„Shot heard round the world”. 40 lat cierpienia

Początki CONCACAF

Niedługo po zakończeniu eliminacji do chilijskiego mundialu, 18 września 1961 roku w Mexico City, zapadła decyzja o połączeniu NAFC, zrzeszającej Kanadę, Meksyk i Stany Zjednoczone, oraz Confederación Centroamericana y del Caribe de Fútbol (CCCF), obejmującą Kostarykę, Kubę (wcześniej była w NAFC), Curaçao, Salwador, Gwatemalę, Haiti, Honduras, Nikaraguę, Panamę oraz Surinam. Nowy twór otrzymał nazwę CONCACAF (skrót od: Confederation of North, Central American and Caribbean Association Football).

W stolicy ustalono też zasady eliminacji do kolejnych mistrzostw świata. Ekipy z CONCACAF znów rozdzielono na trzy grupy, choć już nie trzymano się tak ściśle klucza geograficznego. Amerykanie jednak ponownie musieli na starcie zmierzyć się z Meksykiem. Skończyło się tak jak zwykle – El Tri przeszli do decydującej fazy kosztem USA i Hondurasu, a tam bez większych kłopotów poradzili sobie z Kostaryką i Jamajką. Mundial 1966 stanął przed nimi otworem.

Haitańska lekcja futbolu

Od października 1964 roku było wiadomo, że organizatorem mistrzostw świata w 1970 roku będzie Meksyk. Z tego tytułu El Tri uzyskali automatyczną kwalifikację do turnieju. Oznaczało to jednocześnie, że w stawce finalistów będzie jeszcze jedno miejsce dla drużyn ze strefy CONCACAF.

W pierwszej rundzie eliminacji na przeszkodzie Amerykanów stanęli reprezentanci Kanady i Bermudów. Mimo początkowych trudności (porażka z Kanadą), Jankesi wygrali swoją grupę.

W kolejnym etapie, będącym jednocześnie kwalifikacją do mistrzostw CONCACAF, na Amerykanów czekali już Haitańczycy. Dwumecz z Les Grenadiers był koszmarem dla graczy z kraju Wuja Sama. Piłkarze z Karaibów wygrali dwukrotnie. USA znów musiało obejść się smakiem.

Mistrzostwa w Meksyku ominęły też graczy z Haiti. A wszystko dlatego, że po pokonaniu Amerykanów trzeba było również ograć Salwador. Ta sztuka im się nie udała. Na turniej pojechali więc Salwadorczycy.

Kolejne porażki z sąsiadami

Następna szansa awansu na mundial pojawiła się na przełomie sierpnia i września 1972 roku. Wtedy rozpoczęły się eliminacje do mistrzostw CONCACAF 1973. Ale żeby zagrać w RFN, nie dość, że trzeba było przejść kwalifikacje do tego turnieju, to jeszcze należało go wygrać.

Amerykanie w eliminacjach do mistrzostw CONCACAF nie mieli zbyt wiele do powiedzenia. Znów obowiązywał ścisły klucz geograficzny, więc ich przeciwnikami w pierwszej fazie rywalizacji byli sąsiedzi z Meksyku i Kanady. W 4 meczach zdobyli tylko jeden punkt i zajęli ostatnie miejsce w grupie.

A przepustki do gry w RFN zdobyli ostatecznie Haitańczycy, którzy zwyciężyli w Mistrzostwach CONCACAF.  

Te same zasady eliminacji obowiązywały przed Mistrzostwami Świata 1978 i 1982. Reprezentanci USA w obu przypadkach już na pierwszym etapie okazywali się gorsi od swoich sąsiadów.