Peru – Austria i skandal na igrzyskach w Berlinie

Peru – Austria

Igrzyska olimpijskie w Berlinie były wyjątkowe z kilku powodów. Pierwszy raz zapalono znicz od przyniesionego z Grecji ognia olimpijskiego, a wydarzenia ze sportowych aren po raz pierwszy transmitowano w telewizji. Po raz pierwszy też sport olimpijski stał się tak ważnym narzędziem w rękach polityki, a wielu omamionych hitlerowską propagandą Niemców spodziewało się triumfu aryjskiej rasy panów nad resztą świata. Nie brakowało również kontrowersji. Jedne z największych towarzyszyły turniejowi piłkarskiemu i ćwierćfinałowemu spotkaniu Peru – Austria. Mimo że na boisku wyraźnie lepsi byli Peruwiańczycy, to do gier o medale przeszli Austriacy.

KLIKNIJ I DOŁĄCZ DO NASZEJ GRUPY NA FACEBOOKU

Lata trzydzieste XX wieku to czas, w którym Peru dysponowało naprawdę utalentowanym piłkarskim pokoleniem. Narodowa reprezentacja wzięła udział w premierowym turnieju o mistrzostwo świata i choć nie wyszła z grupy, to na urugwajskiej publiczności zrobiła spore wrażenie swoimi umiejętnościami. W Berlinie Peruwiańczycy byli jednymi przedstawicielami południowoamerykańskiego futbolu.

Dla sporej grupy z nich nie była to jednak pierwsza wizyta w Europie. We wrześniu 1933 r. na europejskie tournée wybrał się zespół określany jako Combinado del Pacífico. Drużyna ta była złożona z graczy klubów Universitario de Deportes, Alianza Lima i Atlético Chalaco z Peru oraz z chilijskiego Colo-Colo. Wielu spośród zawodników miało za sobą występy w narodowych reprezentacjach. W Europie bawili aż do lutego 1934 r. i rozegrali w ciągu tych kilku miesięcy grubo ponad trzydzieści spotkań. Odwiedzili m.in. Irlandię, Szkocję, Anglię, Holandię, Czechosłowację, Niemcy, Francję czy Hiszpanię.

Organizacja całej wyprawy pozostawiała wszakże trochę do życzenia i niejednokrotnie zdarzało się, że zawodnicy musieli rozgrywać mecze dzień po dniu. Wyniki były różne, zdarzały się dotkliwe porażki, ale i wysokie zwycięstwa. Ogólnie jednak Peruwiańczycy zostawili po sobie całkiem dobre wrażenie. Najbardziej w pamięć europejskim kibicom zapadły strzeleckie popisy Teodoro Lolo Fernándeza, który według niektórych źródeł miał strzelić podczas całego tournée aż 48 bramek. Obok niego największymi gwiazdami zespołu byli kierujący defensywą jego brat Arturo Fernández, bramkarz Juan Mago Valdivieso i grający w napadzie Alejandro Manguera Villanueva.

To oni stanowili trzon peruwiańskiej ekipy na rozgrywanych w 1935 r. mistrzostwach Ameryki Południowej. Turniej zorganizowano w Limie, żeby uczcić w ten sposób 400-lecie miasta. Wzięły w nim udział ledwie cztery ekipy. Oprócz gospodarzy były to Urugwaj, Argentyna i Chile. Ze startu wycofały się wcześniej Brazylia, Boliwia i Paragwaj. Najlepsi okazali się Urugwajczycy, którzy wygrali wszystkie mecze. Druga lokata przypadła Argentynie, a trzecia Peru. Mistrz zyskiwał prawo startu w berlińskich igrzyskach, ale zarówno Urugwaj, jak i Argentyna z powodów ekonomicznych zrezygnowały z udziału w olimpijskim turnieju. Zdecydowano więc, że reprezentantem Ameryki Południowej w Berlinie będzie reprezentacja Peru.

To nie koniec tekstu! Przejdź na następną stronę i czytaj dalej…