Peru – Austria i skandal na igrzyskach w Berlinie

Peru – Austria

Ćwierćfinałowy pojedynek Peru – Austria zaplanowano 8 sierpnia na stadionie berlińskiej Herthy. Peruwiańczycy po pewnym zwycięstwie nad Finlandią w oczach wielu ekspertów stali się jednymi z głównych faworytów do końcowego triumfu. Austria była niedoceniania i traktowana nieco lekceważąco. Mało kto wierzył, że ambitni amatorzy będą w stanie nawiązać równorzędną walkę z południowoamerykańskimi wirtuozami.

Jednak ku zaskoczeniu zarówno ekspertów, jak i kibiców, to właśnie Austriacy lepiej zaczęli spotkanie. Grali odważnie i chcieli pokazać się z jak najlepszej strony. W 23. minucie meczu wyszli na prowadzenie po trafieniu Waltera Werginza. Kilkanaście minut później Juan Valdivieso po raz drugi musiał wyciągać piłkę z siatki. Tym razem pokonał go Klement Steinmetz. Do końca pierwszej połowy pozostawało wtedy osiem minut, ale przez ten czas żadna z ekip nie była w stanie stworzyć zagrożenia pod bramką rywali.

Peru – Austria Valdivieso
Interwencja peruwiańskiego bramkarza Juana Valdivieso;
źródło: Wikimedia Commons

Sytuacja zmieniła się po zmianie stron. Początkowo walka toczyła się w środkowej strefie boiska, ale wkrótce Peruwiańczycy ostro wzięli się za odrabianie strat i na bramkę Austrii sunął atak za atakiem. Nie przynosiło to jednak spodziewanych efektów, bo brakowało skuteczności. Po godzinie gry boisko wskutek urazu musiał opuścić Austriak Adolf Laudon. Gazeta Freie Stimmen pisała później, że wcześniej piłkarz został kopnięty w brzuch.

Peru grało więc z przewagą jednego zawodnika i wkrótce tę przewagę udało im się wykorzystać. Na kwadrans przed końcem kontaktowego gola strzelił Jorge Campolo Alcalde. Niektóre źródła jednak, w tym nasz Ilustrowany Kuryer Codzienny, podają, że był to gol samobójczy, który padł w zamieszaniu pod austriacką bramką. Peru poszło za ciosem i już sześć minut później mogło cieszyć się z wyrównania. Po mocnym uderzeniu Lolo Fernándeza piłka odbiła się od poprzeczki, ale w pobliżu był Alejandro Villanueva, który natychmiast skierował futbolówkę do siatki. Mimo zaciekłych ataków Peruwiańczyków wynik 2:2 utrzymał się do końca drugiej połowy i norweski sędzia Thoralf Kristiansen zarządził dogrywkę.

To nie koniec tekstu! Przejdź na następną stronę i czytaj dalej…