„Klub Sportowy Włókniarz Rakszawa. 70 lat historii” — recenzja

Czas czytania: 3 m.

Włókniarz Rakszawa nie jest z pewnością klubem, o którym słyszałby każdy kibic w Polsce. Drużyna  ma jednak wiernych sympatyków, którzy interesują się nie tylko jego bieżącymi wynikami, ale także historią klubu. Jedną z takich osób jest nasz redakcyjny kolega, Bartosz Bolesławski, który w krótkiej, ale treściwej monografii opisał dzieje Klubu Sportowego „Włókniarz” Rakszawa.

Recenzowana książka ukazała się w 2017 roku nakładem rzeszowskiego wydawnictwa Edytorial. Publikacja liczy 174 strony oraz dwunastostronicową kolorową wkładkę ze zdjęciami. Autor pochodzi z Rakszawy i jest nie tylko kibicem klubu, ale także jego byłym piłkarzem.

Książka podzielona jest na trzy rozdziały. W pierwszym z nich autor przedstawia dzieje klubu od powstania w 1947 roku do jubileuszu 60-lecia w 2007 roku. Po krótkim opisaniu początków piłkarstwa na Podkarpaciu autor przechodzi do zaprezentowania najwcześniejszych dziejów Włókniarza. Przeczytamy tutaj o działaniach organizacyjnych, próbach zdobycia piłkarskiego sprzętu czy budowie stadionu. Co ciekawe tereny pod budowę boiska przekazał klubowi proboszcz lokalnej parafii Podwyższenia Krzyża Świętego ksiądz Józef Krupa.

Autorowi udało się ustalić nazwiska niemal wszystkich piłkarzy, którzy w pierwszych latach funkcjonowania klubu reprezentowali jego barwy. Opisy poszczególnych meczów i okresów w dziejach klubu wzbogacone są o liczne anegdoty i smaczki, które towarzyszyły rozgrywanym spotkaniom. Warto przykładowo przytoczyć historię z sezonu 1979/1980. W ostatniej kolejce Włókniarz rywalizował na wyjeździe z Azalią Brzóza Królewska. Obie drużyny walczyły o awans. Gospodarze byli pewni awansu i zamówili na mecz lokalną orkiestrę. Goście z Rakszawy wygrali jednak 1:0 i popsuli święto miejscowej publiczności i piłkarzom.  W książce nie brakuje takich barwnych historii charakterystycznych dla lokalnych rozgrywek w niższych ligach.

Autor ze swadą opisuje najbardziej dramatyczne i pamiętne spotkania z opisywanego okresu. Cały pierwszy rozdział oparty jest w dużej mierze na dotychczasowych publikacjach dotyczących Włókniarza Rakszawa, ale wzbogacony jest o wspomnienia byłych piłkarzy, trenerów i działaczy.

Drugi rozdział książki to opis dziecięciu sezonów, począwszy od rozgrywek 2007/2008, a skończywszy na rozgrywkach 2016/2017. Tutaj autor poświęca wiele miejsca każdemu z omawianych sezonów. Bardzo cenną cechą tych opisów jest doskonała znajomość lokalnej społeczności — piłkarzy, działaczy, trenerów i wielu innych osób związanych z klubem. Warto docenić też wykorzystanie własnych wspomnień i obserwacji, które pozwoliło na nieraz niezwykle szczegółowe odtworzenie boiskowych wydarzeń.

Opisywany tutaj okres Włókniarz spędził balansując między klasą okręgową a klasą „A”. Przy każdym z sezonów Bartosz Bolesławski szczegółowo przedstawia okoliczności walki o awans lub o uniknięcie spadku. Nie pomija roszad personalnych na ławce trenerskiej, a także w składzie drużyny. Często zmiany w drużynie wynikały z pozasportowych okoliczności. Niektórzy piłkarze opuszczali drużynę ze względu na pracę w innej miejscowości, inni nie byli w stanie pogodzić życia rodzinnego z ligowym graniem.
Przede wszystkim jednak drugi rozdział to szereg świetnie opisanych historii dotyczących meczów rozgrywanych przez Włókniarza. Nawet osoby niezwiązane z Podkarpaciem mogą wczuć się w ligową rywalizację z Błękitem Żołynią czy Dynovią Dynów, czy zapamiętać kilkukrotnie wracającego do Włókniarza grającego trenera Piotra Górkę lub niezwykle bramkostrzelnego Mateusza Deca. Należy pamiętać, że to, co dla kibica z innej części Polski może wydawać się tylko lokalnym folklorem, dla mieszkańców mniejszych miejscowości jest śmiertelnie poważną rywalizacją sportową. Oczywiście dotyczy to nie tylko podkarpackiej okręgówki, i nawet nie tylko Polski, ale całego sportowego świata.

O tym, jak ważny był Włókniarz Rakszawa w życiu wielu osób, dowiadujemy się jeszcze dobitniej w trzecim, chyba najciekawszych, rozdziale. Ta część książki to wywiady przeprowadzone przez autora z ludźmi, którzy mieli w różnych latach wpływ na rakszawski klub. Przeczytamy tutaj rozmowy z Władysławem Sękiem, jednym z założycieli klubu, z Piotrem Zielińskim, wieloletnim działaczem i synem Zygmunta, świetnego piłkarza oraz z byłymi zawodnikami: Mieczysławem Kulką, Krzysztofem Lęcznarem, Piotrem Kuszajem, Krzysztofem Kusem i Januszem Waniowskim. Z każdej z tych osobistych historii można odnaleźć jakiś smaczek, coś, co dodawało kolorytu ligowej rzeczywistości.

Książka Bartosza Bolesławskiego jest szczególnie cenna dla kibiców z podkarpackiej Rakszawy, ale fani innych drużyn też mogą po nią sięgnąć – jest ona całkiem udanym przykładem tego, jak pisać o historii klubów z mniejszych miejscowości i jak sprawić, żeby lokalne historie nie odeszły w zapomnienie.

Przy okazji tej recenzji, chciałbym podziękować autorowi za otrzymany egzemplarz i osobistą dedykację.

NASZA OCENA: 7/10

JAKUB TARANTOWICZ

Nasz partner Sendsport przygotował dla Was zniżki! Książka Klub Sportowy „Włókniarz” Rakszawa. 70 lat historii oraz wiele innych tytułów taniej o co najmniej 10%.
Jakub Tarantowicz
Jakub Tarantowicz
Rocznik 1987. Kibic Łódzkiego Klubu Sportowego i Manchesteru United. Szczęśliwy mąż. Dumny tata dwóch córeczek. Z wykształcenia historyk. Od wielu lat pracownik księgarni historycznej w Łodzi

Więcej tego autora

Powiązane

Advertismentspot_img

Najnowsze

Edgar Davids i jego okulary

O jego okularach krążą legendy. Wybitny defensywny pomocnik i wielka legenda dzieciństwa. Panie i Panowie oto Edgar Davids.

Fabien Barthez – ekscentryk i szalony mistrz

W jednym momencie bronił spektakularnie, by w drugim puścić babola między nogami. Przypominamy o tym bramkarzu.

„1927. Ten pierwszy sezon ligowy. Wydanie II poszerzone” – recenzja

Recenzja drugiego, poszerzonego wydania pierwszego tomu z serii "Polska Liga Piłki Nożnej". Książka niezwykle dokładnie opisuje sezon 1927 - pierwszy, w którym funkcjonowała ogólnopolska liga piłki nożnej.