Polacy wśród gwiazd: Manchester United

european-cup-winners-semi-final-manchester-united-v-legia-warsaw-1st-leg-630×420
Leszek Pisz oraz Neill Webb, podczas pierwszego meczu w Warszawie

Marzeniem każdego dzieciaka, który grał w piłkę z kumplami na podwórku, było zostanie piłkarzem. Najlepiej takim, który strzela bramki dla reprezentacji Polski i gra pierwsze skrzypce w znakomitym klubie na Zachodzie. Oczywiście przynależności klubowej mają zazdrościć wszyscy – od znajomych z dzieciństwa, po dziennikarzy sportowych i kolegów z boiska, którzy mogą pomarzyć o miejscu, w którym się znalazłeś.

Cóż, czasami wszystkiego mieć nie można. Można za to mierzyć się z najlepszymi na świecie. Znakomitą frazę umieścił w swojej książce Grzegorz Szamotulski: Z gdańskiego trzepaka dostałem się na te same boiska, na których grali Thierry Henry czy Ronaldinho.

Misją wszystkich redaktorów Retro Futbol jest utrwalanie w świadomości kibiców historii futbolu. I mamy ogromną nadzieję, że tą serią uda nam się zdobyć Wasz szacunek.

Do stworzenia tego, co teraz widzicie , natchnęła mnie sytuacja mająca miejsce całkiem niedawno.

Spotkałem się z moim dobrym znajomym – fanem futbolu. Przeskakując z tematu na temat, zaczęliśmy dyskusję na temat ŁKS-u Łódź i ogólnie o umierającym właśnie futbolu w mieście. Konkluzja – sztampa oczywista: no, tak nie może być!

– Ej, a wiesz, że Bogusław Wyparło grał na Old Trafford? M.in. Ryan Giggs zapakował mu bramkę…

– Ta, jasne….

Projekt powstał ku pamięci Polaków, którzy w ciężkich czasach ucisku dotknęli piłkarskiego nieba.

Cztery wizyty w Teatrze Marzeń

Cztery dwumecze – z czego jeden wygrany – konkretnie przez Widzewa Łódź. Oto bilans meczów klubów znad Wisły z wielkim Manchesterem United. Pozostałym: Górnikowi Zabrze, ŁKS-owi Łódź i Legii Warszawa się nie powiodło. Na pocieszenie kibice tej trójki mogą pocieszyć się faktem, że odpadli z późniejszym triumfatorem rozgrywek.

Chyba najbardziej żal ćwierćfinału Pucharu Europy z roku 1968, kiedy Górnik Zabrze był bliziutko wyeliminowania słynnych Czerwonych Diabłów prowadzonych wówczas przez Matta Busby’ego. Doskonałą sytuację do strzelenia bramki w pierwszym meczu na Old Trafford miał Włodzimierz Lubański. Jego strzał końcami palców wybronił Alex Stepney. Dwubramkowa porażka Zabrzan redukowała szansę Polaków do minimum. W rewanżu w Polsce Górnik wygrał 1:0 po bramce wcześniej wspomnianego Lubańskiego. Jednak dalej przeszedł Manchester United, a sytuacja niewykorzystana w pierwszym starciu przez Lubańskiego mogła być decydująca. Jeden z najlepszych polskich piłkarzy przyznaje, że pełen uznania wobec niego był sam Bobby Charlton, z którym Lubański utrzymywał kontakt przez lata.

Miłe wspomnienia ma też były legionista – Jacek Cyzio – półfinalista PZP z 1991 roku. Strzelec bramki na Łazienkowskiej tak o to wspomina to, co się wydarzyło:

„Tak znakomitej drużynie strzela się bramkę raz w życiu. Ze swojego wyczynu cieszyłem się tylko minutę. Zbyt długo celebrowaliśmy tego gola, bo po powrocie na własną połowę nie zdążyliśmy się ustawić na naszych pozycjach i Anglicy natychmiast to wykorzystali. Szkoda, przecież prowadziliśmy jeden do zera.”

Jeszcze w pierwszej połowie meczu na Łazienkowskiej z boiska wyleciał Marek Jóźwiak i szanse na korzystny wynik były praktycznie pogrzebane. Porażka 1:3 sprawiła, że do Anglii polscy piłkarze jechali po to, aby godnie pożegnać się z rozgrywkami. W meczu rewanżowym Legia zaprezentowała się nadspodziewanie dobrze, remisując 1:1. Wściekli takim obrotem sytuacji piłkarze Manchesteru United odmówili wymiany koszulkami. Zmusił ich do tego interweniujący w tej sprawie Alex Ferguson. Jedynie obrażony Brian Robson zbiegł do szatni.

Ferguson do Polski musiał pofatygować się dwukrotnie jako trener United. Był rok 1998, a ówczesny mistrz Polski – ŁKS Łódź w kwalifikacjach Ligi Mistrzów trafił właśnie na Czerwone Diabły. W dwumeczu Polacy oczywiście przegrali – 0:2. Pocieszające, że Manchester United strzelił polskiemu klubowi tylko dwie bramki w dwumeczu. Po awansie do Ligi Mistrzów wpakowali duńskiemu Brondby aż 11 goli, Barcelonie 5 mniej.

Bez nazwy-2

 

26.02.1968 – ćwierćfinał Pucharu Europy

Manchester United 2:0 Górnik Zabrze

Best 61’, Kidd 89’

Manchester United: Stepney – Dunne, Sadler, Crerand, Burns – Stiles, Charlton, Best, Kidd -Ryan, Aston. Trener: Busby

Górnik Zabrze: Kostka – Kuchta, Floreński, Oślizło, Łatocha – Deja, Wilczek, Szołtysik, Olek – Lubański, Matusiak. Trener: Kalocsai

Przegląd Sportowy:

„Na stadionie Old Trafford w Manchesterze wygrał w środę wieczorem zespół zdecydowanie lepszy. A jednak można powiedzieć, że przy odrobinie szczęścia Górnik nie był daleki od uzyskania korzystnego rezultatu. Wystarczyło, by Lubański lepiej wykorzystał swoje dwie sytuacje przy stanie 0:0.”

13.03.1968 – ćwierćfinał Pucharu Europy

Górnik Zabrze 1:0 Manchester United

Lubański 72’

Górnik Zabrze: Kostka – Kuchta, Floreński, Oślizło, Łatocha – Wilczek, Deja, Olek – Musiałek, Lubański, Lentner. Trener: Kalocsai

Manchester United: Stepney – Dunne, Sadler, Stiles, Burns – Crerand, Charlton, Fitzpatrick – Kidd, Best, Hard. Trener: Busby

Przegląd Sportowy:

„Do awansu zabrakło tylko jednej bramki, jednak nikt z 90 tysięcy widzów nie ma żalu do piłkarzy Górnika. Zwycięstwo zabrzan jest dużym sukcesem i to w podwójnym znaczeniu: sportowym i propagandowym. Sportowym, bo górnicy jako pierwsza drużyna pokonała słynną drużynę Matta Busby’ego w tym turnieju, a propagandowym, gdyż fachowcy i kibice z innych krajów przekonali się, że w Polsce potrafią grać w piłkę.”

17.09.1980 – I runda Pucharu UEFA

Manchester United 1:1 Widzew Łódź

McIlroy 4’ – Surlit 5’

Manchester United: Bailey – Nicholl (46’Duxbury), Jovanović, Buchan, Albiston – Grimes, McIlroy, Macari, Thomas – Coppel, Grenhoff. Trener: Sexton

Widzew Łódź: Młynarczyk – Plich, Żmuda, Grębosz, Możejko – Tłokiński, Boniek, Rozborski, Surlit – Pięta, Smolarek. Trener: Machciński

Przegląd Sportowy:

„W drugiej połowie przeważali gospodarze. Bywały momenty, że oblegali naszą bramkę jak w 1973 roku na Wembley reprezentacja Anglii w pamiętnym meczu. Bramka Krzysztofa Surlita z ponad 30 metrów w zgodnej opinii angielskich fachowców była najefektowniejszą ze wszystkich zdobytych w europejskich pucharach.”

01.10.1980 – I runda Pucharu UEFA

Widzew Łódź 0:0 Manchester United

Widzew Łódź: Młynarczyk – Plich, Grębosz, Żmuda, Możejko – Tłokiński, Boniek, Surlit, Rozborski – Pięta, Smolarek. Trener: Machciński

Manchester United: Bailey – Nicholl, Jovanović, Buchan (65’ Moran), Albiston – McIlroy, Grimes, Duxbury – Coppel, Jordan, Thomas. Trener: Sexton

Przegląd Sportowy:

„Manchester United złożył broń przed żelazną zaporą Widzewa (…) Łodzianie nie po raz pierwszy udowodnili, że lubią i potrafią skonfrontować swe umiejętności z rywalem hołdującym twardej, niemal bezkompromisowej rywalizacji na boisku”

10.04.1991 – półfinał Pucharu Zdobywców Pucharów

Leszek Pisz oraz Neill Webb, podczas pierwszego meczu w Warszawie
Leszek Pisz oraz Neill Webb, podczas pierwszego meczu w Warszawie

Legia Warszawa 1:3 Manchester United

Cyzio 37’ – McClair 37’, Hughes 73’, Bruce 68’

Legia Warszawa: Robakiewicz – Gmur (62’ Sazonowicz), Jóźwiak, Bąk – Pisz, Modzelewski, Czachowski, Czykier, Iwanicki – Kowalczyk, Cyzio. Trener: Stachurski

Manchester United: Sealey – Irwin, Pallister, Burce – Blackmore – McClair, Phelan (46’Donaghy), Ince, Webb. Trener: Ferguson

Przegląd Sportowy:

„Tylko 50 sekund trwała radość piłkarzy Legii z prowadzenia w meczu półfinałowym z Manchesterem. O całe 50 sekund za dużo. Radość bowiem zamieniła się w rozpacz”.

24.04.1991 – półfinał Pucharu Zdobywców Pucharów

Manchester United 1:1 Legia Warszawa

Sharpe 28’ – Kowalczyk 57’

Manchester United: Walsh – Irwin – Pallister, Bruce, Blackmore (70’ Donaghy) – Robson, Web, Phelan – McClair, Hughes, Sharpe. Trener: Ferguson

Legia Warszawa: Robakiewicz – Kubicki, Gmur, Czachowski, Bąk – Pisz, Czykier, Iwanicki, Sobczak (77’ Łatka) – Kowalczyk, Cyzio. Trener: Stachurski

Przegląd Sportowy:

„Dzień po swoich imieninach młodziutki Wojciech Kowalczyk sprawił sobie i drużynie piękny prezent. To właśnie on zdobył wyrównującą bramkę dla Legii. Dzięki temu Legia wywiozła z Manchesteru Cenny remis.”

 

lodz-a1 (1)
Zbigniew Wyciszkiewicz i Ryan Giggs podczas meczu ŁKS – United.

 

12.08.1998 – II runda eliminacji Ligi Mistrzów

Manchester United 2:0 ŁKS Łódź

Giggs 18’, Cole 81’

Manchester United: Schmeichel – G. Neville, Stam, Keane, Irwin – Beckham, Butt, Giggs, Johnsen – Scholes (82’ Solskjaer), Cole. Trener: Ferguson

ŁKS Łódź: Wyparło – Krysiak, Bendkowski, Pawlak – Darlinghton (85’ Jakubowski), Kos, Cebula, Niżnik (Rodrigo Carbone), Wyciszkiewicz – Wieszczycki, Żuberek (72’ Paszulewicz). Trenerzy: Dziuba i Polak

Przegląd Sportowy:

„Piłkarze Manchesteru mieli wielką przewagę nad ŁKS I wiele okazji do strzelenia goli, ale doskonale w bramce spisywał się Bogusław Wyparło, wygrywając m.in trzykrotne pojedynki z Andy’m Cole’m (pisownia oryginalna). Nie było więc aż tak źle, aż w końcówce Cole zemścił się za wcześniejsze niepowodzenia.”

26.08.1998 – II runda eliminacji Ligi Mistrzów

ŁKS Łódź 0:0 Manchester United

ŁKS Łódź: Wyparło – Krysiak, Bendkowski, Pawlak – Jakubowski (85’ Bugaj), Kos, Niżnik, Wyciszkiewicz, Lenart (82’ Płuciennik) – Wieszczycki, Żuberek (50’ Matys). Trenerzy: Dziuba i Polak

Manchester United: Schmeichel – Irwin, Johnsen, Stam, P. Neville – Beckham, Butt, Keane, Giggs (65’ Solskjaer) – Scholes, Cole. Trener: Ferguson

Przegląd Sportowy:

„Na cóż można było liczyć? Piłkarze trenerów Dziuby i Polaka, obawiając się kompromitacji i pogromu, ograniczali się tylko do rozpaczliwej obrony. Mecz rozpoczął się zgoła sensacyjne, bo Rafał Niżnik strzałem z dystansu omal nie pokonał Petera Schmeichela. Z każdą minutą impet gospodarzy niestety słabł.”

Bez nazwy-2
KAMIL ROGÓLSKI

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz