Nietypowo wyglądające stadiony – krokodyl, kamieniołom i centrum handlowe

S tadion piłkarski – tę budowlę może sobie łatwo wyobrazić nawet osoba słabo znająca się na piłce. Murawa z piłkarzami i trybuny wypełnione kibicami to zupełnie nic niezwykłego. Sytuacja zmienia się jednak gdy mamy do czynienia z zupełnie nietypowo wyglądającym obiektem. Chodzi tu przede wszystkim o bryłę, ale również o niezwykłe umiejscowienie. Co powiecie na stadion w kształcie krokodyla czy też obiekt położony na dachu centrum handlowego lub w środku zatoki? Jeżeli odpowiednio pobudziliśmy Waszą ciekawość, to zapraszamy do zestawienia najbardziej nietypowo wyglądających stadionów.

Timsah Arena – turecki krokodyl

Naszą stadionową podróż zaczniemy od Timsah Arena, na którym swoje mecze rozgrywa turecki Bursaspor. Mieszczący 43 331 widzów obiekt powstał w 2015 roku. Każdy, kto pierwszy raz ujrzy ten stadion, musi uczciwie przyznać, że jest niesamowity. Z czego to wynika? Otóż Timsah Arena ma kształt olbrzymiego krokodyla. Skąd taka inspiracja architektów? “Timsah” w języku tureckim oznacza właśnie krokodyla. Ponadto piłkarze z Bursy posiadają przydomek “Zielonych Krokodyli”. Właśnie z tych powodów zrodził się tak spektakularny projekt. Chociaż wiele osób twierdzi, że wygląd stadionu jest kontrowersyjny, to bez dwóch zdać nie można odmówić mu oryginalności. Zewnętrzna powłoka składa się z membrany i szkła imitującego łuski. Wyjątkowe jest również wnętrze obiektu. Za bramkami znajdują się dwie masywne jednoosobowe trybuny, wschodnia posiada dwa poziomy, a główna trybuna na zachodzie trzy. Na szczycie stadionu znajduje się ponad 70 skyboxów. Chociaż część Turcji położona jest jeszcze w Europie, to ten kraj zawsze wydaje się nam bardzo egzotyczny. Ten klimat z pewnością oddaje również Timsah Arena.

Efektowny Timsah Arena – źródło: Sport Bible

Krokodyli stadion od środka – źródło: Youtube

Velký strahovský stadion – czeski olbrzym

Co prawda jest to już historyczny stadion, na którym nikt nie rozgrywa meczów, ale jego gabaryty mogą przyprawić o zawrót głowy. Velký strahovský stadion lub też po prostu Strachov położony jest w Pradze. Posiada płytę wielkości dziewięciu boisk piłkarskich, a trybuny mogły kiedyś pomieścić nawet 250 tysięcy widzów. Większym obiektem na świecie jest tylko tor w Indianapolis, który może ugościć 400 tysięcy osób. W czasach komunistycznych Strachov był idealnym miejscem na spartakiady, czyli masowe zawody sportowe bloku wschodniego.  W 1990 roku odbył się tam koncert Rolling Stones. To wydarzenie zgromadziło na stadionie 150 tysięcy ludzi. W tym momencie Strachov jest administrowany przez Spartę Praga w formie obiektu treningowego. Niestety rozmiary stadionu sprawiają, że jego modernizacja jest praktycznie niemożliwa. Nieopłacalne jest także jego zburzenie, tak więc można spodziewać się, że obiekt będzie po prostu dalej niszczał wraz z biegiem czasu.

Strachov widziany z góry – żródło: Pinterest
Kiedyś praski stadion gościł mnóstwo osób – źródło: Wikipedia

AT&T Stadium – amerykańskie arcydzieło

Przenieśmy się na chwilę za ocean. Oczywiście musimy na starcie uczciwie przyznać, że AT&T Stadium jest obiektem używanym głównie na mecze futbolu amerykańskiego, ale ze względu na to, że rozgrywane są tam także spotkania piłki nożnej, trafił on do naszego zestawienia. Gospodarzem obiektu położonego w Arlington w USA jest drużyna NFL – Dallas Cowboys. AT&T Stadium jest jednym z najdroższych obiektów sportowych, jakie kiedykolwiek zbudowano. Ostateczne koszty budowy wyniosły około 1,2 miliarda dolarów. Wszystkie osoby odwiedzające ten stadion przyznają, że każdy metr kwadratowy emanuje luksusem i innowacją. Powstały w 2009 roku obiekt może pomieścić 80 tysięcy widzów, a jego wysokość wynosi aż 91 metrów. Ze wschodu na zachód oparcie stadionu zapewniają dwa łuki rozpięte na długość 393 metrów. Widzowie mogą śledzić mecze także z olbrzymiego telebimu umieszczonego pod dachem. Powierzchnia ekranu ma ponad tysiąc metrów kwadratowych. Na uwagę zasługują również rozsuwane szklane ściany, które znajdują się za bramkami obiektu. Poprzez możliwość szybkiego dodania dodatkowych miejsc, wiele razy udało się przebić liczbę 100 tysięcy widzów. Dzięki temu AT&T Stadium mógł się chwalić mianem największego zadaszonego stadionu świata. Innym przykładem znakomitego amerykańskiego obiektu jest Lucas Oil Stadium położony w Indianapolis. Powstał on w 2008 roku, a jego pojemność wynosi 63 tysiące miejsc.

Kto nie chciałby odwiedzić AT&T Stadium? – źródło: Ticketmaster blog

Bryła stadionu Kowbojów z Dallas – źródło: Stadion Help

Lucas Oil Stadium – kolejna amerykańska perełka – źródło: RateYourSeats.com

Estádio Municipal de Braga – stadion wykuty w skale

Wracamy do Europy. W zestawieniu nietypowych stadionów nie mogło zabraknąć oczywiście Estádio Municipal de Braga. Chociaż gospodarz obiektu portugalski Sporting Braga nie jest europejskim gigantem, to jego obiekt przyciąga zawsze sporą uwagę. Stadion powstał w 2003 roku w miejscu kamieniołomu znajdującego się nad miastem. Data oczywiście jasno wskazuje, że obiekt miał być przeznaczony na EURO 2004. Dlaczego warto go zobaczyć? Estádio Municipal de Braga jest harmonijnie wkomponowany w krajobraz. Stadion położony jest na zboczach Monte Crasto, z widokiem na dolinę rzeki Cávado. Za obiema bramkami nie ujrzymy trybun, tylko piękne naturalne widoki utworzone przez zbocza wzgórza. Punkt widokowy na otaczający krajobraz nadaje stadionowi wspaniały efekt scenograficzny. Jedynie trybuny boczne oraz dach wydają się być efektem pracy architekta Eduardo Souto Moura. Resztę dopełniła matka natura. Na tym niezwykłym stadionie może zasiąść 30 154 widzów.

Panorama stadionu Bragi – źródło: urlaubsguru.de

Stadion wykuty w skale – źródło: Portugal

Stadion Event Place (Stadion Voždovac) – najpierw na zakupy, a potem na mecz

Nieco ponad 5 tysięcy miejsc na trybunach i mało znany gospodarz serbski FK Voždovac – po zapoznaniu się z tymi dwoma faktami zapytacie pewnie, czy Stadion Event Place powinien w ogóle znaleźć w tym zestawieniu. Otóż tak, ponieważ znajduje się on na… piątej kondygnacji centrum handlowego! Obiekt powstał na miejscu swojego starego poprzednika, który rozebrano w 2010 roku. Budowa centrum handlowego ruszyła już rok później, a otwarcie nastąpiło w 2012 roku. Jest ono największym tego typu miejscem w starej części Belgradu.  Dwa pierwsze poziomy stanowią podziemne parkingi, na których zmieścić się może 800 samochodów.  Na kolejnych dwóch piętrach znajduje się pasaż handlowy, który wykorzystywany jest przez najsłynniejsze światowe i lokalne marki modowe, kawiarnie, restauracje i różne inne tego typu miejsca. Na piątej kondygnacji znajdziemy trybuny i boisko z syntetyczną trawą. Inwestorzy uważają, że projekt i kształt stadionu zapewniają idealne warunki do imprez sportowych i „doskonałe wrażenia dla widzów”. Centrum handlowe i stadion mogą funkcjonować równocześnie bez przeszkód dzięki dwóm zupełnie innym wejściom. Całość obejmuje powierzchnię 75 tysięcy metrów kwadratowych.

Stadion Event Place – źródło: StadiumDB.com

Widok na centrum handlowe – źródło: StadionTour.at

King Fahd International Stadium – “Perła” Arabii Saudyjskiej

Teraz czas na podróż do stolicy Arabii Saudyjskiej Rijadu. Znajdziemy tam zbudowany za 510 milionów dolarów King Fahd International Stadium, który określany jest jako “Perła”. Na trybunach obiektu, który ma jeden z największych dachów na świecie może zasiąść 67 tysięcy widzów. Właśnie wspomniane zadaszenie jest najbardziej charakterystyczną cechą tego stadionu. Utrzymywane jest ono na 24 masztach (każdy po 58 metrów wysokości), których nieregularny kształt ma przypominać namioty Beduinów. Uznaje się, że namioty tworzą razem wielki kwiat. Całość ma opowiadać o ogromie pustyni i pięknie praw fizycznych. Jest to stadion wielofunkcyjny, ale słynie najbardziej z meczów piłki nożnej. Swoje domowe spotkania rozgrywają tam Al-Shabab Riyadh, Al-Hilal Saudi FC i Al-Riyadh S.C. Co jednak ciekawe, żadna z tych trzech drużyn nie może oficjalnie nazywać się gospodarzem tego obiektu.  

Namioty Beduinów tworzące zadaszenie – źródło: Wikipedia

King Fahd International Stadium robi wrażenie – źródło: mariecalire.fr

Marina Bay Stadium – stadion, który nie jest stadionem

Z Arabii Saudyjskiej lecimy szybko do Singapuru. Marina Bay Stadium wzbudzi ciekawość nawet najbardziej wybrednych stadionowych obieżyświatów. Ciężko bowiem nie zwrócić uwagi na stadion, który… formalnie nie jest nawet stadionem. Mówimy bowiem o obiekcie, który znajduje się na platformie umiejscowionej pośrodku zatoki Marina w Singapurze. Powstał on w 2007 roku i posiada tylko jedną trybunę, która może pomieścić 30 tysięcy widzów. Pierwotnie zakładano, że w tym miejscu swoje mecze rozgrywać będzie drużyna narodowa Singapuru. Marzenia nie znalazły jednak odzwierciedlenia w rzeczywistości. Na Marina Bay Stadium rozgrywane były tylko spotkania amatorskich drużyn. Obiekt był głównie miejscem koncertów i innych wydarzeń publicznych.

Marina Bay Stadium – źródło: Football Tripper

Koncert na pływającym stadionie w Singapurze – źródło: SkyscraperCity

Ottmar Hitzfeld Stadium – najwyżej w Europie

Czas zmienić klimaty na Gspon – małą szwajcarską wieś w Alpach. Tamtejsza amatorska drużyna FC Gspon nie ma niestety łatwego życia, ponieważ na swój stadion musi dojeżdżać kolejką górską. Ottmar Hitzfeld Stadium jest bowiem najwyżej położonym stadionem w Europie. Obiekt znajduje się na wysokości aż dwóch tysięcy metrów. Powstał on na jedynym dostępnym płaskim kawałku ziemi, który nie był wystarczająco duży, aby pomieścić pełnowymiarowe pole do gry, więc FC Gspon gra na boisku 3/4 skali. Ze względu na warunki nie było tam szans na naturalną murawę, co wiąże się z koniecznością używania sztucznej nawierzchni. Stadion nie posiada trybun, tak więc mecze lokalnej drużyny oglądają zapewne tylko najbardziej zagorzali kibice zgromadzeni wokół murawy. Pomimo piłkochwytów zawodnicy FC Gspon przyznają, że stracili już bardzo dużo piłek. Pozostają jednak optymistami i mają nadzieję, że kiedyś będą znani nie tylko ze swojego unikalnie położonego obiektu. Patrząc na zdjęcia trzeba uczciwie przyznać, że sceneria rzeczywiście zapiera dech w piersiach.

Takie widoki zapierają dech w piersiach – źródło: Wired

“Gra na najwyższym poziomie” – źródło: Wired

Mmabatho Stadium – afrykański dziwoląg

Na koniec przenieśmy się do Afryki. Znajdujący się w Mahikeng (RPA) Mmabatho Stadium to istna futbolowa atrakcja. Posiada on 59 tysięcy miejsc na trybunach, ale nie ma stałego najemcy. Używany jest najczęściej przez drużynę lokalnego Uniwersytetu w formie ośrodka treningowego. Chociaż to piąta największa arena kraju, to nie gościła mundialu w 2010 roku. To, co czyni Mmabatho Stadium wyjątkowym to jego osobliwa konstrukcja. Widzowie muszą siedzieć w dziwnie ustawionych trybunach, które niekoniecznie ukazują to, co dzieje się aktualnie na boisku. Poprzez przedziwną geometrię poszczególnych sektorów architekci chcieli z pewnością nadać stadionowi abstrakcyjny charakter. Należy przyznać, że udało im się to w stu procentach. Mmabatho Stadium jest obiektem wielofunkcyjnym. Oprócz meczów piłki nożnej mają tu również miejsce koncerty, zabawy karnawałowe i inne tego typu wydarzenia.

Mmabatho Stadium – źródło: StadiumDB.com

Takich trybun nie znajdziecie nigdzie indziej – źródło: StadiumDB.com

Nie wiem jak wy, ale ja z pewnością chciałbym zobaczyć na żywo wszystkie stadiony zaprezentowane w tym zestawieniu. Oglądając najczęściej mecze na “normalnych” obiektach często nie mamy nawet pojęcia jak bardzo kreatywni byli niektórzy architekci. Wyobraźnia to bardzo potężna broń, którą znakomicie można wykorzystać właśnie przy tworzeniu piłkarskich stadionów.

MATEUSZ SZTUKOWSKI


#wspieramretro
O Mateusz Sztukowski 19 artykułów
Fanatyk Juventusu i wielki pasjonat włoskiego futbolu. Na gruncie polskim wierny kibic Jagielloni Białystok. W wolnych chwilach lubi oddawać się bieganiu, nauce języków obcych i słuchaniu muzyki. Z wykształcenia historyk, który od zawsze stawiał na pierwszym miejscu wszystko co wiązało się z historią piłki nożnej.