„Shot heard round the world”. 40 lat cierpienia

System nie kochał soccera

Piłka nożna, mimo całej otoczki związanej z NASL, przez wiele lat traktowana była w Stanach raczej jako ciekawostka. System zdecydowanie mocniej wspierał futbol amerykański, baseball, koszykówkę, hokej na lodzie, ewentualnie sporty indywidualne – lekkoatletykę, pływanie czy tenis. To właśnie, ćwicząc te dyscypliny, młodzi sportowcy mieli największe szanse na sławę i pieniądze. Nic dziwnego, że soccer przez długie lata nie mógł się przebić.

Systemu nie skruszyli nawet imigranci tak licznie przybywający do Stanów Zjednoczonych z krajów znacznie silniejszych piłkarsko. Ich drużyny, często skupiające w sobie przybyszów z tego samego państwa, interesowały jedynie niewielką garstkę fanów. Jednak dzięki takim zespołom jak Philadelphia Ukrainians, New York Hungaria, Maccabi Los Angeles, San Francisco Italian Athletic, New York Pancyprian-Freedoms czy New York Greek American Atlas soccer w pewnych okresach w ogóle był obecny pod niektórymi szerokościami geograficznymi.

Team America

W maju 1978 roku Amerykanie dowiedzieli się, że ich kraj, a konkretnie miasto Los Angeles, za 6 lat będzie gospodarzem igrzysk olimpijskich. W kraju oczekiwano ogromnego sukcesu organizacyjnego i sportowego. Sprawa była tym bardziej prestiżowa, że cztery lata wcześniej impreza gościła po drugiej stronie Żelaznej Kurtyny, w Związku Radzieckim.

Amerykanie mieli swoich faworytów do medali w większości dyscyplin, ale w rywalizacji piłkarskiej na olimpijski sukces za bardzo nie liczyli. Ale również na tym polu chcieli pokazać się z dobrej strony. Tymczasem powodów do optymizmu nie było. Jak wspomnieliśmy w latach 1981-83, reprezentacja praktycznie nie istniała. Dopiero na rok przed igrzyskami do kupy zaczął ją zbierać trener Alkis Panagoulias.

Trener Alkis Panagoulias

Jeszcze zanim Panagoulias przejął stery reprezentacji, szef NASL Howard Samuels wpadł na pomysł stworzenia drużyny składającej się tylko z Amerykanów, która mogłaby rywalizować w lidze, którą zarządzał.

W 1982 roku, gdy Samuels przedstawiał swój projekt, NASL znajdowało się w głębokim marazmie. Meczów ligi nie transmitowała żadna telewizja, liczba zespołów w niej występujących gwałtownie spadała, a frekwencja na trybunach była coraz gorsza.

Wszystko to składało się na kiepski wynik finansowy. Działacz miał nadzieję, że Team America stanie się panaceum na kryzys trapiący soccer. Po pierwsze ekipa – właśnie ze względu na to, że w składzie są sami Amerykanie – miała wzbudzić duże zainteresowanie fanów. Po drugie – rodzimi zawodnicy otrzymali możliwość regularnych występów, podczas gdy w innych zespołach często przegrywali rywalizację z obcokrajowcami. Po trzecie – była ona substytutem reprezentacji, która w tamtym czasie grała bardzo rzadko, a przecież zaistniała potrzeba przygotowania do Igrzysk.

Do udziału w Team America zaproszono 21 czołowych amerykańskich piłkarzy, m. in. Hernana „Chico” Borję, Grega Villę czy Borisa Bandova. Prowadzenie drużyny powierzono Panagouliasowi. Niestety, ani wynik sportowy, ani ekonomiczny nie był zadowalający, toteż zaledwie po roku ekipę wycofano z rozgrywek.

Drużyna Team America

Pierwszy raz

Mimo problemów na igrzyskach Amerykanie spisali się lepiej niż przyzwoicie. Co prawda nie udało im się wyjść z grupy, ale zwycięstwo z Kostaryką, minimalna porażka z Włochami i remis z Egiptem wstydu nie przyniosły.

Głównie dzięki igrzyskom i dobrej postawie zawodników soccer – przynajmniej na poziomie reprezentacyjnym – w Stanach Zjednoczonych odżył. Drużyna znów zaczęła grać regularnie. Jeszcze w tym samym roku Jankesom udało się awansować, po raz pierwszy w historii, do mistrzostw CONCACAF. Z obowiązku dziennikarskiego trzeba jednak podkreślić, że tym razem jedyną przeszkodą na ich drodze do turnieju były Antyle Holenderskie.

Na mistrzostwach CONCACAF, które były jednocześnie eliminacjami do mundialu 1986, Amerykanie nie pokazali się ze swojej najlepszej strony. Nie wyszli nawet z grupy. Turniej wygrali zaś Kanadyjczycy i znaleźli się w gronie finalistów światowego czempionatu.

Rok 1985, Torrance, California. Stany Zjednoczone walczą z Trynidadem i Tobago o awans do Mistrzostw Świata w Meksyku.