Peru – Austria i skandal na igrzyskach w Berlinie

Jak było naprawdę?

Na tak postawione pytanie trudno dzisiaj jednoznacznie odpowiedzieć. Co zrozumiałe, inaczej te wydarzenia zapamiętano w Peru, a inaczej w Europie. W rozmaitych opracowaniach, książkach i artykułach pojawia się sporo wersji. Według jednej z nich norweski sędzia miał wyraźnie sprzyjać Austriakom, przez co nie uznał prawidłowo według Peruwiańczyków zdobytych bramek. Po strzeleniu czwartego gola stało się jednak już jasne, że to Peru wygra mecz. Rozradowani kibice mieli wbiec na boisko i wyściskać i wycałować swoich bohaterów. W powstałym zamieszaniu miał ucierpieć jeden z Austriaków. Według różnych wersji Anton Krenn został kopnięty lub mocno poturbowany i nie był w stanie kontynuować gry. Niektóre źródła podają też, że do wtargnięcia kibiców doszło po zdobyciu trzeciej bramki przez Peru.

Inna wersja jest trochę bardziej złożona. Według niej przed rozpoczęciem dogrywki gotowość do gry zgłosił kontuzjowany wcześniej Adolf Laudon. To miało rozzłościć zarówno piłkarzy, jak i rozgorączkowanych kibiców.

Zamieszanie i chaos, któremu dali się ponieść peruwiańscy kibice na trybunach, narastały. Można się było zastanawiać, co mogło doprowadzić Peruwiańczyków do tak ślepej furii. Dopiero stopniowo zrozumiano, że uwierzyli oni, że Austriacy wymienili kontuzjowanego Laudona na innego zawodnika, czego zabraniały reguły olimpijskiego turnieju piłki nożnej – pisano w Sport-Tagblatt.

Tę relację po części potwierdza też korespondent brytyjskiej Daily Sketch W. Capel Kirby. W opublikowanej w poniedziałek 10 sierpnia relacji pisał, że powrót kontuzjowanego Austriaka do gry wywołał wielkie protesty Peruwiańczyków. Twierdzili oni, że to nie Laudon, ale inny rezerwowy piłkarz. Wszyscy gracze stanęli na środku i kłócili się, żywo gestykulując. Warto jednak zaznaczyć, że Capel Kirby nie mógł być naocznym świadkiem tych wydarzeń, gdyż w tym samym czasie był na meczu Polski z Wielką Brytanią.

Jedną z bardziej przejmujących relacji opublikowano w gazecie Der Morgen. Według jej doniesień jednym z widzów na meczu był niemiecki sędzia Peco Bauwens. Miał on zostać obrażony przez peruwiańskich kibiców, kiedy próbował zaprowadzić jakiś porządek i zapanować nad sytuacją.

Kiedy egzotyczni piłkarze trafili w dogrywce, to setki ich zwolenników z Ameryki Południowej wtargnęły na plac gry i wszelkie pozory porządku zostały zniszczone. W trakcie dzikiej walki ciężko ranny został Austriak Krenn. Miejscowa publiczność gwałtownie protestowała przeciwko tego typu zabawie i można było usłyszeć okrzyki „wynocha z Europy!”. Nawet po zakończeniu meczu, który ostatecznie zakończył się wynikiem 4:2 dla Peru, kibice nadal demonstrowali – pisano w Der Morgen.

Bardzo prawdopodobne, że to właśnie na relacji Der Morgen oparł swoje sprawozdanie Capel Kirby.

Ponad tysiąc peruwiańskich kibiców, wrzeszczących, wyjących i wymachujących flagami, przeskoczyło barierki i wtargnęło na boisko. Austriaccy gracze byli kopani i bici. W pewnym momencie dr Bauwens zobaczył, jak jeden z Peruwiańczyków wsuwa rękę do kieszeni na biodrze, tak jakby chciał wyciągnąć broń. Dr Bauwens bez chwili wahania chwycił mężczyznę za gardło i nie pozwolił mu sięgnąć do kieszeni. Zanim jednak udało się go zneutralizować, doszło go gwałtownej walki – pisał Capel Kirby na łamach Daily Sketch.

To nie koniec tekstu! Przejdź na następną stronę i czytaj dalej…