Lechia Lwów – ostatni, ale najstarsi

U progu wojny

Rok 1911 to także data powstania Związku Polskiej Piłki Nożnej we Lwowie. Problemem było zorganizowanie rozgrywek ze względu na rozbieżność poziomów między zespołami. W tamtych latach klubom przyznawano klasy (czynił to Austriacki Związek Footbalowy), a o tytuł mistrzowski mogły rywalizować jedynie zespoły klasy pierwszej. W Galicji tylko Cracovia mogła pochwalić się takim statusem, dlatego pozostałe kluby musiały wziąć udział w kwalifikacjach. Niestety Lechię uznano za zbyt słabą, aby mogła wziąć udział w takich zawodach.

Całkowicie nie zapomniano jednak o słabszych drużynach. Lechia wzięła udział w zawodach dla zespołów II klasy, przeszła nawet trzy rundy i dotarła do finału, by tam ulec drugiej drużynie Czarnych. Więcej szczęścia Lechia miała w 1914. W pokonanym polu zostawiła Rewerę Stanisławów, San Przemyśl i Spartę Lwów. Ostatni mecz, w Przemyślu rozegrała 28 czerwca 1914 roku. Tego samego dnia w Sarajewie Gawriło Princip zastrzelił arcyksięcia Franciszka Ferdynanda i jego żonę Zofię. Wkrótce rozpoczęła się I wojna światowa i rozgrywek nie kontynuowano.

Autorzy „Rozgrywek piłkarskich w Galicji” wśród czołowych piłkarzy Lechii okresu do I wojny światowej wymieniają m.in. Juliusza i Antoniego Dammów, Mariana Steifera, Mieczysława, Wiktora i Romana Tarnawskich czy też Tadeusza Kuchara (z tych „Kucharów”, rodzony brat Wacława).

Po I wojnie światowej

Władze klubowe Lechii reaktywowano jeszcze na kilka miesięcy przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości. Już 17 marca 1918 roku wybrano nowego prezesa. Został nim Ludwik Tyrowicz. W roku 1920 zastąpił go Stanisław Kruczkowski. Perspektywy dla Lechii wydawały się całkiem niezłe.

Władze klubu zdawały sobie sprawę, że ich klub nie jest aż tak popularny, jak Pogoń czy Czarni, ale cieszyły się z dużego napływu nowych członków. Jeśli wierzyć „Przeglądowi Sportowemu” szczególną wdzięczność wyrażano wobec Sokoła-Macierzy, który użyczał klubowi lokali i boiska.

Uczucia względem niedawnych dobroczyńców gwałtownie zmieniły się już w 1922 roku, kiedy to władze Sokoła-Macierzy wypowiedziały Lechii prawo korzystania z obiektów sportowych. Jak podkreśla Andrzej Gowarzewski, brak własnego boiska był dużym problemem dla Lechii.

Drużyna musiała tułać się po różnych lwowskich obiektach aż do oddania do użytku boiska na Łyczakowie, które w dodatku nie było ich wyłączną własnością. O sprawie miejsca do gry dla Lechii mówi także wspomniany tutaj wcześniej Maciej Lisicki:

„Lechia nie miała swojego boiska jako klub. Grała na boisku 40 pułku piechoty leżącym troszkę niżej koło Cmentarza Orląt na Łyczakowie, dzisiejszy „Szkolar”. Był to solidny klub I-ligowy na dzisiejsze czasy, nie zadomowił się wyżej przez brak kasy”

Mimo problemów z boiskiem Lechia już w 1922 zadebiutowała w klasie A Lwowskiego OZPN. Oprócz niej w grupie wystartowały Pogoń, Czarni, Polonia Przemyśl oraz Rewera Stanisławów.

Lechia zajęła trzecie miejsce, nie kwalifikując się tym samy o centralnych rozgrywek o mistrzostwo Polski. Przez kolejne dwa lata „lechiści” wypadli jeszcze gorzej dając się wyprzedzić nie tylko dwóm najsilniejszym lwowskim klubom, ale także Hasmonei i Polonii Przemyśl. W 1925 rozgrywki odwołano, a w kolejnych latach, także już po już utworzeniu I ligi (Lechii automatycznie ubyło dwóch groźnych rywali w postaci Pogoni Lwów i Czarnych) nadal klubowi powodziło się średnio.

Lata 1927-1928 to czas, gdy Lechia dawała się wyprzedzić takim zespołom jak WKS 6 Pułk Lotniczy Lwów, Pogoń Stryj czy Rewera Stanisławów. W 1929 r. klubowi udało się dotrzeć do finałowych rozgrywek eliminacyjnych, ale lepszy w ostatecznej rozgrywce okazał się ŁTSG Łódź.

Lechia Lwów 1922 rok. Źródło: “Lwowski Sport” na FB https://www.facebook.com/Lwowski-sport-347767555363419/

Autor: Jakub Tarantowicz

Rocznik 1987. Kibic Łódzkiego Klubu Sportowego i Manchesteru United. Szczęśliwy mąż. Dumny tata dwóch córeczek. Z wykształcenia historyk. Od wielu lat pracownik księgarni historycznej w Łodzi

Zobacz wszystkie wpisy autorstwa: Jakub Tarantowicz.