„Przewodnik Kibica MLS 2024” – recenzja

Czas czytania: 4 m.
4
(1)

Pod koniec lutego tego roku ukazał się kolejny już przewodnik po amerykańskiej lidze piłki nożnej. Autorami tego niezwykłego wydawnictwa są Katarzyna Przepiórka i kierowana przez nią redakcja portalu AmerykańskaPiłka.pl.

Wielokrotnie w swoich recenzjach powtarzałem, że jestem wielkim fanem inicjatyw oddolnych, tworzonych przez pasjonatów. Jednak po lekturze „Przewodnika Kibica MLS 2024” mam wątpliwości, czy wciąż można tu mówić o „oddolnej inicjatywie pasjonatów”. Oczywiście autorami są pasjonaci i tworzą to tylko dzięki własnej chęci, bez zleceń od kogokolwiek, ale jest to zrobione w formie i treści na tyle profesjonalnie, że aż trudno tutaj mówić o jakimś „chałupnictwie”.

Projekt przewodnika po MLS rozwija się od wielu lat. Pierwszy ukazał się w 2017 roku, ale tylko online, podobnie jak trzy następne (2018, 2019, 2020). W 2021 r. po raz pierwszy otrzymaliśmy wersję drukowaną, o czym zresztą pisałem na łamach naszego portalu. Pisałem też o „Przewodniku Kibica MLS 2022”, tylko ten z 2023 r. jakoś przegapiłem… Na szczęście przy okazji bieżącej publikacji była możliwość dokupienia archiwalnego magazynu z 2023 r.

Redaktor naczelną „Amerykańskiej Piłki” jest Katarzyna Przepiórka i ją właśnie trzeba uznać za szefową całego przedsięwzięcia. Wspierają ją mocno Bartosz Kiernicki i Jędrzej Witt oraz reszta osób działających w redakcji strony. Wszyscy udzielają się sporo w mediach społecznościowych na temat MLS, prezentują wiele trafnych komentarzy, ciekawostek – słowem, naprawdę trudno o większych specjalistów w temacie.

Przejdźmy już jednak do samej publikacji. Zazwyczaj na końcu piszę o walorach estetycznych, czyli szeroko pojętej grafice, ale tutaj jest to na tyle świetnie wykonane, że od razu rzuca się w oczy. Wszystkie grafiki w nowoczesnym stylu, zdjęcia umiejętnie wplecione w tekst, statystyki sporządzone w sposób przystępny i czytelny. Całość wygląda po prostu pięknie i aż chce się to brać do rąk.

Ale skoro „Przewodnik Kibica MLS 2024” wyląduje już w naszych rękach, to oprócz zachwycania się estetyką wydania, warto też cokolwiek poczytać! Zaczynamy od przedstawienia Redakcji i wyjaśnienia, czego i gdzie szukać. Potem mamy zwięzłe i konkretne podsumowanie sezonu 2023 w USA i Kanadzie. I w końcu coś, co najbardziej może zainteresować czytelników, na co dzień niekoniecznie zarywających noce, aby oglądać MLS – sylwetki wszystkich występujących tam w ostatnim czasie Polaków. Jest też historia Interu Miami, klubu wielkiego Leo Messiego. Warto dodać, że akurat ten artykuł jest dostępny tylko w wersji drukowanej, bo ogólnie przewodnik jest też dostępny w internecie.

Z artykułów o Polakach szczególnie przypadł mi do gustu ten o Bartoszu Sliszu:

Transfer do MLS i rozwój Bartosza Slisza w aspektach, w których są rezerwy i potencjał, otwiera przed nim zupełnie nowe możliwości. W końcu przenosiny do mocnego klubu w tej lidze przy regularnej i dobrej grze, pozwalają myśleć nie tylko o podbiciu swojej wartości w kontekście reprezentacji, ale przede wszystkim na międzynarodowym rynku. Atlanta United nie tylko wydaje rekordowe kwoty na zawodników (transfer Slisza za 3,5 miliona dolarów plasuje się poza czołową dziesiątką w kilkuletniej historii klubu), ale również potrafi ich sprzedać. Rekordem MLS jest sprzedaż Miguela Almirona z Atlanty United do Newcastle United (~26 milionów dolarów). Spore kwoty klub zainkasował też za Pity’ego Martineza (Al-Nassr), Luiza Araujo (Flamengo) czy Ezequiela Barco (River Plate). (s. 24)

Jeśli ktokolwiek zastanawiał się, po co czołowy zawodnik Legii Warszawa wyjechał do Ameryki i co to może oznaczać w kontekście jego dalszej kariery – w tekście Katarzyny Przepiórki znajdzie odpowiedzi na wszystkie nurtujące go pytania.

Oprócz merytoryki na najwyższym poziomie, znajdziemy też trochę rozrywki. Bo tak postrzegam rozdział „Szaty królów”, w którym wybrani eksperci wspominają swoje ulubione koszulki drużyn z MLS (w niektórych przypadkach nawet NASL!). Jest okazja niekiedy cofnąć się w czasie i powspominać różne kontrowersyjne propozycje amerykańskich projektantów odzieży sportowej.

Rozdział o koszulkach to swoisty przerywnik przed „esencją” każdego przewodnika, czyli statystykami i dokładnym opisem każdej drużyny. Na wielki plus zostawienie przez autorów miejsca na wpisywanie wyników meczów w terminarzu i pusta tabelka na wpisanie ostatecznej klasyfikacji po sezonie zasadniczym. Jest to dobra i wypróbowana tradycja wszelkich profesjonalnych przewodników po danej sportowej imprezie.

A potem mamy dokładnie cztery strony na każdą drużynę występującą w MLS. Są tam informacje statystyczne o każdym klubie, sylwetki gwiazd, trenera, wypowiedzi ekspertów z Ameryki, a także coś, co lubię niezmiernie: ciekawostka związana z miastem lub klubem. Wrzuciłbym tylko jeden kamyczek do ogródka autorów – brakuje mi takiej najzwyklejszej tabelki z wymienieniem całej kadry zespołu, z podziałem na pozycje, zawierającej w skrócie podstawowe informacje o zawodniku (wiek, przebieg dotychczasowej kariery, narodowość, ewentualne występy w reprezentacji kraju itp.). Można zamówić drukowany dodatek z kadrami 2024 (z czego nieopatrznie nie skorzystałem), ale to jednak już inna publikacja… Na ostatniej stronie mamy jeszcze trochę „naj wszechczasów”, tj. najlepsi strzelcy, asystenci i najwięcej występów w historii MLS.

Łącznie otrzymujemy 170 stron kapitalnej opowieści o futbolu (soccerze właściwie) za oceanem. Można to oczywiście czytać „od deski do deski”, co ja zazwyczaj robię, ale warto też sięgać co jakiś czas po artykuły związane z konkretnym klubem czy zawodnikiem. Bo nie sposób wszystkiego spamiętać od razu, ale jeśli jakiś piłkarz zabłyśnie w MLS, na pewno będzie można znaleźć coś o nim w publikacji Katarzyny Przepiórki i jej ekipy.

Wspominałem już o tym, że szata graficzna magazynu prezentuje się znakomicie, ale to nie wszystkie „fajerwerki”, jakie przygotowali dla nas autorzy. W ofercie są również wlepki, kubki, magnesy na lodówkę, karty, szalik itd. Gdyby ktoś się zdecydował na pakiet najdroższy, zostałby niemal zasypany gadżetami „Amerykańskiej Piłki”. I jest to też coś, o czym pisałem na początku – trudno mówić o „oddolnej inicjatywie pasjonatów”, skoro cała machina promocyjna pracuje lepiej niż w niejednej korporacji. Przewodnik jest głównym, ale jednym z wielu elementów popularyzacji soccera przez redakcję „Amerykańskiej Piłki”.

NASZA OCENA: 9/10

Przewodnik Kibica MLS 2024” to kolejna kapitalna publikacja zespołu pasjonatów piłki nożnej w USA i Kanadzie. Redaktorzy „Amerykańskiej Piłki” posiadają przeogromną wiedzę, którą świetnie przelewają na papier (czy też szeroko rozumiany internet), wciąż się rozwijają i poszerzają swoją ofertę, prezentując przy tym przemyślaną politykę promocyjną. Jestem fanem tej inicjatywy od kilku lat i to się raczej szybko nie zmieni! Wam oczywiście też polecam bardzo gorąco!

BARTOSZ BOLESŁAWSKI

Jak bardzo podobał Ci się ten artykuł?

Średnia ocena 4 / 5. Licznik głosów 1

Nikt jeszcze nie ocenił tego artykułu. Bądź pierwszy!

Cieszymy się, że tekst Ci się spodobał

Sprawdź nasze social media - znajdziesz tam codzienną dawkę ciekawostek.

Przykro nam, że ten tekst Ci się nie spodobał

Chcemy, aby nasze teksty były możliwie najlepsze.

Napisz, co moglibyśmy poprawić.

Bartosz Bolesławski
Bartosz Bolesławski
Psychofan i zaoczny bramkarz KS Włókniarz Rakszawa. Miłośnik niesamowitych historii futbolowych, jak mistrzostwo Europy Greków w 2004 r. Zwolennik tezy, że piłka nożna to najpoważniejsza spośród tych niepoważnych rzeczy na świecie.

Więcej tego autora

Najnowsze

Futbol na dachu szkoły. SMS Resovia realizuje wyjątkową inicjatywę

Niezwykłą inicjatywę podjęła Szkoła Mistrzostwa Sportowego Resovia. Na dachu budynku już wkrótce powstanie boisko piłkarskie. Perspektywa gry w piłkę w takim miejscu z pewnością...

Złote lata koszykówki w Pruszkowie: Kiedy miasto żyło basketem (lata 90. i 2000.)

Kto w latach dziewięćdziesiątych i na początku dwutysięcznych choć raz przyjechał w weekend do Pruszkowa, ten wie, że to miasto pachniało wtedy czymś zupełnie...

Niebiescy znów wygrywają nad Wisłokiem – reminiscencje po meczu Stali Rzeszów z Ruchem Chorzów

Stal Rzeszów ostatni raz wygrała z Ruchem Chorzów 25 maja 1967 roku. Zwyciężyła wówczas 2:0 po golach Zygmunta Marciniaka i Jana Domarskiego. Od tego...