W ciągu pięciu dni siatkarki Developresu Rzeszów rozegrały dwa ważne mecze przed własną publicznością. Najpierw w ligowym klasyku zmierzyły się z dużo słabszym niż kiedyś Lotto Chemikiem Police. Następnie walczyły z niemieckim Palmbergiem Schwerin o pierwsze miejsce w grupie Ligi Mistrzyń. Na obu starciach gościło Retro Futbol.
Ostatni raz pisaliśmy na naszych łamach o Developresie niedawno – przy okazji domowego starcia w Champions League z francuskim Levallois Paris SC. W tamtym tekście odnotowaliśmy też ważne ligowe zwycięstwo Rzeszowianek nad PGE Budowlanymi Łódź. Od tego czasu zawodniczki Cesara Hernandeza Gonzaleza wygrywały bez straty seta na wyjazdach – w Tauron Lidze z Radomką, a na arenie europejskiej z bułgarską Maritsą Płowdiw.
Ligowy klasyk
O tym, że klasyk już zawsze będzie klasykiem (nawet jeśli nie jest hitem), pisaliśmy tutaj. Ligowe boje Developresu z Chemikiem trzeba zaliczyć do klasyków, mimo że drużyna z Polic nie odnosi na polskiej scenie siatkarskiej takich sukcesów, jak kiedyś.
Klub z województwa zachodniopomorskiego zdobył jedenaście tytułów mistrza Polski, z czego aż dziewięć w XXI wieku. Wiele razy stawał na drodze do złota rywalkom z Rzeszowa. Jeszcze w 2024 roku Policzanki okazały się najlepsze w ligowych rozgrywkach, pokonując w finale Rysice.
Chemika dopadły jednak problemy finansowe. Klub wyszedł na prostą, pozostał w elicie, choć nie jest już wymieniany w roli kandydatów do ligowego podium. W ostatni styczniowy wieczór 2026 roku faworytem na Podpromiu był więc Developres.
Pewna wygrana Rysic
Rzeszowska drużyna wywiązała się z roli, wygrywając bardzo pewnie pierwsze dwa sety. O ile w premierowej partii zawodniczki z Polic zdołały ugrać dwadzieścia punktów, o tyle w kolejnej nie miały najmniejszych szans, przegrywając 11:25.
W tym momencie mogło się wydawać, że miejscowe szybko zamkną zmagania. Trzecia część miała jednak niespodziewany przebieg. Policzanki uzyskały kilkupunktową przewagę, której nie oddały. Wygrywając 25:21, przedłużyły emocje.

Dzięki temu w hali dłużej zostali dwaj wybitni siatkarze. Mecz na żywo oglądali bowiem Stephane Antiga, który następnego dnia prowadził siatkarzy Bogdanki LUK Lublin w starciu z Asseco Resovią, a jeszcze w zeszłym sezonie sięgnął z Developresem po mistrzostwo Polski, oraz Sebastian Świderski, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej.
Obaj, podobnie jak blisko trzy tysiące kibiców, widzieli, jak w czwartym secie Developres znów prezentuje się lepiej od rywala i rezultatem 25:21 pieczętuje zdobycie trzech punktów, umacniając się na pierwszym miejscu w tabeli Tauron Ligi.
Mecz o awans
Cztery dni później rzeszowskie siatkarki rywalizowały z Palmbergiem Schwerin. Było to spotkanie ostatniej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzyń. Jego wynik decydował o tym, kto wygra grupę E. Na początku stycznia Rysice wygrały na wyjeździe z niemieckim rywalem po pięciosetowym boju.
Sytuacja w grupie ułożyła się tak, że naszej drużynie do zajęcia pierwszego miejsca, dającego bezpośredni awans do ćwierćfinału, wystarczyło wygranie dwóch setów. Gospodynie szybko rozstrzygnęły sprawy, choć pierwsza partia bardzo długo nie układała się po ich myśli. Wynikało to ze słabej gry. Przyjezdne prowadziły już nawet sześcioma punktami.
Mistrzynie Polski na szczęście się otrząsnęły i zdołały odwrócić losy seta. Wygrały 25:23 i już naprawdę niewiele dzieliło je od ponownego znalezienia się w najlepszej ósemce europejskich klubów.

Druga odsłona była wyrównana. Zespół znad Wisłoka znów zachował zimną krew w końcówce. Ostatecznie na koncie niemieckiej ekipy znalazło się 21 oczek. Dzięki temu Developres prowadził w meczu 2:0, co oznaczało, że mógł być pewien awansu. Na Podpromiu zapanowała więc wielka radość zarówno na trybunach, jak i na boisku, na którym po ostatniej piłce pojawiły się także rezerwowe, dołączając do koleżanek.
Trzeba było jeszcze rozegrać trzecią partię. Nie miała ona wielkiej historii. Toczyła się pod dyktando Rzeszowianek i zakończyła się ich wygraną 25:19. Tytuł MVP otrzymała Julita Piasecka.
Warto dodać, że w niemieckim zespole wystąpiła Leana Grozer, córka Georga Grozera, który w latach 2010-2012 występował w Asseco Resovii, zdobywając z nią między innymi mistrzostwo Polski. Matką siatkarki jest Polka. Młoda przyjmująca mówiła (cytat za rzeszowskim portalem SuperNowości24.pl):
Polska to miejsce, w którym czuję się bardzo dobrze. Chodziłam przez dwa lata w Rzeszowie do przedszkola i wtedy nauczyłam się polskiego, który znam także dzięki mamie. Jednak po tylu latach sporo już zapomniałam. Chociaż rozumiem prawie wszystko, to większe trudności mam z mówieniem. Po polsku komunikuję się głównie z babcią, która mieszka w Katowicach.
W ćwierćfinale Developres zmierzy się z Eczacibasi Stambuł. Faworytem będzie drużyna z Turcji. Dwumecz odbędzie się w marcu. Pierwsze spotkanie Rysice rozegrają na wyjeździe, areną rewanżu będzie zaś hala Podpromie.
Słaby sezon Tauron Ligi
Developres jest jedynym polskim klubem, który w tym sezonie wyszedł z grupy w Lidze Mistrzyń. W ostatniej kolejce rozgrywek wyjazdowe porażki ponosiły łódzkie drużyny. Siatkarki PGE Budowlanych nie ugrały nawet seta w starciu z Fenerbahce Stambuł, lecz zajęły trzecie miejsce w grupie, dzięki czemu zagrają w Pucharze CEV.
Zawodniczki ŁKS Commercecon, również 0:3, przegrały z kolei we włoskim Conegliano. Fazę grupową Champions League zakończyły bez punktu i pożegnały się z występami w Europie. Podobnie zresztą jak rywalizujące w Pucharze CEV Radomka i BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała. Radomianki przegrały z rumuńskim Voluntari, a Bielszczanki nie sprostały włoskiemu Chieri’76.
