie, a o końcowych rozstrzygnięciach napiszemy oczywiście na Retro Futbol.

