Pucharowa środa: Ostatni polski półfinał, czyli Legia Warszawa w Pucharze Zdobywców Pucharów 1990/1991

Honorowe pożegnanie

Na Old Trafford gra znów toczyła się pod dyktando gospodarzy. Zbigniew Robakiewicz ponownie miał sporo pracy. Skapitulował jednak tylko raz. W 23 minucie gry pokonał go Lee Sharpe. Stołeczni zdołali odpowiedzieć w drugiej połowie spotkania. Wojciech Kowalczyk urwał się Gary’emu Pallisterowi i dzięki doskonałemu przerzutowi Jacka Bąka wyszedł sam na sam z Sealeyem. 1:1 w Teatrze Marzeń i honorowe pożegnanie zdobywcy Pucharu Polski z europejskimi pucharami. Po meczu Legioniści chcieli się wymienić koszulkami z renomowanymi rywalami. Nie każdy z nich chciał jednak to zrobić.

Pamiętam taki obrazek, gdy schodziłem z boiska i na murawie pojawił się Alex Ferguson. Powiedział swoim zawodnikom, że mają się z nami wymienić koszulkami. To było coś niesamowitego, docenił naszą klasę.

Jacek Cyzio

Warto dodać, że gracze Wojskowych z powodu zawirowań regulaminowych musieli występować zarówno w dwumeczu z Sampdorią, jak i z Manchesterem United z zaklejonym logo sponsora na koszulkach.

Podopieczni Alexa Fergusona ostatecznie zwyciężyli w tamtej edycji Pucharu Zdobywców Pucharów. Trzy tygodnie później pokonali w Rotterdamie FC Barcelonę 2:1. Był to początek drogi usłanej trofeami, którą w następnych latach kroczył były opiekun Aberdeen i jego piłkarze. W 1993 roku po raz pierwszy od 26 lat Red Devils sięgnęli po mistrzostwo Anglii.

Legioniści w sezonie 1990/1991 zajęli w lidze polskiej dopiero dziewiąte miejsce. W finale Pucharu Polski musieli uznać wyższość GKS Katowice. Nadal zmagali się z problemami finansowymi. Cała ta otoczka sprawiła, że wynik wykręcony wówczas przez warszawski klub, był jeszcze bardziej zaskakujący. Gdy dodamy do tego, że przez kolejne niemal trzydzieści lat, żaden inny polski zespół nie zdołał powtórzyć tego wyczynu (i zapewne szybko nie powtórzy), to pozwoli nam to jeszcze bardziej docenić tamten pucharowy rajd Legii.

RAFAŁ GAŁĄZKA

Źródła